Jump to content
Dogomania

niechorzynka

Members
  • Content Count

    160
  • Joined

  • Last visited

About niechorzynka

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 10/13/1986

Converted

  • Location
    Wrocław
  • Occupation
    hotelarz :)
  1. nie sądziłam że taka dyskusja się rozwiąże... powiem tak...zgłosiłam sie do behawiorysty (z innym problemem) i uzyskałam odpowiedź że stosując haltic nie jestem "tyrane", owszem - nie jest to metoda szkoleniowa tylko korygująca, ale nie jest metodą bezduszną, pod warunkiem odpowiedniego jej stosowania... za raz pewnie usłyszę że jest to g...a nie behawiorysta więc uprzedze komentarze, że nazwisko tej osoby było na forum ogromnie polecane (z resztą w środowisku weterynaryjnym również dość znane i szanowane jak sie dowiedziałam), i zgadzam się...Pani przemiła i kochająca zwierzęta...a tak na podsumowanie wbrew wszystkim tu opiniom kantar zadziałał więc stopniowo go odkładam, bo Miśka coraz mniej ciągnie jak zapinam ją na normalną obroże...więc życzę dalszej zjadliwości w bronieniu swoich poglądów, ja nadal jednak chyba zostane przy swoich chociaż pytając Panią "doktor" o stosowanie katara miałam "duszę na ramieniu" po tym co przeczytałam od wszystkich zyczliwych z forum...jednak zaufałam osobie która ma większe (nie obrażając nikogo i nikomu nie ujmując) pojęcie o wychowaniu zwierzątek...
  2. [quote name='Adamant']To znaczy że obroża jest zasilana baterią (taką jak w zegarku) i w momencie gdy pies zaczyna szczekać następują impulsy - prądem. Pies czuje łaskotanie/drapanie/ kłucie i nie szczeka ;) lub zaczyna wyć próbując zdjąć :mad: [url]http://www.elektrycznaobroza.pl/[/url][/QUOTE] Antyszczekowa niekoniecznie oznacza elektryczną...są również obroże antyszczekowe wydające ultradźwięki, bądź też zapach nieprzyjemny dla psa
  3. a kto powiedział że z nią nie biegam. Napisałam spuściłam ze smyczy a nie zostawiłam samą sobie....akurat Miśka należy do tego typu psów które nie dadzą zostawić się samymi sobie...pisałam w którymś poście o piłkach itp... na chwilkę obecną z powodu śniegu w którym piłki i ringo ginie, rzucam "kijkami"...biegamy na tyle na ile śnieg to umożliwia bo nie wszędzie biegać się da...Miśka zapada się w śniegu...najlepsza dla niej chyba teraz zabawa to kopanie tuneli...przy zabawie staram się nauczyć ją innych "komend" pt nie skacz....staram się skupić uwagę na mnie...Często jak za długo przetrzymuję zabawkę Miśka dostaje szału i zaczyna ujadać i podskakiwać jak piłka...staram się nauczyć ją że rzucę kijek jak sie chociaż na chwilkę uspokoi...widzę rezultaty, chociaż niewielkie ale zawsze to coś..także nie wiem skąd przypuszczenie że z nią nie biegam....
  4. a kto powiedział że z nią nie biegam. Napisałam spuściłam ze smyczy a nie zostawiłam samą sobie....akurat Miśka należy do tego typu psów które nie dadzą zostawić się samymi sobie...pisałam w którymś poście o piłkach itp... na chwilkę obecną z powodu śniegu w którym piłki i ringo ginie, rzucam "kijkami"...biegamy na tyle na ile śnieg to umożliwia bo nie wszędzie biegać się da...Miśka zapada się w śniegu...najlepsza dla niej chyba teraz zabawa to kopanie tuneli...przy zabawie staram się nauczyć ją innych "komend" pt nie skacz....staram się skupić uwagę na mnie...Często jak za długo przetrzymuję zabawkę Miśka dostaje szału i zaczyna ujadać i podskakiwać jak piłka...staram się nauczyć ją że rzucę kijek jak sie chociaż na chwilkę uspokoi...widzę rezultaty, chociaż niewielkie ale zawsze to coś..także nie wiem skąd przypuszczenie że z nią nie biegam....
