Jump to content
Dogomania

Selenga

Members
  • Posts

    6679
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Selenga

  1. [quote name='kazik132']Selengo, Twoja odpowiedź jest z tych normalnych i wyważonych, dziekuję. Pozwole sobie w swoim imieniu odpowiedzieć, bo o tym też rozmawiałam z panią Prezes. Tak, masz rację, niby nie ma róznicy, czy moje wpłacone 200 zl, czy 500 zł, czy 20 zł poszło dla Kubusia czy dla innego psa w potrzebie. Tu się całkowicie z Tobą zgadzam i nie mam żalu, jesli moje pieniądze pomogły innej psinie. Ale uczciwość nakazuje, aby o tym pisać, nie uważasz? Nie zarabiam kroci, mam rodzinę. Jeśli ja wpłacam na Kubę nie na Praimka czy Falbanka z mojego podpisu, to dlatego,ze uważałam,ze Kubuś najbardziej potrzebuje teraz mojej pomocy. W związku z tym Falbanek, Priamek czy Bobiś muszą czekać. To staruszki, bo staram się tu na tym forum tylko staruszkom pomagać. Kubuś był wyjątkiem, bo wyjątkowa sytuacja. Czy moje staruszki doczekają? Nie doczekają? Nie wiem. Mam nadzieję,że doczekają pomocy. Ale kiedy dowiaduję się,że te pieniązki tworzą kosmiczny zapas dla Kubusia a moje ukochan psy czekają na pomoc, serce mi się kroi. Wyobraź sobie,że każdy z nich ma wydarzenie na FB, ogłoszenia itp. ale ludzie piszą,że tyle dookoła biedy,ze chętnie by pomogli, ale właśnie wysłali pieniązki dla Kubusia biednego psiaka! Na więcej na tą chwilę ich nie stać. I co? Mam się nie denerwować i uważać,że nic się nie stało? Ja uważam,że owszem stało się, ze byliśmy tu wprowadzeni w błąd i dalej fanta probuje to robić! Bo powinno być jasno napisane to, co jest prawdą! Ale jeśli mimo tego ktoś nadal chce wspierać Fundacje , to jak najbardziej, dlaczego nie? [B]Nikt tu nie chce niszczyć wątku, zamykać! Nawet przez myśl mi nie przeszło i pisałam o tym dużo wcześniej!Chcemy, tzn ja chcę na pewno, tylko uczciwej prawdy! Na Forum Mrunia niech sobie robią, co chcą, oni są tam odpowiedzialni i jeśli nie czują, że takie pisanie nie jest uczciwe, trudno. Ja tak czuję i czuję się oszukana! Może niekoniecznie ja, ale moje psy, którym też pomagam. Mam nadzieję,że już dostatecznie jasno nakreśliłam o co mi chodzi, bo jeśli nie, to inaczej nie umiem tego wytłumaczyc:( [/B][/QUOTE] Jak dla mnie napisałaś bardzo jasno i precyzyjnie :) I doskonale rozumiem Twoje uczucia, chociaż ja bym się zawahała przed określeniem "oszukana". :) Ze swojej strony mogę Ci obiecać, że zajrzę rano na wątki Twoich psów i spróbuję jakoś pomóc - niewiele mogę jeśli chodzi o finanse, bo sama żyję z renty a na dodatek walczę o życie swojej kotki co też kosztuje, ale na pewno coś wymyślę.
  2. No proszę jak się tu znowu "miło" zrobiło... Felka - nie uciekaj z dogomanii :). Słowo ci daję, że jest tu wiele wątków, gdzie się rozmawia normalnie, spokojnie i rzeczowo, a psiaków w potrzebie jak sama możesz to zobaczyć ,nie brakuje :) [B]Fanta - to nie jest twój prywatny wątek na prywatnym forum, więc do wyrzucania kogokolwiek nie masz prawa, a Twoje odzywki do adwersarzy proszą się o bana. I obiecuję Ci, że jeszcze jeden taki tekst a ja sama o tego bana dla Ciebie poproszę. [/B] To prawda, że wiele komentarzy i insynuacji jakie na tym wątku się pojawiają skutecznie zniechęca do dalszej współpracy i ja się na pewno następnym razem dobrze zastanowię zanim wyrwę się z pomocą w jakimś trudnym przypadku, ale to w żadnym stopniu nie usprawiedliwia zwykłego chamstwa. Nie zamierzam z nikim dyskutować więcej na tym wątku, bo szkoda mi czasu i nerwów, ale pozwólcie, że na koniec wyrażę swoje zdziwienie, bo jednak czegoś tu nie rozumiem. Wszyscy zajmujemy się pomaganiem zwierzakom w potrzebie. Wiadomo, że oprócz Kuby na terenie działania Fundacji Mrunio zwierzaków w potrzebie nie brakuje - skoro w całej Polsce jest ich masa, to bardzo bym się zdziwiła gdyby akurat ten rejon Polski byl wyspą szczęśliwości i przypadek Kuby był ewenementem. Wiadomo, że po to żeby pomagać zwierzakom w potrzebie są środki - sami się z tym borykamy na co dzień. Wiadomo też, że środki jakie wpływają na konto fundacji a nie wykorzystane na leczenie Kuby, muszą być przeznaczone na cele statutowe czyli pomaganie zwierzakom w potrzebie. Wytłumaczcie mi gdzie tu jest oszustwo czy naciąganie ludzi dobrego serca???? Gdzie jest ta granica od której człowiek dobrego serca nie pomoże innemu zwierzakowi niż