Jump to content
Dogomania

Wet-siostra

Deleted
  • Posts

    4847
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wet-siostra

  1. Nic mi nie mówi ta nazwa,króciutko jestem na DOGO,chętnie poczytam,proszę o linki... Naprawdę czuję się bezradna,a po sytuacji z suniami do dziś mam wielki niesmak...Ta ruda już całkiem normalnie się zachowywała...A jak zobaczyła dom p.Romy cała się zaczęła trząść i aż kupę ze strachu zrobiła...To chyba o czymś świadczy...Zresztą moja koleżanka,która jakimś cudem adoptowała szczeniaka od p.Romy poszła z nim do niej,pokazać,że żyje i ma się dobrze(ta kobieta koniecznie chce wiedzieć,co sie dzieje z"jej"psami) i reakcja szczeniaka była identyczna:ze strachu trząsł się jak galaretka...Nie wydaje mi się,by była to reakcja na miłe wspomnienia...
  2. Witam księcia i zapraszam na południowy spacer w deszczu...
  3. Droga"Chacko" pozwól,że parę słow ode mnie.Chwali się,że chcesz pomagać.Nie zrażaj się niczym i pomagaj dalej.Jest wiele potrzebujących psiaków.I nie bierz wszystkiego,co się pisze na DOGO,do siebie-ja też z początku miałam ten problem...Teraz po prostu robię swoje...Tyle,ile mogę... Nie dziw się,że dziewczyny chcą dokładnie sprawdzić,co to za miejsce,do którego trafi psiak... Być może w innych miastach nie ma takich problemów,ale tu,w Przemyślu,jest specyficznie.Poza tym sama słyszałam plotki,których nie będę powtarzać,dotyczące wywożenia psów za granicę i tego,co potem się z nimi dzieje...Dlatego doskonale rozumię ten niepokój... Wierz mi-Twoja praca na pewno nie pójdzie na marne.Wiem,że czas jest ważny,ale w przypadku adopcji psa warto poczekać dłużej,niż by psiak za chwilę trafił z powrotem do schronu po nieudanej adopcji... Jestem pewna,że cioteczki z DOGO zrobią,co w ich mocy,by nie trwało to zbyt długo...
  4. I co???Pokazał się??? BARY,HOP,HOOOP!!!! Pokaż się,piesku... Wiosna wiosną,ale tu cioteczki zamartwiają się o Ciebie... Mogłeś choć kartkę zostawić,że poszłeś na randkę...
  5. Aktu własności jako takiego chyba nie ma...Nie wiadomo,co ze szczepieniami i podatkiem od psów...Niemniej jednak miałam okazję się przekonać,ile problemów może wyniknąć z faktu zabrania jej psa...Mój TZ miał dość...Mieszkamy w wynajętym domu,nie wiem,może mogłam te psy zostawić u siebie na siłę-ale chyba nie tędy droga...gdyby kobiecina ubzdurała sobie,że jej te psy ukradłam lub też przywłaszczyłam(szerzej opisuję całą sytuację na moim wątku o p.Romie)mogłaby jeszcze policję do nas wysłać...Zresztą,sama reakcja na zwrot zwierząt...Jakby właśnie je z piekła wyrwała...Proszę bardzo-przyjedźcie,zobaczcie,jakie"piekło"zgotowałam tym suniom...Było im tak źle,że w ogóle nie chciały wyjść... Być może to taka chora miłość do zwierząt,taka przemyska Violetta Villas...
  6. Wet,u którego do niedawna pracowałam,odradzał sterylki,ponieważ uważał,że można inaczej.Każdemu właścicielowi polecał zastrzyki.Tłumaczył,że po zabiegu pies zmienia charakter,tyje,linieje...Mam wysterylizowaną suczkę i widzę,że to sama prawda... Oczywiście,zabieg to mniejsze zło,niż mnożenie bezdomnych zwierzaków.Ja nie napisałam,że jestem zdecydowanie przeciw.Napisałam tylko,co przy tym czuję,a to różnica.Gdybym osiem lat temu miała tą wiedzę i doświadczenie,co dzisiaj,moja suczka nie byłaby wysterylizowana...Zastosowałabym zastrzyki,które,przy odpowiednim obliczeniu dawki,dają efekt sterylizacji bez usuwania narządów...Doktor właśnie zastrzykami doprowadza do bezpłodności.Natomiast u samców-rzeczyswiście,jedynie kastracja daje pewność,że nie będzie potomstwa...Ale pomimo to moje odczucia zostają te same.Mniejsze zło,ale jednak...
  7. Szczepienie p/w chorobom zakaźnym powinno być wykonane co rok,a u psa pow.7lat-co dwa lata.Nosówka i parwowiroza potrafią zabić nie tylko szczeniaka.Jeśli znajdzie się kasa,zaszczepię je za 25zł od psa.Nie wiem,czy mają książeczki zdrowia,jeśli nie,założy się im.W takiej książeczce wpisuje się każdy zabieg profilaktyczny,leczenie,zabiegi itd.To już zafunduję(2zł książeczka). A tak w ogóle-jak się czują psiaczki?Są już wytatuowane?Doszczekują się ze sobą? I jak widoki na transport?
