Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Sunia odebrana z lecznicy. Już wszystko ok. Bardzo dobrze wszystko zniosła. Nawet macha trochę ogonkiem i łazi po domu. Jutro mamy koniecznie podjechać do kontroli z małą dziewczynką. Ide jej poszukać bo zmieniła sobie miejsce polegiwania na łazienkę chyba. Może tam jej milej od chłodnej podłogi, nie wiem.
  2. Agresorka to duży pies i trzeba na nią zawsze uważać. Prowokacje znosi dość dobrze, ale czasami bywa, że pokazuje innym gdzie ich miejsce. Nigdy nie zostawiamy psów samych jeśli np jedzą jakieś smakołyki, jak tylko widzę jakieś najeżone futra to każę sie uspokoić i jakoś się to wszystko układa między psiakami. Wczoraj rozchorował się nasz mały znajda koteczek. Dziś dostał kroplówkę i jutro powtórka. To takie małe biedactwo, nawet nie wiadomo jeszcze co mu jest, trudno ocenić. Biedny maluch cały czas śpi, nie ma siły się ruszać. Mam nadzieję, że to nie będzie nic powaznego.
  3. Ja to może głupia jestem, ale lubię całować jej łapeczki te krótkie, brązowe nóżki i jeszcze między uszkami lubię ją wycałować. Wiem, że wariatka jestem, ale ona jest taka rozkoszna, szkoda, że nie możecie jej same poznać.
  4. A Liso ma naprawdę niesamowite oczy w odcieniu zielono - niebieskim. [img]http://img526.imageshack.us/img526/2167/15062010018j.jpg[/img]
  5. W nocy sobie wyjątkowo pospałam 4 godziny, to naprawdę sukces:-). O piątej spacerki i wyjazd do Lublina z koteczkiem. Tam wydaliśmy kupę kasy, ale żyjemy i wróciliśmy o całkiem sensownej porze. Z potworami byliśmy cały dzień po powrocie w ogródku, dopiero przed chwilą zabrałam miśki do domu, zjadły kolacyjkę i chyba drzemią. Chętnie bym im zrobiła zdjęcie, ale jak tylko się tam pojawię to po chwili jeden i drugi już łazi wokół mnie, Lisio z nadzieją na kolejne wyjście, a Pieguska z nadzieją, że nic od niej nie chcę:-). Pieguska zaczyna się bawić z innymi psiakami, tymi młodszymi, dalej nikogo nie wpuszcza za próg werandy, ale będzie musiała w końcu ustąpić bo nasze psiaki zimują na werandzie często, a już na 100% śpią w zimne noce. Dziwne, że nasza agresorka Lady chwilowo nic do niej nie ma z tego powodu bo przecież do tej pory psy poruszały się po tym terenie swobodnie. [img]http://img59.imageshack.us/img59/803/15062010019.jpg[/img] Spacerki w ogródku z serii gdzie by tu pójść.
  6. [img]http://img35.imageshack.us/img35/8814/15062010012.jpg[/img]
  7. Tak sobie dziś podgryzaliśmy deser kosteczkowy. [img]http://img36.imageshack.us/img36/5241/15062010013.jpg[/img]
  8. Taka jestem śliczna dziewczynka:-). Będzie dobrze ze sterylką. Jest chłodno. weterynarz dobry więc musi być dobrze. [img]http://img706.imageshack.us/img706/3831/15062010002.jpg[/img]
  9. Ale dlaczego za daleko? Przecież pieska można zawieźć. Dla nas to raczej nie jest problem bo TŻ pracuje w Warszawie. Co do starszych pań po 70 to ja mam 73 letnią szefową i jest żywotna jak nie wiem co, a moja cioteczna babcia ma 86 i mieszka sama w dużym mieście i nawet na zakupy sama łazi bo nikomu nie ufa, ale są różne starsze panie w tym wieku. Trzeba by było wypytać pewnie czy ma rodzinę czy będzie się komu opiekować pieskiem w razie jej choryby (nie wspominać o śmierci bo to przykre). Ze swojej strony wolałabym aby Dziunia juz więcej nie miała przygód typu - moja pani odeszła, a mnie wyrzucili albo oddali do schroniska. Ja bym tego nigdy sobie nie wybaczyła bo to cudny pies.
