I ja mogłam w końcu zajrzeć do naszego młodziaka, który intensywnie usiłuje wkraść się w łaski wszystkich domowników, którzy pojawiają się na podwórku. Podchodzi do nich, tuli się, rozdaje całuski.Miodzio psinek:loveu:. Łapka ładnie się goi, pomimo szalenie spartańskich warunków rekonwalescencji...Zobaczymy, czy prognozy weterynarzy się sprawdzą...Mówią,że jeśli ścięgna nie były skrupulatnie pozszywane, to raczej nie ma szans na normalne funkcjonowanie łapki...Koty pojawiające się w zasięgu wzroku goni ....ale on ma terierowate geny, więc zapędy łowieckie może posiadać....Scarletto prosiła mamę o zdjęcia Jackusia i będą ale chwilę trzeba zaczekać, bo mama i reszta rodziny mocno się pochorowała.