-
Posts
10430 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kikou
-
Dla mnie ważne jest tylko żeby pieseczek byl starszy bo stadko to niemal tylko starszaki i zgodnie żył z psimi kolegami bo ja nie zamykam piesków - chcę żeby miały max. swobody (tylko jak wychodze) Nawet nie proszę nigdy o zdjęcia, jesli uznacie że jakiś bureczek potrzebuje pomocy,może przyjechać Miejsce czeka
-
Z Ajeczką byłyśmy w środę znowu na kontroli w klinice wet. Jeszcze jeden antybiotyk doszedł w maści. Oczka ciągle jeszcze nie są wyleczone.. I jak mówią medycy to nawet latami bywa ze się ciagnie :( ale sama Ajeczka jest wesoła, nie przejmuje się byle czym... A łakomczuszka z niej największa z całego stadka. :)
-
Kapselka bym juz nie poznała... a pożegnanie Pegusi genialne.. Jeszcze siusiała na poduszkę jak tylko inny piesek usiłował sie usadowić w pobliżu...całymi latami- cóż to byla za szkoła cierpliwości.. I jeszcze mamy taki zwyczaj że jak kończę rozdawac jedzonko to jakis piesek wylizuje dużą miskę w której mieszam jedzonko bo tam zawsze jakies mięsko zostawało, Pegula przez dlugie lata nie dopuszczała innych psiaków do tej miski,a jak juz była taka bardzo stareńka, że nie miała siły kąsać kumpli to kiedyś po prostu wlazła do tej miski żeby miec ja dla siebie. Tak mnie rozśmieszyła ze zrobilam jej aż zdjęcie..
-
Tak, mamy miejsce po Berciczku może jakis biedaczek przyjechać.
-
Niespełna 2 tygodnie temu chwalilam oczka Ajeczki niestety znowu pojawiło się lekkie zaczerwienienie. Wczoraj byłyśmy w lecznicy. Mała ma znowu brać antybiotyki i tym razem po intensywnych ok 2 tygodniach ma brac leki w taki dość specyficzny sposob - miesiąc po 3 dni raz na tydzien i potem do ok pół roku po 2 dni raz na tydzień. Podobno przy takich uporczywych zakażeniach to efektywne leczenie. A do beta glukanu mamy jeszcze dokupic koenzym q i wit c. Leki dokupię, potem dołączę rachunki do pobytu.
-
Nasza Pegulka ostatnio strasznie się postarzała. Mała złośniczka, która zawsze tu wszystkich ustawiała po kątach jest już krucha jak suchy listek na wietrze, nie widzi, niemal nie wstaje z koszyczka...jeszcze tylko pamięta żeby jeść jedzonko i że na wszelki wypadek zawsze można "udziabać" jak jej zmieniam podkłady... ;-)