Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Dziś jeszcze próbowałam z naszą pajacowatą Fiźką, która jest bardzo neutralna do wszystkich stworzeń na naszym terenie, ale i Fiźkę dziś pogoniła.
  2. Ale gdzie tu mówić o jakiejkolwiek rasie u tych naszych mixów???:diabloti: Brina przynależy do konkretnej rasy, a te nasze stwory raczej nie. W każdym razie w tej chwili Brina musi spacerować sama - ewentualnie z kotami - ponieważ przy każdym wspólnym wyjściu goni jakiegoś psiaka.
  3. Pewnie, że lepiej, zawsze być rodzynkiem to nie jednym z wielu:-). Brina zdecydowanie nie jest psem stadnym, a może nasze psy traktuje jak owieczki???
  4. U nas nic szczególnego się nie dzieje z wyjątkiem koszmarnego przepełnienia zwierzęcego. Krówka ma te same fochy co zawsze, jak wyjdzie na spacer to trzeba jej zaproszenie wysyłać aby raczyła wejść do domu. Czasami zabawa w podchody trwa godzinę bo panna zmyka do kojca, po czym wraca pod schody i gapi się na mnie jak ją proszę żeby wlazła w końcu do domu. Zawsze widzi jakieś potwory zagrażające jej życiu. Szczególnie wieczorem przy ostatnim spacerze dostaje jakiegoś świra. Dobijają mnie też te podwórkowe koty w ilości 6 sztuk. Stara kocica i jej 4 dzieci oraz maluch z przystanku. Wszystkie są koszmarne bo nie chcą korzystać z kuwety mimo to, że od małego miały ją podstawianą pod nos. Nic nie pomaga. Bardzo chciałam aby mieszkały na ogrzewanej werandzie, ale zrobiły przy każdej próbie taki syf, że tak być nie może. Wstyd otworzyć ludziom drzwi jakby ktoś przyszedł rano zanim zdążę posprzątać. Podłoga, meble, buty i wszystko co stoi na werandzie (nawet cebula i jabłka w skrzynkach) są zabrudzone. Także jak te młode potwory zostaną wysterylizowane wiosną to można im owszem szukać domów, ale tylko z opcją mieszkania na zewnątrz. U nas mają domek murowany i budy ze słomą do wyboru. Nie wiem dlaczego te koty są takie okropne, nigdy nie spotkałam takiej złośliwej odmiany. Ta ich matka jest do tego stopnia perfidna, że np. leży sobie w domu (mam takie pomysły niestety),przystawiam jej czystą kuwetę pod nos w razie czego i cóż, robię coś w kuchni, odwracam się do koteczka, a on siedzi na środku kuchni i robi...... Koniec użalania. Może to taki nieudany rzut koci. W każdym razie dziś przebrałą się miarka i wszystkie 6 sztuk nie będą już wpuszczane za próg domu.
  5. Kocie futra się pokazują. Ten maluch znaleziony na przystanku jest okropny, złośliwy, łobuziak. W domu sporadycznie korzysta z kuwety, notorycznie załatwia się najlepiej na ubrania, kanapy itd. Ale kiedy jest "wywalony" na werandę, z której sam się nie dostanie dalej do domu, to korzysta z kuwety. Na werandzie przebywa z 1 lub 2 suczkami i cały czas spędza na gorącym grzejniku diabełek. Nie mam pojęcia o co mu chodzi. Jak wejdzie do domu to zawsze gdzieś narobi pomimo tego, że ma kuwetę podstawioną pod nos i tylko dla siebie. Nie wiem co zrobić z tym diablikiem.