ten jeden wybrany, nagłośniony medialnie???? Pojawiły się tu teksty, że szokująca jest kwota zebrana na Kubę podczas gdy my mamy problem z zebraniem 300 zł na hotelowanie jakiejś bidy. A co stoi na przeszkodzie żeby na taką bidę w potrzebie zrobić allegro cegiełkowe, event na FB czy nagłośnić sprawę w mediach???? Ja się już przekonałam, że dobrych ludzi nie brakuje, brakuje tylko kontaktu z nimi. I może zamiast zazdrościć Fundacji Mrunio medialnego psa, dzięki któremu fundacja będzie mogła i jemu i innym potrzebującym zwierzakom pomóc, warto się zastanowić jak dotrzeć z informacjami do tych dobrych ludzi? I modlić się żeby takich medialnych zwierzaków było jak najmniej, bo nie ma takich pieniędzy, które byłyby w stanie zrównoważyć cierpienie jakie ten pies przeszedł. A jeśli chodzi o zakończenie akcji zbierania pieniędzy na Kubę, to też czegoś nie rozumiem. Jedyną osobą jaka może zakończyć tę akcję jest szefowa fundacji Mrunio, bo to fundacja sprawuje opiekę nad psem i tylko fundacja na podstawie orzeczenia weterynarza może stwierdzić, że dalsze leczenie Kuby jest niepotrzebne. A tutaj zrobił się krzyk żeby akcję zakończyć. Czyli co? jeżeli będę chciała z własnej nieprzymuszonej woli wpłacić coś na Kubę to nie mogę??? Nie mogę opowiedzieć znajomym, że zdarzyło się coś takiego i że jak chcą to mogą wspomóc leczenie??? A do tej pory był jakiś przymus pomagania? musiał ktoś pomóc mimo, że nie miał ochoty albo możliwości? Fundacja akcji nie kończy, nadal będzie przyjmowała wpłaty od LUDZI DOBREGO SERCA, którzy zechcą z własnej woli powierzyć pieniądze fundacji. I na pewno nikogo do tej pory do wpłacania nie zmuszała, więc i dalej zmuszać nie będzie. Jakie więc znaczenie ma to czy na wątku zostanie podana informacja o zakończeniu akcji??? Czy chodzi o to żeby dogomaniacy omijali ten wątek a wpłacali kasę na inne psy? Jesteśmy wolnymi ludźmi w wolnym kraju i możemy pomagać komu chcemy :)
  3. [quote name='kazik132']Oj, no chyba jednak nie! Znów logika o której piszesz Selengo. Jeden wykonany telefon osoby odpowiedzialnej i konkretne pytania,jakie padły a tu na wątku napisane odpowiedzi a kilkadziesiat wykonanych telefonów w tym samym celu , z tymi samymi pytaniami, to koszt kilkadziesiąt razy większy.Mógłby iśc na psiaki w potrzebie.Nie wspomnę o czasie Pani Prezes, która na pewno nie ma go za wiele. No to akurat łatwo obliczyć.[/QUOTE] Chodziło mi o to, że jeśli "osoba odpowiedzialna" ma regularnie przekazywać informacje, to musi regularnie dzwonić, np. co tydzień. Kuba jest leczony przez 2 miesiące czyli 8 tygodni. Koszty 8 połączeń dla jednej osoby to jest kwota X - gdyby każdy z tych telefonów wykonała inna osoba, to każda wydałaby na uzyskanie informacji X/8 zł. Nie chodzi o to żeby 10 osób uzyskiwało te same informacje, tylko żeby się podzielić kosztami uzyskiwania tych informacji. Oszczędziłoby się wtedy i pieniądze i czas jednej osoby, bo teraz do p. Elżbiety dodzwonić się można, ale jeszcze miesiąc temu to wcale nie było takie proste. [quote]O nie! teraz to dopiero doczytałam! Fanta!Prosiłaś,żeby zadzwonić, wypytać o wszystko i napisać na wątku a Ty zamiescisz wszystkie informacje na pierwszej stronie! Tak zrobiłam a Ty dalej wprowadzasz ludzi w błąd i robisz to wielkimi literami?:-( Jak to akcja trwa? JAKA AKCJA? Proszę odpowiedz? Jaka akcja trwa? FINANSOWA POMOC DLA KUBY JEST JUŻ NIEPOTRZEBNA! Zapytałam Pani Prezes wprost i odpowiedź, jaką usłyszałam zapisałam na wątku! DLACZEGO TO DEMENTUJESZ ZNOWU? To już wg. mnie jest nielojalne! Jeśli masz wątpliwości w to, co napisałam i co usłyszałam,zadzwoń i zapytaj Panią Prezes! Numer znasz. Jak tak można?[/quote] a tu się z Tobą w pełni zgadzam :) co prawda moim zdaniem taka informacja jako oficjalna powinna się pojawić na stronie fundacji, ale jak dla mnie uzyskana przez Ciebie informacja powinna się pojawić w pierwszym poście.
  4. [quote name='xxxx52']Właśnie po to,aby każdy kto chce coś wiedzieć, nie musiał się dobijać do Fundacji. Tyle telefonów, to też pieniądze. Odpowiedzialan osoba powinna zadzwonić i przekazać co się da, choćby dla oszczędności.[/QUOTE] Czyich oszczędności??? Bo chyba nie "osoby odpowiedzialnej" - skoro tylko ona ma dzwonić i się dowiadywać, to znaczy, że ona musi wydać tych pieniędzy sporo więcej niż gdyby tę samą kwotę podzielić na kilka osób.
