Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Szu jest w znanym nam wszystkim hoteliku w Warce, opiekuje się nim właściciel hotelu i jak widać na zdjęciach rodzina. Nie jesteśmy w stanie jeździć do Szu, jest to niewykonalne w obecnym czasie. Hotel w Warce wielu z nas może polecić, byłam, widziałam - psy mają tam fantastyczne warunki, są nawet boksy ogrzewane dla psiaków chorych, suń po sterylkach itp. Właściciel hotelu ma swoją stronę i na forum umieszcza mnóstwo zdjęć przeróżnych psiaków wraz z informacjami o podopiecznych. Tu strona na fb [URL="https://www.facebook.com/pages/HOTEL-DLA-PS%C3%93W-JAMOR/280516008743745?fref=ts"]https://www.facebook.com/pages/HOTEL-DLA-PS%C3%93W-JAMOR/280516008743745?fref=ts[/URL]
  2. Bardzo proszę [URL]http://tablica.pl/oferta/lagodna-wysterylizowana-suka-sania-szuka-domu-ID2PZWw.html[/URL] Ogłoszenia są regularnie odnawiane, tekst i zdjęcia zmieniam. Od 3 lipca 80 wejść i jedno pobranie telefonu - cisza, nikt nie zadzwonił, czy to przez wiek Sani?
  3. No patrzcie jak szybko znajdzie dom pies, który ma fajne zdjęcia. Miałam Gapcię na swojej tablicy w dwóch odsłonach: 1 zdjęcia z lecznicy jako smutna Gabi 2.zdjęcia Marysi z imieniem Gapcia Oczywiście Państwo odezwali się z ogłoszeń ze zdjęciami Marysi :-). Super się cieszę, (Marysiu, a umowę masz ok).
  4. [quote name='Majkowska']A to teraz rozumiem :( A jaki jest wasz obecny stan kocio-psi? Część wątków widzialam, ale nie wiem czy to wszystko.[/QUOTE] Obecnie na utrzymaniu mamy 9 psów (tydzień temu odeszła staruszka podhalanka) i 5 kotów. Z tej gromady 3 psy i 3 koty uważamy za nasze. [B]Podsumowując mamy 6 psich tymczasów[/B] u siebie z czego 2 bardzo stare i nikt nigdy o nie nie zapytał. Jest też siedmioletnia suczka (stara czy średnio stara?), którą też nikt się nie interesuje.Jest trzyletnia suka z adhd, która szuka u nas domu od szczeniaka. Oprócz tej realnej gromady mamy 2 psy w hotelach i za nie odpowiadam finansowo przed właścicielami hoteli. Tylko w czerwcu zakupiliśmy karmę za prawie 700 zł, reszty nawet nie liczę. Pocieszenie:w czerwcu dom znalazły 2 psy...............dlatego jest taki luz.
  5. [quote name='Majkowska']:( ojejku... Cięzka sprawa. Jak wam można pomóc prócz pomocy finansowej? (niestety finansow u nas teraz też brakuje mimo że stada psów nie mamy :( ) Chciałabym coś dla Szu zrobić, ale niebardzo wiem co i jak... Jak się do czegoś przydam walcie śmiało. Jestem do usług, wszystko co w mojej mocy zrobię.[/QUOTE] Jak się nie myślało wcześniej to teraz ciężko :-). Ale powoli myśleć zaczynam.
  6. [quote name='Majkowska']ojojoj, z tego co patrzyłam w pierwszym poście to Szu nawet na lipcowy hotel nie ma uzbierane. Nie mówiąc o dodatkowych kosztach, jedzenie, wet... ojojoj... :( Może bazarki coś pomogą...[/QUOTE] Na lipcowy hotel jest, dopiszę jutro - wczoraj mi pożarło rozliczenie. Ale dalej już trzeba będzie powolutku się martwić. Najbardziej martwi mnie cisza nawet u naszych tymczasów, za dużo ich mamy, do tego Szu i Fart pod opieką w sensie kombinowania finansów. W dodatku wakacje i wszyscy mają gdzieś psy, koty, ludzi. Większość społeczeństwa myśli gdzie by tu się dobrze wylansować na wakacjach, a ja nie wiem co to są wakacje albo dzień wolny od martwienia się przy tej gromadzie psów.
  7. [quote name='sylwija']Kompaktowy psiak ;)[/QUOTE] Kompaktowy i taki lekko długi, boki mu się zapadły jakby jeść nie dostawał gamoń, w ogóle przez ostatnie dni psy jedzą od niechcenia - niektóre. Już im zostawiam michy pełne żarcia w ogrodzie żeby sobie dojadały wedle życzenia.
  8. [quote name='azalia']Zdjęcia z 'ochładzającym" się Szu powinny zostać wykorzytane do ogłoszeń,robią wrażenie.[/QUOTE] Są wykorzystywane, bez skutku. Wczoraj napisałam ładnego posta dziękczynnego do nowych zaglądających i do starych wiernych odwiedzających i nic się nie dało wysłać bo komputer mi się zawiesił. Nie cierpię takich sytuacji, strasznie się wkurzyłam. Przyłączam się do Gusiaczka z podziękowaniami do nowych osób na wątku:-).
  9. W zeszłym tygodniu napisała do mnie pani w sprawie szczeniaka bo szuka psa do psich sportów. Poleciłam jej Fionkę, nawet filmik wysłałam, ale pani uparła się na szczeniaka rokującego na sportowca.