  5. [quote name='Greven'][B]Tylko, żeby któryś z kolegów Twojego TZta z rozpędu jej nie zastrzelił...[/B] Nie wyobrażam sobie, żeby 6 kg pies mógł przewrócić, czy choćby porządnie wytargać na spacerze dorosłą, normalną, pełnosprawną, zdrową osobę. Przecież to maleństwo... Szkoda, że takie... hm, niereformowalne. Dobrze, że nie było kolczatek w "odpowiednim" rozmiarze...[/QUOTE] na zbiorówki Miśka nie jeździła...tylko na indywidualne a tam prócz kłusownika nie mógł być nikt inny z bronią prócz nas...takie zasady :)
  6. z tego że kolczatek nie było również się cieszę...na chwilkę obecną Miśka nie szarpie bo wie że nie może...teraz mogę skupić się na komendach wróć i dają one rezultat pewnie dlatego jak to powiecie bo nie ma innego wyjścia. Dziś wyszłyśmy z "kantarem" było komendowanie "wróć"...wracała, spuściłam na pobieganie, po czym spróbowałam na zwykłej obroży...chwilkę działało a jak przestawało (jak zorientowała się że nic jej nie przeszkadza), zakładałam kantar i z powrotem "wróć".... za którymś razem załapie i na zwykłej obroży...
  7. poza tym niczego nie oczekuję...a już na pewno żeby mnie ktoś żałował...mój pies jest najukochańszy na świecie i nie potrzebuję żeby mnie kto ktokolwiek w czymkolwiek utwierdzał....
  8. [quote name='yuki']Niechorzynka , my sobie , Ty sobie. Po co zakładałaś wątek, skoro sama wiesz najlepiej , jaki jest Twój pies i tak dalej, a wszyscy tu chcą Ci tylko dogryźć. Kilka osób powiedziało Ci jak widzi sprawę, nikt tu na Tobie psów nie wieszał. Po prostu nie chcesz rad. Oczekujesz , ze wszyscy będą Cie tu żałować i utwierdzać w tym , że masz ciężkiego do ułożenia psa. Ludzie latami pracują nad "nie ciągnięciem na smyczy" i wypracowują to sobie, Ty się łatwo zniechęcasz różnymi metodami, ale ciężko Ci przyjąć słowa krytyki, bo [B]"..każdy wychowuje psa jak uważa...[/B]" , to po co nam czas zabierasz skoro i tak go wychowasz jak będziesz chciała...[/QUOTE] Ale czy ja szanowną panią proszę o "marnowanie czasu"...ja napisałam jak na razie udało mi się uspokoić miśkę...atakujesz tylko ty...dzięki Rusellka za radę...napewno spróbuję...a Pani Yuki jak ma Pani problem to ja Pani nie zmuszam...nie zauważyłam z Pani strony rad, a tylko "a fee"...więc może proszę nie marnować czasu i nie wchodzić na wątek, i będzie Pani miała po problemie
  9. powiem tak...mówicie o sympatii do psa...ona nie ma ode mnie sympatii...ma miłośc i właśnie tą miłością przegrałam...bo pozwoliłam jej wejść sobie na głowę....staram się to naprawić....wielu metod próbowałam- zgadza się...ale miałam na to ponad rok więc jak szybko mozna wykalkulować jedna trwała "troszkę" czasu. widziałam że się uwiesicie tej "złośliwości" dlatego była w cudzysłowu...z resztą powiem tak...każdy wychowuje psa jak uważa...to nie jest mój pierwszy pies...nie jest tez jedynym z jakim mam do czynienia...jest trudniejsza do ułożenia...najlepiej jest wam atakować...teraz czuję sie jakbym przynajmniej miśkę katowała....myślę że jednak mimo wszystko to moja ostatnia wizyta na dogo...psom moge pomagać w inny sposób...a wy się trujcie nadal swoją zjadliwością...i nadal bądźcie przekonani o swojej nieomylności i ogromnej wiedzy, którejniestety jesteście pewni tylko wy :)
