Własnie przez ta akcję poznałam Wiosne, kto mógł przypuszczać że właściciele będą chcieli być na siłe mądrzejsi i psa w lesie puszczą (a to niestety ja robiłam pa:()
Przedwczoraj dzwoniłam do hotelu, Boguś ma sie super, ataków nie było od dawna. Były ze 2 telefony, ale od dzieciaków, jeden dzwonił reszta sie śmiała - niestety tylko takie telefony...
Na tym łózku to nawet nie widać że to klopsik jest. Dziękujemy za życzenia i również Wam życzę zdrowia, jedynie radości, spełnienia marzeń i jak najmniej albo najlepiej wcale zwierzęcych nieszczęść!