Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10430
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by kikou

  1. Tak, ostatnio co chwilę siusia i dużo pije, (podobne objawy daje tez moczówka, cukrzyca i po prostu niewydolność nerek pewnie jeszcze inne których nie znam) ale też obwisly brzuszek, chudość. Nie wiem jak duże doświadczenie ma wet z Cushingiem. :( zespol Cushinga moze u piesków dawać różne objawy, niby najczęściej niszczy najpierw skórę ale nie ma żadnej reguły, moze zniszczyć niemal każdy organ.
  2. W piątek bylam z Ajeczką u drugiego wet. i na rtg. Drugi dr potwierdził, że guzek wyglada na złośliwego i należy go jak najszybciej usunąć z okolicznym węzłem chłonnym dopóki nie doszło do przerzutów. Płuca są czyste, serce na rtg nie jest powiększone.
  3. Tak, odebrałam wyniki, są złe. Tak jak przewidywał wet.to nie same stawy są problemem Arusia, wysiadają już wszystkie narządy, nereczki na ostatniej niteczce - w moczu to jeszcze nie wyszło ponieważ kreatynina jeszcze niemal w normie ale mocznik juz tragiczny. Wartości wątrobowe też znacznie gorsze. Istnieje jeszcze niewielka szansa ze te złe wyniki z powodu Cushinga (jakieś 30%) możemy zrobić test, z tym że to kolejne ok 250. Zalecono wlewy podskórne 3x w tygodniu. Rozpoczęliśmy wczoraj. Sam Aruś dużo śpi, jeszcze czasem troche pochodzi niedaleko posłanka ale apetyt ma dobry.
  4. Ja Elu nie czuję się na na siłach żeby doradzac przy tak poważnej chorobie, raz byla taka sunia u mnie, szybko odeszła, to leczenie vetorylem nie przyniosło spodziewanych efektów, pamietam z tego tylko swoja bezsilność. :(
  5. Byliśmy z Arkiem dzisiaj w innym gabinecie, tutaj dr sądzi że problemem nie są same stawy, ponieważ te są nieco zmienione ale nie na tyle żeby tak źle chodził, są ruchome, mówi że to raczej jakaś choroba współistniejaca, że zaniki mięśni mogą częściowo wynikać ze złego wchłaniania ponieważ już długo ma trzustkę słabo wydolną. Tak czy inaczej pobrał krew na duże badanie przesiewowe, wyniki będą w piątek i wtedy dopiero ustali dalszy kierunek leczenia. Dzisiaj zrobili usg żeby zobaczyć czy nie ma jakiegoś guza, nic nie znaleźli, narządy wewnętrzne były niby prawidłowe, trochę woreczek zmieniony. Ale czarna seria trwa :( wczoraj tak patrzę, Sara zostawia za sobą jakieś brunatne kropki, zaglądam jej pod spódniczkę i nogi mi się ugięły- guzek ok 1 cm przy samym sromie. Pojechałam z nią do gabinetu wet, mała najpierw dostała antybiotyk na 6 dni, bo stan zapalny jest przy tym guzie w związku z czym trudno było badać bo miejsce berdzo tkliwe - od poniedziałku dalsza diagnostyka.
  6. Koniecznie nie trzeba ale jeśli guz jest złośliwy a nie dał jeszcze przerzutów zabieg mógłby przedłużyć jej życie. Ale jesli narkoza jej zaszkodzi?To znowu kwadratura koła, ciezko podjąć decyzję. Jeszcze wczoraj zapomniałam napisać że dodatkowo mam jej zamówić koenzym q10 na wzmocnienie serduszka - co też uczyniłam.
  7. Z chodzeniem nie jest najlepiej, nogi niby pracują tylko brakuje koordynacji i często się przewraca, no ale jeszcze parę kroczków potupta.
  8. Nie płakusiujemy, Orunio ma się "tak sobie" ale weci mówią, że nic go nie boli, po prostu coraz mniej "rozumie". Zdjęcie kiepskie ale to coś szare z dziurą, pod głową Orusia to moja noga ;) - , on bardzo lubi kiedy tak usiądę juz wieczorem i wezmę go na kolanka odrazu się wtula i zasypia.
  9. Raczej nie, do biopsji też jest potrzebna narkoza, jeśli już by się decydować na narkozę w jej wieku i stanie to najlepiej sprawnie usunąć całą zmianę, żeby nie było konieczności podawać narkozy dwa razy. Zobaczymy jak w ogóle wypadnie to kontrolne EKG.
  10. Byłyśmy z Ajusią u doktora, guz twardy, brzydki na grubych naczyniach krwionośnych, na pewno nie niegroźny tłuszczak. :( Zrobiłyśmy badania krwi i ekg. Serduszko słabo dotlenione, morfologia ok, biochemia ujdzie, ciut podniesione wartości wątrobowe, nereczki wydolne. Mam jej przez 2-3 tygodnie podawać leki na wątrobę i karsivan żeby dodatkowo dotlenić serce i potem kontrola jak to serduszko zareaguje.
  11. Oczywiście Arek dostaje swój ArthroMax, z chodzeniem jest marnie, w środę mam termin z nim jeszcze do innego weterynarza . Apropo's finansów: jakiś czas temu znowu dostaliśmy suplementy od wrocławskich wolontariuszek, gdzie są leki na wątrobę dla Sary i Arka oraz preparat na trzustkę dla Arusia (i inne), wspominam o tym bo to zawsze duża oszczędność.
×
×
  • Create New...