  10. Ile pracowałam z Miśką...od początku...miała 5 tyg. (szacunkowo) jak ją zabrałam ze schronu. Młoda ma w tym momencie 1 rok i 4 miesiące. Jak pracowałam...na początku przyznaje się, nie zakładałam smyczy ze zwzględu na to że nie mogłam na tak maleńskiego psa znaleźć obróżki. Miała ok 4 miesięcy jak dostała obroże i zaczęłyśmy naukę. Na początku nie ciągnęła cały czas tylko jak coś zobaczyła, więc było lekkie szarpnięcie i wracała "do porządku". Później zaczął się problem bo szarpnięcie nie pomagało więc jak zaczynała ciągnąć to się zatrzymywałam i starałam ustać w miejscu dopóki się nie uspokoiła- jak przestawała ciągnąć to ruszałyśmy dalej...poskutkowało na kilka dni i już byłam zadowolona ale po kilku dniach zaczęło się od nowa, spróbowałam znowu tego samego ale nie dało rezultatów (próbowałam dłuższy czas) więc próbowałam sposobu żeby się odwracać w drugą stronę jak zaczyna ciągnąć- ale że najwidoczniej nie miała w poprzednią stronę żadnego celu więc było jej to obojętne w którą stronę ma ciągnąć i ciągnęła dalej. Stwierdziłam że trzeba cierpliwości i czekałam aż i ta metoda przyniesie skutek- nie przyniosła... Wymyśliłam że trzeba "pozytywnych skojarzeń" więc sposób kolejny polegał na dawaniuprzysmaku jak tylko szła spokojnie a szarpnięciu delikatnie jak ciągnęła...nie pomogło...jak znacie jeszcze jakieś sposoby to ja chętnie posłucham...ah...jeszcze jak pisałyście czy próbowałam po wybieganiu...otóż, jak jeździliśmy na polowania z TZ (dość często) zawsze wyjeżdżaliśmy na tyle wcześnie żeby Misia miała przynajmniej godzinę na ogromnym polu na wybieganie się- były piłki, patyki, ringo i tym podobne zabawy...później jak szliśmy na obchód czas było założyć smycz i wtedy mimo że Miśka padała z nóg- zaczynała ciągnąć jak szalona- w tym momencie stosowanie metod jw również nie dawały rezultatu. Nie jestem kilkuletnim dzieckiem, mam 24 lata, i nie demonizuję... jeśli nadal nie wierzycie w problemy z Misią to nadmienię że na sikanie w domku tez prówoałam wielu sposobów ale do tej pory (jak się śmieję) złośliwie sika w domku...trafiłam na cięży egzemplarz ale wiem że kiedyś się uda. Jak na razei jak to nazwaliście "kantar" działa, miśka się przyzwyczaiła i idziemy spokojnie...więc dyskutujmy dalej co mozna z tym zrobić zeby go nie używać...bo dopuki nie znjadę sposobu na to ciągnięcie to mam zamiar go stosować
  11. [quote name='yuki']Źle , ze poszłaś na łatwiznę, no ale tak najprościej. Wpakowałaś "aż" 6 kilogramowego psa w "coś co przypomina końską uprząż" i jesteś z tego zadowolona. Ty masz spokojny spacer, a tymczasem "Miśka się wkurza, ale nie ciągnie"......ręce mi opadły...i jeszcze do tego polecasz !!! a może warto popracować z psem ? tak żebyście mieli oboje spokojny spacer.[/QUOTE] Skoro uważasz że poszłam na łatwiznę to zapraszam Cie do siebie na 5 minutowy spacer z moim psem. Miśka się wkurza- zgadza się...bo ona wkurza się na wszystko co jest nie po jej myśli...jest bardzo ciężkim do ułożenia psem. Wg Ciebie co miałam zrobić, skoro skorzystałam już z każdej możliwej "szkoleniowej" rady jaką tu składaliście...