  5. [quote name='kazik132']Ale Pani prezes mówiła,ze ta informacja miała byc tu na wątku już chyba dwa tyg temu czy tydzień! Ze osobiście rozmawiała z Marta i ją o to prosiła, więc wtedy Marta była.Dlaczego tego nie napisała? Fanta,ja Ciebie nie atakuję!Nie oceniam. Ja jestem zawiedziona, czuję się okropnie!Ale nie atakuję, tylko jednak zadaje pytania. Na żadne nie uzyskałam odp od Was, mimo,że prosiłam ja i kilka innych osób. Sama sobie poradziłam. Ale czy o to chodzi? Skoro zakładacie watek, jesteście przekaźnikiem i czujcie się odpowiedzialne za podjęte zadanie.To nie ja powinnam była dzwonić. Ale uwierzyłam komuś, kto tu napisał,że Wy to robicie, wydzwaniacie, tylko nikt nie chce takich informacji Wam udzielić. Zadam więc pytanie raz jeszcze: [B]czy Wy wiedziałyście,że Kuba ma aż tyle pieniędzy i jemu, jako jemu nasze pieniądze nie są już potrzebne, bo jest zabezpieczony?[/B] Proszę fanta, odpowiedz. To proste pytanie.[/QUOTE] To ja odpowiem za siebie - tak, wiedziałam, że Kuba ma swoim koncie bardzo dużo pieniędzy, chociaż nie wiedziałam ile (i dalej zresztą nie wiem, bo kwota około 100 tys jest cokolwiek nieprecyzyjna). Skoro widzę jaki jest odzew na historię Kuby trudno przypuszczać, że jak tysiące ludzi zbiera pieniądze to na koncie nic nie ma. Za moich czasów logiki uczyli w szkole. Informacje podawane na wątku, na blogu fundacji i w mediach o leczeniu też pozwoliły mi oszacować koszty leczenia - jak widać niewiele się pomyliłam. Ale zapominasz o czymś bardzo istotnym - NIKT z nas nie zna kwoty jaka będzie potrzebna na CAŁE leczenie Kuby. Tej informacji od p.Elżbiety też nie uzyskałaś. Podjęłabyś się zakończyć akcję nie wiedząc czy zebrana kwota na pewno wystarczy na leczenie? Ja nie. [quote][COLOR=darkred][U][B]Co zrobicie teraz z tą konkretną informacją, którą zdobyłam bez żadnego problemu. Czy umieścicie ją na stronach licznych apeli w sieci? Na fb? Na stronie fundacji Mrunio takiej informacji nie ma...[/B][/U][/COLOR][/quote] Przepraszam, ale od kogo oczekujecie umieszczenia stosownej informacji na stronie Fundacji i na blogu, na fundacyjnym evencie na fb??? ode mnie? od Marty??? od fanty???
  6. [quote name='Agata Balu']A ja dalej czekam na informacje o dalszym leczeniu Kuby. I kieruje moje zapytanie do autorki tego tematu. Chętnie bym tez zobaczyła aktualne zdjęcie lewego boku Kubusia i dowiedziała się czy jest planowana operacja jego łokcia. A wogóle na ile lat Kuba został przez wetów "wyceniony". Do fundacji Mrunio nie mam zamiaru pisać, ponieważ pewnie maja tam ręce pełne roboty, natomiast wolontariuszki, jak mniemam, które temat załozyły, podawały informacje i mają kontakt z fundacją, chyba nie będa mieć problemu z odpowiedzią.[/QUOTE] Wolontariuszka fanta33 jest z Warszawy Wolontariuszka Selenga jest z Warszawy Wolontariuszka Marta jest z Jeleniej Góry Kuba jest we Wrocławiu Fundacja Mrunio jest z Kłodzka Rzuć z łaski swojej okiem na mapę Polski i sprawdź jakie odległości dzielą te miejscowości. Masz dokładnie taki sam kontakt z fundacją jak my - mail i telefon. Ostatnie informacje o stanie Kuby, wygłoszone przez opekującą się nim panią weterynarz można zobaczyć i usłyszeć na filmie TV Wrocław z dnia 24.02. Od tego czasu minęło 17 dni. Spodziewasz się radykalnej poprawy jego stanu??? Słowo daję, że następnym razem mocno się zastanowię zanim się włączę w pomaganie jakiemuś ciężko poszkodowanemu psu na dogomanii...
  7. [quote name='xxxx52']jedna znana mnie organizacja prozwierzeca zebrala okolo 2000 euro na leczenie Kubusia i tez czeka na rachunek z kliniki wet,gdyz nie moze wyslac pieniedzy jak nie ma rachunku.[/QUOTE] A Fundacja Mrunio wie, że ma tę fakturę wysłać? :) [quote name='kazik132']Tak,jak napisałam,zadzwoniłam pod podany numer i odbyłam bardzo miłą i dość jak dla mnie wyczerpujacą rozmowę. ... ... ... Dla mnie rozmowa była klarowna, pani prezes bardzo miła i konkretna. Nie owijała w bawełnę ale odpowiadała krótko i rzeczowo, co bardzo sobie cenię. Wobec powyższego, myślę,że trzeba tu wyraźnie już tylko skupić się na Kubusiu a akcję pomocową dla Fundacji przenieść na inny wątek specjalnie założony w tym celu. W tytule te powinno być napisane,że Kubuś jest bezpieczny i zabezpieczony finansowo i że teraz potrzebne mu najbardziej wsparcie duchowe z naszej strony, czego pewnie mu nie zabraknie:)[/QUOTE] No widzisz jaka dzielna jesteś :evil_lol: Dziękujemy za informacje :)
  8. [quote name='Kerian'] Oczywiście, rozumiem, co już wcześniej podkreślałam, że leczenie oparzeń to dopiero połowa sukcesu.[/QUOTE] A ja dodam tylko to co powiedziała p. dr Niedzielska i co KAŻDY może wysłuchać w nagraniu z TV Wrocław:[B] Kuba nigdy nie wróci do pełnej sprawności...[/B]
