Onaa
Members-
Posts
26989 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
38
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Onaa
-
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
Onaa replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Jeszcze Chmurkę, śliczną kudłatą widzę że macie w schronisku :). -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
Onaa replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
2. [B]Puszek, [/B]ok 1.5 roczny piesek, wykastrowany. [URL="http://img709.imageshack.us/i/p1090014i.jpg/"][IMG]http://img709.imageshack.us/img709/5180/p1090014i.jpg[/IMG][/URL] Czy Puszek nadal szuka domku ? Wiadomo coś o nim więcej ? -
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
Onaa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Zajrzałam na stronę przytuliska w Głownie (skąd pochodził Len) i zobaczyłam taką sunię: [IMG]http://www.przytulisko.glowno.pl/psy/thumbs/Fragleska.jpg[/IMG] To Fragleska, łagodna roczna sunia, garnie się do człowieka. Niestety, jest dominowana przez drugą sunię w boksie. Także siedzi schowana w budzie :(. -
Zuziu, a w jaki sposób on łapie za ręce ? I jak złapał Cię za nogę ? Łapami ? Mój erdelek którego miałam dawno temu też bardzo skakał do ludzi, do nas, a był sporym psiakiem, takim wyrośniętym bardzo erdelkiem :). Faktycznie to trzeba opanować, i nauczyć psiaka że to jest niekoniecznie dobry i miły dla ludzi sposób okazywania psiej radości.
-
[quote name='leni356']Piękny tekst, dzięki Renatko Też mi się wydaje że fakt że starsza pani sobie nie poradziła z psiakiem może odstraszać[/QUOTE] No tak, ale to wina tej pani że sobie nie poradziła z psiakiem, a nie Skubisia :(. Tylko ja to właśnie ująć żeby było dobrze i prawdziwie. Jednego zdania mi tutaj brakuje, żeby tak jak napisała Kora78 nie było żadnych negatywnych podtekstów, żadnych fałszywych domysłów. Bo Skubi to naprawdę dobry psiak.
-
[quote name='kora78']ślicznie!! naprawdę arcydzieło ten tekst :D proponuję podkreślić coś jak- DO TRZECH RAZY SZTUKA i dodać koniecznie, dlaczego babka ze szczcecina zrezygnowała, bo wygląda, że on coś ma w sobie niedobrego, ludzi odstręczającego ,co ukrywacie. Napiszcie, że dom okazał się nieodpowiedzialny, albo nieprzygotowany, albo poprostu, że starsza pani nie miałą siły do dużego psa. Prwadę, jednym zdaniem, ale nie pozwalającą na domyślanie się jakiś zatajonych negatywów w zchowaniu psa[/QUOTE] Dzięki :). Dodałam że "DO TRZECH RAZY SZTUKA". Coś w tytule ogłoszenia może być mocnego i właśnie podkreślającego to.[B] A o tym dlaczego dom z ogrodem nie wypalił to nie bardzo wiedziałam jak napisać.[/B] Pomóżcie ! No bo z tego co tamta pani mówiła to wyglądało że nie daje sobie rady z psiakiem a w hoteliku u Zuzi Skubiś jest zupełnie inny, ZuziaM pisze przecież nie nie ma problemów na spacerach. Wg mnie tamta pani po prostu nie nadawała się na opiekuna dla Skubisia.
-
To taki tekst o Skubim, może być do ogłoszeń, postarałam się zebrać wszystko co wiemy o Skubisiu. [SIZE=3][COLOR=DarkGreen][B]HISTORIA SKUBISIOWA (DO TRZECH RAZY SZTUKA):[/B][/COLOR][/SIZE] [B]Skubi to psiak, którego życie nie rozpieszczało[/B]. Mimo że jest uroczy i słodki nie miał do tej pory szczęścia. Ostatnie kilka lat spędził w schronisku gdzie mieszkał w rzadko odwiedzanej przez ludzi części schroniska wraz z z suczką i psem, nigdy nie opuszczał swego boksu. Jedyną jego radością były wizyty opiekuna, który go karmił. W tamtym roku został zauważony pośród setek innych psów, i zaczęto szukać mu domu, prawdziwego bezpiecznego domu. [COLOR=Black][B]I stał się cud.[/B][/COLOR] W Święta Bożego Narodzenia 2009 zgłosiła się osoba chętna adoptować Skubisia. Niestety schronisko odmówiło wydania psa, ze względu na to iż miało to być mieszkanie w bloku, a po tylu latach spędzonych w schroniskowej budzie nie było pewne czy psiak przyzwyczai się do życia w bloku, czy będzie potrafił nauczyć się zachowania czystości w domu. Jak się później okazało, obawy te okazały się całkiem bezpodstawne, Skubi to psiak wybitnie domowy. Ale szansa na prawdziwy dom, być może jedyny, została zaprzepaszczona. Był wielki żal, bo znalezienie kochającego odpowiedzialnego domu dla niemłodego i na dodatek większego psiaka, nie jest rzeczą łatwą. Ale nadzieja nie pozwoliła się poddać, i rok 2010 zaczął się od jeszcze intensywniejszych poszukiwań tego wymarzonego domu dla Skubisia, domu z ogrodem. [COLOR=Black][B]I znowu stało się.