Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. I jeszcze raz Lisiowa z nami w cienistym kąciku. [img]http://img248.imageshack.us/img248/7286/img0074l.jpg[/img]
  2. Przyszła do nas Lisiowa, przemogła się w końcu panienka. [img]http://img689.imageshack.us/img689/7149/img0070pd.jpg[/img]
  3. Wizyta u weterynarza przebiegła bez problemów. Lisio obsikał tylko kilka sprzętów i ławeczki. Lisio jest ogólnie w dobrym stanie zdrowia. Jak na jego leciwy wiek nic złego się nie dzieje. Mamy obserwować sprawy trawienne i uważać na słoneczko. Dziś jakiś koszmar słoneczny. Psy padały dosłownie, wszystkie lokowały się pod podmurówką domu albo w norach pod drzewkami. Była też kąpiel ochładzająca nasze miśki. Lisio jakoś przetrwał ten koszmar, pani Lisiowa także, ale ciut lepiej niż Lisio. Pani Lisiowa jest coraz bardziej odważna. Podchodzi już do mnie bardzo blisko. Właściwie jak jest przy mnie Lisio to po dłuższym namyśle Lisiowa też przychodzi do cienistego kącika do nóg. Pani Lisiowa ładnie też sobie spaceruje wokół domu i wraca na zawołanie, a nawet potrafi przybiec radośnie czasami. Ciekawe kiedy się da pogłaskać, bo ciągle by chciała, ale ma obawy. Przygląda się jak tarmosimy się z Lisiem i innymi psami i spogląda zdziwiona. Parka dziś poszła sobie pod świerk, Lisio wykopał sobie norkę i tak sobie tam buszowały w cieniu. [img]http://img529.imageshack.us/img529/307/img0060f.jpg[/img]
  4. A tak sobie odpoczywamy całymi dniami. A co tam:diabloti: Jeszccze tylko dodam, że przybył nam jeden znaleźny koteczek niestety. Moje dziecko mi przyniosło do domu wczoraj taką chudą, maleńką biedę. Zwierzyniec niebezpiecznie się powiększa. [img]http://img35.imageshack.us/img35/8766/img0055bo.jpg[/img]
  5. Jest taki upał, że zwierzaki padają. Dziunia większość dnia spędza w domu bo tu chłodno. Na zewnątrz jest koszmar. Psiaki kopią sobie norki pod drzewami albo przytulają się do ścian domu bo tam chłodniej. Jutro sterylka, mam nadzieję, że damy radę, jak nie to nic złego się nie stanie i poczekamy te 3 tygodnie. Koszt ma być poniżej 200 zł. Ja zapłacę, dostałam przecież 150 zł na Dziunię. Fakturkę wezmę oczywiście. Dziunia opiekunka koteczka z chorym uszkiem - kotek we wtorek jedzie do Lublina na operację tego uszka. [img]http://img405.imageshack.us/img405/2136/img0059ko.jpg[/img]
  6. A my nie mieliśmy chwili wolnego w ciągu dnia. Pakowaliśmy roślinki do wysyłki, goniliśmy kuriera po mieście, byliśmy u weterynarza, córka wieczorem przywlokła małego kota - jakbym miała mało zwierzaków - i tak dzień za dniem przebiegają sobie. W ciągu dnia już opiszę wizytę u weterynarza bo nie mam już siły chwilowo. Ale jest ok. Lisio dziś wylegiwał się w cieniu starego orzecha, wykopał kilka nor i sobie w nich polegiwał. Inne pieseczki na trawce, a Lisio w dziurach. Właśnie zaczyna śpiewać chłopak, dobra godzina - czemu nie, zawsze to jakaś nowość:-). TŻ właśnie zaprasza jednego z naszych koteczków do domu bo rozłożył się na parapecie i sobie wymyślił nockę za oknem, ale coś nie bardzo chce wrócić. Lisio dalej szczeka....
  7. Jak koszmarnie gorąco dziś. Liso zaczął dzień wraz z Pieguską parę minut po 3 nad ranem. Dołączyła do nich jamniczka i zaczęła wyć. Sielanka normalnie:-). Psiaki nic nie robia, leżą w cieniu. Pieguska spaceruje trochę wokół domu, robi się odważna. Ciągle muszę mieć ją na oku żeby sobie nie poszła gdzieś na spacer na łąkę albo pole sąsiada. Czekamy na ochłodzenie bo w samochodzie koszmar jakiś i nie wiem czy Lisiowi nie zaszkodzi wycieczka w taki upał bo kawałek trzeba jechać niestety. A nasz weterynarz przyjmuje w takich trochę dziwnych godzinach bo dopiero od 12 w południe.