  9. Kazik, błagam, CZYTAJ to co jest napisane. Napisałam już kilka postów wcześniej, że list opublikowany tu przez Martę jest PRYWATNYM mailem skierowanym do osób współpracujących z Fundacją. NIE JEST apelem fundacji do dogomaniaków o pomoc. W poprzednim swoim poście zacytowałam go tylko jako informację, że Fundacja nie zbiera pieniędzy tylko na Kubę, ale informuje też, że potrzebna jest pomoc i wsparcie na ratowanie innych zwierzaków. [B]TEN WĄTEK[/B] jest wątkiem Kuby. Nie widzę tu nikogo, kto by w jakikolwiek sposób koordynował wpłaty dogomaniaków na potrzeby Kuby, nie widzę informacji, że Kubie brakuje kasy na leczenie. Cytowane informacje i apele są "historyczne" - daty ich oficjalnych publikacji są z początków lutego, późniejsze zawierają informację że fundacja ratuje też inne zwierzaki i te są też w potrzebie. Nie ma żadnej aukcji cegiełkowej na Kubę. Cała reszta to jest kwestia[B] INDYWIDUALNEGO WYBORU[/B] każdej osoby - chce pomóc fundacji w dalszym leczeniu Kuby czy innego zwierzaka to wpłaca, uważa że skoro Kuba i fundacja przestały być medialne to trzeba pomóc innym i chce pomóc - wpłaca na inne zwierzaki. Jesteśmy wolnymi ludźmi w wolnym kraju - pomagamy komu chcemy. [quote]Bo to forum rządzi się chyba swoimi prawami. Tu nie ma innych anonimowych psów. Tu, z tego, co się zdążyłam zorientować, każda istotka jest opisana,nawet w przypadku dużych akcji,prawie wszystkie psy są opisane, sfotografowane.A to jest wątek Kuby. Więc zamieszczanie błagalnego listu ok.tydzień temu od pani prezes odbieram jednoznacznie,że pomoc dla Kubu potrzebna,bo mamy mało pięniedzy.Jesli nie, jeśli mamy wystarczająco duzo pieniędzy dla Kuby, bo poruszana tu kwota ok100tys nie wierzę,że jest wystarczająca, to proszę o założenie wątku Fundacji Mrunio i tam zbieranie funduszy na jakieś określone bliżej,czy dalej cele.[/quote] [B]NA TYM FORUM NIE MA ŻADNEGO PRZEDSTAWICIELA FUNDACJI, więc kto miałby wątki innych podopiecznych czy wątek fundacji prowadzić??? [/B]
  10. [quote name='delfy2000']Muszę przyznać, że śledzę ten wątek od jakiegoś czasu, i przyciągnęłam tu wielu moich przyjaciół... Każdy z nas dał co mógł, ale brak jakiejkolwiek odpowiedzialności rozliczeniowej odstraszyło wielu z nich. Niestety, stracili zaufanie do tego wątku i ludzi, którzy (według nich), nie wywiązują się z odpowiedzialności moralnej i fiskalnej wobec ofiarodawców...Jestem w kropce, bo nie potrafię tego usprawiedliwić...[/QUOTE] Na tym wątku było już wiele, wiele razy napisane, że dopóki fundacja nie poda rozliczenia, to na [B]TYM WĄTKU[/B] go nie będzie - żadna z nas nie ma najmniejszego dostępu do konta fundacji, nie ma wpływu na politykę rozliczeniową fundacji, a możliwości uzyskania informacji ma takie same jak każdy inny obywatel tego kraju. [B]KAŻDY[/B] może zadzwonić lub napisać do fundacji i zapytać o rozliczenie. Jaką dostanie odpowiedź - nie mam pojęcia. Myślę, że podając link do [B]TEGO[/B] wątku znajomym trzeba im uświadomić fakt, że wątek nie jest prowadzony przez rzeczywistych opiekunów Kuby a jedynie przez osoby, które chciały i chcą pomóc w ratowaniu psa. [quote name='Charly']Kazik takie info chodzą po fb i tutaj po dogomanii. Nie wiem skad ktoś to wie, albo mysli, że wie. Ale moim zdaniem czas najwyższy to wyjaśnić. I oczywiście, że kazda nawiązka (jesli taka będzie) zostanie wydana zgodnie ze statutem fundacji. Chodzi tylko o to, czy zbierane pieniądze w imieniu Kuby za pomocą jego okrutnie skaleczonego wizerunku zbierane są konkretnie na jego potrzeby i konkretnie na jakie. Jeszcze na leczenie czy juz np. jego domek (przerysowałam, zeby wyrazić o co mi chodzi)- uważam ludzie powinni wiedzieć, na co płacą.. Na fb na stronach moich znajomych widzę zdjęcia Kubusia i rozpaczliwe nawolywanie o pomoc na[U] leczenie i ratowanie życia[/U] (zdjęcie jest z mojego albumu). Nie wiem jak Wy, ale ja dziwnie się z tym czuję.[/QUOTE] Z moich obserwacji wynika, że problem wynika z faktu, że ludzie nie patrzą na daty :) Na dogomanii też się to bardzo często zdarza - ktoś zakłada dramatyczny wątek, pies uzyskuje pomoc, jest leczony i po kilku tygodniach dochodzi do siebie, inna osoba, trafia przypadkiem na wątek po tych kilku tygodniach, widzi dramatyczne zdjęcia i apel, nie patrzy na datę i w głębokim przekonaniu, że sprawa jest świeża robi raban na całym forum "Ratujmy psa". Na forum łatwo takiej osobie wytłumaczyć, że pies już jest uratowany :) Ale sieć jest nieograniczona (no prawie) i obieg informacji trwa długo, nie można przewidzieć po jakim czasie informacja puszczona w obieg po sieci dotrze w jakieś miejsce i jaki będzie miała zasięg. Trudno