  10. One tak się wybawiały jak szalone:-). Kicia jest maluchna i bardzo chuda, ale taka przemiła:-). Maleńki, bezbronny okruszek. Właśnie sobie śpi, a Dziunia poszła do niej na kanapę i przytuliła się do kociaczka, poszturchała noskiem i śpią razem. Lucynko, pieniążki na sterylizację wpłynęły, zapisałam na 1 stronie. Dziękuję.
  11. Jutro sterylizacja, mam nadzieję, że będzie dobrze. Jesteśmy umówieni na 12. Dziunia bawi się z nowym przybyszem - znajdą. [img]http://img202.imageshack.us/img202/8856/13062010018.jpg[/img]
  12. Potwory chwilowo śpią. Właśnie się podśmiewamy, że jak my pójdziemy spać to one się ożywią i zaczną swoje nocne przeboje:diabloti:. Jutro odezwę się jak wrócimy z naszym biednym koteczkiem po operacji ucha, albo całkiem wieczorkiem bo mam duzo pracy w ogrodzie jak wrócę i liczę na to, że nie będzie padało.
  13. Dziś znowu pada niestety, a do tego jest zimno. Jutro jedziemy na operację ucha kota i musimy wyjechać około 5 rano, mam nadzieję, że obędzie sie bez spacerów o 3 nad ranem. A tu sępimy ile się da kiełbaski. [img]http://img194.imageshack.us/img194/4462/13062010005.jpg[/img]
  14. Odpoczywamy mając wszystkich na oku [img]http://img690.imageshack.us/img690/7307/13062010007.jpg[/img]
  15. Różne figury na trawce [img]http://img251.imageshack.us/img251/3530/13062010014.jpg[/img]
  16. Trudno mi okazywać niezadowolenie psiakom, ale jak będzie trzeba to powiem Lisiowi parę słów:-). Pieguska podchodzi do ręki tylko kiedy jest bardzo ciekawa. Nie będzie jadła i nawet nie podejdzie do miski jeśli ja jestem w okolicy. Drepcze wokół i czeka aż odejdę z metr dalej. Lisio wcina jak szalony i nawet można mu trzymać miseczkę, ale wtedy to jest tak rozkojarzony, że sam nie wie gdzie ma wpaść. Jak jestem przy nich jak jedzą to Lisio nie wie czy jeść czy patrzeć na mnie:-). Najczęściej jednak pilnuje jak jedzą bo Lisio skubie ile się da od koleżanki, a ona taka zdezorientowana. Pieski mają pomieszczenie 12 m kwadratowych dla siebie. Nie mogą spacerować ciągle po domu bo jamniczka jest atakowana przez Pieguskę, dziś TŻ niósł małą na ręku i znowu Pieguska ją ugryzła - skoczyła do góry. Mają kocyk do spania, maja też podłogę do wyboru, maja też kartony specjalnie dla Lisia przynoszone bo kocyk mu nie pasuje. Pieguska bardzo lubi spać na drewnianej skrzyni, Lisio nie umie tam wskoczyć. Jak Lisio sam jest na spacerku, a Pieguska by została to ona dostaje szału i wyje niemiłosiernie ze szczekaniem na zmianę. Myślę, że z Pieguską będzie duży problem, o ile w ogóle zaakceptuje człowieka na tyle na ile powinna jako pies z nami żyjący. Wyrządzono jej w schronisku ogromną krzywdę, traktując jak coś do schwytania na pętlę. Ona jest zwyczajnie dzika i walczy z tą dzikością jak umie. Uważam, że i tak robi jakieś minimalne postępy i niczego w jej wypadku nie można przyspieszać bo tylko się zaszkodzi. Ona sama niestety musi tu decydować, my jej do niczego nie będziemy zmuszali. Problemem są tu śpiewy Lisiowe i jakoś z nimi musimy zawalczyć. Mam nadzieję, że sobie poradzimy, i że chłopak jakoś odpuści. Zastanawia mnie u Lisiowej jedna rzecz, jak tu przyjechała to dwa razy dała sobie zapiąć i odpiąć smyczkę, mojej córce też pozwoliła ze dwa razy, a potem wróciła do swoich zwykłych chyba zachowań? Niedziela była dość leniwa [URL="http://www.dogomania.pl/threads/184039-LISIO-i-PIEGUSKA-Już-w-DT-)ich-miłośc-zwycięza-wszystko!BRAKUJE-25-ZŁ-DEKLARACJI-ST!/"][/URL][img]http://img810.imageshack.us/img810/1535/13062010004i.jpg[/img]
  17. No ja to wiem, ale ja nie wyobrażam sobie Lisia i Pieguski zimą w budzie w takim wieku. Z ogrodzeniem jeszcze będzie trochę pracy i musi chłopak poczekać na tą wolność. A że nie odpuści chłopak to już widzę.
