Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. Nie wyprawia, bo nie ma miejsca - to już mój problem, żeby się nie dało... jeśli jest miejsce po lewej stronie, a obok nas przechodzą ludzie to Birma idzie na krótkiej smyczy i to też mój problem, żeby młoda nikogo nie ugryzła.
  2. HA, Bi też daje się tresować na.. trawę [trzeba tylko znać jej ulubiony gatunek trawy] :D... A kto to panna Szczepanna?
  3. Bardzo proszę - staram się zrozumieć o co chodzi w tym całym układzie, a już się gubię.. jako hodowca amator cały czas musiałabym uważać, co by przez przypadek nie mieć hodowli profesjonalnej i tym samym nie przechodzić do innej grupy... jako hodowca profesjonalny musiałabym ciągle pilnować ilość suk, co by do hodowli amatorskiej nie spaść [ba, w takim świetle "hodowla amatorska" brzmi jak jakaś banda partaczy]. Niestety mam to do siebie, że chciałabym znać regulamin sędziowski i regulaminy obu rodzai hodowli [na wypadek zmiany grupy]. Do tego to całe zamieszanie - tu reklama, tam komputer, jeszcze gdzie indziej natychmiastowe wprowadzanie danych [np. na wystawach... a takie "natychmiastowe" niestety też trwa i przedłuża wystawę]... Żeby nie było - nie podoba mi się to, co dzieje się obecnie w związku... ale to co ty orzedstawiłeś nie podoba mi się jeszcze bardziej...
  4. Jak łysolki są w jakimś sklepie za 40 zł, to taniutko... u hodowcy łysolek z papierami potrafi do 100 zł kosztować...
  5. E... u nas po prostu okna pańci najbliżej po wyjściu z klatki :D. Do nas nikt się nie czepia, bo wszyscy wiedzą, że kupale zbieram ;)
  6. [quote name='saJo']Kupowalam ostatnio kaganiec dla suki o wymiarach 11x11 [B]No tak... tylko wiesz, w kagańcu o szerokości 11 cm to by sie moja suka utopiła... mam nadzieję, ze 11X8 nie będzie za szeroki [najdłuższy z najwęższych] :roll:[/B] Ale mnie to malo interesuje, dlaczego Twoj pies atakuje. Nie ma atakowa i koniec. Jesli mam ochote biec w Twoja strone i minac Cie w pelnym pedzie pol metra obok, to mam prawo to zrobic, a Twoj pies nie ma prawa mnie ruszyc. Koniec kropka! [B]Czemu cały czas próbujesz mi wmówić, że nie umiem dać sobie rady z psem? Jak ktoś przebiega obok mnie, to Birma albo jest odgrodzona od świata wózkiem, albo idzie między mną a krzakami/ścianą/ po trawniku - po to uczy się chodzenie po lewej stronie, prawda :razz:.[/B] Dlatego tak bardzo to podkreslam, IPO to sport!! Patologie zdarzaja sie niestety wszedzie. [B]Tak... taki, który potrafi dać mi komfort psychiczny... bo ja CHCĘ wiedzieć, że mój pies jest nauczony puszczać na rozkaz... i mi to najwyraźniej jest potzrebne. Tak trudno to zrozumieć? :shake:[/B] A to apropo, ze NIE RADZISZ wchodzic obcej osobie do domu (bo pies zaatakuje). [/quote] [B]Mam zawsze drzwi zamknięte na klucz... obca osoba tak łatwo do mnie do domu nie wejdzie ;)[/B]
  7. Ta... moje też ma stałe miejsce - pod oknami pańci....
  8. Wiesz co? Jeśli tak ma wyglądać kynologia w Polsce, to... wolałabym się wypisać ze związku i zajmować kundlami niż wejść w tą kompletnie pokręconą sieć...
  9. To jak ty nadążysz z zbieraniem za całą tróją :D
  10. Nie kupie kagańca bez przymiarki... opory jakieś takie mam i koniec. Tak samo jak nie kupię sobie ubrania przez internet...
