Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. Jak to czego jeszcze trzeba do szczęścia? Zdjęcia Górala i to wyraźnego [a nie jakieś takie tam z daleka] :evil_lol:... Swoją drogą właśnie zdałam sobie sprawę, że poznam Górala osobiście :diabloti:.
  2. No to witam w klubie... mój Smok tylko dlatego wie, że mamusia pali, bo.. kiedyś dorwał mi zapasową paczkę i wszystkie papierosy połamał :placz:. Niestety, takie małe Smoki uwielbiają łamać wszystko co im w łapki wpadnie :mad:
  3. Widzialam, ze dziewczna sie pokazala dzisiaj, wiec podeslalam moj numer na telefon... teraz czekam :roll:
  4. [B]Jbk[/B] jak ci się podoba ogolona Birma :diabloti:...
  5. U mnie Birma z pierwszą tymczasowiczką nie dograła się przez 1,5 miesiąca [później Jaga trafiła do własnego domku], a z obecną tymczasowiczka dograła się po ok 2 tygodniach. Obecnie są dwoma zakochanymi w sobie psiakami :loveu:... A kto je poznał osobiście ten wie, że miłość potrafi być brutalna :diabloti:
  6. [quote name='GPooLCLD']ja codziennie słyszę, że mam piękną suczke, albo pytania kiedy moja suczka będzie miała maluchy... .. i tym właśnie ludzie codziennie uświadamiają mnie, że mam w domu transwestyte...:evil_lol:[/quote] Dawno się tak nie uśmiałam :evil_lol:. Ja się dzisiaj dowiedziałam, że: a) Birma to chłopiec, a Bianka to dziewczynka b) Bianka to chłopiec, a Birma to dziewczynka. Obie te genialne myśli wypowiedział mój sąsiad [jeden] w przeciągu 10 minut :diabloti:. Sąsiad, który spuszcza do nas swojego psiaka, bo z sukami to on się nie pogryzie :evil_lol:.
  7. [B]***kas[/B] dobrze wiedzieć, że z tobą już lepiej :multi:... Ucz rudą, co by ci lżej było wychodzić z takimi 3 potworami. Ja Birmę dzisiaj goliłam - tylko czuprynę na łbie jej zostawiłam :evil_lol:. Po powrocie od fryzjera dziewczynka usłyszała, że przechodzi na dietę, bo mi zaczyna wyglądać jak pączek na maśle :diabloti:... Odezwij się do mnie na komórkę, bo w końcu nie wiem co i jak z Bianeczką, a ciebie tutaj ciągle nie ma :mad:... Mój numer to 793-391-851 :p
  8. [B]Groszek [/B]na koniec miesiąca powinnam mniej-więcej już wiedzieć co i jak :multi:... Chociaż ze względów kasowych to raczej na czerwiec będę stawiać :roll:. A... będę bez Smoka jechać :diabloti:. Doszłam do wniosku, że wyprawa z dzieckiem, psami i Kamilem to za dużo - potrzebowalibyśmy co najmniej 2 samochody, żeby wszystkich przewieźć, a nawet jednego nie mamy :evil_lol:
  9. Przyszłam powiedzieć, że mi komputer pada :roll:... Jakby ktoś coś chciał to dzwonić pod numer 793-391-851
  10. [B]Groszek [/B]że niby do jakieś byle jakiej budy chcesz upchać :mad:.... [B]Patisia[/B] a czy ty byś się cieszyła, że ktoś ci składa życzenia z okazji hidżry? Wątpię :roll:... Po za tym wyraźnie prosiłam, żeby nie składać mi życzeń z powodu waszego święta :roll:...
  11. [url]http://www.mokry-bandita.com/www/foto/domaNzZm.jpg[/url] A możliwe, że to jego widziałam w Katowicach :eviltong:.. Swoją drogą wcale mnie decyzja Obamy nie cieszy :shake:. Amstaffy też bardzo aktywne psy, a na nie boom był i to porządny... haszczaki niby mniej aktywne - obecnie to właśnie one są najpopularniejszą rasą [wiecej ich niż yorków :crazyeye:]? Po prostu ludzie nie będą czytali jakie te psy są, tylko będą brali w ciemno. A suki w pseudo nagle przestaną rodzić pudle, tylko zaczną rodzić super-modne-bo-Obama-ma portugalczyki :shake:....
