Jump to content
Dogomania

Selenga

Members
  • Posts

    6679
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Selenga

  1. [quote name='Paula95']O no właśnie. Olena, co Ty na to? Ciocie znacie dobrego ortopedę w Wawie?[/QUOTE] Podobno jeden z najlepszych to dr [B]Adam Janicki przyjmuje w lecznicy na Książęcej [/B]
  2. [quote name='cicia1977'] Jak ją masuję to wygląda to tak jakby skóra w tym jednym miejscu(w zgięciu)się zrobiła za krótka. On tej nogi nie może wyprostować.[/QUOTE] jemu zrobił się przykurcz :( Trzeba mu te łapkę jak najczęściej trzymać wyprostowaną, samo masowanie nie pomoże [quote] Co prawda nie mam jeszcze Propolisu ale zdjęłam Rudkowi opatrunki i smarowałam obrzeża rany olejkiem herbacianym a potem popryskałam balsamem Szostakowskiego(oj nie lubi Rudek pryskania, nie lubi:-) ale przy pomocy syna udało się:-)).Tylko że po jakiejs godzinie jak zajrzałam do tej rany to wszystko takie znowu mokre się zrobiło i poprzyklejana była sierść. [/quote]balsam Szostakowskiego jest oleisty i może dlatego to tak wygląda [quote]On jak leży to tam nie dociera powietrze ponieważ przygniata sobie całym cięzarem ciała to miejsce. Najbardziej jednak boję się że ta noga nie będzie juz taka sprawna jak kiedyś:-( [/quote]mniej czy bardziej sprawna, ale będzie :) ten przykurcz mnie bardzo niepokoi bo to zawsze jest trudne do rozciągnięcia jak już się zrobi, u ludzi też...
  3. [quote name='Iljova']Ok. Mnie nie chodziło o psiaka, tylko o ludzi ;-)[/QUOTE] chciałaś powiedzieć, że babcia i mama Oleny zaanektują sunię dla siebie? w ciągu dnia jest to możliwe (skoro Oli nie ma w domu), ale idę o zakład że ani z babcią ani z mamą Sonia nie będzie spała (no chyba, że na działce, jak Oli nie będzie). Dziewczyny, a skoro Sonia to taka posażna panienka jest, to może dałoby się sfinansować chociaż wizytę u dobrego ortopedy? Wiem, że Sonia już nie jest bezdomna, ale może udałoby się jej tak zoperować tę łapinkę, żeby się mogła nią choć troszkę podpierać, a to i tak będą duże koszty? Olena co ty na to?
  4. [quote name='Aimez_moi']Ja czekam na nowe ....ale koniecznie z pokazaniem Marcinkowego ogonka......:):)[/QUOTE] A ja wręcz odwrotnie, potrzebuję bardzo marcinkowego pychola :) Najlepiej jakiś gustowny portrecik :)
  5. [quote name='Iljova']No tak ,bo tak właściwie to Olena nie ma już psa ;-)[/QUOTE] Chyba się mylisz :) Nie wiem jak one to robią, ale one bezgraniczną miłością darzą zwykle tę osobę, która je do nowego domu wprowadzi jako pierwsza :)
  6. [quote name='Felka z Bagien']Czy wiadomo kiedy Kuba będzie gotowy do opuszczenia kliniki?I dokąd wtedy pójdzie?[/QUOTE] 16 kwietnia jeszcze nie było wiadomo jak długo zostanie w klinice, bo jeszcze były problemy z łokciem po operacji. Postaram się dowiedzieć czy coś się już wyjaśniło.
  7. [quote name='Tola'] Na razie napisałam do Lulki, bo podobno z tamtych stron...[/QUOTE] Lulka mieszka dokładnie po przekątnej Warszawy, ma ze 30 km pewnie Lepiej napisz do koosiek :)
  8. [quote name='Marycha35']Na dziada jest sposób, rozpieprzyć mu ten kojec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [/QUOTE] No właśnie - ja rozumiem, że fundacja nie może, ale jakby tak jakaś zdesperowana silna grupa wolnych strzelców....
