Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. Modliszko84, to mój mąż nie powiedział Ci,że do samochodu wpakował się Dżeki... tj. Elvis vel Dżeki.Tak go nazywali byli już opiekunowie.Pies przesympatyczny.Mam nadzieję,że będzie mu lepiej nad moim kochanym morzem.Napisz później coś o nowym domu Elviska.
  2. Halo!!! Już prawie 30 stycznia!!!! Jak tam dogrywanie terminu "wybawienia naszej pary"? Dograjcie ten termin, bo zima znowu wraca...i będzie kolejna przeszkoda:-(.
  3. Dziś, entero, Erni miał na 20,40 umówioną wizytę na SGGW u dr Garncarza.Jutro, drugą - u innego weterynarza ale nie w sprawie oczu, a ogólnie, na pierwszą, systematyczną wizytę u wetki do której opiekunowie chodzą z Jagą. Nowi opiekunowie nie są zalogowani na dogo i nie wchodzą tutaj.Jak uzyskamy od nich informacje o oczkach Erniego, to damy znać/ja albo Asika5/
  4. Modliszko84, nie denerwuj się, już ustalam miejsce, w którym mają być o 15 w Warszawie.Zaraz zadzwonię.
  5. Modliszko84, to mój mąż jedzie z córką do Warszawy na 3 dni.Mają być przed piętnastą, więc trochę przed południem wyjadą.Jak będziecie mieli w stolicy kogoś, kto odbierze psa, to nie ma sprawy, mogą zabrać.
  6. Śliczne banerki...żeby jeszcze pomogły znaleźć śliczny domek dla Bursztynka...Może z banerkiem ktoś go teraz wypatrzy.Psiak - ideał.Domku, gdzie jesteś????
  7. Z tym ADHD to było takie własne /właścicieli Jagi/, żartobliwe określenie na jej wesołe, energiczne usposobienie. Na szczęście nie było ono stwierdzone w sposób fachowy.:evil_lol: A ja tu wyczulona, przewrażliwiona i się przeraziłam, że Erniego zamęczy..:crazyeye:.A tu... chłopaczek fantastycznie sobie poradził:lol:.
  8. Ponoć już razem tak rozrabiają,że serducha nasze też szaleją z radości.Erni fantastycznie i ekspresowo się zaadaptował w nowym domku.To zasługa mądrych i kochających opiekunów:loveu:.
  9. Kakadu, gonia66 próbowała dzwonić do Tosi2/ ja jej to nawet podpowiadałam/, ale to jak dzwonić w ...milczenie:-(.Wszystko się zgadza z tym nadmiarem spraw na głowie, okey.Właściwie można to powiedzieć o większości ciotek na dogo.W dzień ledwo nadążają za własnym cieniem w psich sprawach, a wieczorami lub częściej nocą piszą na dogo.Jeśli nie na bieżąco, to co jakiś czas.To jest niezbędne choćby przez szacunek dla osób, które pomagają/ w jakikolwiek sposób/.
  10. Goniu66, w zupełności się z Tobą zgadzam co do konsekwencji z założenia wątku, bo inaczej zresztą nie sposób.Kilka ciotek na prośbę Tosi2 zakłada wątki psiakom w potrzebie i to dzięki takim zapaleńcom, cudnym uparciuchom:evil_lol: jak Ty, wątek "żyje", znajdują się domki lub pieniądze/gdyby nie te wątki, nie pomogłabym w ubiegłym roku wielu psom/.Uważam więc,że w jakikolwiek sposób/osobiście, czy przez pośredników/ informacje o psie powinny trafiać na wątek!
  11. A kojec pani W., to Burysiowi chce zafundować, czy sobie? Ogrodzenie już przecież ma:cool3:...
  12. Agata69, koniecznie sprawdźcie domek dla Fokusa! On już wystarczająco dużo przeżył...Oby nie stał na metrowym łańcuchu:shake:
  13. Asiuniap,to wspaniale,że telepatycznie Cię przywołaliśmy;).Tak bardzo chciałabym zobaczyć jak się ucieszy na Twój widok! Jaka kwota/ w przybliżeniu/ jest potrzebna za hotelik Paryska? "Wspomóc nas", to znaczy: na konto pati, czy fundacji?