się dziwić, że ktoś kto dostaje droga mailową czy na fb informację o Kubie reaguje "histerycznie" rzucając się do pomocy i wołając o pomoc dalej, zwykle nie ma przecież pojęcia, że informacja została wrzucona w sieć 2 miesiące temu. A nawyk sprawdzania informacji w sieci ma bardzo, bardzo mało osób i najczęściej są to internetowi "zawodowcy". [quote] Selenga przykro mi, jeśli odbierasz moje posty jako zarzut oszustwa- dzięki Twojej pomocy wiele zwierząt otrzymało szansę- jeśli się nie mylę widzialam Cię ostatnio na wątku malutkiej mikro Tinki, której jedyną szansa na życie była operacja główki na którą brakowało 1700 zł. Twoja praca ratuje życie!:)[/quote]Tak, jestem na wątku Tinki, na kilku innych wątkach też - dla wszystkich trudnych przypadków robię allegro cegiełkowe, bo dobrych ludzi nie brakuje i praktycznie zawsze można liczyć na pomoc, zawsze się uzbiera spora kwota - tym większa im dramatyczniejsza jest sytuacja psa. Ludzie nie są idiotami i doskonale sobie zdają sprawę, że jeśli szuka się pomocy na lekarstwa i drobną operację, to wystarczy kupić cegiełkę za 5 zł, a jak trzeba wydać 1700 zł na jeden cewnik, to kupują po 5 cegiełek :) Nie dziw się Charly, że jest mi przykro kiedy się na wątku robi raban o rozliczenia - powtarzamy jak mantrę, że NIE MAMY WPŁYWU NA ROZLICZENIE, a tymczasem cały czas na wątku są sugestie, że skoro nie ma na wątku rozliczenia, to sprawa nie jest czysta. Skoro wszyscy już chyba wiedzą, że my nie mamy możliwości podania rozliczenia, to kogo dotyczą te sugestie jak nie nas w takim zakresie w jakim uczestniczymy w zbieraniu kasy na Kubę? Mój udział w tym jest dość duży, więc tym bardziej to boli - w końcu nie dla rozrywki zarywałam noce i zawalałam terminy klientom. [quote name='Charly']Ale ja nie mówię, żeby zakończyć zbiórkę! Warto tylko wiedzieć na co zbieramy. Każdy darczyńca ma prawo wpłacać na co chce i komu chce, ale powinien faktycznie wiedzieć na co wplaca, a nie tylko mysleć, że wie... Po prostu jak widzę tą rozpacz na fb i rozmawiam ze znajomymi, którzy wysylają ostatni grosz, a ja nei wiem co powiedziec, bo nie mam już zielonego pojęcia, na co zbieramy, dziwnie się czuję. To wszystko. Może to tylko mój problem i nie powinnam o tym pisać. No ale zaczęłam i tym postem kończę.[/QUOTE] Obejrzyj materiał z TV Wrocław :) Tam jest wyraźnie powiedziane, że Kuba dochodzi do zdrowia ale Fundacja Mrunio zbiera pieniądze na inne chore zwierzęta :) Nawet w liście przytoczonym tu przez Martę jest to wyraźnie napisane: "[COLOR=blue]A tak wiele jest innych cierpiących istot; tak wielu chcielibyśmy wybiec na ratunek !!![/COLOR][COLOR=blue] [/COLOR] [B][COLOR=blue]Proszę Państwa serdecznie o dalsze wsparcie, nie tylko dla Kubusia ale i dla innych maltretowanych psich i kocich biedaków. Nie uda nam się niestety uratować wszystkich bo za dużo zwyrodnialców chodzi po naszej ziemi. Uratujmy więc chociaż część z nich !!! Zróbmy to wspólnymi siłami jak to robimy dla Kubusia >>> moi współpacownicy i ja organizujemy ratunek + Państwo dajecie nam cegiełki i narzędzia do działania + a media i fora rozgłaszają sprawy, informują na szeroką skalę .......... przekonaliśmy się, że to działa. Przekonaliśmy się co może zdziałać taka wielka "armia", połączonych we wspólnym celu, serc. [/COLOR][/B] [COLOR=blue] [/COLOR] [COLOR=#00c76e][COLOR=blue]Prosimy więc o datki pieniężne, o 1% podatku, o darowizny rzeczowe; jak również o dalsze słowa wsparcia, o maskotki dla Kubusia, o piękne listy i laurki ....... " [/COLOR][/COLOR][COLOR=blue] [/COLOR][quote]ps. jeszcze jedno; Kazik 800 zl za dzień utrzymania Kuby w klinice to może być jak najbardziej realna suma w jego przypadku. Czy faktycznie klinika taki rachunek wystawila/wystawi, albo liczy go po kosztach/obniży koszta (na co w przypadku tak dlugiego okresu spędzonego w klinice i tak medialnego, pokaleczonego psa raczej można liczyć..) itd itd tego nie wiemy.[/quote]Nie ma 100% pewności, ale wydaje mi się, że lecznica rozlicza się z Fundacją co jakiś czas i na pewno część faktur została wystawiona. Ale nikt z tego forum [B]NIE MA DOSTĘPU[/B] do faktur, więc na apele do nas żebyśmy je tu umieściły mogę odpowiedzieć tylko jedno: [B]w poście #1447 podany jest kontakt do Fundacji, proszę takie prośby zgłaszać tam[/B] [quote name='AlfaLS']A ja nie mam wątpliwości, że nie podawanie kwot jest w pełni świadome. Fundacja robi to celowo - szkoda tylko że tego jasno nie powie. Informacja typu "zbieramy tak dużo jak się da, nadwyżki przekażemy na nasze potrzeby statutowe" byłaby jasna i czytelna dla wszystkich... Bo rzeczywiście mało kiedy jest takie super poruszenie, ze pieniądze płyną i płyną... Już kiedyś pisałam, ze za sprawą Kuby fundacja może sobie zrobić albo bardzo dobrą reklamę, albo niestety nie najlepszą / w sensie rozliczeń/ - widocznie wybrali to drugie wyjście. I absolutnie nigdy nie uwierzę w to, ze dwa miesiące leczenia Kuby było bezpłatne - to kosztowało i to na pewno bardzo dużo.... Więc udzielenie choćby informacji typu "na dzień ..... za leczenie zapłaciliśmy już........ zł. " byłoby jak najbardziej wskazane. Ale tutaj nawet tego nie ma...[/QUOTE] Mogę odpowiedzieć tylko jedno: [B]w poście #1447 podany jest kontakt do Fundacji, proszę takie prośby zgłaszać tam[/B]