  6. No tak, ale ja warunków nie mam dla niej, kojec nawet jak uda się zrobić za chwilę to nie jest rozwiązanie - chociaż teren dostanie bardzo duży. Już się boję co będzie latem jak wszystkie psy będą całymi dniami szalały po ogrodzie z nami, a Brina będzie siedziała w swoim kojcu większość czasu bo okropnie poluje na wszystkie psiaki. Ona musi znaleźć dom i być tam jedynym psem tak jak rodezjan, którego mieliśmy na tymczasie. Ja większość czasu jestem tu zupełnie sama i nie poradzę sobie z Briną i całą resztą latem, kiedy wszystkie psiaki chcą być na zewnątrz, a nie grzać doopki w domu czy na słomie w budzie. Mam nadzieję, że znajdzie dom bo skoro taki rodezjan znalazł to Brina też powinna. Liczę się z tym, że teraz to wszystkim padnie na głowy i będą myśleli tylko o sobie i świętach więc do końca roku to ten domek się nie znajdzie:-). Ale może potem coś się ruszy. U nas dziś jest okropnie zimno, wieje lodowaty wiatr, masakra, nawet Brina nie miała nastroju do długich spacerów i byłą dość leniwa.
  7. [quote name='jostel5']Marcelina jest faktycznie śliczna i na pewno znajdzie dom.Niestety -czasem tak jest,że na ten domek trzeba poczekać-często warto tak zrobić! A młoda pani wet już jej ie chce?[/QUOTE] Młoda Pani ma się odezwać styczeń-luty, ale nie sądzę, że należy bezczynnie czekać. Nie wygląda mi to na pewny domek w tym momencie.
  8. Marcelina śpi jak smok i chrapie. Dziś zajęła ulubione legowisko dwóch starych dziadków domowych. Boi się bardzo błysków - aparat, kominek. Jak palimy w kominku to żąda wyjścia na werandę do Fiźki i tam sobie śpi nawet całą noc. Jak w kominku się nie pali tak jak teraz, to z przyjemnością drzemie w jadalni. Zero odzewu na ogłoszenia..........................................załamać się można bo to wyjątkowo adopcyjny psiak.
  9. Cicho i pusto. Nic to, na allegro sunia miała 999 wejść i cisza. Nic się nie wydarzyło.
  10. O Ince to chyba wszyscy zapomnieli???? Wystawiłam jej drugie allegro. Czy ma aktualne inne ogłoszenia?
  11. Ineczko, wracaj do góry.
  12. [quote name='jola_li']Biedny Jordanek... A może wydrukować ogłoszenia i porozwieszać w pobliskich lecznicach?[/QUOTE] Ogłoszenia to można rozwieszać w dużych miastach, nasze miasteczko to jakaś porażka. Z wielkim trudem znalazłam tu dwa domy dla psiaków na przestrzeni 5-ciu lat i to dzięki córce.
  13. Marcelina w ogóle lubi koteczki, jak wybiega na dwór to zawsze któryś dostaje buziaki - z tych podwórkowców. Niestety w temacie domku cisza, wstawiłam ją w swoim wątku na forum ogrodniczym i ktoś się lekko zainteresował, ale nie robię sobie nadziei. Dwa nasze tymczasy znalazły na tamtym forum dom, ale generalnie to jest ciężko.
  14. Podnoszę piękną Lady.
  15. [quote name='Jo37']Szkoda bo idzie zima i trzeba psiaki wyciągać w ciepłe miejsca.[/QUOTE] Zrobię mu allegro, ale pewnie będzie jak z Inką - zero odzewu. To są takie zwykłe psiaki, a ich historia to tylko łańcuch.
  16. U Briny wszystko dobrze. Zmieniliśmy sposób karmienia - czyli, rano dostaje suche jedzonko, a wieczorem michę ciepłego, gotowanego. Zrobiliśmy tak, ponieważ w nocy zamarza już woda w miskach i pies nie ma jak się napić po suchej karmie, a w dzień to i 5 razy mogę wymieniać wodę jakby coś się działo. Nastroje dość dobre, ale z utęsknieniem wyglądamy jakiegokolwiek sygnału o nowym domu dla Briny. Wczoraj diablica zaatakowała Pannę Fąfel (tą z podpisu naszego). Panna Fąfel w ogóle nie zna takich sytuacji i nie ma pojęcia o agresywnych zachowaniach, była bardzo zdziwiona i w pewnym momencie stanęła bokiem do Briny, najeżyła się jednak i czekała. Udało mi się opanować sytuację:-)i biedna Fąfelka umknęła do siebie. Brina chce być najważniejsza w całym stadzie i jak jestem sama to nie mogę jej wypuszczać z naszą Lady bo nie wiedziałabym zapewne, którego psa najpierw reanimować. Lady sama nie zaczepia, ale w życiu nie pozwoli sobie na żadną próbę dominacji.
