Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Oj, śliczny to on jest! Znajdzie domek szybciutko. Nawet ostrzyżony.
  2. Chodź, malutki, ciotka zabierze cię na piękny, długi spacer.
  3. Dinku, jak masz mnie dosyć, to powiedz. Ale najpierw pójdziemy sobie na spacer. Co wolisz - Monciak czy plażę?
  4. [quote name='kaja555']Nie rozumiem czemu nikt go nie chce :-([/quote] Ja też. Dino, biegniemy na spacer.
  5. Pieseczku złoty, obyś w końcu wypatrzył tego jednego, jedynego. Czy mi się zdaje, czy Depi.... jak to ująć... ciała nabrał? A może futerka mu po prostu przybyło? Uwielbiam jego przednie łapki i te frędzlowate uszyska. Co ja gadam - całego Depisia uwielbiam.
  6. Nie płaczemy, domków szukamy - gdzieś muszą być. I Czartek będzie miał swojego Człowieka, zobaczycie. Czarteczku, piesku o stu zaletach, biegniemy!
  7. Nie lenimy się, Cyganku - na spacerek idziemy.
  8. Ja od lat spędzam wakacje tylko tam, dokąd mogę zabrać swoją sforkę. A to w jakiejś leśniczówce, a to w przyczepie nad jeziorem. Jeśli muszę jechać dokądś bez psów, sprowadza się do mnie mój brat i wujkuje ****kom. A jak trzeba, ja ciotkuję jego pieskom. Pozdrawiam.
  9. Ojej, jakie cuda! Łza mi się w oku zakręciła. Witaj, Bora - cieszę się, że cię poznałam. I dziękuję, że jesteś z Baronem. Przynajmniej nie stoi sam przy tej bramie. Może w końcu się doczekają. [IMG]http://img79.imageshack.us/img79/2970/smig5sh1.jpg[/IMG] A ci ludzie w tle to odwiedzający? I co, nie widzą Barona ani Bory? Mati, dzięki za cudne zdjęcia.
  10. [quote name='Olena84']Pozdrawiam Bafka![/quote] Bafek Klosz-ardzik bardzo pozdrawia Olenkę.
  11. Ja też ONkowa nie jestem, ale w Argusie się normalnie zakochałam. I bardzo lubię zabierać go na nocne spacerki.
  12. Grażynko, przecież gdyby była młoda i zdrowa, pewnie nie zwróciłabym na nią uwagi. Co najwyżej wzruszyłabym się jej losem, ale los każdego psa na dogo jest poruszający. Tu nie ma szczęśliwych psów. Wiem jedno - każdy pies musi odejść, ale powinien odejść w ramionach swojego człowieka. Stare i chore mają mniejsze szanse. W takich sytuacjach zawsze powtarzam sobie słowa pewnego mądrego rabina: "To nie jest problem, to wyzwanie." Polecam. Nie wiesz, jak masz się nam odwdzięczyć? Przecież cały czas to robisz. Ty i cała reszta dogomaniaków, wolontariuszy, sponsorów, którzy każdy grosz i każdą chwilę oddają psim bidom. To wy zasługujecie na podziw. Trochę mnie poniosło - rzadko wpadam patos, ale co tam, raz na jakiś czas i mnie wolno, nie?
  13. [quote name='ocelot']Bafuś to taki mały psi bohater;)[/quote] Szkoda, że nie widziałaś, jak podczas poprzedniej wizyty próbował zagryźć Bunię! Że ja aparatu wtedy nie miałam!
  14. [quote name='katya']Nie ma za co, oby tylko dało jakiś efekt, tzn. dom w którym sunia będzie mogła spokojnie sobie żyć, bez żadnych limitów.[/quote] "Spokojnie" - rozumiem. ale co to znaczy "bez żadnych limitów"?
  15. [quote name='Poker']to Bafuś jeszcze nie u ecci?:crazyeye:[/quote] Tak jakoś wyszło, Poker. Ale ani on, ani ja tego nie żałujemy.
  16. Dziewczyny, może by mniejsze (węższe) banerki robić. Chętnie wstawię, ale ostatnio zostałam ostrzeżona (dzięki, ewatonieja) i teraz nie wiem, czy mogę wstawić Tofika.
  17. Nie ma w tym żadnerj mojej zasługi, że Simson znalazł dom, ale ryczę jak głupia. Gratuluję Simsonowi, gratuluję Państwu. :loveu::loveu::loveu:
  18. Ojej, co ja tu robię? W ogóle nie jestem podobny.
  19. Majqa, w górę to chyba dobrze - wolałabyś w dół? Co dodać? Chociaż tę resztkę wiary, która się w tobie tli. Mozart znajdzie dom - ja ci to mówię. I nie :-(, tylko :kciuki:. Prawda, Mozarcie, że tak wolisz?
  20. Kongo, dalmatyńczyku, idziemy na spacer. Niech sobie ludzie myślą, co chcą.
  21. Słuchajcie, może ta buda nie będzie potrzebna? Ja też rozmawiałam z Kaśką. Julka [niech będzie Julka - imiona zwierzaków wybierają córki i od zawsze wszystkie (imiona, nie córki) są raczej ludzkie] wchodzi do i wychodzi z domu, kiedy chce. Wczorajszy wieczór spędziła w salonie, ale chyba było jej za gorąco, bo chciała wyjść i noc spędziła na tarasie - do 1-ej w towarzystwie Kaśki. Może spać w przyczepie na łóżeczku (ciekawe, jak tam wweszła? ta, co ledwo trzyma się na nogach ?), ew budzie, którą widziałaś, Grażynko (tata Kasi powiększył otwór i Julka wchodzi do niej swobodnie). Ona na razie woli być na zewnątrz (duchota straszna - ja też ledwo dyszę- gdybym mogła, spałabym na balkonie), futro ma grube - na pewno nie marznie. Głowę daję, że jeśli tylko zechce, może spać w domu. Zaczekajmy, jak będzie trzeba, wyłożę kasę, kupię porządną budę i wtedy poproszę was o pomoc. Przynajmniej poczekajmy do środy, na opinię wetki. Grażyna, ty wiesz - teraz kciuki, nie buda, są potrzebne. Jedno jest pewne - miłości Julce nie zabraknie. I o to chodzi. Grażyna, z tymi miskami to przesadziłaś - czy miski mogą być piękne? Pozdrawiam.
  22. Hopaku słodki, biegniemy na długi, piękny spacer.
×
×
  • Create New...