  18. Ok, chwilowo jestem po sobotniej burzy odcięta od świata. teraz podkradam czas w pracy, ale myslę, że to dobry pomysł i najtańszy.
  19. Przyjmę wszelkie dobre rady dotyczące Lisia. POMOCY:-).
  20. Po sobotniej burzy nie mamy żadnego połączenia ze światem. Jestem w pracy więc się odzywam. Mam też nadzieję, że dziś będę miała internet. Jedyne co napiszę to to, że psiaki w tej chwili całymi nocami ujadają, szczególnie Lisio. Siedzi pod drzwiami i bez przerwy szczeka. Pieguska co jakiś czas mu pomaga. Nie wiem co mam zrobić gdyż nie bardzo mam ochotę wychodzić kilka razy w nocy z psami tylko po to aby uspokoiły się na pół godziny albo mniej. Dwie ostatnie noce od drugiej już było szczekanie do samego rana. W ciągu dnia jak idziemy do domu to jest dokładnie to samo, nie wiem skąd Lisio ma tyle siły na szczekanie, ale ja jestem już bardzo zmęczona, tym bardziej, że i tak mam niewiele czasu na sen. Pieguska niestety jest agresywna, nie wiem jak długo jeszcze nie pozwoli się dotknąć, ale w tej chwili niemożliwe jest nawet podejście do niej ze smyczą. Dziś rzuciła się na mnie z zębami niestety więc więcej nie będę próbowała. Ona ma czas na oswojenie się, owszem, ale mogą być sytuacje kiedy ta smycz będzie konieczna. Ona traktuje zbliżającego się człowieka jak wroga niestety. Sama chce decydować kiedy i jak podejść. Czy możecie coś poradzić na to wieczne szczekanie? Musi być jakiś sposób. Wszelkie inne problemy są nieistotne bo wcześniej czy później się ułożą, ale to szczekanie jest załamujące. Zdjęcia z miłej niedzieli wstawię jak będę miała normalność w domu w postaci internetu:-).
  21. U mnie to raczej odpada, ja jeszcze sama nie wiem. Ja obawiam się, że psina nie znajdzie domu i że nikt mi nie pomoże w jej utrzymaniu. Już mi się tak przytrafiło na dogo, że sama zostałam z gromadą szczeniaków.
  22. Futrzaki już po kolacji. Chwilowo milczą. Nie mogę do nich już zajrzeć bo Lisio zaraz rozpocznie koncert myśląc, że idzie na spacerek:-).
  23. Nie wiem za dokładnie jak wygląda radomskie schronisko bo pewnie ono wchodzi w grę. Widziałam tylko zdjęcia i chyba mi się nie podoba to miejsce.
  24. Dopiero uciekliśmy do domu. Zaczęła się burza i okropna ulewa. Pani Lisiowa za nic nie chciała wpuścić biednej Kropki, która aż się trzęsie ze strachu jak zbliża się burza. No ale w końcu Lisiowa wyszła na dwór i Kropeczka skorzystała z okazji żeby się schować w domu. Kropcia to maleńka 5-letnia sunia.
  25. Siedzimy sobie dziś leniwie w ogródku. Lisio śpi na dole przy schodkach jak suseł. Pieguska ma fanaberię spać na werandzie i pilnować domu:-). Co kilka minut Pieguska wychodzi na dół do Lisia, podchodzi do niego, dotyka noskiem i wraca na swoje miejsce.
×
×
  • Create New...