  12. A czy ktoś mówi, że ja ją wystawiałam :lol:. To, że Birma umie się ustawić jak na wystawie, nie znaczy, że wystawiana jest :evil_lol:. Przypuszczalnie z pozostałymi niewystawowymi psiakami jest podobnie ;). Ps. Psy niehodowlane MOGĄ być wystawiane, tylko najczęściej już po samym wejściu by zeszły z dyskwalifikacją :lol:
  13. Władczyni ucieszę ciebie - z papieroskiem w ustach, dmuchając w stronę dziecka to ty mnie nie spotkasz :evil_lol:. Ja się staram nie palić nawet jak psy zbyt blisko mnie latają,a co dopiero przy dziecku :mad:
  14. bonsai_88

    Metamorfozy

    [quote name='Patisa']Resuruss to on nie ma rodowodu???:crazyeye: Przecież to najpiękniejszy chiński grzywacz jakiego w zyciu widziałam!:crazyeye:[/quote] Akurat przypadkiem wiem, że ten psiak ma rodowód i chyba nawet jest wystawiany :multi:...
  15. No właśnie jak Kamil chciał siąść na kompa to mu powiedziałam, że ma spadać, bo tylko Jedyna Słuszna Strona działa :evil_lol:
  16. Władczyni szczęściaro.. zawsze chciałam mieć fajkę wodną :placz:. Ja palę głównie na spacerach z psami - spuszczam dziewczynki, one szaleją 5 metrów ode mnie, a ja sobie mogę spokojnie palić :diabloti:... tylko muszę pety zbierać ze sobą, bo w lesie śmietników nie mamy :evil_lol:
  17. Wytłumaczcie mi jak to możliwe... właśnie pał mi cały net, po za dogo :evil_lol:. Sprawdzałam już onet, google, allergo, inne fora :razz:... nic nie działa po za dogo :diabloti:
  18. Nie, nie moja.... ale cudna, prawda :evil_lol:?
  19. Pewnie się trząsł, bo w szoku był.. dobrze, że już z tego wyszedł :multi:. Skoro go ta łapka tak boli to jedźcie zaraz po świętach do weta... Benuś to mały psiak, jednak mogło mu się coś stać [tfu, tfu.. w niemalowane :razz:]...
  20. Bo na zdjęciu nie było jej suni :evil_lol:...
  21. Mnie tak refleks zawiódł tydzień temu na środku ulicy :roll:. Znajomi, którzy widzieli mój lot byli zdziwieni, że nic poważnego mi się nie stało... A, żeby nie było, że mój biedny pieseczek musi po betonie biec od razu mówię - inaczej do lasu się nie dostanę, musimy ten kawałek osiedla przejechać :evil_lol:
  22. A swoją drogą jak tam twoje szelki :cool3:
  23. Metaxa akurat tutaj się będę kłócić... powiedziałam, że staffordshire terrier to nie amstff, tylko staffik :razz:. Amstaff to American staffordshire terrier, tak więc twoja znajoma wiedziała co mówi :diabloti:
  24. [url]http://images8.fotosik.pl/11/66fa2b99d3e78595.jpg[/url] No... faktycznie daleki ten spacer.. Z jednego legowiska na drugie :evil_lol:
  25. [B]Agnes [/B]ja tam się po paru lotach oduczyłam trzymania smyczy gdziekolwiek :evil_lol:. Ale Birma jak stanie to nic mnie przed lotem nie ratuje, nawet linka rozciągliwa czy szelki :razz:... Teraz, ze względów bezpieczeństwa [bo mnie kolano nadal boli, a łapki jeszcze nie wygojone :evil_lol:] smycz jest przewieszona [luźno] przez kierownicę i przytrzymywana moją ręką. O Birmę się nie boję, bo ona prześlicznie biegnie przy rowerze nawet bez smyczy [co tam psy, ludzie czy nawet KOTY... rower ważniejszy :loveu:], ale teraz jak postanowi nagle stanąć na szybką kupkę to "wyciąga" mi smycz spod ręki :razz:. Za to jakbym widziała, że coś się dzieje, to chwytam mocniej kierownicę i wtedy smycz jest zbyt mocno przytrzaśnięta moja dłonią, żeby się prześlizgnąć :eviltong:
×
×
  • Create New...