  9. [quote name='masuimi33'] Anetta....co do dziada to niereformowalny typ niestety, wątpię żeby ta medalność mu się podobała, nawet tv, bo już była nie jedna nie jest w stanie wpłynąć na gościa. Jego mentalność jest z czasów austro-węgier, niestety sądzę, że[B] dopóki nie zostanie wydana oficjalna decyzja prokuratury lub sądu w tej sprawie[/B], dziad będzie sprowadzał kolejne psy i je tam dręczył. Marycha - sadzę, że rzeżucha, by go chyba tak nie satysfakcjonowała jak istota w zamknięciu, na szczerym nasłonecznionym polu, bez wody. Nie mam pojęcia co jeszcze jako obserwatorzy możemy zrobić, żeby ta sytuacja miała kres. Myślałam o zrobieniu takiej księgi, która zbierze podpisy przeciw dziadowi. Nie wiem czy to coś da, na pewno nie zaszkodzi....może wy macie jakieś pomysły. Rozpieprzać kojca nie możemy, chociaż już nie raz pisali do nas ludzie z taką propozycją. No wiecie trzeba robić wszystko tak by być [B]NA PRAWIE[/B] a nie na granicy...[/QUOTE] I tu niestety jest podstawowy problem - prawo nie przewiduje czegoś takiego jak zakaz posiadania zwierząt, więc ani prokurator, ani sąd takiego zakazu nie wyda, a nawet gdyby próbował, to średnio zdolny adwokat faceta od tego zakazu wybroni. Miedzy innymi dlatego tak bardzo Koalicja dla Zwierząt walczy o podpisy pod projektem ustawy ([B]nie petycji, tylko ustawy[/B] - jeśli ktoś nie wie jaka to różnica, niech zajrzy do encyklopedii), bo nowy projekt takie kary wprowadza. Gdyby nowe prawo udało się wprowadzić, to żaden już Kuba nie byłby bezkarnie przypięty łańcuchem do łatwopalnej budy i żaden nieodpowiedzialny opiekun nie mógłby w takie warunki wziąć kolejnego psa. Chciałabym przy okazji zaapelować do wszystkich odpowiedzialnych uczestników tego wątku o ignorowanie chamskich postów - spróbujmy ich po prostu nie zauważać. Myślę, że to będzie skuteczniejsze niż odpowiedzi, bo te prowokują kolejne chamskie posty, a chyba nie o to nam tutaj chodzi.
  10. [quote name='Olena84']Dziś jest chyba gorzej z zaakceptowaniem że wyszłam do pracy, wczoraj sie położyła pod drzwiamy, na łóżkach i jakos dała rade, dzis biega, szuka mnie, piszczy i drapie, może wie, że wróce, ale zdała sobie sprawa za jak długi czas. Ech, przecież tyle ludzi wychodzi do pracy i to jeszcze muszą sporo dojechać, wiec mam nadzieje, że i ona to zrozumie... [/QUOTE] Pamiętasz jak Guzik szczekał jak wychodziłam z domu? Nawet Tusia się na niego wkurzała i mu odszczekiwać zaczęła. Jak zrozumiał, że to juz na stałe jest jego dom, to mu przeszło. Dalej nie lubi jak go zostawiam, ale szczeknie ze 2 razy i odpuszcza (ale czekając śpi pod drzwiami). Wcześniej Sagę nauczyłam tak, że jak mówiłm "Idę do pracy", to ona szła na tapczan i spała spokojnie cały dzień. Tylko skubana zawsze wiedziała kiedy jest weekend i wtedy takie numery nie przechodziły. Sonia też złapie taki rytm dnia i będzie wiedziała, że musisz wyjść do pracy, ale jej nie znikniesz na zawsze, nie zostawisz jej. [quote]Bidaczek, trzyma się mnie cały czas jak jestem w domu, bardziej niz Tusia, ale wierze że jej przejdzie.[/quote]Na to nie licz. Saga 13 lat tak za mną chodziła wszędzie, Guzik już 3 lata tak samo...
