zachary
Members-
Posts
10125 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zachary
-
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
zachary replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj przelałam Bąbelkowi 50 zł z bazarku imiennego doris66. Wracaj do formy piesku! -
Po południu jest sens jechać, gdy psa ktoś przytrzyma do czasu przyjazdu. Inaczej to jazda na próźno! No chyba, że po to, aby pogadać ze sklepową...bo psa na pewno nie będzie.
-
Mimbr, czytałam, to co napisała bou. Z tym wykupieniem to chciałam uściślić komu ewentualnie trzeba by było "zapłacić" za pomoc w złapaniu pieska?
-
Madie, nie ma sensu po południu jechać...
-
Myślę, że po ciemku nie ma co się nastawiać na zlokalizowanie psiaka. On wtedy na pewno idzie na swoją nocną miejscówkę, aby w godzinach rannych się pojawić pod sklepem. Trzeba zorganizować jego wcześniejsze złapanie, przytrzymanie aż do Waszego przyjazdu. Po ciemku może byc od Was na parę metrów a go nie zobaczycie.
-
On jest wyjątkowo charakterystyczny i ta prawa, biała łapa w górze...Zidentyfikowanie nie powinno nastręczać większych trudności.
-
Można wysłać fotę tego pieska na komórkę tej sprzedawczyni ze sklepu ABC...i ustalić, czy to ten?
-
Bou, jesteś SUPER! Mimbr, ponoć w tym Jeleniewie nie ma żadnej empatycznej osoby, którą obchodził los tego psiaka....tak pisała trzcinka111....Uważam,że nie ma co tracić go z oczu, bo on potrzebuje pomocy weterynaryjnej! Od kogo chcesz go wykupić?.
-
Ja już wiem, bo rozmawiałam pod koniec grudnia z Jolą.Neptunek miewał się wtedy dobrze.
-
Buena- nikt nie chciał pomóc, czekała na śmierć...
zachary replied to Katia94's topic in Już w nowym domu
Pokerku, wczoraj a pewnie i dzisiaj była karmiona pokarmem płynnym i wodą za pomocą strzykawki. -
Buena- nikt nie chciał pomóc, czekała na śmierć...
zachary replied to Katia94's topic in Już w nowym domu
Zapisuję Buenkę... -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
zachary replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Myślę,że weterynarz Murki wyjaśni sprawę tych uszków Bąbelka vel Uszatka... -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
zachary replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Czyli Bąbel jest w wielkiej potrzebie leczniczej i domkowej....Dobrze,że już jutro jedzie do Murki. -
Też o tym pomyślałam w aspekcie bardzo szybkiego złapania psa...Do innych nie podchodził, nawet na widok kiełbasy w ich rękach...I może złapali, aby odstawić do budy... Może właśnie głodował u tych ludzi, walczył, aby się wydostać i przyjść pod sklep, gdzie dostawał jedzenie i dlatego miał uszkodzoną łapę...To też realna hipoteza...
-
Bardzo smutne...Czyzby naprawdę nie chciała wiedzieć, co stało się z pieskiem, którego los tak ją obchodził?...Wystarczyło rzucić hasło: "że jest nagroda za info " i już ktoś by "pękł"...Dlaczego tyle czasu nikomu nie przeszkadzał, bo pojawiał się i znikał a tu nagle, gdy miał szansę na ratunek....to ktoś go "zabrał"... Nie chodzi mi o spekulacyjne wizje, że skończył pewnie jak inne bezdomne psy w Jeleniewie a o konkretną wiedzę!.
-
Niestety, na odległość "guzik" możemy zrobić....a może on jeszcze żyje i dałoby się coś?......
