-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
Mi też się podobają takie wielkie setery - takie małe, chudziutkie nie robią na mnie aż takiego wrażenia [Brando, wybacz ;)]
-
Dobrze pamiętasz, portugalczyka chcę ;).... Chociaż aussie nadal nie poszły tak kompletnie w odstawkę - pewnie dopiero jak będę wybierać szczeniaka to się okaże którą rasę wezmę :D. A zdjęcia Aruni cudne... normalnie aż ci zazdroszczę ;)
-
Właśnie zdałam sobie sprawę, że wprowadziłam was w błąd... Smoku ma urodziny nie jutro, a pojutrze, w piątek... nie wiem czemu, ale wydawało mi się wczoraj, że już jest środa :D.
-
A swoją drogą zapomniałam wam przekazać genialną informację - TZowi zapomniało się, kiedy Smoku ma urodziny... efekt tego taki, że już dzisiaj przyniósł tort :D. Tort wylądował w lodówce, a ja modlę się, żeby wytrzymał do niedzieli ;). Co prawda Smoku ma urodzinki pojutrze, ale znajomych zaprosiłam na niedzielę, bo wtedy TZ też ma wolne :).
-
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
bonsai_88 replied to clockwork's topic in Foto Blogi
[quote name='Maga100']pragnę zauważyć, że Tadeusz również wykonuje powyższe prace, bo ponieważ przyuczony od maleńkości. Też będzie mi pomagał, prał, gotował, sprzatał i utrzymywał. Żona? Obejrzę ewentualne kandydatki i zobaczymy :diabloti:[/QUOTE] Popieram - Smoku właśnie pomagał mi obiad gotować [wcześniej było nastawianie pralki, wieszanie prania, zamiatanie i takie tam ;)]... Swoją drogą wiedzieliście, że do mielonych dodaje się liście laurowe? Oczywiście razem z opakowaniem :diabloti:. -
Szelki z Hifici mogę z czystym sumieniem polecać [po 2 latach, po za rozmiarem, nadal są w stanie idealnym :crazyeye:], mam nadzieję, że tobie też się dobrze sprawdzą :cool3:... Swoją drogą mają tam świetną pamięć do klientów - mnie pamiętali po ponad roku :eviltong:. Chociaż fakt, że przy wymiarach Birmy to najpierw 3 razy dzwonili i upewniali się, że dobre podałam :evil_lol:.
-
Agmarek na szczęście moje boje z Rembrandtem aż tak źle nie wyglądają... chociaż jak widzi, że chcę go dorwać do leczenia to mi po całym mieszkaniu zwiewa...
-
Agmarek bój się boga, czy ty kiedykolwiek widziałaś mokrą Birmę :D? Obraz nędzy i rozpaczy, nawet kot wyciągnięty z wody wygląda lepiej ;).... Ja na razie mam w planach brak Smoka wykorzystać na szukanie pracy, sprzątanie domu i pomoc TZ-owi w jego pracy [w tej chwili remontuje mieszkanie obok - ktoś będzie musiał później pomyć okna, podłogi itp.]