  11. No nie do końca się z Tobą Felka zgadzam :) W końcu fundacja nie zajmuje się tylko Kubą, sama wiesz, że p.Elżbieta jest osoba bardzo zajętą i raczej trudno się spodziewać, że ma czas na prowadzenie bloga p.t. "Kubusiowy dzień za dniem" :) To raczej ja powinnam z jakąś sensowną częstotliwością molestować p.Elżbietę mailami żeby zdobyć jakieś wieści o Kubie i wrzucić je na wątek. Niestety dla mnie też doba jest za krótka, a ponieważ wiem, że Kubuś ma znakomitą i bardzo fachową opiekę, więc rzeczywiście często odpuszczam i wybieram zajęcie się innym psiakiem, takim któremu dopiero trzeba zapewnić pomoc. No i na dodatek z czegoś żyć trzeba, nie pracuję na etacie, więc sama muszę powalczyć o klienta i robotę wykonać, a to też czas zajmuje. Postaram się poprawić :)
  12. [quote name='Marycha35']Dziękuję Selengo za info, oby dziadzisko nie miał juz żadnego psiaka!!!!!! Niech sobie rybki kupi....[/QUOTE] Obawiam się, ze jeszcze przez długi czas to będą tylko pobożne życzenia... "W dobrym tonie" na wsi jest trzymanie psa do "pilnowania obejścia", więc w większości gospodarstw psy są. A co się dziwicie facetowi skoro cytowany tu już "światły" poseł (nota bene członek poselskiego klubu miłośników zwierząt) publicznie i do mediów się wypowiada, że trzymanie psa na łańcuchu jest jak najbardziej w porządku i taka jest tradycja. Facet swoje lata ma, całe życie trzymał psa na łańcuchu, jego ojciec trzymał, jego dziadek trzymał i było dobrze. A tu nagle jakieś pomylone miastowe przyjeżdżają i wydziwiają jakieś cuda. Dopóki nie zmieni się prawo, dopóki to prawo nie będzie przestrzegane i dopóki sądy nie zaczną na prawdę skazywać takich durni, to cały czas będzie to taka walka o ratowanie pojedynczych psów i użeranie się z niereformowalnymi "tradycjonalistami". [quote name='masuimi33']Marta i Fanta mają bana do chyba 17.05,o tym że zostały źle potraktowane, nie będę tu wspominać, bo [B]każdy NASZ zwolennik wie co tu się dziej[/B]e. To od początku to one kreowały wątek i informacje były aktualne i 100%, ponadto ta decyzja spowodowała bardzo ograniczony przepływ informacji o Kubie i jego następcach jak widać to obecnie na tym wątku, jest to jak widać ze szkodą dla was.....no i dla Kuby na pewno.[/quote] O ile mi wiadomo dogomania to forum, które skupia ludzi którzy chcą pomagać psom, a nie forum polityczne, na którym ludzie się dzielą na NASZYCH i WASZYCH. Chyba powinnam wam zazdrościć ilości wolnego czasu skoro macie czas i chęć na zabawy w gromadzenie swoich zwolenników i zadymy z wyimaginowanymi przeciwnikami. Co do ograniczenia przepływu informacji o Kubie to doskonale wiesz, że w tej chwili Kuba powoli dochodzi do pełnego zdrowia a postępy leczenia nie są tak spektakularne jak na początku, więc jaki sens ma podawanie co 2 dni informacji, że u Kuby wszystko normalnie? Nawet pani Elżbieta nie jeździ do niego codziennie i nie dopytuje się co chwila co u Kuby. [quote]Otóż owszem Selenga coś pisała, ale to było o drugim psie nie o trzecim....o którym nie macie zielonego pojęcia, który od kilkunastu dni, był naszepcą Kuby Wczoraj zadzwoniła do mnie Pani Elunia, po akcji wyciągania szczeniaka, który w szczerym polu, w tym paskudnym kojcu, nasłonecznionym, bez WODY!!!!!!!, odwodniony, resztką sił, przeżywał AGONIĘ! LEGALNIE Pani Elżbieta wyciągnęła własnoręcznie psinę z kojca po-Kubusiowego...