  11. [quote name='kazik132']Ależ nie!Pewnie,że gdyby była potrzebna taka kwota, nawet dla Kuby i zostanie ona udokumentowana, to jak najbardziej jestem za. Przecież jesteśmy tu po to,aby Kubie pomagać! Tylko jak sama pisałaś Selengo, allegro to jedna z częsci wpłaconych pieniędzy. A ktoś tu podał prawdopodobną zebrana kwotę 100tys! Nawet przy tak ogromnych kosztach,rzedu 800zł dziennie na leczenie,o których nigdy dotąd nie słyszałam,to nawet nie uzbiera się połowa ewentualnej prawdopodobnej kwoty. Jest na forum watek poparzonego szczeniaczka, który przypuszczam,że nie był w lepszym stanie od Kubusia. W każdym razie stan był na pewno krytyczny i też wpływało z tego co czytałam, sporo pieniędzy [URL]http://www.dogomania.pl/threads/174159-Ugotowany-A-ywcem-szczeniak-POMOCY[/URL] Nie czytałam tam w żadnym miejscu o takich kwotach! No,ale wiem,że każdy przypadek jest inny. Jednak te kwoty porażają i nic na to nie poradzę. Ale czekamy spokojnie na rozliczenia,niech to się wyjaśni jak najszybciej. Warto to zrobić dla Kubusia przede wszystkim:)[/QUOTE] Wątek Mukiego znam :) Też robiłam aukcje cegiełkowe na allegro dla niego i też odzew był niesamowity :) Oparzenia Mukiego były zupełnie inne niż Kuby, on nie miał spalonej skóry. Zagrożenie życia oczywiście było bo to przecież maleństwo było młodziutkie a szok ogromny dla organizmu. Poza tym pomoc była prawie natychmiastowa, bez niej nie miałby szans na przeżycie. I jeszcze jedno - nie znamy jego pełnych kosztów leczenia ponieważ w znacznej mierze były finansowane z prywatnych pieniędzy pana Janusza :) Nie da się tych dwóch przypadków porównać :) W zasadzie to ja nawet rozumiem oczekiwania wielu osób że fundacja przedstawi rozliczenia. Ale ja się ich domagać nie będę - wydanie każdej złotówki jaka wpływa na konto fundacji musi być udokumentowane, wymogi prawne dotyczące fundacji są restrykcyjne, w tym wypadku dochodzi też to, że były wpłacane na konkretny cel. Ale nawet gdyby nie były, to [B]mnie osobiście[/B] jest wszystko jedno czy zebrane pieniądze będą w całości wydane na Kubę czy też część zostanie wykorzystana na leczenie czy ratowanie innej bidy, choćby tego nowego psa jaki został zamknięty w kubusiowym kojcu... Byłoby mi bardzo źle, gdybym się dowiedziała, że nie można było pomóc jakiemuś skrzywdzonemu zwierzakowi, bo nie można było ruszyć pieniędzy przeznaczonych na Kubę... Skoro on zasługiwał na pomoc, to chyba każde inne stworzenie też.
  12. [quote name='kazik132']No tak,masz rację.Wszystko to może tak,a może tak.Pora dlatego na konkrety i na jakieś solidne rozliczenie tego, co już zostało wydane i co wpłynęło. Zanim zaczęłam tu pisać,czytałam wiele wątków. Nigdzie jednak nie przewijały się takie kwoty,a obrażenia psów były bardzo ogromne i straszne.Cięzkie operacje był to koszt maksymalnie ok 2000 zł. Ale tyle pieniędzy i jak widać ciągle jeszcze mało,to jest nie do pojęcia. Mnie w każdym razie szokuje.Ale ja się naprawdę nie znam, więc możliwe,ze jest na to normalne wyjaśnienie.Dlatego tym bardziej ważne jest jakieś wstepne rozliczenie,żeby nie trzeba było gdybać i się domyślać.I zeby nie trzeba było pisać,że może,ale że na pewno.[/QUOTE] Nikt z nas na dogo nie jest w stanie podać żadnego rozliczenia, nawet wstępnego. Ale sporo informacji tu jest. Przez jakiś czas Kuba był leczony metoda plazmową, nie wiem jak długo dokładnie trwało to leczenie, ale sądzę, że 10 dni na pewno. Skoro 1 opatrunek plazmowy kosztuje 1500 zł, to znaczy, że przez te 10 dni zostało wykorzystane 15 000 zł. Kuba jest leczony od 18 stycznia, dokładnie 54 dni - spokojnie można przyjąć, że dzienny koszt leczenia i utrzymania Kuby w tym okresie wynosi ok. 800 zł co daje sumę 43 200 zł. Jak widać ogromna kwota zebrana na allegro nie pokrywa nawet dotychczasowego leczenia, a na zdjęciach widać, że przed Kubą jeszcze kilka tygodni dalszego leczenia, o operacji kolana nie wspominając. Szokująca kwota? Może i szokująca. Tylko pozwól, że zadam pytanie czy gdyby taka kwota została wydana na leczenie oparzeń u człowieka, czy to też by szokowało????
