Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. skoro rozumiesz, że to właściciel kazał tak ściąć psa to czemu pasz o to pretensje do Mudik ;)
  2. bonsai_88

    Barf

    [B]Charly[/B], ale mięsne kości, to nie same kości... wg. mnie CZYSTYCH kości w diecie barfowej będzie ok. 30-40%, nie więcej... może nawet mniej, jeśli bierzemy pod uwagę wagę, a nie ilość [kości są lżejsze od mięsa]. Za to czystego mięsa w barfie będzie ok 40-50% [tyle ile kości + 10%].
  3. [B]*hania[/B] przecież wyraźnie pisano, że łapy są zrobione tak a nie inaczej na wyraźne życzenie właściciela... przypuszczam, że reszta psa też... [B]Śnieżynka[/B] nie pytaj jak to jest, ale faktycznie włos może już nigdy nie osiągnąć poprzedniej długości - kiedyś moi rodzice ogolili psa [z powodu upałów] i włos już nigdy nie był taki jak wcześniej.
  4. Z tym materacykiem to nie jest głupi pomysł, tylko aktualnie materacyk jest w łóżeczku Maciusia... nie będę mu przecież zabierać :diabloti:... A z kołdrą/śpiworem i poszewką jeszcze lepiej - poszewkę zszyję sobie na pół i będzie idealnie na legowisko dla Birmy :cool3:
  5. Może musiała, to pełzające potworki są w tym świetne ;) . Ja nie wiem, czy bym zostawiała psa samego w takim terenie... PS. mój "maleńki" pudelek właśnie mi się wrył na kolana.... ktoś tej francy ostatnio powiedział, że pudle przesiadują najchętniej u pańci na kolanach i zapamiętała :mad:....
  6. Mój pies nie pachnie jak jest mokry - mój pies suszony suszarką, bo nie chce schnąć ;) . Ale mam zamiar zrobić legowisko, które będę mogła prać, bo młoda BARFuje głównie na swoim kocyku...
  7. bonsai_88

    Barf

    [quote name='Bura']Czyli jeszcze raz: 70% kości z mięsem, 10 % samego mięcha. Jak kombinujecie inaczej (zwiększając mięso)- to na własne ryzyko i nie nazywajcie tego barfem.[/quote] Czyli jednak dobrze pamiętałam z tym mięsem :multi:.... A z papkami to po pierwsze w niektórych [trzeba wiedzieć samemu] są surowe owoce i warzywa [głównie w tych owocowych z dodatkiem warzyw tak jest], a po drugie nie będę dawała tylko papek dla dzieci. Podstawą papek dla Birmy będą warzywa starte w domu, tylko dodatkowo resztki tych papek [z surowymi owocami i warzywami], których nie zje Maciuś.... bo np. takich frykasów jak owoc dzikiej róży to ja nie mam skąd jej wziąć a w papkach owocowych jest :cool3:.
  8. natchnęłyście mnie :) . Będę robić Birmie legowisko - w tej chwili młoda sypia na kocu złożonym na pół. Na nowe mi żal kasy, ale w szmatlandzie kupię jakąś narzutę..... tylko się zastanawiam czym to wypchać, żeby było wygodne... może jakąś kurtkę puchową poszukam przy okazji i będzie młodej mięciutko :)
  9. Wtargnięcie nie oznacza źle oznakowanej i ogrodzonej posesji... tabliczkę z psem można olać, a po płotach chyba każdy umie chodzić ;)
  10. bonsai_88

    Barf

    No to może coś źle zrozumiałam z tym mięsem :) . A o papki pytałam się dlatego, że mój dzieć często nie chce jakiejś zjeść w całości i wyrzucić mi szkoda, a tak to bym psy do jego paki dodała i będzie dobrze :)
  11. Na miejscu Lili upierałabym się, że to byłą wtargnięcie na posesję i ona tylko broniła :P
  12. A mi się podobają sznurkowe, zwłaszcza takie w ładnie obciętym lewku.... jednak te sznurki nie mogą być za długie, bo to już wygląda okropnie.
  13. bonsai_88