[/quote] Oczywiście, że nie wiemy nic o trzecim ponieważ p.Elżbieta też wie o nim od kilku dni, na własne oczy zobaczyła go dopiero wczoraj, a na facebooku napisała o nim dzisiaj w nocy. I chwała Ci za podanie linku do facebooka. [quote name='ewunian']piszesz o tym onkopodobnym / kaukazowatym (tak mi się na pierwszy rzut oka wydaje, że to mix tego typu...) szczylu? Marta mi jakieś foty wysłała na maila, ale nie umiem ich wkleić na forum :/[/QUOTE] Tylko pamiętaj, że to jest wątek Kuby :) Jeśli chcesz żeby dogomaniacy skupili się na pomaganiu temu cudnemu maluchowi, a nie tylko żeby podać informację przy okazji innego psa - załóż mu wątek :)
  13. [quote name='ANETTTA']a co na to wlascicel ???jak zabieraliscie psa ??zdziwiony obuzony !!!![/QUOTE] Przecież na forum nie ma nikogo, kto by w tym uczestniczył Wiemy tyle ile nam przekaże pani Elżbieta z fundacji Mrunio
  14. [quote name='Paula95']Żeby nam się maleńka nie roztyła przez podkarmianie. :)[/QUOTE] A to akurat ma jak w banku :evil_lol: przecież ona taka biedniutka chudzinka jest :p
  15. [quote name='Marycha35']Właśnie, też mnie to męczy! Czy psiak tam siedzi cały czas? Dziadzisko nie ma zakazu posiadania zwierząt? Świetnie....:([/QUOTE] Następca Kubusia został stamtąd zabrany, pisałam o tym wcześniej - filmik był robiony jak jeszcze trwała cała akcja. A jeśli chodzi o zakaz, to NIE MA w polskim prawie takiej możliwości, nie ma instytucji, która mogłaby zakazać trzymania zwierzaka. Dopiero nowy projekt ustawy to przewiduje. Czasem udaje się namówić jakąś lokalną władzę, żeby taki zakaz na piśmie wydała, ale w świetle prawa to taki papier może sobie facet powiesić w wychodku...
  16. Na aukcji wystawionych było 200 cegiełek Zadeklarowano kupienie 169 cegiełek Na moje konto zapłacono za [B]95[/B] cegiełki Na moje konto wpłynęło [B]508 zł[/B] w tym [B]31 zł[/B] za zdjęcia w formie papierowej (11 x 3 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki, ale jedna osoba płaciła za 3 aukcje, więc za tę konkretną wychodzi 1 zł) koszt wystawienia aukcji [B]20,15 zł[/B] prowizja allegro [B]33,80 zł[/B] [B]508 - 31 - 20,15 - 33,80 = [SIZE=3][COLOR=red]423,05[/COLOR][/SIZE] Taką kwotę przelałam dzisiaj na koto fundacji:[/B] [URL]http://dogo.egonet.pl/allegro/baldur/marcinek_przelew.pdf[/URL]
  17. Na aukcji wystawionych było 200 cegiełek Zadeklarowano kupienie 139 cegiełek Na moje konto zapłacono za [B]72[/B] cegiełki Na moje konto wpłynęło[B] 378 zł[/B] w tym [B]16 zł [/B]za zdjęcia w formie papierowej (6 x 3 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki, ale jedna osoba zapłaciła za 3 aukcje, więc wychodzi, że za tę konkretną wpłaciła 1 zł) koszt wystawienia aukcji [B]20,15 zł[/B] prowizja allegro [B]27,80 zł[/B] [B] 378 - 16 - 20,15 - 27,80 = [SIZE=3][COLOR=red]314,05[/COLOR][/SIZE] Taką kwotę przelałam dzisiaj na koto fundacji:[/B] [URL]http://dogo.egonet.pl/allegro/przytulisko/przytulisko_przelew.pdf[/URL]