-
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
zachary replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Tak kiyoshi, on przypomina Zośkę....Dobrze, że już bezpieczny!. -
RudyKas, ustaliłam wczoraj,że pieska na pewno nie odłowiono do schroniska a więc kto i po co złapał?...TOZ w Suwałkach tez nie wie, kto zabrał psa.Trzcinka111 napisała info, ze piesek został złapany i zawleczony na sznurku do starego golfa przez dwóch panów w gumofilcach....I to wszystko!. Będąc na miejscu, poszłabym do sklepu pod który on przychodził i próbowała coś ustalić. Zaoferowaliśmy nagrodę 500zł za wskazanie miejsca pobytu psa ale to ogłoszenie należałoby rozwiesić wokół parku w Jeleniewie. Trzcinka111 napisała, ze według niej pies już nie żyje, czyli co? został przez tych .....zamordowany?...A może tylko wywieziony do lasu i uwiązany do drzewa? I powoli kona w cierpieniu?...Tego nie wiemy...Nie mogłam się wieczorem dodzwonić do sklepu obok parku, chociaż czynny do 22-ej. Może to właściciel tego sklepu zlecił "likwidację" pieska?....Czasem wysoka nagroda "rozwiązuje" języki....a psa dałoby się jeszcze uratować...Napisałam na fb do ochotników z OSP w Jeleniewie ale nie ma odzewu....Nadzieja umiera ostatnia. Jesli mozesz, to spróbuj zadzwonić do tego sklepu: sklep ABC ul. Sportowa 4 tel. 87 5683316.
-
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
zachary replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Mimbr, ten psiak wygląda na starszego....i zrezygnowanego. Super by mu było u Mureczki. A tamten biedak z Jeleniewa z uszkodzoną łapką to .....nie wiem kto go szuka poza mną ale na odległość to mało mogę...ale nie wierząc w najgorsze insynuacje, że został zlikwidowany, może jeszcze żyje przywiązany do drzewa w lesie.... -
Perełka1, układy i realia takie same, niestety, jak w całym kraju....Smutne i przerażające, że empatia i naturalne odruchy pomocowe są traktowane jak "wydziwianie"....a ci, których jest obowiązkiem dbać o słabych, zależnych od nas naszych braci mniejszych, udają,że nic o tym nie wiedzą, ani służbowo ani prywatnie...
-
Napisałam na fb do ochotników z OSP w Jeleniewie. Dzisiaj dzwoniąc w wiele miejsc, dowiedziałam się troszkę o wójcie, który nie jest przyjazny zwierzętom....Psiak był bezdomny, ranny, pewnie zakleszczony, według trzcinki111 wychudzony...i wpadł w ręce?....właśnie.....brak słów!!!
-
Perełko1, przecież ona chciała pomóc temu psiakowi!....Nie mogę zrozumieć, dlaczego tak latwo odpuściła? i nie odpowiadała na nasze pytania i prośby....Ta koleżanka na miejscu mogłaby wszystkiego się dowiedzieć a nie zrobiła tego.... Dzwoniłam do sklepu spożywczego obok parku, gdzie fotkę zrobiła trzcinka111, sklep ABC na ul. Sportowej 4, czynny do 22-ej ale nie odbierają telefonu....
-
Sklepów jest kilka w Jeleniewie. Skąd ta pewność u trzcinki111, że psiaka zabili? Może gdzieś porzucili?....I można go uratować....
-
Pies nie trafił do schronu w Suwałkach, z którym ma umowę gmina Jeleniewo. Dzisiaj to ustaliłam. TOZ w Suwałkach też nie łapał tego biedaka. Pozostaje..... Trzcinka111, czy Ty lub Twoja koleżanka mozecie porozmawiać dyplomatycznie z panią ze sklepu pod który przychodził piesek i ustalić, co się stało z psem?. Uświadomić tez panią o nagrodzie 500zł wyznaczonej za info o żywym psie. Przecież może ci panowie wywieźli pieska do lasu i przywiązali do drzewa, aby już nie wracał pod sklep....Nie zakładam,że zrobili psu to, co ostatnio pokazywano w mediach i na fb z psem i kotem....