-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
jackol zastanowię się... w razie czego będę łapać sanki :D.
-
[quote name='Rinuś'][B][I]25h bez przerwy :-o:-o:-o[/I][/B] [B][I]ten Twój pies jest tak samo rąbnięty jak Ty :evil_lol::evil_lol:[/I][/B] [B][I]udanego wypoczynku :loveu:[/I][/B][/quote] Mylisz się... Birma mi nie dorównuje :diabloti: JKB może na początek niech te 70 kg będzie... czego Birma nie zje to się do schroniska zawiezie :evil_lol:
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
bonsai_88 replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
Patiszon parę postów wcześniej napisałam co robię. Może nie jest tego dużo, ale zawsze to lepiej niż jakbym siedziała z rękami na brzuchu i marudziła, że moim zdaniem powinno być inaczej. Kupy sprzątam, bo nie cierpię w nie wdeptywać - do tego żadnej ideologii nie mam.... po prostu mam pewność, że nie wdepnę w kupę swojego psa. -
Tak, będę wam opowiadać jak fajnie wstawało się o 6 rano i uczyło po 12 godzin :razz:. Ps. zgadnijcie co tutaj jeszcze robię... tak, brawo, zgadliście - znowu bezsenność :diabloti:
-
Przyszłam się z wami pożegnać :placz:. Jutro w środku nocy [o 6 rano!] mam pociąg do Krakowa, powrót w niedzielę wieczorem... A... Birma będzie jechać ze mną. Właścicielka hoteliku obiecała dać do dyspozycji Birmulca własnego psa z jego własnym ogródkiem :diabloti:
-
tina tylko ja pieszo mam pół godzinki marszu do Czechowic :D
-
Tak, najlepiej żebyśmy się spotkały w Gliwicach-Czechowicach ;)... przynajmniej dla mnie :D
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
bonsai_88 replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
No, chociaż o tyle dobrze... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Z jednej strony to źle, że aż 2 tygodnie [musi ciebie wszystko bardzo boleć], a z drugiej dobrze [ten**** zostanie surowiej potraktowany] -
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
bonsai_88 replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
Mam nadzieję, że szybko dojdziesz do zdrowia :calus: A gnojowi nie wiem co bym zrobiła... mam nadzieję, że jest sprawa na policji za potrącenie człowieka i CZYNNĄ NAPAŚĆ! Dobrze, że przynajmniej sunia żyje :multi: -
[quote name='PATIszon']Spacerujesz z dzieckiem 4-5 godzin dziennie? :o [B] Nie, tyle spaceruję z psem. Mniej więcej połowę tego czasu jestem z Birmą i Smokiem, a połowę tylko z Birmą [jak już Kamil wróci] :cool3:. Inaczej mi pies uprawia polkę-galopkę po suficie :mad: [/B] Ja nie znosze spacerowac z dzieckiem i z psami po osiedlu. Pelno tu szkiel i idiotow ze swoimi powalonymi psami. Zazwyczaj spaceruje po lesie za miastem, a tam psy biegaja luzem, wiec mi tak bardzo nie przeszkadzaja. Psy wychodza przed blok na spacer fizjologiczny, a oprocz tego maja treningi wieczorem (cos kolo 4 razy w tygodniu) i zakladam, ze im to do szczescia wystarczy. A na takim zwyklym spacerze dla spaceru z wozkiem to nie pamietam kiedy bylam :hmmmm:[/quote] [B] No i tu jest pies pogrzebany. Ja mam pod nosem 3 "lasy" [w sumie to jest jeden wielki, poprzedzielany ulicami i osiedlami] - do najbliższego mam ok 5 min., do dalszego ok. 6-7 min, a do najdalszego jakieś 10 minut ;). Tak wiec po krótkim przejściu przez osiedle mogę wejść w milusi las i spuścić psa :multi:. [/B]
-
Wiesz... jakbym miała nie zabierać Birmy na spacer z dzieckiem to został by nam 1 spacer dziennie. Niestety bez dziecka mogę wyjść tylko i wyłącznie jak Kamil jest w domu i nie śpi [bo jak zaśnie to go płacz małego nie obudzi] co daje mi jakieś 4-5 godzin dziennie. A tyle samo trwają wszystkie nasze spacerki. Do tego mam bardzo dużą podzielność uwagi no i mam 1 dziecko i 1 psa :)
-
Robię po kolei - usuwam stare zdjęcie, idę do wiadomości,w której mam banerek [on działa, sprawdzałam], kopiuję go, chcę wkleić do podpisu i... i se ne da. A jak "przepiszę" banerek ręcznie to zamiast zdjęcia pojawiają mi się napisy [to co przepisałam], mimo że wszystko było popranie :(. Ale mi w ogóle ostatnio podpis szwankował
-
dużo zależy od psychiki konkretnego psa. Możesz trafić na łagodnego samca albo dominująca sukę. Z łagodnym samcem będzie o niebo łatwiej.