  11. Niestety, u mnie jeszcze tych kagańców nie widziałam [w Gliwicach], ale będę za tydzień w Warszawie z Bi i wtedy może uda mi się znaleźć odpowiedni :). Właśnie zmierzyłam długość kufy Birmy - 10,5/11 cm... no cóż, jeśli nie przypasuje kaganiec dla suki dobermana to młoda będzie pierwszym psem, dla którego nie będzie dobrego kagańca fizjologicznego... Dla mnie bezpieczeństwo ludzie tez jest ważne, dlatego mój pies przy ludziach zawsze jest na smyczy, jak jeżdżę na rowerze też, a spuszczam młodą tylko w lesie, jak nikogo nie ma w zasięgu wzroku i słuchu. Jak ktoś idzie to Birma jest przywoływana, zapinana, spuszczana po minięciu danej osoby... Bo napiszę jeszcze raz Birma NIE ATAKUJE BEZ POWODU. Ona atakuje tylko i wyłącznie w obronie, czyli jak ktoś.coś pędzi w moją stronę, wykona gwałtowny ruch stojąc obok itp.
  12. [B]Laluna[/B] ja ci powiem lepszy numer - słyszałam o hodowczyni, która nie umiała oddać szczeniaków [podrostków] dalmatyńczyka za darmo...
  13. saJo mam takie opory przed założeniem kagańca, bo... nylonowy mi nie odpowiada [już pisałam dlaczego] a innego jeszcze nie udało mi się dobrać odpowiednio... jeśli pies musi mieć kaganiec na chwilę [w autobusie, u weterynarza itp.] to zakładam nylonowy, jednak na długie spacery on się nie nadaje...
  14. [quote name='zbyś']W erze komputerów nie powinno stanowić większego problemu ustalenie ile ze szczeniaków ze "związkowych" miotów rozmnaża się pod auspicjami związku dalej. Dlaczego tak mało? Albo szczeniaki nie nadają się do dalszej hodowli, albo się ludziom nie chce. Popytaj rodzin, które kupiły twoje szczeniaki dlaczego im się nie chce. Bo szczeniaczki są przecież wspaniałe. System demotywowuje hodowców do propagowania hobby w "pierwszym kontakcie". Nikt nie będzie przecież podrzynał gałęzi, na której siedzi. A wystarczyło by opracować system, w którym potomstwo będzie wpływać na notowania rodziców. Na przykład: nie ma championatu bez sukcesów wystawowych potomstwa. [/quote] O.. przepraszam, championat miał być uzależniony od sukcesów wystawowych potomstwa... co nie zmienia faktu, że niektóry mają psa danej rasy po to, żeby mieć psa o konkretnych cechach.. nie po to, żeby jeździć na wystawy... moim zdaniem jeśli hodowcy zaczną zmuszać kupujących do wystaw [teraz tylko zachęcają - zawsze to reklama hodowli] to dopiero ułatwi to sprzedaż pseudohodowlom - już widzę te reklamy "U nas nie musisz jeździć na wystawy" "z naszym psem możesz robić to co lubisz" :shake:
  15. [B]Laluna[/B] było napisane jak zwiększyć ilość hodowli [a tym samym psów] - zmuszając właścicieli do rozmnażania każdego rasowego psa [bo inaczej rodzic psa nie dostanie np. championa]...
  16. [quote name='Azir']Pani w moim sklepie osiedlowym ma taki patent, że powiesiła przy wejściu dzwonki bonsai (nomen omen :lol:).[/quote] Wypraszam sobie... nikt mnie nigdzie nie wieszał :eviltong:
  17. Wybaczam :D.
  18. [B]an1a[/B] przecież napisałam, że szkolenie samego psa daje taki efekt. Ty chodzisz razem z psem, więc jesteście szkoleni razem ;). Tak więc nie wiem czemu się oburzasz...
  19. [quote name='Rinuś'][B][I]a co jest?[/I][/B][/quote] Specjalnie dla ciebie - obcy labek chciał się przywitać i skoczył.. ja mam przesuniętą rzepkę [minimalnie, ale tak fajnie klika jak chodzę :diabloti:], a pies został pogoniony przez Młodą... niestety nawet z daleka widziałam na nim krew :shake:.
