Wydaje mi się że większość psów potrzebuje czasu aby z dt przejść do ds. Jedne znoszą to lepiej inne gorzej. Napewno wrażliwemu dt się trudno ale trzeba psa zostawić i już. Zwłaszcza jeśli to dom sprawdzony i uważa się go na godny zaufania. Dziecko jak jedzie pierwszy raz na kolonie czy idzie do przedszkola to też czasami nie chce się odkleić od rodzica ale wiedząc że to dla jego dobra , trzeba być stanowczym.
Jeśli chodzi o te ruchy kopulacyjne, to nie wiedziałam że suczki też to robią, myślałam że tylko samce. Ale tak robi chyba większość psów, i to chyba nie jest nic dziwnego. I z tym się trzeba liczyć.
Poza tym pies bardzo dobrze wyczuwa uczucia, odczucia człowieka, nawet te które on sobie nie uświadamia.
Mnie zastanawia tylko to krwawienie, nie wiem czy to możliwe ale czy mogło to być na tle nerwowym, spowodowane stresem ? Albo może faktycznie jakieś zranienie ?
W każdym razie szkoda że domek dla Kamy przepadł.
I trzeba szukać dalej.