Z łapką lepiej, choć Sonia chodzi trochę bokiem, ale jak biegnie nie widać, żeby coś było nie tak. Po drodze doszło nam parę dni biegunek - a właściwie nocy, wiec spałam w pracy, a dziś byłyśmy na rtg i usg brzucha, bo Sonia strasznie kaszle - ona zawsze się dusiła jak np za bardzo ziewnęła czy ucieszyła sie - jak poprzedni pies - ale od ok 2 tygodni się to pogłębiło. Wyszło że płuca w porządku, jedna komora serca powiększona, wątroba też, dodatkowo jeden wynik wątrobowy przekroczony sześciokrotnie, drugi trzynastokrotnie - więc nie można podać sterydu, który by ten kaszel opanował, mam jechać na echo serca w czwartek jeszcze raz na dokładniejsze usg, by zobaczyć czy nie ma guzków na wątrobie.