Jump to content
Dogomania

gagata

Members
  • Posts

    7813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gagata

  1. Oj DIF.....:oops::oops::oops: Miało być LENI....Lepic to pewnie ja bym sie mogła do niego, skoro taki mniamusny, jak go opisujesz...;)
  2. Li-marzycelka....śnieg pewnie jest, tylko czy długo sie utrzyma, jak psy sie po nim parę razy przeturlają? Bo u mnie to prawie wiosna...i właśnie błota dużo...Chociaż Bacek - wielki białas, faktycznie najpiekniej na sniegu wygląda...albo wiosna na hali...
  3. Nie ona jedna sie tam marnuje...
  4. [quote name='Erazm']Ale pomarzyc moge...Ide se do Isadorki, a tam zalizujace stado:loveu::loveu:[/quote]To już wiem,Erazm, skąd u Cieibie taka świetlista cera...:evil_lol: Ja też tak chcę..;)
  5. A młodziutka Ksenia zyskała sobie wirtualną opiekunkę !!!:multi:Bardzo mnie to cieszy, w końcu ktoś dostrzegł,że niebieskie oczko jest naprawde fajne !!!!
  6. Otrzep balejaż Cygol i na 1 ...
  7. Poldas, i co? Widać juz wiosnę w sadku? Czy jeszcze zima?
  8. Jednego,czego tam na pewno nie brakuje o tej porze roku, to błoto...;)
  9. Diana, masz jeszcze chwilke, zacznij się żegnać z sąsiadkami...
  10. No Diamando - wszystkiego najlepszego w nowym zyciu! Niech ci sie wiedzie i dzieciaczkowi też, bo zasłuzyłaś sobie na to...:loveu:
  11. [quote name='halcia']Tak Nelulku,tylko nie wiem dlaczego twoja sierść nie jast tak ładna i lsniąca jak była....i głaskanie niewiele pomaga...:cool3:[/quote] Wiosna niedługo...albo brak czegoś w pokarmie...Cynku?
  12. Miał wycieczke w ramach socjalizowania...
  13. Saphira wet chyba będzie potrzebny, psy bardzo boli, gdy choruja na gardło albo uszy...
  14. Rozmawiałam niedawno z bardzo mądrym znawca od psich ucieczek i on mi powiedział,że wyłączywszy rasy typowo podróżnicze (np husky) psy przy ucieczkach kieruja sie pragnieniem znalezienia czegos lepszego..Gdy taki uciekinier ma zawsze miske z wodą, jedzonko w porę,spanko i towarzystwo akceptowanego człowieka, zwykle po jakims czasie ucieczek zaniechuje..Może to trwać miesiąc, może sześć...To tak jak z wyprowadzaniem bez smyczy innych schronowców - jeden trzyma sie nowego opiekuna juz po paru tygodniach innemu potrzeba na to roku...Szkoda,że pani od charciaków sie poddała, skoro wracały.to chyba zaczęły to miejsce lubić...Wyjściem by było znalezienie im takiego domu, w którym byłyby razem z człowiekiem i przez pierwszy okres (może być nawet kilkumiesieczny) ogrodowe wyjścia tylko pod jego nadzorem... Ależ się mądrzę...:evil_lol::eviltong:
×
×
  • Create New...