-
Birma ogólnie nie cierpi owczarków. Na razie miała do czynienia z podhalańkim [atak], szkockim [atak], ostatnio mijał nas szelciak [już się czaiła, ale ją zastopowałam], raz szwajcarem [6-miesięczny szczeniak... jak na owczarka potraktowany dosć łagodnie, ale naprawdopodobniej tylko ze względu na wiek] i mnustwo ONów. Jak do tej pory tylko 2 ONy są w stanie się z nią bawić i to tylko ze względu na ich bardzo specyficzny gust - lubią jak Birma je atakuje. Młoda zaś polubiła je na tyle, że jedynie lekko strzela w nie zębami [po uprzednim dogonieniu :razz:], a nie naprawdę atakuje jak inne. Chociaż jak ostatnio Bonita [suczka ONa lubiąca młodą, obie w tym samym wieku] nagle do nas podbiegła to Birma zaatakował a poważnie. Na szczęście zdążyłam ją złapać zanim coś się Bonicie stało
-
Nie, obrazek który miałam w podpisie pokazuje mi się nadal, jednak czemuś nie jest już podlinkowany... za to nie mogę wrzucić nic nowego
-
Vetra jak już zasnę to też mogę spać [rekord - 25 godzin bez przerwy]... jbk czekam na sąsiadki... przynajmniej trochę na karmie zaoszczędzę :D
-
karjo dobrze to sobie wyobraziłaś - ja obok psa, bo inaczej bałabym sie o Smoka. Jednak chciałabym ją nauczyć też ciągnięcia jak ja idę za nią, bo może kiedyś czegoś nowego będę chciała spróbować ;) Patiszon mi szkoda ręki jak mam prowadzić wózek i trzymać ciągnącego psa...
-
Nie tylko... Birma trafiła do mnie do domu i sama wybrała mnie. To był całkowicie jej wybór, jej wolna wola. Fakt, że jej przywiązanie wzmocniło się bardzo przez wspólną pracę
-
Nie... ona woli sadystycznie odrywać po kawałeczku :diabloti:
-
W czym problem? W mojej czarnej owcy... Birma owczarków nie cierpi, ale mam jeszcze parę lat co by ją nauczyć, że owczarki są fajne i nie obchodzi mnie co ona o nich myśli ;) Zdjęcia rewelacyjne :)
-
[quote name='PATIszon']To zart z tym przypieciem dziecka?:razz: Ja swojego bym sie nie odwazyla przypiac do sanek, ktore ciagnelaby Keniusia , no, chyba, ze by mnie mocno wkurzylo:evil_lol: [B]Nie, to nie żart :cool3:. Młody ma rok, więc bałabym sie go wozić nieprzypiętego, a Birma nie ciągnie aż tak szaleńczo ;). Z resztą nawet jakby jej odbiło, to po to będę obok, żeby ją temperować.[/B] A co do reszty: -jak pies ciagnie zowodowo-wyczynowo to badania jak najbardziej [B]Na to nie liczę... za leniwa jestem :evil_lol:[/B] - jesli tylko po lesie od czasu do czasu saneczki z dzieckiem to chyba wystarczy obserwacaja wlasciciela - dobre szelki to man-mat, albo hiffika. Wygooglaj sobie, albo przeszperaj ten watek [B]Już wczoraj w nocy szperałam wszystko co mi w łapki wpadło :diabloti:. Wczoraj wypatrzyłam coś takiego:[/B] [url]http://www.allegro.pl/item444715550_uprzaz_sled_x_back_szelki_2w1_z_poduszkami_hifikia.html[/url] [B]Ma to przypięcie do sanek [takie jak w normalnych szorkach] i dodatkowo na plecach kółeczko na smycz :cool3:. [/B] - roczny pies to jeszcze mlodziak, ale jak patrze na psiury na osiedlu ciagnace sie niemilosiernie na smyczy to juz chyba lepiej jakby je raz na jakis czas do sanek przypiac :evil_lol:. [B]Dlatego też Birma nie będzie ciągnąć niczego bardzo ciężkiego, do tego... młoda bardzo długo [pół roku u mnie, dopiero ostatnio udało mi sie ja oduczyć] robiła za ciągnika osiedlowego :diabloti:[/B] - jak uczyc to tez juz bylo w watku o zaprzegach, a tak w skrocie to nagradzac za kazdy moment kiedy pies pociagnie, zachecac glosem, mozna na poczatku puscic kogos przodem, zeby pies za nim podazal....no i oczywiscie poczatki bez dziecka, same sanki, mozesz cos na nich polozyc, zeby cokolwiek wazyly.[/quote] [B]No tego, że początki bez dziecka to się domyśliłam :evil_lol:. A czy Birma nauczy się, że w szelkach ma ciągnąć a w obroży nie? Bo w obroży jeździmy na rowerze i zależy mi, żeby wtedy biegła mi grzecznie przy node :razz:[/B]
-
groszek nawet nie wiesz jak straszy ten horror :(. I co gorsze - Smok już ma problemy z zasypianiem... Boli mnie to bardziej niż moje problemy... Rinuś popatrz na młodą... który policjant uwierzy, ze ona jest agresywna. Pamiętaj, że to pies, który nie warczy przed atakiem ;).
-
E tam afgan... ja chcę BOSA :loveu:. I będę wtedy miała własną, długowłosą śnieżną kulę ;). A Birma jest obcinana, bo nienawidzi czesania.