Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. [quote name='Asiaczek']Cześć, Podlizuszku!:lol: Pzdr.[/quote] Ja się normalnie obrażę :mad:. Mówię ci myślę, a tu mnie od podlizuszków :placz:
  2. Czyli dobrze pamiętałam :p. Z tego co pamiętam to państwo Biewier wiedzą o pseudobiewierkach [czyli york + coś białego sprzedawane jako biewiery], ale nie mają co z tym zrobić :razz:. Z tego tekstu wynika też, że WSZYSTKIE biewierki muszą mieć rodowody [tzn. wiadomo dokładnie po jakich sukach i psach są, jakie są ich przodki] :roll:. A... w wypadku tej "rasy" istnieje też dokładny wzorzec - wszystkie cechy po za umaszczeniem jak u yorków, łatki tylko w określonych miejscach [chyba na głowie łatka stalowo-złota, a na plecach stalowa], sierść troszkę krótsza - ma nie dotykać ziemi :cool3:
  3. Przy bieganiu kłusik powinien wam wystarczyć - ONy to kłusaki, a ty chyba nie osiągasz prędkości sprinterskich, żeby był ci potrzebny lecący cwałem pies :evil_lol:. Grunt, żeby dla ciebie i psiaka to byłą dobra zabawa, a "treningi" to były tylko z nazwy i poprawy kondycji :eviltong:. Komplet do zaczepiania spisuje się średnio, bo zgubiłam 1 element :oops:. Dlatego mogę normalnie podczepić linkę do ramy, ale już nie mogę podczepic tego zabezpieczenia przed wręcaniem w koło [kurczę... tego czarnego na samej górze] :placz:. Ale sama linka spisuje się rewelacyjnie, jest mocna, a element do przyczepiania karabinku do ramytrzyma rewelacyjnie :loveu:. Jeśli chodzi o ciągnięcie przy innych psa to... właśnie o to chodzi, że ja mam sie ciągnąć w ogonie, a Birma ma ciągnąć do innych psów = uczyć, że w szelkach sie ciągnie :diabloti:
  4. A biewiery [czy jak to się pisze :oops:] to nie są przypadkiem yorki, u których powstała mutacja genetyczna? Coś gdzieś kiedyś czytałam, że w ten sposób "powstał" pierwszy biewier [w porządnej hodowli] i jak zainteresował właścicielkę, że zaczęła hodować takie "mutanciki" ;)
  5. Dzisiaj jak wracałam ze spaceru "napadł" na mnie wielki ONek [btw. kolega Birmy]... normalnie bym się wkurzyła, ale... za raz za nim biegł właściciel [który mnie nie poznał :evil_lol:], który już w biegu mnie przepraszał, że pies z daleka zobaczył bawiące się dziewczyny i też chciał się poganiać :evil_lol:. Później po zapoznaniu Bianki z Pakrosem [bo na widok ONka zawołałam dziewczynki i wzięłam obie na smycz, żeby nie utrudniać załapania] psiaki biegały razem przez dobrą godzinę :cool3:. Jak widać DA się przeprosić jesli nasz pies wyrwie do innego :multi:.
  6. Galop nie jest konieczny... mnie przy CC Birma ciągnie kłusikiem, bo ja za wolno biegnę do galopu :evil_lol:. Przy rowerze przypinam młodą do ramy z przodu [na lince z amortyzatorem]. Chociaż i tak miałam śmierć w oczach, bo to była dość wąska i kręta ścieżka leśna, gdzie w 2 miejscach szerokość między drzewami jest niewiele większa od szerokości mojej kierownicy :diabloti:. Cóż, tam zwalniałam Birmę głosem i przejeżdżałyśmy woooolniutko, woooolniuto :evil_lol:. Może spróbuj psa uczyć zwalniania [Birma doskonale zna komendę Hola - zazwyczaj używałam jej przy uspokajaniu koni i tak jakąś mi się na psa przerzuciło :lol:], a dopiero jak zwolni to każ się zatrzymać? Możesz też brać psa normalnie na spacer, a szelki mu ubierać dopiero jak zobaczysz coś wartego ciągnięcia [np. jakiś pies znikający za zakrętem daleko przed wami :cool3:]. Ja tak robię przy rowerze :eviltong:. A... udało mi się znaleźć ludzi chętnych do wspólnych treningów z psami :multi:. Co prawda moja wariatka będzie biegać w kagańcu [przy jej charakterku wolę nie ryzykować :roll:], a ludzie mieszkają 11 km ode mnie [nie mają samochodu ciężko będzie mi przewieźć psa i rower :roll:], ale grunt że są :multi:. Reszta to tylko drobiazgi do rozwiązania ;)
  7. Bo baski w ogóle sa przepiekne :loveu:
  8. Nie martw się, na mnie patrzą się jak na ufo, bo jeżdżąc z Birma na rowerze potrafię się zatrzymać i przepuścić jakiegoś biegacza :eviltong:. Ot, ścieżka wąska, a ja przy komuś biegnącemu prosto na nas wolę się zatrzymać, skupić dziewczynkę na sobie i się nie martwić :p
  9. Fajna jest :cool3:... Dzisiaj obiecałam dziewczynce z taką samą spanielką, że jak jej sunia jeszcze raz podbiegnie do moich to ją do schroniska wiozę :diabloti:. Jestem ciekawa czy to coś pomoże w radosnym socjalizowaniu bojącego się psa [sunia najpierw podlatuje, z później boi się wstać nawet jak psy są 10 m dalej :roll:]...