  18. Na aukcji wystawionych było 200 cegiełek Zadeklarowano kupienie 128 cegiełek Realnie do tej pory zapłacono za [B]108[/B] cegiełki Na moje konto wpłynęło [B]562 zł[/B] w tym[B] 24 zł[/B] za zdjęcia w formie papierowej (8 x 3 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki) koszt wystawienia aukcji [B]20,15 zł[/B] prowizja allegro [B]25,60 zł[/B] [SIZE=1](jakaś dziwnie mała, ale pewnie była promocja)[/SIZE] [B]562 - 24 - 20,15 - 25,60 =[/B] [SIZE=3][COLOR=red][B]492,25 zł [/B][/COLOR][/SIZE] T[B]aka kwotę przelałam dzisiaj na koto:[/B] [url]http://dogo.egonet.pl/allegro/saba/saba_przelew.pdf[/url] Oczywiście jeśli coś jeszcze wpłynie, to też przeleję
  19. [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1604040994[/URL]
  20. [quote name='danka4u1']Sabciu- Tinusiu- Sonieczko.....cdn???[/QUOTE] wcale bym się nie zdziwiła gdyby było cdn - u nas w bloku już jest jedna Sonia, colaczka chociaż jakby się dwie Sonie w windzie spotkały, to byłby fajny kontrast :)
  21. Odpoczywaj Asiku (*) mimo wszystko końcówka Twojego życia była piękna i optymistyczna - dożyłeś sędziwego wieku, a ludzie, którzy tyle lat cię mijali na osiedlu, walczyli o Twoją godną starość i nie pozwolili Ci odejść w zapomnieniu, za kratami. P.S. Na koncie Asa zostało jeszcze 445 zł. Chciałam zaproponować przekazanie ich na leczenie malutkiej łysej Perełki z przytuliska w Rachowie - nie wiadomo co jej jest, diagnostyka i leczenie będzie długie i drogie. Tu jest jej wątek: http://www.dogomania.pl/threads/206150-TRAGEDIA!!!-Ca%C5%82a-%C5%82ysa-mikro-sunia... Ale może macie inne propozycje?
  22. [quote name='Paula95']To rewelacyjnie, że zaakceptowała inną sunię:) A Selenga, Twojego psiaka wciąż ustawia? :)[/QUOTE] Dzisiaj nie mieli kontaktu. Wczoraj sytuacja była specyficzna - sunia prosto z samochodu, nie wiedziała co jest grane, a tu jakiś radosny kurdupel macha ogonem i pcha się z pyskiem do lizania. Znowu zmieniło się imię suni - będzie Sonia :)
  23. ja dostałam jednego maila z allegro, ale nie będę go wam cytować bo szkoda nerwów
  24. Dostałam smsa od Oli, że na działce jest wszystko OK. Sabcia-Tina polubiła się z sunią wujka Oli (cocer spaniel) i psice się bawią wesoło, a malutka jest wyluzowana.
  25. MiNutka ma kolegę czyli mojego psa Guzika, którego molestuje co jakiś czas. Miała też ukochaną przyjaciółkę Dusię, drugą koteczkę, ale Dusia zaraziła się od Nutki białaczką i odeszła w lutym. To własnie po jej śmierci MiNutka przestał na 3 tygodnie jeść, pić i sikać... A wcześniej, zanim trafiła do mnie, była w schronisku i w przytulisku fundacyjnym - stamtąd przyjechała zestresowana i z łysymi plackami. Może jak Perełka trafi do domu, to też się wyciszy i uspokoi a tedy jej problemy się przynajmniej zmniejszą - porośnie nową sierścią, przytyje, wyreguluje się wszystko. Tak patrząc z czysto ludzkiego punktu widzenia, to ja się stresuję jak trafiam do szpitala, chociaż pół życia w szpitalach spędziłam. To co musi czuć pies, który pierwszy raz w życiu ma takie doświadczenia?
×
×
  • Create New...