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Dobrze działa też walnięcie z całej siły smyczą w ziemię tuż przed wkurzającym psem... swego czasu chodziłam nawet z palcatem na spacery, właśnie po to żeby mieć czym uderzyć [jak palcat śmignął na 5 cm przed pyskiem takiego wkurzającego malucha, to większość rezygnowała z doskakiwania na stałe, tylko niektóre nie pamiętały lekcji przy kolejnym spotkaniu]. -
Ręce całe, gorzej z nogami [w trakcie zabiegów kot próbuje się wyrwać wbijając mi pazury w spodnie]... A teraz mam dla was wspaniałą nowinę - SMOKU DOSTAŁ SIĘ DO PRZEDSZKOLA :D. Nawet nie wiecie jak się cieszę - wczoraj dostałam informację, że młody się nie dostanie, bo niestety nie będzie nowej grupy. Dzisiaj do mnie dzwonili, że z innej grupy odeszło jakieś dziecko, a ja jestem pierwsza w kolejce [podanie składałam już w... maju]. Tak więc młody od jutra idzie do przedszkola [na razie tylko na 4 godziny dziennie], a ja mogę zacząć szukać pracy :). Na "pełen etat" młody będzie chodził dopiero jak znajdę pracę, dlatego że wtedy trzeba płacić [prawie 300 zł miesięcznie], a jak będzie chodził od 8 do 12 to jest za darmo... Tak więc młody dostał wspaniały prezent na urodziny - będzie mógł się codziennie bawić z dziećmi :). Cieszy mnie to też dlatego, że tutaj jak pada to nie mam gdzie z nim iść i biedny Smokuś już 3 dzień siedzi w domu, bo leje prawie bez przerwy :(.
-
HA, Birma chyba świerzba nie ma, oczka też wyglądają na zdrowe [ale i tak będzie przebadana :roll:]... co prawda uszu bym czystymi nie nazwała - młodej bardzo szybko się uszy brudzą, a do tego są wiszące, ciężkie, futrzaste... no, żadnego przepływu powietrza tam nie ma :roll:... Chociaż fakt, że Birma się bardzo zdziwiła, jak mi ufnie podała uszko [bo kot miał czyszczone :evil_lol:], a ja.... a ja podła zaczęłam je NAPRAWDĘ czyścić :diabloti:. Z oczkami to samo - grzecznie daje pyszczek do góry, a ja jej śmiem cokolwiek przy oczkach robić :placz:. Co prawda było to tylko sprawdzenie, czy nie widać żadnych objawów choroby, ale i tak trzeba było pieska pocieszać :evil_lol:.
-
Oj, nie zazdroszczę :(... a na wredną małpę [masz coś do rudych ;P] nie mam pomysłu :(.
-
Agmarek za chwilę będę czyścić chore uszy i zakrapiać wszystko co się da u kota... tak więc najpierw Rembrandt mnie podrapie, później będzie próbował zagryźć, a na koniec zwieje ;). Swoją drogą Birma jest zazdrosna :D... jak znęcam się nad kotem, to Muśka sama przybiega, żeby jej "zakropić" oczy [pysk w górę - sama podnosi, potrzymać buteleczkę nad jednym okiem, potrzymać buteleczkę nad drugim okiem], a później wychwalać pod niebiosa jaka była dzielna :D.
-
No i wróciłam z kotem.... Niestety, trochę leczenia nas czeka, a Rembrandt ma zakaz wychodzenia z domu [nawet nie wiecie jak on mnie teraz nie lubi :D]. Nie dość, że jest wirousowo-bakteryjne zapalenie OBU oczu [bo na 2 już się lekko zaczyna], to mamy też świerzba w uszach... o pchłach już nie wspomnę, bo to drobiazg... Wydałam dzisiaj na kuciaka ponad 100 zł - TZ jest zachwycony, bo muszę też jechać na badania z Birmą [czy się nie zaraziła wariatka]...
-
Bo ja tak muszę od czasu do czasu ;)... Dopiero co skończyłam się nad Birmą znęcać [biegunkę miała - parę dni na diecie], to już się za kota biorę :D.
-
Grey przecież my tutaj cały czas piszemy o psu ze schroniska w skrajnym stanie....
-
[B]Evl[/B] w tej chwili Birma z nowych znajomych ma sąsiadów, których próbuje zeżreć ;). Z psów niestety nic, bo mieszkam na zakuprzu, gdzie pies ma być w budzie... no i przecież ja dziwna jestem, bo z Birmą wychodzę... [B] M&S[/B] kot ogólnie ma się dobrze, teraz siedzi obrażony... bo podła pani nie chce go wypuścić na dwór, a on by się tak chętnie poszlajał :D...