[/B][/COLOR] Ktoś zauważył ogłoszenie psiaka, i znalazł się dom z ogrodem gotowy go zabrać do siebie. Najpierw jednak psiak musiał pokonać wiele kilometrów, aby mógł zamieszkać w swoim nowym domu. I tutaj również dobrzy ludzie, którym na sercu od dawna leżał los Skubisia, nie zawiedli. Psiak pojechał do nowego domu. Tam okazał się typowym psem kanapowym i wielkim pieszczochem, dopiero wtedy okazało się jak bardzo był spragniony bliskości i czułości człowieka, i można sobie tylko wyobrazić jak musiał cierpieć w schroniskowej samotności. Na początku bał się nawet wychodzić z domu w obawie że nie będzie mu dane do niego wrócić. Jednak i tym razem Skubiemu nie było pisane zaznać trwałego szczęścia. Nowy opiekun zrezygnował z psa po dwóch tygodniach. [COLOR=Black][B]Skubi został bez dachu nad głową.[/B][/COLOR] Mógł albo wylądować na ulicy albo znaleźć się znowu w schronisku, niechciany, odrzucony, niepotrzebny nikomu. A to pies jednego pana, wierny i lojalny. Czy potrafiłby zrozumieć dlaczego tak się dzieje ? Czy jego psie serce wytrzymałoby ten cios ? Skubi po raz drugi stracił szansę na dobrą bezpieczną przyszłość, na lepszy los. [COLOR=Black][B]Ale i tym razem dobrzy ludzie nie zawiedli.[/B][/COLOR] Ich zainteresowanie losem psiaka nie pozostało bierne wobec nieszczęścia, jakie się zdarzyło, wobec zawiedzionych nadziei i niepewności jaka stała się jego udziałem. Skubi został umieszczony w hoteliku dla psów. Tam jest przynajmniej bezpieczny. Ale hotelik to koszty, i psiak nie może tam zbyt długo przebywać, poza tym kojec to nie dom, to nie Własny Kochający Człowiek. To nie pewna bezpieczna miła przyszłość, to rozwiązanie tymczasowe, bo nie można było postąpić inaczej. [B]Teraz Skubi czeka znowu na swoją szansę, na dobry dom, na swojego człowieka.[/B] [COLOR=Green][B]Czy za tym trzecim razem mu się uda ???[/B][/COLOR] [SIZE=3][B]Czy znajdzie KOGOŚ kto naprawdę GO POKOCHA ?![/B][/SIZE] [COLOR=Magenta][B]Co nieco o Skubim:[/B][/COLOR] Skubi zwany pieszczotliwie Skubisiem, jest średniej wielkości (waży 30 kg) kudłatym 7-letnim zdrowym żwawym pieskiem. Jest bardzo pojętny, grzeczny i spokojny. Nie szczeka z innymi psiakami, ale macha ogonkiem na widok znajomego człowieka. Jest strasznym pieszczochem, trochę skacze jak się do jego boksu wchodzi ale to z radości. Cieszy się bardzo na spacery, podskakuje tak śmiesznie wtedy. Na spacerach bardzo posłuszny i grzeczny, idzie spokojnie, zatrzymuje sie na wąchanie i załatwianie potrzeb. Nie ciągnie na smyczy, chodzi ładnie i jest takim niesamowitym czyściochem, że omija nawet każdą kałużę, każde błotko. Zachowuje również czystość, jest naprawdę czyściutkim pieskiem. Czeka na wyjście na spacer aby załatwić swoje potrzeby. Jest to o tyle niesamowite, że przecież przez tyle lat mieszkał w schronisku, zamknięty w kojcu, nie wychodząc na spacery. A jednak szybko potrafił się stać psem domowym. Potrafi również ładnie podróżować, w aucie jechał bardzo spokojnie, jakby psa nie było. W sumie psiunio jest naprawdę bardzo sympatyczny i kochaniutki.
-
Podobno kurczak najbardziej uczula, potem chyba podroby np. wątroba, wołowe. Dla uczuleniowców jest karma z jagnięciną.
-
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
Onaa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Kolejny kudłaczek ze schroniska warsz. [B]Proszę o dodanie do ogłoszeń[/B]. Śliczny młody (ok. roku) nakolankowy (max.7kg) [COLOR=Red][B]Dzidziuś, [COLOR=DarkGreen]pieszczoch[/COLOR] [/B][/COLOR]: To taki zagubiony dzieciak, piszczy, chce na ręce. [IMG]http://images49.fotosik.pl/274/d96a582ec329462cmed.jpg[/IMG] Jest na kwarantannie, ale zaraz potem trafi na stałe do kontenerka a co to za życie dla młodego psiaka w zamknięciu i ciasnocie :(. -
Dla mnie to mini briard :).
-
I jak psiaczek ?
-
I co z psiaczkiem ?
-
Czy wszystkie psiaczki z tego wątku znalazły domki ? Bo tutaj dawno nikogo nie było.
-
A co to za Sparky ? Nie widziałam go chyba na wątku kudłaczy.
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Onaa replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To kącik adopcyjny w gazecie Mój Pies. -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Onaa replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Opalik w kąciku adopcyjnym MP.