  10. Rasy psów były tworzone w jakimś konkretnym celu i nadal [chociaż rzadziej] jest potrzebna jakaś rasa, której nie ma... na tel zasadzie powstały greystery [mieszanki wyżłów, chyba też chartów itp. - jedne z najlepszych psów zaprzęgowych] czy właśnie australijskie labradoodle. W przypadku obu tych wymienionych przeze mnie ras są właściciele znają rodowody swoich psów, wiedzą dużo o przodkach.... niczym się nie różnią od właścicieli psów z rodowodami ZK :razz:. Przy czym nadal jest przeciwna "zwykłym" labradoodlom [które nie pochodzą z australijskiej hodowli i są przypadkowymi, radosnymi mieszankami :angryy:] czy... "doskonałej" zaprzęgowej mieszance - huskyego z ONem. Wyszedł pies o charakterze haszczaka [ucieczki, niezależność], ale sile i skłonności do dysplacji ONka :shake:. Własciciele chcieli psa o charakterze ONka [posłuszeństwo i chęć pracy z człowiekiem], a ciele haszczaka [szybkość, siła, zdrowie] :roll:
  11. Biedna maleńka :placz:... Dobrze, że pozostałe 2 maluch mają się lepiej :multi:
  12. A broń cie panie boże przed springerem. On jest dobry, jeśli pies biegnie obok roweru, a nie przed i na dodatek ma się automatycznie wypinać przy mocnym szarpnięciu [więc przy ciągnięciu będzie się ciągle odpinał :roll:].
  13. Trzymam kciuki za maleńką.... i za te 2 maluszki w schronisku też - żeby szybko się DT znalazł...
  14. [B]Szarik[/B] komend możesz się uczyć na normalnym spacerku ;)... możesz też zacząć biegać krótkie odcinki na prostej drodze [bo i nie wskazane jest zajechanie psa na początku - ma czuć niedosyt i marzyć o kolejnym biegu :cool3:], wtedy nie będzie problemu ze skręcaniem :evil_lol: Możesz umawiać się z innymi ludźmi z okolicy trenującymi psie zaprzęgi albo ze znajomymi [żeby jechali z przodu na rowerze i wołali psa itp ;)]. Jak dla mnie to są bardzo fajne szelki, pies ciągnie w nich tak jak w sledach... no i ten mój ukochany pasek zabezpieczający przed wyślizgnięciem :loveu:. Jeśli masz sledy to nie musisz już kupować guardów ;). Po prostu sledy są do każdego ciągnięcia, a guardy są do lekkiego ciągnięcia :razz:... Moja po tych samych ścieżkach, gdzie jest spuszczana luzem ciągnie mnie na rowerze ;). Byleby tylko pies zaczął kojarzyć szelki z pracą i już jest dobrze :cool3:. Na szczęście jeśli już raz kupisz sprzęt, a później ci się odechce na jakiś czas treningów z psiakiem... to zawsze masz sprzęt po ręką, jak ci się znowu zachce :eviltong:. Proponuję ustalić sobie w jakie dni tygodnia w jakich godzinach ćwiczycie i się tego trzymać :cool3:. Ja też raczej mam słomiany zapał, lubię często coś zmieniać.. dlatego kombinuję z canicrossem, dogtrekkingiem, ciągnięciem roweru i ciągnięciem opony, a jakbym chciała mieć jakąś przerwę to mogę z Birma poćwiczyć też agility :evil_lol:. Właśnie to jest fajne, że kupujesz 1 sprzęt, a możesz parę różnych rzeczy robić [a na zimę - ciągnięcie sanek :eviltong:]. Ps. swoją drogą z nauką ciągnięcia roweru jestem skazana na samą siebie. Birma wcześniej była nauczona biec OBOK roweru. Tak więc teraz Birma biegnie na obroży obok roweru [jak pan bóg przykazał - po prawej stronie]... a jak gdzieś daaaaaleeeekoooo zobaczymy pieska [takie, co to nam za zakrętem znika najlepiej :razz:] to zatrzymujemy się, ubieram Birmie szelki i dopiero wtedy daję komendę "Go"... po to, żeby zakojarzyła szelki + komenda = ciągnięcie ;). Dzisiaj jak spotkałyśmy znajomego rowerzystę z jego psem to poćwiczyłyśmy porządniej. Znajomy jechał przed nami, a Birma mnie za nimi ciągnęła... max prędkość jaką rozwinęła to było 23 km/h, mimo, że ściskałam hamulce :crazyeye:
  15. [quote name='Nalewka'] A gdzie to wyczytałaś? Mój pies wcale się nie męczy, bo lata luzem za sukami w cieczce i bardzo mu się to podoba :evil_lol: [/quote] Ostatni pies, który tego próbował ze mną i moimi sukami najpierw dostał kopniaka [btw. ratującego go przed zębami Birmy], a później na mój gwałtowny ruch wskoczył prosto pod samochód.... kierowca samochodu gwałtownie skręcił i o mały włos nie wjechałby w drzewo :shake:. Jak właściciel psa wyskoczył do mnie, że to normalne, że pies za ciekącą suką lata to najpierw dostał opieprz, że psa się na środku osiedla nie spuszcza, a ciekące suki też mają prawo wychodzić na dwór, a później go uświadomiłam, że moje obie suki wyciachane, tylko jego pies chce gwałcić wszystko w okolicy :mad:. Od tej pory spora część ludzi zaczęła zapinać psy na mój widok i może mają mnie za wariatkę, ale... baaardzo mi się podoba mniej wkurzających, podbiegających psów :evil_lol:
  16. Tak, Birma biega z workami na kupy :cool3:. [B]Alicja[/B] a nie chcesz trochę pobiegać z Ozulkiem przed nami? Tylko musiałabyś biec z prędkością gdzieś 25 km/h :evil_lol: [B]Aganetha[/B] bo tego to psa trzeba NAUCZYĆ :diabloti:. A ty byś się cieszyła, jakby ktoś nagle kazał ci ciągnąć coś za sobą :eviltong:? Nawet psy zaprzęgowe typu husky czy malamuty trzeba nauczyć, że biegnie się z przodu, a z tyłu coś tam jest i hałasuje :evil_lol:. Właśnie dla tego na początku uczy się ciągnięcia z jakimś psem z przodu - większość psów ma wtedy instynkt gonienia/wyprzedzania :cool3:
  17. Byłam sobie dzisiaj na treningu z Birmą [na rowerze]. Jedziemy sobie radośnie, kiedy widzę, że jakaś baba na nasz widok najpierw łapie, a później spuszcza dobermana [jeszcze mu machnęła ręką w naszą stroną :angryy:]. Zatrzymałam się, ponieważ Birma obcych psów nie lubi. Dobek pędził w naszą stronę, a dla mojej wariatki pędzący pies oznacza sygnał do ataku. Jak ruszyła to ja dostałam siodełkiem w krzyż z taką siłą, że aż mam teraz ranę [Birma byłą przypięta do roweru linką] :angryy:. Jeszcze się cholerny babsztyl dziwił, czemu jestem wściekła, przecież jej piesek jest taaaaki łagodny :razz:. [B]Jagoodkaxd[/B] chyba będę musiała zacząć stosować twój sposób :diabloti:. Na radosnego dobka jak i równie radosnego asta spotkanego później byłoby jak znalazł :evil_lol:
  18. Wiecie... nie chcę was obrażać, ale co czytałyście o AUSTRALIJSKICH labradoodlach? Wiecie, że od nich się wszystko zaczęło [tzn. ostatnia moda na krzyżowanie pudli i labków]? Że są hodowane od długiego już czasu i że na początku wszystkie szczeniaki były badane w jakim stopniu wywołują alergie [nie wywołują alergii u ponad 90% alergików]? Albo, że wszystkie psy są oddawane do nowych odmów wysterylizowane i tylko nieliczne [na zaczątki nowych hodowli] mogą być rozmnażane [przynajmniej na takiej zasadzie są sprzedawane psiaki w macierzystej hodowli]? Na pewno dowiedziałyście się też, że tą rasę wyhodowano dla osób niepełnosprawnych uczulonych na sierść :razz:.... Ta rasa jest hodowana już na tyle długo i jest w niej na tyle dużo osobników, że mają "rodowody" [tzn. dokładne zapiski prowadzone przez kobietę, która je wyhodowała] i nie jest do nich dolewana krew psów innych ras. Kto z was dokładnie przeszukał podaną przez was stronkę? Pisze tam wyraźnie, że tą