Napisała do mnie pani z olx, która już kiedyś interesowała się Blekusiem ale nie zgodziła się na wizytę przedadopcyjną, podałam pani wtedy numer do Anecik by się z nią porozmawiała,spotkała itd bo wizyta być musi, pani wczoraj napisała że jak nikt Blekusia nie wziął ona go weźmie, zaraz pani napiszę, że wizyta tak czy tak obowiązuje, bo nie wyobrażam sobie oddać psa gdzieś po drodze, poza tym nic o pani nie wiem, ani telefonu nie podała, a z wiadomości wychodzi że osoba chyba starsza, z już dwoma psami i kotem, nie wiadomo jak duże mieszkanie na tyle zwierąt, czy ktoś jej pomaga ze zwierzętami, co jak Blekuś się z psiakami nie polubi, nic w sumie nie wiadomo, bo pani tajemnicza:(