  8. Podjechałam pod wieczór do miasta i sunia naprawdę ma cieczkę, jest oblegana przez psiaki, jest bardzo zmęczona i zła. Chciałam ją nakarmić w drodze powrotnej, ale gdzieś zdążyła ucieć w ciągu pół godziny. Nie wiem gdzie próbuje się chować, naliczyłam 5 różnych psów biegających za nią. Szkoda psinki, bardzo mi szkoda, a nie mam jak jej pomóc.
  9. Tu nie ma dzieciaków, ja mieszkam na skraju wsi i nikt tu żadnych dzieciaków nie wypuszcza. Pijaków pod sklepem też nie ma od soboty, szczególnie ten jeden mnie interesuje co jej dał kanapkę, ale niestety wcale go nie ma. Nie mam pojęcia gdzie on nawet mieszka i jak się nazywa. Będę szukała dalej, w końcu ktoś się pojawi pod sklepem.
  10. Dziś miałam dużo pracy w ogrodzie, byliśmy też kilka godzin poza domem. Jak wróciłam to Lisiowa kręciła ogonkiem z zadowoleniem:-). Lisio to normalnie szaleje jak się wróci nawet ze sklepu. On skacze do góry i tak śmiesznie kręci się wokół siebie. Lisiowa kiedy lisio szczeka rano zaczyna wyć po swojemu, także mamy piękny duet. Ale zauważyłam, że po spacerku o świcie uspokajają się staruszki i dosypiają. Lisio nawet chwilami idzie poleżeć na skotłowanym dosłownie przez siebie kocyku. Ogólnie jakoś sobie radzimy. Jutro chciałabym z Lisiem podjechać do weterynarza na taki ogólny przegląd. Nie wiem jak będzie z Lisiową, nie chcę jej stresować bo może znowu się bardziej zamknąć, a szkodaby było stracić to machanie ogonkiem kiedy się wraca do domu. Pieseczki zjadły kolacyjkę i poszły spać. Lisio usilnie próbuje zwiewać z domu:-).
  11. W takim razie jutro wysyłam za kwiecień i maj bo już się pogubiłam w tych wpłatach, a jak ustawiłam opcję automatyczną to nijak mi nic nie wychodzi, chyba się starzeję okropnie. A co będzie za 10 lat....
  12. Podniosę sobie sama, może ktoś zajrzy.
  13. A pewnie, że sprawdzić, ale Dziunia może mieszkać tylko w domu, absolutnie nie na podwórku bo to pies typowo domowy. Nadaje się i do dzieci, i do kotów, i do psów, a ja uprzedzam, że jest fantastyczna, tak wesoła i pocieszna, że naprawdę trudno ją będzie mi oddać:-). Jak dla mnie to idealny, radosny piesek i musi mieć super dom.
  14. Sunia jest raczej młodym psiakiem, typ onkowaty. Zauważyłam ją jakieś 3-4 tygodnie temu w mieście jak biegła, a za nią psiak. Potem spotkałam ją ponownie na wylocie z miasta na jego obrzeżach jak smętnie chodziła, a także polegiwała na trawniku. W zeszłym tygodniu poszłam piechotą w stronę swojej wsi i nakarmiłam psiaka, jest bardzo nieufna, nie chce podejść do ręki, ale jak odeszłam to zjadła całe jedzonko. Potem znowu mi zaginęła na jakiś czas i znalazła się w tym samym miejscu wczoraj, a dziś obskakiwały ją psy, a ona strasznie się na nie rzucała. Zajęłam jej kolejkę do sterylizacji w wątku Soemy [URL="http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-%28by-bezdomniak%C3%B3w-by%C5%82o-mniej"]http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-(by-bezdomniaków-było-mniej[/URL]) ale co z tego skoro ja jej zabrać już nie mogę. Mam u siebie już na maksa wypełnione miejsca i chwilowo nie mam gdzie jej ulokować. Pies jest bezdomny i zapewne zaraz ją zwinie Kozienicka Gospodarka Komunalna. Robią takie łapanki co jakiś czas. Ja tylko w tym tygodniu mam trochę więcej czasu i samochód do dyspozycji, normalnie poruszam się piechotą albo busem, a tu odległości są naprawdę duże. Z miasta do domu mam 5 km przez pola, a połączeń w ciągu dnia prawie zero więc jestem raczej bezradna w takich sytuacjach. Zrobiłam jej zdjęcia komórką, ale muszę czekać na TŻ żeby mi to jakos zgrał bo ja zielona jestem w tym temacie. Czy macie jakiś pomysł dla tej biedy?
