Jump to content
Dogomania

gameta

Members
  • Posts

    8628
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by gameta

  1. to ja trzymam kciuki mooooooooooooooooooooocno !!!!
  2. [quote name='Benia-b']Mamy już wynik z ciepłego kreta na stopień strawienia:roll: Wyniki idealne:multi: trawimy, tylko nieliczne włókna mięsne nadtrawione-braku strawienia nie ma:multi:i skrobi tyż:multi:[/quote] Widzisz, znaczy się dobrze :multi::multi::multi: Bardzo się cieszę :) Panikara :eviltong:
  3. Nie ma się co oszukiwać - jemu pomoże tylko DT gdzie należy go jak najszybciej wyciągnąć i diagnostyka prowadzona z tego domu. Dopiero jak będzie wiadomo co, jak, kiedy i dlaczego, można się pokusić o DS... Kto zna kogoś kto się podejmie DT dla niego ? Trzeba zrobić banerek, z napisem o poszukiwaniu DT, w tytuł też można wrzucić. Niech któraś się przeleci po wątkach chorobowych i spróbuje tu sciągnąć kogoś kto się zna na epilepsjach - może coś poradzą...
  4. Ale się uśmiałam - szczególnie z tik-taków :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Dorothy genialne zdjęcia :loveu::loveu::loveu: Sonia solo wymiata :evil_lol: Mocno trzymam kciuki za Morganę - kurczę, po postrzyżynach podobna do mojego Koksa - ładne by były szczeniczki :eviltong: A i tak czekam na zdęcie kota przez szybę :diabloti:
  5. Powieedz, dzwonił ktoś z Krakvetu do schronu ? Jak Kierownik ?
  6. Edi, jak dla mnie nie powinnaś zwracać - jak raktujemy psy i idą one dalej do adopcji, to idą gratis, często jeszcze za transport płacimy... Podjęłaś się dużego wyzwania, bycie DT ma dużo minusów i jest ogromną niewiadomą. To, że zdecydowałaś się na bycie DS - suuuuuper, bo pwenie miłość jest obustronna. A jak byś wyadoptowała sąsiadce to też by się darły o zwrot kasy ? Nie sądzę :shake: Nie przejmój się, zawsze się znajdą tacy, co chcą nie wiadomo czego a siedzą tylko przed kompem i tyłka do realnej pomocy nie ruszą :shake: A jad im się sączy spod palców ... Ediii trzymajcie się i się nie dajcie. Ot, moja opinia :)
  7. [quote name='Dorothy']no nie wierze, ale jazda, hihi, umarlam ze smiechu w miejscu gdzie Dasza nie ma zebow, a potem drugi raz jak powiedzial nie bij pod blokiem bo policja..:evil_lol: to gdzie ona sie podziala ??? maupa jedna:cool3: a co do sznurka po prostu nie komentuje, kupe szczescia mial glupek ze wyrzygal a nie dostal skretu jelit...:shake:[/quote] Nie mam pojęcia jak z krzaków pod obwodnicą znalazła się pod domem - szlaja jedna :mad: Dorothy, kto by cholera pomyslał, że on zeżre ten sznur - nikt o zdrowych zmysłach :shake: W życiu bym na to nie wpadła, gdyby go nie oddał :shake: A jak by się coś działo, to przy naszych wetach, pewnie sekcja by wykazała przyczynę :angryy: Miał więcej szczęścia niż rozumu - i ja razem z nim :oops:
  8. Zobaczcie też tutaj: http://www.centrowet.com.pl/index1.htm CENTROWET Rzesz zaraz mnie trafi z tym linkiem :mad:
  9. Witam kwietniowo. Zacznę od tego, że dziś pudel ledwie uszedł z życiem. Podczas porannego spaceru mi zwyczajnie uciekła - chwila i już jej nie było. Oczywiście cholernie spieszyłam się do pracy i po 30 minutach szukania, kiedy osoba, która miała mnie odebrać z sopotu a zlitowała się i przyjechała pod dom, kiedy miałam już łzy w oczach i wizję pozostawienia pudla gdziekolwiek by nie był, bo MUSIAŁAM BYĆ W PRACY ZA 30 MINUT, pudel został znaleziony pod klatką schodową... Dokładnie znalazł go mój kolega, który po mnie przyjechał i zadzwonił z pytaniem, gdzie jestem, bo on podjechał i prawie rozjechał jakiegoś psa u mnie pod domem... Po rysopisie kazałam mu wyjsć z samochodu i łapać za wszelką cenę i nie bać się, bo jak to ten to nie ma zębów:diabloti: Przelazłam więc przez całe osiedle i zobaczyłam kolegę z Daszą pod pachą. Byłam tak wściekła, że jedyne co usłyszałam podchodząc, to "ale nie bij jej pod blokiem bo ktoś policję wezwie" :evil_lol: Zabrałam pudla, wsadziłam do chałupy i pojechałam do pracy... przeżywając po drodze i modląc się, żeby nie złapała nas policja, bo przejechaliśmy większość "czerwonych" :shake: A-ha i chciałam wam powiedzieć, że nie ma już supełka do zabawy :shake: Dziś wstałam chwilkę wcześniej i usiadłam do kompa. W tym momencie usłyszałam znajome ugh z korytarza. Myślę sobie - któreś rzyga, jak wyrzyga to wstanę sprzątnąć. No ale ugh się nasilało, więc stwierdziłam, że jednak się ruszę, bo się dławi. Gdy wstałam z krzesła usłyszałam pocieszające błeeeee - idę, patrzę, a to Koks, spoglądam na glebę a tam... Nadtrawiony supeł sznurkowy w całości - długości 15cm... Wyobraźcie sobie, że nawet nie mam pojęcia, kiedy go zeżarł :cool1: I dobrze, że wyrzygał, bo jeszcze by mi padł, a ja nawet nie wiedziałabym co mu dolega :cool1: Na wieczornym spacerku wykupał resztę - to co przeleciało jednak :cool1: Wiecie co ? I nikt mi nie chciał uwierzyć, bo dziś 1.04 - a to, cholera, sama prawda :placz:
  10. Jakie wieści ?
  11. O kurzczę, Benia, nie wiem co powiedzieć :shake: Po to te kciuki były trzymane, żebyś z ciepłym kretem po mieście jeździła ?? Ale lipa :( Tylko wiesz, oni w tych niemczech to mają takie wszystko oh i ah, to może sami je sobie podgrzeją ;)
  12. ładnie tak jeździć po koleżance :mad: Wstałam wcześniej, ale fakt, nie dużo wcześniej :) Nienawidzę rannego wstawania. Jak gdzieś mam jechać o 5 rano to wolę się nie kłaść, bo zerow szansa, żebym się obudziła :cool1: U mnie też już wiosna w pełni :multi:
  13. Dorothy, czekam z niecierpliwością :p Właśnie rzuciłam się na chwilę przed pracą, głównie dlatego, że Koks wczoraj (jak się okazało) zeżarł w całości taki supeł do zabawy (tak z 15 cm) i nad ranem wyrzygał :cool1: Jak dobrze wstać, skoro świt, lalalalala :cool1:
  14. Dziewczyny gratuluję :multi: Gratuluję, że bez pomocy Dogo udało się na Krakvecie. I nie zapominajcie o tym, że wiele osób Was wspiera ;) Argumenty tych przeciw niech nie mają znaczenia - wierzę, że walczyłyście uczciwie, przez znajomych i znajomych znajomych. To dobra forma pomocy dla tych, którzy nie chcą lub nie mogą wspomóc pieniędzmi - taki głos nie kosztuje :)
  15. [quote name='Dorothy']gaeta nie zalewaj i tak wszyscy wiemy ze Daszy sobie spod serca wydrzec nie dasz :evil_lol: (ja tez bym nie dala :cool3: ) a Jazzik tez bardzo mi sie podoba. Ciekawe jaki ten pan...[/quote] Pan wydawała się starszy, miły i sensowny. Miał na poczatek problem z mową, myslałam, że jest po głębszym, ale nie :) A Daszę oddam natychmiast, ale tylko w dobre, odpowiedzialne ręce :) Teraz pracuję coraz więcej i będzie coraz gorzej aż do września :cool1: Żal mi jej zwyczajnie...