  8. Taaak...Moja koleżanka,chyba jedyna,której p.Roma ufa,raz na jakiś czas wyciąga od niej po jednym psie...A inni przez płot podrzucają jej następne...iLub sama przygarnia...I tak powstaje błędne koło... A wykraść???Jak???Dosłownie???Czy w przenośni??? W UM powiedzieli mi,że to juz trwa CONAJMNIEJ 13lat...:shake:
  9. Księciu,nie śpij...Wieczorny spacerek na pierwszą stronę!!!:loveu:
  10. Myślę,że przy samej karmie spokojnie 50zł na dwa psy,a może i to za dużo-nie wiem,ile jedzą...Mój Koli w dwa dni wykończył trzy kilo karmy...:roll:.Tyrsa je mniej...Gotowanie wychodzi drożej-gaz itd...Obroże i smycze będą im potrzebne,ale to akurat też wydatek jednorazowy i w sumie na razie mogą korzystać ze smyczy moich psiaków,jedynie obroży nie mam zapasowych.A jak szczepienia p/w nosówce itp?U nas kosztują w zależności od lecznicy i szczepionki od 25 do nawet 40zł...Podatku za PT nie musze płacić...
  11. A napisałam tak ... ... ... celowo-czasami na DOGO zaglądają nieletni:eviltong:... A ja nie chcę być uznana za demoralizatorkę:evil_lol::evil_lol:
  12. Zgadza się każdy zabieg,lek itp. to ingerencja...Tyle,że konieczna dla poprawy stanu zdrowia...Natomiast te akurat zabiegi są jedynie w niektórych przypadkach(jak np.ropomacicze u suk)konieczne do poprawy stanu zdrowia...W pozostałych-to wygodnictwo właściciela zwierzęcia,któremu nie chce się wysilać...Bo najłatwiej jest wyciąć to czy tamto...Równie przeciwna jestem kopiowaniu uszu i obcinaniu ogonów.Snobizm,kaprys ludzki,niepotrzebne okaleczanie zwierzaka...Całe szczęście,że nie jestem lek-wet,bo nie muszę tego robić,tylko asystuję(choć wieprzki teściowi kastrowałam,ale to całkiem inna historia)...Ale i to wpływa ujemnie na moją duszę... A co do solidaryzowania się-w przypadku zwierząt płeć nie ma dla mnie żadnego znaczenia,współczuję tak samo samicy,jak i samcowi...
  13. No właśnie???Co z Barym???Ktoś go dziś widział??? Bary-nie rób nam głupich numerów... W ten sposób zawał serca murowany... BARY,POKAŻ SIĘ NAM...
  14. Odnoszę wrażenie,że chcieć może i chce,ale z drugiej strony się boi...Nagadano jej różnych głupstw...To starsza pani,być może podatna na manipulację,ale faktycznie aż strach jej pomagać...Bo,na przykład,dajmy na to,taki obrazek:znajdujemy domek,p.Roma się zgadza,zabieramy psa...A za parę dni ona żąda zwrotu zwierzęcia... Bo tak naprawdę-przecież te suczki spokojnie mogły u mnie być,krzywdy żadnej nie miały...wykąpałam,założyłam wątek...I co???A gdyby znalazł się chętny i psiaki poszły by do nowych domów??? Ale z drugiej strony-nie pomóc???Nic nie robić???To też nie jest wyjście... I tak źle,i tak niedobrze...