-
Melduję, że dzisiaj Birma po raz pierwszy w życiu bawiła się ze Smokiem :multi:. Po ponad 2 latach naprawiania moich błędów wariatka wybaczyła potworkowi :cool3:... Szarpali się dmuchaną piłką [niestety, mniej więcej po 2 minutach zabawy powietrze jakimś cudem uciekło :evil_lol:] tak mocno, że jak Birma puszczała to Smoku lądował na tyłku :diabloti:. O dziwo młody był tym zachwycony... po za tym cud się stał, bo Birma próbowała SAMA chwytać piłkę jak młody z nią biegał, a nie czekała na rzut - to u niej baaardzo duża zachęta do zabawy :loveu:. Dla ludzi nie w temacie - tuż po wzięciu Birmy [jakiś tydzień-dwa] Smok ugryzł ją w ogon. Ugryzł na tyle mocno, że Birmie aż poszła krew :shake:... na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że byłam przy nich wtedy, zajęta rozczesywaniem przodu Birmy i nie zwróciłam uwagi na to co robi Smoku :oops:. Birma od tamtej pory warczała i zwiewała jak tylko młody chciał podejść [ogólnie młoda uwielbia dzieci, z tym jednym wyjątkiem], dopiero jakieś pół roku temu pozwoliła mu się dotknąć... Po za tym z mniej radosnych informacji - jutro muszę jechać z Rembrandtem do weterynarza :shake:... Wywinęła się mu górna powieka, mam cichą nadzieję, że to po prostu lekki stan zapalny, do szybkiego wyleczenia :roll:.
-
[quote name='puchu'] Coraz intensywniej zastanawiam się czy za kilka miesięcy nie "znaleźć" na ulicy małego ACD z rodowodem przywiązanym na wstążce na szyi...[/QUOTE] Widzę, że knujemy podobnie - też się nieśmiało rozglądam za biednymi, zagubionymi szczeniaczkami... z rodowodem na wstążeczce :D. Niestety przypuszczam, że TZ by mnie z domu wywalił [a łóżka już na pewno - w 5 się ledwie mieścimy nad ranem], a Rembrandt by się obraził na śmierć ;).
-
[B]Marta[/B] a ile kosztują u was sledy? Bo mi moja dziewczynka ze swoich wyrosła [klata jej się rozrosła na starość ;)], więc musiałabym jakieś nowe kupić...
-
[B]Cockeromaniaczka [/B]mi też się wydaje, że teraz lepsze byłoby cierpliwe rozczesanie kołtunów - jednak zaczyna być już co raz chłodniej, po ogoleniu psiak będzie po prostu marzł :(. Jeżeli byłaby to późna wiosna/początek wakacji to też byłabym za goleniem, co by psiak się nie męczył za długo u fryzjera....
-
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
bonsai_88 replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
A kiedy znowu będzie festyn schroniskowy? Bo chętnie bym sie wybrała również w tym roku ;) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Hecia [/B]właśnie dlatego moja suka nie nosi kagańca... Mimo wszystkich odchyłów mojej wariatki tylko raz nie udało mi się jej odwołać jak poszła na jedną sukę [psy szybko rozdzielone, skończyło się na opluciu siebie nawzajem]. Wszystkie poważne walki miała jak była na smyczy, a drugiemu psu odwidziała się łagodność. -
Angelika z Rembranta to wcale nie taki kociak - chłopak jest już dorosły [a na dodatek kastrat - kastrowali go jeszcze w schronisku], a na dodatek wielki... tak na oko to może mieć ponad 4 kilo... Ale po za tym przesłodki jest... wczoraj o mało nie spałam z łóżka... bo Rembrant przyszedł się przytulić i pospać obok, no to przecież MUSIAŁAM się posunąć - bo on w zamian się tak słodko przytula i mruczy.... mruczy... mruczy... :) M&S życzę powodzenia w czekaniu - mam cichą nadzieję, że w ciągu roku uda mi się kupić ;)...