  17. Nie ma sensacji nie ma wielu odwiedzin:-), taki już los zwykłych piesków na dogo.
  18. Marcelina ostatnio lubi zabawy z drugim koteczkiem rudym. Ganiają sie po pokojach. A jeszcze innym razem Marcelina wylizała mordeczkę kotu. Ale kotek nie za bardzo był zadowolony. Naprawdę nie ma z nią problemów. TZmestudio
  19. Ileż mogłabym napisać, ale przemilczę. Anito..........tym razem przeszłaś samą siebie. Powinnam ten wątek podrzucić BDT aby sobie poczytały jak bardzo są doceniane. Znikam. Nie cierpię sensacji i niesprawiedliwych osądów.
  20. [B][COLOR=#006400]Wpływy na konto.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]408,60 - pieniążki podarowała Ewa Marta[/COLOR][/B][B]:loveu:[/B][B][COLOR=#ff0000] [/COLOR][COLOR=#ff0000]50 zł - tripti - prezent z wątku Inki i Bavarki:loveu: [/COLOR][COLOR=#ff0000]330 zł - spadek po Dixie[/COLOR]:loveu: [COLOR=#ff0000]175 zł - wpłata od ogonek po Jurandzie[/COLOR][/B][B]:loveu:[/B][B] Razem - 963,60 [COLOR=#006400]Rozliczenie wydatków.[/COLOR][/B] paliwo - 250,07 wkręty i inne pierdołki - 81,46+6,90 tarcica iglasta na podłogę - 55,35 wypożyczenie przyczepy z pasami 45 zł dostał ksero umowy aniprazol dla Kiko -38 zł aniprazol dla Tobiego - 38 zł jakieś dziwne klucze do zdemontowania kojca - 44,98 kolejny olej do podłogi - 62,50 dopłata do sterylizacji Kiko 90 zł (rachunek dopiero dostanę z lecznicy) Tobi szczepienie wirusówk i+ wścieklizna - 60 zł Dachdo kojca - 145,72 przejazd do DS (80zł - 50zł zwrotu przez nowy dom=-30zł) -30zł Kiko odrobaczenie 30 zł - 26 lipca Kiko zabezpieczenie Frontlinem - 10 zł - 26 lipca Kiko szczepienie - 50 zł Kiko dowóz do domu stałego 240 km -80 zł [COLOR=#ff0000][B]Razem wydatki 1117,98 [/B][/COLOR] [B][COLOR=#000080]Do dyspozycji mamy: [/COLOR][COLOR=#ff0000]-154,38 uzupełniono bazarkiem Karmę kupowaliśmy dzięki bazarkom wystawianym na dogomanii. [/COLOR][/B] TZ tankował w środę lub czwartek za 200 zł pierwszy raz i nie może doszukać się paragonu, ale jeszcze przegrzebie kieszenie. [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/7098/img3102nl.jpg[/IMG] [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/8999/img3103x.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/3010/img3104y.jpg[/IMG] [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/8886/img3193xg.jpg[/IMG]
  21. [quote name='wiosenka']Nikt nie zaglądał do Jordana? :shake:[/QUOTE] No niestety. Mały grubasek dalej samotny.
  22. To może proszę o informację czy to allegro, które zrobiłam jest potrzebne bo w tej chwili kosztuje to kupę pieniędzy bo podrożało. Jak niepotrzebne to wstawię tam innego pieska.
×
×
  • Create New...