ecci, naprawdę nic nie było. Po prostu odtransportowałam (sorry, za kierownicą siedział TŻ) pewną sunię po sterylce z lecznicy do DT. I tyle! O czym tu mówić?
Hop jest cudny ale trudny. To pies-wyzwanie. Nie każdy jest w stanie je podjąć.
[URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img201.imageshack.us/img201/6670/pict0069my2.jpg[/IMG][/URL]
To gdzie cię można pomiziać, Hopaku? Oj, wyczochrałabym to szyisko!
Dzięki, brązowa. Mój Mixer ma takie ślady po pogryzieniach kumpli z boksu, więc myślałam, że Czartek też. To dobrze, Czarteczku, że nikt cie podgryzał łapek!