rasę zaczęto tworzyć ponad 20 lat temu. Wszystkie psy wchodzące w skład hodowli Włochata Pasja mają w pełni udokumentowane pochodzenie na 4 pokolenia wstecz, przy czym wszystkie podane tam psy też były labradoodlami :roll:... właśnie dlatego ważny jest ten przedrostek AUSTRALIJSKIE... Proponuję wam jeszcze raz dobrze przejrzeć stronę pani Edyty Gajewskiej zanim zaczniecie się tutaj wypowiadać :razz:. Ps. na sam koniec dodam, że jestem przeciwna bezmyślnemu krzyżowaniu ras psów, ale w wypadku tej rasy wszystko zostało zrobione celowo i ta rasa nie powstałą przez przypadek :razz:
  19. Można zrobić, np. ze starej dętki... trzeba tylko mieć starą dętkę :evil_lol:. Można też zamówić, ale nie mam zielonego pojęcia gdzie. Psy, które potrafią dobrze ciągnąć nie potrzebują czegoś takiego :razz:
  20. Gdzie z niej paker :crazyeye:... A czemu nie masz warunków do ciągnięcia z psiakami? Boksery też ciągną [trzeba tylko na temperaturę uważać, żeby się nie męczyły jak jest ciepło], dalmatyńczyki to też rewelacyjne psy do sportów :loveu:... a tereny.. zawsze się znajdą :eviltong:
  21. [B]Patisia [/B]najlepsza hodowla jaką znam ma 3 rasy - boston terriera, terriera australijskiego i... 2 owczarki niemieckie :evil_lol:. Psy należą do moich znajomych - terrierki są od mojej znajomej, owczarki od jej męża :eviltong:. Tak na prawdę nie ważne jest ile ma się ras w hodowli, a jak się zajmujesz psiakami ;). Ps. swoją drogą jak przeczytałam, że Obama zaczął się tą rasą interesować to... od tej pory boję się, żeby portugalczyki nie stały się popularne :shake:. Co jak co, ale moim zdaniem to nie jest pies dla każdego, a jeszcze żadnej rasie popularność nie pomogła :roll:
  22. Tylko moje przeciw jest dość poważne - moja sunia nie toleruje TTB i je atakuje :shake:. Gdyby tylko nie osobiste fochy Birmy to już bym kombinowała jak Torę [i Tarę, bo też przecudowna... aż nie wiem która ładniejsza :loveu:] ściągnąć do domu :eviltong:
  23. Czyli właściciele suk mają je nie wyprowadzać, bo twój piesek się męczy :crazyeye:? Miałam psa i nigdy nie pomyślałam tak o właścicielach suk, mam suki i nigdy nie zgodziłabym się NIE chodzić na długie spacery bo "czyiś piesek się męczy" :angryy:... Mam niesamowicie aktywną sukę, po 3 dniach bez biegania zaczyna roznosić dom [nie niszczy, po prostu biega... już jedno krzesło mi połamała, bo jej się nie wyhamowało], w życiu by nie wytrzymała całego miesiąca w domu... Co innego psikać różnymi "dezodorantami", żeby psy tak nie wyczuwały oraz chodzić na długie spacery w nietypowych godzinach, żeby sobie i innym życia nie utrudniać - z tym jestem jak najbardziej na tak :razz:...
  24. Ja też ostatnio nie mam czasu :roll:... Dzisiaj znowu miałyśmy trening na rowerze :razz:. "Wykombinowałam jak Birmę nauczyć, że w szelkach przy rowerze się biega - jak widzimy gdzieś z przodu psa to zakładam jej szelki i mówię "Go", a jak nigdzie nie ma żadnego psa [i Birma nie chce ciągnąć, tylko biegnie przy nodze] to ściągam szelki i młoda biega na obroży :diabloti:... Spotkałyśmy też dzisiaj znajomego pana jak jechał na rowerze z psem [ale jego psiak nie ciągnie] i zgodził się pojeździć trochę przed nami. Mimo, że w ogóle nie pomagałam [a raczej przeszkadzałam ściskając hamulce :evil_lol:] Birma ciągnęła mnie z prędkości 22.9 km/h :crazyeye:... normalnie szczęka mi opadła, jak sprawdziłam max prędkość :loveu:
  25. Ja właśnie wypiłam :evil_lol:
×
×
  • Create New...