  14. Asiuniap, wiem, że już nie spełnisz mojej prośby i marzenia Paryska i pewnie nie pojedziesz do niego do pati, ale jakbyś spróbowała się zmobilizować...i odwiedziła go po raz ostatni, to byłoby cudownie.Myślę,że on czeka na Ciebie...Chciałabym zobaczyć jego reakcję na Twoją osobę.Może bardzo byś mu pomogła?...Plissss:modla::modla::modla:Chociaż psychicznie...
  15. Demi, nie rozumiem Twojego zdania: "nie dożyje uśpienia.Umrze wcześniej na atak/zawał serca".Czy to znaczy, że jest już wyznaczony jakiś termin uśpienia Boniego?Bo inaczej skąd by było wiadome,że nie dożyje tego momentu????
  16. Truskawo, trzymam kciuki za trafną decyzję!
  17. Dorotka! Nie tykaj więc marchewki, aaaaaa, pardon,to może coś zdrowego...dla Ciebie.A miód??? też nie możesz? Wiesz,że ja lubię bardzo patrzeć na zdjęcie Liberki z początku wątku/ to drugie, jej pychol piękny/.Może z tym nowym wetem do koni to dobry pomysł?Dolarek cierpi, a Ty czekasz...
  18. Dorotka, na ten rożen to Ty lepiej nabij tego weta, co do Dolarka nie przyszedł:angryy:.On przecież cierpi, a Ty z nim! Może podesłać Ci jakichś dopalaczy:evil_lol:, jak już ledwo chodzisz?.I jeszcze ta histeryczka-Liberka i jej uszy...Dorotko, skorzystaj z witaminek. które podesłała Ci Basia.Schowaj się tylko od swoich koników, bo mogą się wkurzyć,że im podciągasz marchewki.Wzmocnij też woje wielkie serducho miodem, zobaczysz,że poczujesz się lepiej!Dbaj o siebie Kochana, plisss:modla:
  19. Rysuje się lepsza przyszłość dla Paryska, trzymam kciuki za powodzenie akcji transportowej!
  20. Wiecie z czego jeszcze się baaardzo cieszę? Z tego,że w porę się zreflektowałam i nie "zafundowałam" Erniemu potwornie dużo stresów! A mało brakowało, gdy słuchałam zapewnień Pani Prezes o pomocy jakiej miała mu zapewnić Fundacja EMIR.I wiem i nie wątpię, że w przypadku psa widzącego tak by było.Tutaj chodziło jednak o psa niewidomego.I nie musiała mnie utwierdzać w tym pani weterynarz opiekująca się Ernim, ja to wiedziałam sama.Erniemu należało oszczędzać stresu związanego ze zmianą osób i otoczenia!.A ja mu właśnie za przyczyną Fundacji, chciałam to zafundować!:-(Najpierw nieznana mu Pani inspektor Emira zabrałaby go do Warszawy, potem zostawiłaby go na SGGW w boksie/klatce/ wsród tłumu obcych ludzi, póżniej ta Pani inspektor miałaby go zabrać do swojego domu, a później trafiłby do domku stałego/jakby mu znaleziono?.../.Jak ochłonęłam po rozmowie z Szefową Emira, to zrozumiałam,że osoby związane z Fundacją w ogóle nie pomyślały o psychicznym samopoczuciu Erniego i o tym,jaki to będzie stres dla psa niewidomego - tyle zmian!Tak się cieszę,że nie dałam się wciągnąć w niepotrzebne /psu!/ dyskusje.Niech niektórzy myślą co chcą, ja jestem szczęśliwa, bo wiem,że Erni nie mógł lepiej trafić!!!!
  21. Erni już w stałym domku! Ma nawet już na czwartek umówioną wizytę u specjalisty od oczu dr Garncarza! Jestem szczęśliwa i spokojna,że Erni trafił do tak cudownych ludzi.Nie sądziłam, że to możliwe...I tak szybko!Mam pewność 150%, że będzie kochany i zadbany. Moniu3a,dziękuję po stokroć za zamieszczenie Erniego na forum owczarków! Gdyby nie to ogłoszenie, ds nie wypatrzyłby Erniego!
  22. Jedna łapka na pierwszy rzut oka wydawała się tylko mocno poraniona, do pozszywania, a tu ...konieczna amputacja...:-(.Druga, to rzeczywiście była tragedia...Piesku, co cię spotkało???
  23. To po odwiedzinach napisz jak go odbierasz po tak długim czasie?
×
×
  • Create New...