  15. Trudno powiedzieć...Jeśli psiaki są zdrowe,potrzebna jest tylko karma.Ja kupuję jedną z tańszych,puffi,5kg. coś koło 10zł.Jutro będę w"Biedronce" to sprawdzę dokładnie.Odrobaczenie jest raz na pół roku,szczepienia raz na rok,jeśli zrobicie je w schronie,być może u mnie nie będzie trzeba tego powtarzać(wierzę,że psiaczki szybko znajdą dom).Jeli nie,tabletka kosztuje2-5zł,a dawkowanie zależne jest od wagi.Szampon p/w pchelny ok.10zł,obroże10zł-wszystko wystarcza na dłużej,więc myślę,że najważniejsza byłaby karma...Schodzi na bieżąco...Nie mam pojęcia,jak sprawa smyczy i obroży-gdybym im miała kupić-byłyby już dla nich,chyba,że już mają swoje...Wstępnie wydaje mi się,że 50zł w zupełności wystarczy...Wiem,może to niewiele,ale my za tą kwotę mamy sporo jedzenia...:oops:
  16. No proszę,warto czasem poszperać po DOGO... Ja się zamartwiam,że na moim wątku dotyczącym p.Romy cisza,że nikogo to już nie obchodzi,że pusto,a tu taki wątek znalazłam...:loveu::loveu::loveu: Byłam wczoraj w UM na rozmowie między innymi o p.Romie.Miła rozmowa,ale wnioski takie,że oficjalnie dobrego rozwiązania problemu nie ma...Jedynie zgłoszenie p.Romy,że trzyma psy w niehumanitarnych warunkach,a to równałoby się z karą dla niej-napisałam o tym na swoim wątku"Dwie suczki u p.Romy szukają DS"...Czuję się bezsilna,kobiecina boi się ludzi,"Nieświęta trójca"gada jej jakieś głupoty...a ona,biedna,wierzy... Ciekawe,skąd ten artykuł w Nowinach...Pewnie jakiś sąsiad nie wytrzymał... W UM powiedzieli mi,że najprawdopodobniej u p.Romy nie ma prądu...Nie mam pojęcia,jak ta kobieta funkcjonuje...Byłam tam z koleżanką,ale nie wpuściła nas do środka.Zgodziła się,bym wzięła dwie sunie na DT,a na drugi dzień się wycofała.A o aferze z suniami po sterylce też piszę na moim wątku...Czasem mam wrażenie,że p.Romie dobrze jest,jak jest...Ale tu może dojść do tragedii.Bywało,że głodne,półdzikie psy zagryzały właściciela...KTO potem za to poniesie odpowiedzialność???Może panikuję,ale uważam,że sprawa jest bagdzo poważna...
  17. Tak sobie wątki przeglądałam,tytuł rzucił sie w oczy...Śliczna sunieczka!!!Podnoszę!!! Na pewno ktoś da Ci dom... Mój Koli,Nelson,Krówka...Ty też w końcu trafisz do działu:"w nowym domu"...:loveu::loveu::loveu:
  18. Z tego,co wiem,jest drugi przypadek,więc na zniesienie kwarantanny się nie zanosi,wręcz przeciwnie,zaostrzono...Zakaz przewozu zwierząt środkami komunikacji miejskiej,psy mają być na uwięzi lub na smyczy,koty w zamknięciu,zakaz wywozu zwierząt bez zgody powiatu.Na przywóz-wymogi bez zmian. Jest niestety inny problem,wynikł wczoraj.Mianowicie moja sytuacja finansowa...:oops:Zdecydowanie się pogorszyła...:oops: Czy mogę liczyć na pomoc w utrzymaniu psiaków(karma,pokrycie kosztów ew.leczenia,odpchlania,odrobaczania itd.,-bo o kastracji,miskach i kocykach już wcześniej pisałam...)Na razie jestem w stanie dać im tylko miejsce w domu...Tak wyszło...:oops:Ale miejsce mam,czeka...
  19. Widzisz,piękny Atosie???Z taką pomocą na pewno znajdziesz swój dom!!!
  20. Witam Księcia.Dziś ciut później,małam parę spraw na miecie.Widzę ruch na Twoich stronach...To mi się podoba...Cioteczki-tak trzymać!!! A my idziemy na pierwszą stronę...
  21. Dzień dobry,piesku.Znowu Cię nie ma???Toż to można zawału dostać... Pokaż się,piesku...
  22. To,że psy mają tendencję do tycia po zabiegu-to jedno.Ale to,czy przytyją-to drugie.Wiadomo,że jeśli psiak nie biega,a tylko śpi i je-utyje.Odpowiednia dieta plus spacery-i Nelsonik będzie szczuplutki(jego Pańcia też:eviltong: :evil_lol: ... ) Dlaczego szkoda???No,cóż,nie wiem...Ale za każdym razem,gdy asystuję przy sterylizacji lub kastracji odczuwam taki niesmak i żal,że ingeruję w sprawy stworzone i naturalne...Wiem,że to najlepsze rozwiązanie problemu niechcianych zwierząt,ale wiem też,że można to załatwić inaczej...Np.zastrzyki hormonalne,tabletki,lub najprostsze-pilnowanie zwierzęcia w"tym"czasie...Może to dziwaczne,ale mam takie uczucie,że człowiek nie powinien ingerować...Naturalne jest,że pies ma...a suka...,że... I za każdym razem gdy staję przy stole operacyjnym czuję całą sobą,że występuję wbrew naturze...Takie moje dziwactwo...
  23. Cioteczki!!!Przeszukałam cały wątek i nie znalazłam banerka Księcia...Czyżby nie miał??? Uprzejmie proszę o mały banerek...Ja,niestety,nie mam pojęcia,jak to się robi... [B]DOBRANOC,KSIĄŻĘ...[/B]
  24. Gacuś:crazyeye:???Z tego,co wiem,to chyba w schronie...:shake: Ale może nie o wszystkim wiem...:oops:
  25. Niezły pomysł,pies po kastracji zmienia charakter.ALE:ma tendencje do tycia i do obfitego linienia... No i trochę szkoda"odjajczaćNelsona,choć z drugiej strony pies nie przeznaczony do reprodukcji nie musi mieć...:eviltong:
×
×
  • Create New...