  13. [quote name='kazik132']Ja jestem wstrząśnięta tą informacją! Chyba nie jest ważne kto,gdzie się zwraca o pomoc dla psiaka w potrzebie,zresztą tu wiele razy też było konkretne wołanie o taka pomoc, czemu się nigdy nie dziwiłam. Ale jeśli w grę wchodzą takie kwoty, to aż dech zapiera! [B]Selengo,Ty robiłaś allegro dla Kubusia.Ty wiesz ile powinno wpłynąć pieniedzy mniej więcej z tych ogłoszeń. Możesz napisać w przyblizeniu jaka ilość cegiełek się sprzedała? Bardzo proszę!JA wiem,że mogły nie wpłynąc wszystkie pieniądze za cegiełki, ale Ty wiesz ile było aukcji i ile się łącznie sprzedało?[/B] Tu na tym forum walczymy o każdą złotówkę dla psiaków w potrzebie. Jestem stosunkowo nowa i pojęcia nie miałam, że tu mogą być takie ogromne obroty pieniężne! Oszołomiła mnie więc kwota o jakiej się mówi, więc może warto to konkretniej sprostować?W każdej bajce jest trochę prawdy podobno! Spróbujcie nie pisać oględnie i wymijająco, obrażając się,że kogoś tu ktoś oskarża, ale konkretniej, choćby po to,żeby wyprowadzić nas z błedu i szoku. Może nie uda się co do złotówki teraz obliczyć, wiem, ale choć mniej więcej? Zeby nikt nie musiał snuć domysłów i przezywać szoku, czytając wieści o takich kwotach w obrocie![/QUOTE] To nie jest bajka. Na 6 aukcjach cegiełkowych sprzedało się 4861 cegiełek. A ściślej tyle cegiełek było zadeklarowane przez kupujących. To nie znaczy, że wszyscy rzeczywiście zapłacili, ale z drugiej strony część osób wpłacało więcej pieniędzy. Poza tym aukcje na allegro to była tylko część wpływów, nie wiem jak wielka część, bo nie mam nic wspólnego z kontem fundacji. Z samą fundacją też tylko tyle, że robiłam dla niej aukcje. Czy to są duże kwoty czy małe, to zależy od tego jakie były potrzeby - jeżeli w początkowym okresie jeden dzień leczenia kosztował kilkaset złotych, a jeden opatrunek plazmowy kosztuje 1500 zł, to dość łatwo policzyć na jak długi okres takie kwoty wystarczą... A jeśli chodzi o "obroty", to nie należy tej konkretnej sytuacji traktować jako normę. Historia Kuby była bardzo drastyczna i mocno nagłośniona w mediach, więc zasięg pomocy był bez porównania większy niż wszystkie inne akcje zbierania pieniędzy dla potrzebujących psów. Na aukcjach, które zwykle robię, bardzo rzadko udaje się sprzedać więcej niż 100 cegiełek. Ale też potrzeby są bez porównania mniejsze.
  14. [quote name='Agata Balu']Za chwile odpowiem Selendze, bo musze znależć inne zdjęcie Kuby datowane na ten sam dzień w którym umiesciłaś zdjecie na dogomanii. Zwracam honor Selendze, [B]bo wiem skąd zaczerpnęła to zdjęcie[/B]. Figuruje ono zresztą w wielu miejscach w Internecie więc trudno dojść do źródła. Ono naprawde jest podkolorowane, bo znam sie na komputerowej obróbce zdjęć (za wyraźne granice czerwieni). No chyba, że jakiś idiota weterynarz, bardzo po malarsku, posmarował mu oparzeliny merkurochromem, a tego sie nie robi.[/QUOTE] Obawiam się, że nie wiesz - nie ściągałam tego zdjęcia z żadnej strony internetowej, dostałam je bezpośrednio od p.Elżbiety, w mailu. Obejrzyj sobie je w takiej wersji jaką oryginalnie dostałam i porównaj z drugim, na którym możesz porównać więcej kolorów i gdzie większość ran Kuby jest osłonięta kubraczkiem a te które wystają, mają też taki czerwony kolor. Ja również zajmuję się grafiką komputerową i gdybym to sztucznie podbarwiała, to pewnie nie zostawiłabym takich ostrych krawędzi... Tyle, że w tym przypadku jest to krawędź między żywym mięsem a skórą, więc kontrast jest naturalny. [URL="http://dogo.egonet.pl/allegro/kuba/dsc04086.jpg"]zdjęcie w wysokiej rozdzielczości[/URL] [URL="http://dogo.egonet.pl/allegro/kuba/dsc04050.jpg"]zdjęcie do porównania[/URL] [quote]Czy udało się już Kubusiowi dopasować kubraczek?To Fundacja mu nie kupiła?Przecież on taki golutki,musiało mu być zimno.[/quote]nawet w tym wątku można zobaczyć zdjęcia Kubusia w kubraczku ale ile czasu można nosić ten sam kubraczek??? :)
  15. [quote name='Agata Balu']Za chwile odpowiem Selendze, bo musze znależć inne zdjęcie Kuby datowane na ten sam dzień w którym umiesciłaś zdjecie na dogomanii[/QUOTE] Kochana, ja dokładnie wiem co dostałam z fundacji i co umieściłam na forum :) Są zdjęcia PRAWEGO boku - prawie całkowicie wygojonego, porastającego już sierścią, to o tym boku p. Elżbieta napisała, że Kubuś tu wygląda jak młoda foka I są zdjęcia LEWEGO boku - bardziej poparzonego, z głębokimi ranami, powoli zarastającymi nową tkanką i dopiero pokrywającymi się świeżym naskórkiem Również na filmie z TV Wrocław tę różnicę widać bardzo wyraźnie
