A jakie ma wyjście? Psy muszą mnieć posprzątane, podane jedzenie i picie oraz muszą być leczone, te które tego wymagają. Znajdki, to jedna z nielicznych fundacji, gdzie prezes jest równocześnie sprzątaczką, zaopatrzeniowcem, kierowcą itd. Jola każdą złotówkę wydaje na zwierzaki i nawet nie chce słyszeć, że można wydawać pieniądze, których ciągle brakuje, na inne koszty. Taka już jest i za to Ją bardzo szanuję i podziwiam. Zawsze mówi, że jak będzie więcej pieniędzy, to pomyśli o jakiejś pomocy, ale nie wierzę w to , że przy takim " przerobie" jak w Znajdkach będzie więcej pieniędzy. Z doświadczenia wiem, że więcej kasy jest tam gdzie na okrągło zbiera się na te same zwierzaki i nie przyjmuje się kolejnych.