-
Posts
10348 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kikou
-
czekamy na konkretniejsze informacje...
-
JUŻ NIC NIE JEST POTRZEBNE, ratlerek za TM...
kikou replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i co tam z maluchem? bardzo sie martwie....nikt nic nie opowiada o nim... -
Staruszek ma DOM! Drugie życie podarowała mu KIKOU! DZIĘKUJEMY!
kikou replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
znowu musialam wyjechac..... wlasnie mama dzwonila i mowila mi, ze Edziu juz drugi dzien nie chce kompletnie nic jesc.... niby jest goraco-moze dlatego.... zagryzam sie z niepokoju... -
Wrocław-dziadzio Kiu W Pilnej Potrzebie!!!W DOMU :)
kikou replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
slodki skarbek jakby sie namyslal gdzie ma isc....tyle tej trawki wokolo.... -
strasznie sie ciesze, ze Agunia tak dobrze sie czuje u Ciebie.... zasluguje na wszystko co najlepsze, tak slodkiej, spokojnej, przemilej dziewczyny jeszcze nie widzialam....
-
...otoz to trzeba po prostu chciec..... ludzie szokuja mnie kazdego dnia na nowo...nawet minimalnego wysilku nie podejma...wszystko, takze pies musi byc idealne, nowiutkie, mlodziutkie, zdrowe i najlepiej jakby jeszcze sprzatal mieszkanie...... czekamy co powie Reksiu....wszystko zalezy tez pewnie od tego czy uda Jej sie wyadoptowac psinki, ktore teraz dojechaly....
-
przelalam na podane konto 60,- zl to tak akonto organizowanego przeze mnie bazarku.... tylko wiadomo, bazarek potrwa troche, a pieniadze potrzebne sa juz.... jesli jakims cudem wplyw z bazarku bylby wiekszy to dosle roznice.... jesli nic sie nie sprzeda albo wplyw bedzie mniejszy to trudno-moja strata.....;) no i jak pisalam oprocz tego potem co miesiac bede przelewala dwadziescia zl.....
-
Wrocław-dziadzio Kiu W Pilnej Potrzebie!!!W DOMU :)
kikou replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
[quote name='HAMLET']Dzwoniłam wczoraj,ale jakaś Pani powiedziała,że wyjechałaś.A ja głupia zapomniałam o Twoim wyjezdzie. Dziadzio ma się bardzo dobrze.Nie wyje.Gotuje ze mną obiady.Ale w przerwach między obieraniem warzyw i mieszaniem mięska wychodzimy do ogródka.Dziadziuś bardzo to lubi,zwiedza ,skubie trawkę. Moja rodzina wróciła.Uwierzyła,że Dziadzio znaleziony w mojej wsi,leżał umierający na trawie i wzięłam go tylko po to,aby umarł w domu.Ale stał się cud,Dziadzio dostał antybiotyk i ożył.To nie chart,więc mój mąż nie przypuszcza,że skądś go przywiozłam. Padł mi aparat,jutro go przywożę z naprawy ,zrobię zdjęcia.[/quote] no tak, przepraszam ze nie przypomnialam ale ja w rozjazdach jestem.... az mi skora cierpnie z wrazenia jak zakolowalas swojego Meza...Ty Diablico...:diabloti: super, ze dziadulek drepcze sobie po ogrodku i ze przyzwyczail sie i juz nie wyje..a "zakumplowal" sie z jakims braciszkiem z calej gromadki? (strasznie chcialabym zobaczyc zdiecie Ludwiczka...) no i koniecznie napisz kiedy wet przymierza sie do zabiegu.... -
Wrocław-dziadzio Kiu W Pilnej Potrzebie!!!W DOMU :)
kikou replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
[B][I][FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=magenta]jak tam moj Skarbeczek sie miewa?[/COLOR][/SIZE][/FONT][/I][/B] -
[quote name='Poker']to świetnie,że jest ten tymczas :multi: a ja jestem szczęśliwa :multi::multi::multi:,byłam na rtg i okazało się,że te guzy to TŁUSZCZAKI !!!! Jestem umówiona na wieczór z chirurgiem na konsultacje. Jeżeli termin operacji byłby w ciągu 1 - 2 dni,to może u mnie poczekać i po zabiegu jechać na tymczas.Co Wy na to? Będziemy szukać transportu,pomożecie?[/quote] jesuuu jak super, ze to nie jakies zlosliwe paskudztwo...Jestes KOOchaana, ze juz pomknelas z nia do weta... ale SUPER!
-
JUŻ NIC NIE JEST POTRZEBNE, ratlerek za TM...
kikou replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
trzymam mimo wszystko kciuki, zeby serduszko jeszcze troszke popracowalo..... -
Wrocław-dziadzio Kiu W Pilnej Potrzebie!!!W DOMU :)
kikou replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Na którego biedula?[/quote] o tym myslalam: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111362&page=21[/URL] Koperek wspominala, ze moze uda jej sie wziac go do ortopedy razem z labusiem.... jesli nie to moze jak ja przyjade to podjechalabym z nim do jakiegos specjalisty.... wczoraj widzialam go, radzi sobie wietnie ale meczy sie biedactwo z ta sztywna nozka...no i male szanse na adopcje z defektem....a jest naüprawde uroczy, do zakochania od pierwszego wejrzenia.... -
[quote name='ecci']w sumie nie wiem czy i tak nie miałaś lepiej kikou teraz, jak wtedy, gdy jechałyśmy razem:diabloti: nie wiem kompletnie co powiedzieć...wychodzi na to, że przed podróżą trzeba brac psa na dietetyczny tymczas...[/quote] pisalam na gorco tylko o wymiotach.....ale kooopki oczywiscie tez byly... wieczorem troche umylam Koperkowy transporter...na swoje tylnie siedzenia boje sie zagladac...na razie auto stoi drugi dzien pootwierane i sie wietrzy..... ale co tam warto bylo!!!! (chociaz oczywiscie gdyby pieski przygotowane byly lepiej i nie trzebaby prac auta po kazdym wyjedzie byloby jeszcze fajniej.....)
-
psiunki przesiadly sie ok. godz. 15,00 do auta prowadzonego przez TZ Reksiu.....pewnie dojechaly juz albo powoli dojezdzaja do nowego domku.... najslodsze, najgrzeczniejsze pieseczki na swiecie.....chyba takich grzecznych jeszcze nie widzialam...(bo np. liskowaty dziadzio cala podroz 7miogodznna, skakal i szczekal na caly glos) bardzo spokojne...tylko niestety wszystkie mocno wymiotowaly... nakarmione na full, cooperek zwymiotowal w sumie chyba z kilogram karmy....nie uwierzylabym, ze az tyle jedzenia sie zmiesci w tak malym psie.... Agusia wymiotowala sucha karma, a mala dziewczynka chyba jako jedyna bez sniadanka....ale i tak wymiotowala mocno strawiona trescia....i to prosto na Agusie, na jej plecki i nawet na glowe....a ta znosila to bez "slowa" sprzeciwu....nawet nie pisnela... Aga to moja bohaterka po tej podrozy...