Łatwo ocenia się zza monitora...przyjedź, pokaż mi jak należy szkolić mojego psa- jak ci się to uda to będę ci wdzięczna do końca życia...Oceniłaś mnie, i tę metodę mówiąc że ręce opadają....może zamiast tego powiedz jaki jest inny sposób skoro zachwalany przez wam sposób "drzewko" na nic się zdaje, obracanie się w drugą stronę też jest do niczego w przypadku miśki, nagradzanie jak nie ciągnie działa przez 3 min....jaki masz inny sposób?? uważasz że tylko ja jestem zadowolona do mam spokojny spacer....masz rację...zapewne dla mojego psa spacer pt walka kto silniejszy był lepszą formą wyjścia na siusiu...jak idziemy na dłuższy spacer ona idzie bez smyczy, ale jak idzie na "toaletę" to ja znia walczyc nie będę...kilka razy na tyle mocno pociągnęła że się wywróciłam- dzięki ale jakoś nie mam ochoty w końcu wylądować w gipsie....jak się nauczy nie ciągnąć to wrócimy do normalnej obróżki...a jak na razie to mimo Twojej oceny w dalszym ciągu polecam :)..swoją drogą nie chcę nawet myśleć co byś mówiła ludziom którzy stosują metody które sama uważam za niewłaściwe pt elektryczna obroża...zabijasz ich odrazu??
  12. gdybym wiedziała że to jest takie proste juz dawno bym to zrobiła...ale od początku...moja Miśka na spacerku ciągnęła jak oszalała...mimo tego że waży niecałe 6 kg, czasami mało ręki nie straciłam...dzisiaj byłam gotowa na drastyczne rozwiązanie- kolczatka...na szczęście nie było na Miśkę "rozmiaru", więc kupiłam coś co przypomina końską uprząż... nie pamiętam nazwy...ale działa...Miśka się wkurza ale nie ciągnie...polecam...w końcu mam spokojny spacer :)
  13. gdybym wiedziała że to jest takie proste juz dawno bym to zrobiła...ale od początku...moja Miśka na spacerku ciągnęła jak oszalała...mimo tego że waży niecałe 6 kg, czasami mało ręki nie straciłam...dzisiaj byłam gotowa na drastyczne rozwiązanie- kolczatka...na szczęście nie było na Miśkę "rozmiaru", więc kupiłam coś co przypomina końską uprząż... nie pamiętam nazwy...ale działa...Miśka się wkurza ale nie ciągnie...polecam...w końcu mam spokojny spacer :)
  14. tyle szczęścia w takim małym ciałku...moim ciałku :)
  15. a teraz zdjęcia aktualne z ostatniego wypadu w góry.... Z Pańcią: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=eee41ad568479ae2][IMG]http://images46.fotosik.pl/229/eee41ad568479ae2m.jpg[/IMG][/URL] Znowu z Pańcią: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=390a2266f07178a1][IMG]http://images39.fotosik.pl/226/390a2266f07178a1m.jpg[/IMG][/URL] Jak się ładnie poprosi to się nawet Pańcia ruszy :): [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=865a581e2ece2536][IMG]http://images44.fotosik.pl/229/865a581e2ece2536m.jpg[/IMG][/URL] Patrzcie jak pędzę: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=da84a4c047b38f1e][IMG]http://images42.fotosik.pl/141/da84a4c047b38f1em.jpg[/IMG][/URL] Grunt to nie pogubić łapek: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fc5d99cd4895e9db][IMG]http://images35.fotosik.pl/84/fc5d99cd4895e9dbm.jpg[/IMG][/URL] I hop: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=81a7e467a72fff2d][IMG]http://images46.fotosik.pl/229/81a7e467a72fff2dm.jpg[/IMG][/URL] A teraz poszukamy piłeczki: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=663015a22e78d3f0][IMG]http://images35.fotosik.pl/84/663015a22e78d3f0m.jpg[/IMG][/URL] I zaniesiemy ją do Pani: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=796d850a59e537ae][IMG]http://images48.fotosik.pl/229/796d850a59e537aem.jpg[/IMG][/URL] i to na razie tyle :)
×
×
  • Create New...