  20. [quote name='taks']wracając do tematu agresji czy jej braku pies NIGDY nie jest agresywny [U]bez[/U] powodu.Jakiś powód ataku zawsze jest. Tylko problem polega chyba na tym a/czy my ten powód dostrzegamy b/ czy my ten powód akceptujemy [B]Dostrzegamy, nie akceptujemy :mad:[/B] a więc najogólniej mówiąc szkolenie psa z zakresu kontroli agresji powinno moim zdaniem dotyczyć i człowieka i jego psa a/ człowieka by dobrze zrozumiał mechanizmy pobudzenia swojego psa b/ człowieka by mając wiedzę ( patrz pt a) umiał ich unikać, zapobiegać, kontrolować c/ psa by podporządkowanie poleceniom człowieka było silniejsze niż naturalne odruchy własne [B]Właśnie na tym mi zależy :razz:[/B] dlatego choć "agresywne" psy nie budzą mojej sympatii na ulicy czy w parku( bo się zwyczajnie boję:oops:)za tragiczne efekty psich ataków obarczam jedynie człowieka a dokładniej jego nieznajomość psychiki swojego psa. I zawsze podkreślam - na szkolenie idziemy [B]oboje[/B] z psem a nie sam pies. A w dalszej kolejności wiedzę ze szkolenia trzeba przekazać i z pozostałym domownikom bo inaczej to cała zabawa funta kłaków nie warta[/quote] [B]Szkolenie samego psa do świetny efekt... pies będzie się doskonale słuchał.. tresera :evil_lol:[/B] [B]Berek[/B], jestem z Gliwic. Mam dobrego trenera, z którym się dogaduję, którego lubi Birma i który nie zrobi nic, na co się nie zgodzę :cool3:. Doświadczenie z agresywnym psem też mam, chociaż to był zupełnie inny typ agresji [przypuszczalnie wg. weta guz mózgu... na sekcję się nie zgodziłam, więc nie jest to potwierdzone].
  21. [quote name='Rinuś'][B][I]no jak to nie masz? :placz:[/I][/B] [B][I]lubię takie miny kotów jak są wściekłe :evil_lol::evil_lol:[/I][/B] [B][I]a ja siedzę w pracy...a potem na agility :evil_lol::evil_lol:[/I][/B][/quote] A ja nie mogę na agliity jechać :placz:... mam zakaz biegania :-(...
  22. [B]Berek[/B] cały czas nie rozumiesz o co mi chodzi - Birmy nie mam od małego, jest wzięta ze schroniska [3 miesiące temu]. Po wzięciu ze schroniska rzucała się na każdego kto odważył się na mnie spojrzeć - jej zdaniem broniła pańcię... Uczyć agresji mojej suki bynajmniej nie trzeba. Na PT mamy dobre osiągnięcia... ale jednak chcę, żeby młoda w razie ataku NIE skakała do gardła jak do tej pory [bo ona broni na zasadzie gryźć-zagryźć], tylko łapała za rękę - jest to dużo bezpieczniejsze dla atakowanego... Niestety ludzie często nie myślą, a Birmie nie wiele potrzeba żeby ruszyć. A... nie pisz mi o kagańcu - ciężko jest znaleźć kaganiec na psa z pyskiem prawie że charcim... nylonowego nie wezmę, bo chodzimy na bardzo długie spacery [do tego Birma pije wodę TYLKO na dworze, w domu nie chce]. Skórzanego czy metalowego jeszcze nie udało mi się dobrać...
  23. Tylko ona nie zachowuje się agresywnie bez powodu... ona po prostu broni mnie i mojego dziecka [męża jakąś olewa :D]. W tej chwili mam coś w stylu nie do końca wyszkolonego psa obronnego - wierz mi że to nic fajnego, zwłaszcza jeśli to pudelek [20 kilowy!] do którego wszyscy lecą z łapami bez pytania.... A dla niej wystarczy, że ktoś obcy gwałtownie się przy mnie ruszy...
  24. Hania zgodzę się z tobą... powinnam mieć zakaz strzyżenia Birmy ;)... już taka kolorowa fryzurka mniej by ją ośmieszyła :D
×
×
  • Create New...