  15. Psa nie ma, zwyczajnie jej nie ma nigdzie. Jestem po kilka razy dziennie na spacerze na wsi i jej nie ma. Przed chwilą wróciliśmy z Radomia i znowu zajechaliśmy pod sklep i objechaliśmy wzdłuż wieś i nie ma małej. Nawet nie słychać szczekania ze strony jej podwórza. Jestem już okropnie zła bo do chłopa oficjalnie nie pójdę żeby ją zabrać, zresztą on mnie nawet na ulicy omija za akcję ze Strażą dla zwierząt. W każdym razie ja będę jej szukała aż do skutku bo szkoda jej, to taka mała kruszynka. Rozmawiałam dziś z Panią z Inowrocławia, ale chyba te obietnice z częściowym zwrotem kosztów za transport to są nierealne. Poprosiłam jednak Panią aby odesłała mi mój transporterek bo bardzo potrzebuję na wtorek dla kota. Z małą wszystko w porządku i jest jej tam zapewne bardzo dobrze.
  16. Na sterylkę umówiliśmy się na piątek, tylko na ten dzień było miejsce. Mam nadzieję, że zdążymy. Słodkie lenistwo w ogródku, po co robić cokolwiek jak można sobie leżeć:-). [img]http://img261.imageshack.us/img261/9144/img0068k.jpg[/img]
  17. Lisio czasami kładzie się na górze schodków i obserwuje wszystko z góry albo śpi. Mógłby chłopak zejść na dół na miękką trawkę, ale widocznie czasami woli inne miejsca do polegiwania, twardsze.
  18. My już po pierwszych spacerkach, dziś bezkomarowo. Lisio podszczekiwał juz o 5 rano, jak to Lisio, a Pani Lisiowa wyła do towarzystwa. Z trawieniem nie mają żadnych problemów i mam nadzieję, że gotowane jedzenie będzie im służyło. Pieguska zastanawia się czy podejść do nas bliżej. Lisio leżał sobie przy nogach, a ona nas obchodziła szerokim łukiem i zastanawiała sie jakby tu podejść żeby być bliżej Lisia, ale nie za blisko innych. [img]http://img716.imageshack.us/img716/2801/img0066wl.jpg[/img]
  19. Dziś internet mnie dobija - uroki mieszkania z dala od cywilizacji i bezprzewodowość w Polsce....Zdjęcia z dzisiejszego lenistwa w ogrodzie wstawię jutro bo mi się wczytuuuują. Z Lisiem do weterynarza idziemy w środę, dziś byliśmy z naszym bardzo chorym kocurkiem - będzie miał usuwany kanalik słuchowy za tydzień bo coś mu tam urosło i trzeba niestety wszystko wyciąć. Kocurek bardzo się męczy nawracającymi stanami zapalnymi uszka. Będziemy z tym musieli jechać aż do Lublina niestety, a od dziś kolejne zastrzyki dla biedaka. Zapisaliśmy też jedną z suń, która jest na bezpłatnym DT na sterylkę na piątek. Pieseczki robią się coraz spokojniejsze. Lisio mniej podszczekuje o świcie, krócej. Mam nadzieję, że to stała zmiana. Dzień leniwy, okropnie gryzą komary, jakiś wylęg dziś był chyba tego paskudztwa. Dobrze, że meszek nie widać bo trzeba wtedy pieskom zabezpieczać uszka specjalnym preparatem bo koszmarnie gryzą paskudy. Pieski ślicznie nauczyły się jeść nie tylko mięsko, ale i ryż oraz makaron z warzywkami. Na początku wybierały z jedzonka tylko mięsne kęski, a teraz wlewam im więcej rosołku do porcji i bardzo ładnie wszystko razem zjadają. Lisio uwielbia różne smakołyki typu sucharki, jak się coś podgryza, chrupie to trzeba i Lisiowi zawsze dać troszkę:-). Pani Lisiowa uwielbia leżeć na drewnianym kufrze, albo na kocyku. W ciągu dnia jak ja jestem w domu to wchodzi sobie na werandę i ładnie leży na kocyku, a Pan Lisio w tym czasie woli spacery przy panu. W sumie to ona tak bardzo potrzebuje Lisia żeby się dobrze czuć. A Lisio jak to Lisio, radzi sobie i z Lisiową i bez Lisiowej.
  20. Był bardzo spokojny i wcale się nie przejmował niczym:-).
  21. [quote name='Ladymonia0610']Kochani! Zbieramy deklaracje stałe na szczeniaki. Moja deklaracja 10zł /miesięcznie.[/QUOTE] Zapraszam do odwiedzenia profilu tej osoby, jest też na czarnej liście.
  22. Czy tak trudno ludziom okazać choc odrobinę serca głodnemu i wystraszonemu psu, ja nigdy tego nie zrozumiem:shake:. Może coś będę umiała pomóc, ale jeszcze nie mogę się zadeklarować.
  23. [img]http://img294.imageshack.us/img294/2449/06062010012.jpg[/img]
  24. Cały dzień spędzamy w ogrodzie, psiaki polegują sobie i spacerują. [img]http://img686.imageshack.us/img686/2129/06062010003.jpg[/img]
×
×
  • Create New...