    Barf

    [B]UTAAP[/B] u dorosłego psa kości mięsny mają stanowić 70% posiłku [który wynosi 2-3% masy psa], a u szczeniaka 80% jedzonka to kości mięsny [posiłek to 10% psa]. Przeczytałam właśnie cały wątek, więc jeszcze pamiętam :). Co do warzyw w słoiczkach to nie zawsze są one gotowane - te w mieszankach z owocami są zazwyczaj surowe ;).
  14. [B]Kordonia[/B] odzywaj się czasami co tam u ciebie... w końcu jesteś jedną z TYCH osób, które pomogły Birmę wyrwać z poprzedniego życia :) . A ja dzisiaj mam wspaniały poranek - po raz pierwszy od roku się wyspałam :multi:. Wszystko to dzięki mojemu wspaniałemu małżowi, który wstał o 6 rano i zajął się dzieckiem, bo ja wstałam 10 minut temu :cool3:....
  15. bonsai_88

    Barf

    Prędzej ma być 70% mięsnych kości i 10% mięsa [gdzieś w tym temacie tak pisało]. No chyba że chodzi o małego szczeniaka, to całość posiłku wynosi 10% jego masy ciała. Czy ktoś mi odpisze na moje pytania wcześniejsze? A.. Birma zrobiła dzisiaj wieczorem śliczną kupkę - byłam w szoku, że kupka taka maleńka....
  16. Dzisiaj zdałam sobie sprawę, że Birma jest u mnie już ponad miesiąc :loveu:... niby tak krótko, a ja nie wyobrażam sobie życia bez niej :iloveyou:
  17. bonsai_88

    Barf

    Z niej taki pudel jak ze mnie murzyn [nie żebym miała coś przeciwko - po prostu mam BIAŁĄ cerę i rude włosy (z natury blond, ale ciiii, bo się znajomi dowiedzą :eviltong:)]...bo niby co to za pudel, co się wody boi :razz:.... Jak deszcz na spacerze lunął, to nie umiałam jej do domu dociągnąć tak się pod każdym płotem kuliła, przez kałużę przejść nie chce, bo sobie łapki zmoczy itp...
  18. bonsai_88

    Barf

    Przeczytałam cały wątek :multi:.... [B]Bura[/B] trzymam kciuki za korek, a raczej za jego brak ;) Birma zjadła dzisiaj prawie całą porcję kurczaka, zostawiła tylko kawałek wielkości orzecha włoskiego :cool3:. To dużo lepiej niż za pierwszym razem, kiedy zostawiła połowę :mad:. A... odpowie mi ktoś co z tym mięskiem bez kości?
  19. bonsai_88

    Barf

    Nurtują mnie 2 pytania: - czy podawać psu małe ilości samego mięsa [bez kości - 10% dziennej normy] - czemu nie nadają się musiki dla dzieci? Przecież tam są warzywka i owoce poddane najwyższym normom, starte na idealną papkę, a na dodatek jest podany dokładny skład %... [B]Charly[/B] mój duży pies [22 kilo] ma spore zapędy na typowego francuskiego pieska [wybrzydza znaczy się], a mój poprzedni, 10-kilowy kundelek dał by się nawet za stary chleb pociąć, uwielbiał wszystko [no i był na diecie prze 2 ostatnie lata życia, bez ŻADNYCH smakołyków]... Birma właśnie dostałą 1/3 porcji rosołowej - o ile przedwczoraj baaardzo wybrzydzała i zjadła tylko połowę takiej porcji, to dzisiaj pomyślała chwilkę i... przyniosła sobie na kocyk do zjedzenia [nadal chrupie]. Najbardziej zdziwiło mnie to, że położyła się tuż obok Maciusia i spokojnie zaczęła jeść. Na wszelki wypadek zabrałam małego, co by młodej kurczaka nie zabrał ;)
  20. bonsai_88