  16. Dzwonił do mnie Pan z Warszawy, starszy, dopytywał się o pudle. Bardziej niż Dasza interesował go Jazz :( Podałam mu telefon do Kordoni, bo tylko ten miałam na podorędziu... Miłośnik rasy - juz od 30 lat ma pudle :) Brzmi nieźle. Był zmartwiony, że to tak daleko, ale powiedziałam, że jeżeli będzie bardzo godny zaufania to coś będziemy mysleć nad transportem :) Nie bijcie:evil_lol:
  17. Jeśli mogę mieć specjalne życzenie, to ja poproszę zdjęcie kota na zewnętrznym parapecie robione z domu :diabloti: Dorothy, świetne koniska :multi: I wyglądają na przytulaśne :) A Julci i Tobie gratuluję jej sukcesu :multi::multi::multi: jak będzie sławna to będę opowiadać, że znam jej mamę ;)
  18. A wiecie, że chętnie bym się przejechała na taką kwietniówkę ? Szkoda, że jesteście tak daleko. SBD a czy może gadałaś z Idusiek z Ostrowi ? Może mają klatkę pożyczyć, może mają ręce do łapania na łikend ? Aaaaa i +1zł ;)
  19. Dasza dostała nowe trójmiasto.pl: [URL]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/pudel-suczka-wyrwany-z-piekla-szuka-swojego-domu-ogl1571081.html[/URL]
  20. [quote name='Maupa4']Benia - ja się nie śmieję ... ja zazdroszczę ... :oops: Żwiras miesiąc temu skończył rok - trzyma dzielnie. I co z tego ? Wszystko przynosi z powrotem do domu. Rozpacz. :placz:[/quote] Maupa, nie pomyśl, że to głupie, ale próbowałaś wychodzić na dwór z ręcznikiem lub gazetą (w zależności na czym oddaje w domu) ? Wiesz, wychodzisz, chwilę łazisz i rozkładasz - no i czekasz na efekt :roll:
  21. [quote name='Dorothy']gameta ja Ci dam male pudelki....:shake: straszny widok, jakos pudle w schronie zawsze szarpały mnie za serce. Zimny mokry beton smród brud zamiast dywanu kanapy i kapci pana. Dramat:-([/quote] No wiesz :diabloti: by się naprodukowało z 11 sztuk i na bazarek wystawiło :diabloti: A tak poważnie, jak pomyślę o nakolannowej Daszy w betonowym boksie to mi się słabo robi :-(
  22. faktycznie wersja delux w porównaniu do Daszy :cool1: Może zrobimy małe pudelki :razz:
  23. [quote name='Benia-b']W końcu nastąpił u nas przełom:multi:- Majka przemówiła:multi: ...a więc....jak chcemy sikoo, albo tez insze brzydactwo-to najsampierw łapą zaczepiamy dośc mocno...a jak pańcia nie reaguje na zaczepki...to bierzemy ją w mordę za bety i dostarczamy pod drzwi:evil_lol:..jessu...długo na to czekałam..choć spodziewałam się bardziej łagodnego traktowania:cool1:[/quote] Beniu strasznie się cieszę :multi::multi::multi: i z braku nocnych kretów też :multi::multi::multi:
  24. [quote name='Erazm'][B]A gdzie to wysylac do Niufek czy do Trzcianki? [/B][/quote] Do Trzcianki. I nie są u niufek :)
×
×
  • Create New...