  16. [quote name='Agata Balu']A ja bym chciała wiedzieć dlaczego: 1. od początku marca nie ma żadnych aktualnych wiadomości o Kubie, [B]2. załączone zdjęcie jest podkolorowane, aby wyglądało to bardziej dramatycznie,[/B][/quote] Jako osoba, która zamieściła to zdjęcie na forum chcę zapytać na[B] jakiej podstawie twierdzisz, że to zdjęcie jest podkolorowane?[/B] Twój tekst opublikowany na publicznym forum można odebrać jako oskarżenie o oszustwo, proszę więc o wyjaśnienie, na podstawie jakich przesłanek takie oskarżenie formułujesz? W tym wątku był publikowany link do reportażu telewizyjnego z 26.02, czyli kręconego kilka dni po zrobieniu tego zdjęcia i każdy, kto potrafi zatrzymać film i przejrzeć go klatka po klatce, może sam na własne oczy zobaczyć, że na lewym boku Kuby są takie intensywnie czerwone placki - publikowany w telewizji Wrocław materiał NIE był przygotowywany przez fundację, więc jak rozumiem oskarżenie o oszustwo obejmuje również telewizję Wrocław? [quote] oraz: 1. jak długo jeszcze potrwa kuracja Kuby, 2. kiedy i czy jest planowana operacjego jego łokcia, 3. jak obecnie wygląda (bez retuszu) i w jakim stanie jest Kuba[/quote] [quote][U]Jak kosztowne jest leczenie kuby i rehabilitacja? [/U] [U]Czy zbierane teraz pieniądze "dla Kuby" to pieniądze zbierane i potrzebne konkretnie na potrzeby Kuby[/U], czy na inne sluszne cele fundacji. Niestety interwencji i wydatków nie zabraknie- Kuba nie jest pierwszym, nie jest ostatnim-warto dbać o przejrzystość finansową. [/quote] Zachciejcie łaskawie zadać te pytania odpowiednim adresatom czyli fundacji. Macie dokładnie takie same możliwości uzyskania odpowiedzi jak marta, fanta, ja czy ktokolwiek inny. Dla ułatwienia podaję kontakty do fundacji: adres mailowy: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] telefon do p. Elżbiety: [B]tel. 692 776 068 Podaję te dane ponieważ one sa i tak dostępne publicznie m.in. na stronie [/B][URL]http://chwiladlapupila.pl/wszystko-o-podpalonym-kubie/podpalili-psa-cudem-przezyl[/URL] [quote]Najpózniej z z momentem pojawienia się konkretnej prośby pani Eli o wpłaty na Kubę (kilka stron wstecz) można uznać, że na dogo zbierane są pieniądze na tego pieska i zgodnie z regulaminem powinnno pojawic się rozliczenie.[/quote] [B]Zamieszczony kilka stron wstecz apel p. Eli NIE BYŁ przez nią skierowany do użytkowników forum dogomania.pl[/B] To był cytat z PRYWATNEGO maila jaki p. Elżbieta skierowała bezpośrednio do osób zaangażowanych w ratowanie Kuby. Ja również ten mail dostałam, razem ze zdjęciami, które wam pokazałam. Podziękowanie co prawda dogomaniakom też się oczywiście należy i zapewne zostanie oficjalnie przekazane, ale adresatami tego konkretnego maila NIE byli użytkownicy dogomanii.pl [quote]Jestem jedną z osób które wspomogły leczenie Kuby wpłatą na konto Fundacji Mrunio (mam fakturę), kwotą może niewielką, ale adekwatną do moich dochodów. Sądzę, że wsparcie innych mogło być znacznie większe niż moje, ale nawet tych, którzy wpłacili 5 zł nie należy olewać![/QUOTE] Jesteśmy na tym forum osobami, które wspomogły leczenie Kuby wpłatami na konto Fundacji, kupowaniem cegiełek, swoim czasem przeznaczanym na obsługę wydarzeń na facebooku, na innych forach i aukcji na allegro, odpowiadaniem na maile, wyszukiwaniem informacji, przekazywaniem informacji... Traktowanie nas jak oszustów i wyłudzaczy jest wyjątkową oznaką braku szacunku dla naszej pracy i zaangażowania, jest podważaniem sensu dogomaniackiego wolontariatu.
  17. [quote name='Panca']tak myslalam ze Adamo podejmie decyzje o adopcji...[/QUOTE] Ja bym mimo wszystko sugerowała określenie bezterminowy tymczas... Tinka może mieć jeszcze w przyszłości kłopoty zdrowotne, wiadomo, że nie jest to 100%-towo zdrowy pies, więc tak chyba będzie rozsądniej, w końcu wtedy zawcze "ciotki" z dogo mogą wspomóc bez kombinowania jak to zrobić zgodnie z regulaminem :)
  18. [quote name='Kociabanda2']piękne allegro :) Jak takie się robi?[/QUOTE] hmmm.... nie bardzo wiem jak Ci to wytłumaczyć... trzeba trochę się znać na programach graficznych i na htmlu czyli projektowaniu stron internetowych
  19. [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1502445145[/URL] maksymalnie wyróżnione
  20. [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1502444394[/URL]
  21. http://allegro.pl/show_item.php?item=1500144943 wyróżnione na maksa
  22. [quote name='EVA2406']Nie bądź taka skromna. Teraz to nie w modzie ;) Nie jestem skromna - na prawdę powinno być lepiej zrobione, zwłaszcza, że robienie takich rzeczy to mój zawód i każdy fachowiec wytknie błędy [quote name='Yorija'] zamierzam na swoim rofilu zrobić jej wydarzenie - na stronie fundacji nie ma możliwości rozsyłania wydarzenia Czy moglabym skopiować tekst? Oczywiście [quote name='Yorija']Słuchajcie jest już widoczny oddzew!!! Na koncie fundacji obecnie w ostatnich dniach wpłynęlo 600zł na leczenie TINKI dogo, fb, miau, allegro !!! ludzie mają serce Oj mają, mają - żebyś widziała co się działo na allegro spalonego Kuby... A tak przy okazji to Tinka chyba jest w tej samej klinice co Kuba? Dobrze mi się wydaje?
  23. [quote name='Yorija']Selenga - taaakiego allegro ja jeszcze nie widziałam Pokłon i baaardzo baardzo dziękuję[/QUOTE] dzięki kochana za uznanie - ja nie jestem całkiem zadowolona, to tak na szybko było robione
  24. [quote name='winter7']eny praktycznie takie same jak podaje Jarek. A on mógłby to kupić do USA i przesłać dalej do Polski jako paczkę żywnościową. Najlepiej przełożyć lek do opakowania po witaminach i w tej postaci przesłać. Tylko, żeby na cle nie zorientowali się, że ktoś grzebał przy "witaminach", bo mogą je skonfiskować. Trzeba to zrobić umiejętnie :):):)[/QUOTE] Niedługo mój brat będzie leciał z Chicago do Polski, mógłby zabrać ze sobą, wtedy nie byłoby problemu z przesyłka i cłem. Dowiem się kiedy dokładnie będzie leciał, bo u niego to może być z dnia na dzień
  25. Cegiełkowe allegro do Tinki http://allegro.pl/show_item.php?item=1499585611
×
×
  • Create New...