    Ziemniaki

    Ja z ziemniakami mam złe doświadczenia, tak samo jak z kaszami, makaronami i ryżami... wiem, że większości psów te produkty nie zaszkodzą, ale wcześniej miałam psa z problemami jelitowymi [delikatny żołądek od urodzenia + wiek 13 lat], którego mn. ziemniaki załatwiły do tego stopnia, ze mógł jeść tylko karmę leczniczą...
  21. bonsai_88

    Barf

    U mnie duża miska wody znikała nie w 2 dni a naraz... aż mnie to niepokoiło, bo mój poprzedni pies pił dużo mniej. Za to picie mniejszej ilości wody bardzo mi odpowiada - przy moim maluchu nie mogę zapewnić Birmie stałego dostępu do wody [Maciuś chwyta miskę i wylewa wodę], tylko co ok godzinę daję młodej wodę do picia i resztę wylewam... tylko w nocy jest stały dostęp do wody i w czasie jedzenia :).
  22. bonsai_88

    Barf

    Ponieważ zarówno wołowina jak i kurczak w postaci kości tudzież łapek do gryzienia to dla Birmy nic nowego [mam fioła na punkcie białych zębów ;) ] postanowiłam podać jej warzywka. Wczoraj wieczorem odmówiła zjedzenia startych warzyw [jabłko, marchewka + drobno pokrojona natka pietruszki] z całą wątróbką kurzą dzisiaj spróbowałam po raz 2. Z samego rana nadal nie chciała jeść papki, ale zaczęła ślinić się do mojego twarogu - dodałam parę łyżeczek do jej warzywek, zmiksowałam to porządnie i... młoda wcinała aż jej się uszy trzęsły :loveu:. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że mała przestałą pić wodę :-o. Wcześniej piła niesamowite ilości wody, teraz prawie w ogóle. Nie martwię się tym, bo sama widzę, że w mięsku woda jest, a papka półpłynna wyszła ;)
  23. [quote name='Martens']Ano nie mam dzieci... jeszcze :diabloti: I aż boję się zapytać co te dzieci jeszcze jadają :evil_lol:[/quote] Wszelkiego rodzaju maści, szampony, każdą dostępną chemię w domu.... i tak nic nie przebije chłopczyka, który wyssał wkład do kibelka [wiecie, te takie żelowe, co się w muszli wiesza].... podobno tylko mu świeżo z buzi pachniało przez parę dni :evil_lol:... Mój maluch ma uczulenie na chemię, więc tego w domu nie mam... za to nadrabiamy maściami - już nie wiem, gdzie tą ze sterydem chować [mam ją na wypadek jakby mu na nowo wyskoczyła alergia - w leczeniu aż o sterydy się oparliśmy], bo łobuz mimo że mały to już prawe wszędzie potrafi sięgnąć... a z wysokich półek mu kot zrzuca :mad:.
  24. [B]bea m [/B]ja wiem, że wcześniej chodziłam do jednego z najdroższych gabinetów w Gliwicach, bo lekarze są tam naprawdę świetni. Jednak przez podejście szefów [byle szybciej kasą zarobić, a zwierzę ich już nie obchodzi] zaczęłam chodzić do tylko jednej z tamtejszych weterynarzy. Niestety dowiedziałam się, że pani Madzia ma zamiar zmienić pracę i już nie będę miała jak u niej zwierzaki leczyć :( .... akurat zbiegło się to z tym, jak znajoma wypróbowała z psem zakład, w którym leczyłam szczurki - przemiłe małżeństwo mające nieduży gabinet weterynaryjny i ogromne serce do zwierząt :) . No i są dużo krótsze terminy - żeby się umówić na operację trzeba zadzwonić dzień-dwa wcześniej, a nie 2 tygodnie jak u poprzednich lekarzy...
  25. O tak, meble to przekąska pierwszej klasy... na szczęście Birma prawie nie bywa sama w domu [nie pracuję], więc zawsze zdążę ją odgonić...
×
×
  • Create New...