A ja dostalam takie pw od tej pani, co juz pewnie o niej wiecie, bo pisala tez na watku:
"Raczej DT, z opcja poniesienia ewentualnych kosztow leczenia. Jezeli piesek jest zdrowy, potrzebuje tylko dozyc swoich lat i dogadywal by sie z moja mama, to mysle, ze moglby zostac na stale, jednak bez odpowiedzialnosci za leczenie i zwiazanymi z tym kosztami, bo moja mame na to nie stac. Ja zapewnie mu utrzymanie, tj. jedzenie, witaminy itp.
Moja mama mieszka sama, w bloku, na 2 pietrze. Jezeli psina sygnalizuje potrzeby fizjologiczne i chodzi po schodach, to juz mozna przywozic:)
Dobrze by bylo, gdyby tez tolerowal koty, moglby wowczas z moja mama jezdzic do mojego domu. Musialby rowniez chodzic jakos w szelkach i na smyczy.
Prosze dac znac, czy to wystarczajace informacje.
Pozdrawiam,
Liliana "