  10. Właśnie są niepoważni i nieodpowiedzialni okropnie. W rozmowie da się wyczuć pewne rzeczy, ale tylko niektóre niestety. W każdym razie szczekacz dalej jest bezdomny i coś mało rośnie, może będzie takim maluchem śmiesznym.
  11. Nikt nie dzwoni i nic się nie szykuje, a ja już podłamana jestem. Dzwoniły 2 osoby ponad tydzień temu, ale żadna nie podała danych do wizyty pa. Rozmowa pięknie i w ogóle, tak zgadzają się na wizytę, a jak poprosiłam o przesłanie danych aby znaleźć kogoś na wizytę pa to już się nie odezwali. Ale pieska to najlepiej zaraz im przywieźć. Jedna pani chciała pieska, ale mieszka z córką i rodzicami, zapytałam czy jej rodzice się na psa zgadzają - tak oczywiście- ale czułam, że nie bardzo, oczywiście nie podała adresu do wizyty.
  12. Wieści o Fuksie mam każdego dnia i najczęściej są dobre, ale były i takie, że Fuks ugryzł synka pani Luizy w rękę, niestety była to ewidentna wina chłopca -ma on zwyczaj podchodzenia do psa z tyłu i rzucania się mu na plecy. Fuks spał a dziecko podeszło i nagle położyło się psu na plecy, bardzo uczulaliśmy panią na takie zachowania gdyż Fuks nie znosi samego klepania po zadku, a co dopiero takiego rzucania się. Wytłumaczyłam, poprosiłam aby ciągle przypominać o tym chłopcu i podać mu przykład, jak on by się czuł gdyby spał, a nagle coś na niego spadło i przycisnęło. Długo rozmawiałyśmy i wracałyśmy do tematu parę razy. Ogólnie jest dobrze, Pani Luiza przesadziła jednak ze smaczkami i dziwnymi przysmakami i Fuks dostał mega uczulenia, bierze leki ma zakaz podjadania, weterynarz nakazał karmić go tylko suchą karmą w konkretnych ilościach, taką jak u nas i jest lepiej.
  13. Szu ma cały czas ogłoszenia. Jest na mojej tablicy i zmieniam przy każdym odnowieniu ogłoszenia zdjęcia i trochę opis, Ellig też go ogłasza. Ma plakaty rozwieszone w Warszawie -Inka33 zrobiła plakacik. Niestety nie jest jakimś szczególnym pieskiem dla większości ludzi więc czeka, sam właściciel hotelu uprzedził mnie jak go zawiozłam, że szału nie ma z jego wyglądem.
  14. Ech upał i komary w ogrodzie nie dają żyć.............dziś jest koszmarnie.
  15. No to dalej trzymam kciuki, Pani napisała do mnie i już w mailu wydała mi się całkiem sensowna:-).
  16. [quote name='Ellig']Własnie przeczytalam.......................[/QUOTE] No tak Elu, w czerwcu wydaliśmy na samą karmę prawie 700 zł, odliczyłam od tego Sańkę bo dostaje co miesiąc 80 zł i 3 nasze pieski (z nimi wychodzi 900 zł) Niestety muszę to zmienić, muszę wyadoptować te pieski, które mamy bo 700-900 zł dla nas to ogromna suma. Bardzo bym chciała aby Sańka i Fąfel znalazły domy i te dwa maluchy Koko i szczeniak. Wtedy koszty bardzo by spadły i zawsze mogłabym wziąć jedną sunię z przytuliska na tymczas. Teraz troszkę kosztów zwróci się dzięki Ziutce i bazarkom, ale za 2 tygodnie znowu trzeba będzie zrobić zaopatrzenie. Także chwilowo muszę się opanować, w końcu muszę.
  17. W domu Jordi jest najczęściej z nami i Kokotą, czyli nic złego mu się nie dzieje. Szczeniak w ciągu dnia teraz jest z Sanią na werandzie i mają ciągle otwarte drzwi wyjściowe do ogrodu. Taki podział zrobiłam żeby szczeniak nie wariował w domu. Powód zachowania Jordiego jest dla mnie zagadką - z drugiej strony kiedy dziecko było mniejsze i nie chodziło, Jordan na nie warczał i kłapnięcie zębami też mu się zdarzyło. Za to ugryzienie dorosłej osoby to nowość. Należy uznać, że parówek Jordi akceptuje tylko dwie osoby - mnie i TZ-a.
  18. Nie wiem co myśli sobie parówek, ale coś mu się w głowie poprzestawiało, w taki sam sposób ugryzł moją dorosłą córkę. Czuje się zbyt pewnie? Nie lubi nowych (pół-nowych) w domu? Nikt mu nie wchodzi w drogę, leży jak leżał całymi dniami u siebie, ale uważa się za pana na włościach. Szczerze gdybym nie zobaczyła na własne oczy to nigdy bym nie uwierzyła, że pies może ugryźć bez powodu. Teraz wiem, że może. Oczywiście mówię o psach w miarę spokojnych nie wykazujących żadnej agresji.
  19. Cóż, jest źle. Nie tylko z Koko. Koko raz warczy raz pozwala się dotknąć, ale absolutnie nie można jej nawet na chwilę zostawić w okolicy dziecka. Szczeniak szczeka na dziecko jak wściekły. Jordan dwa razy ugryzł małą w nogę - uwaga- dziecko stoi przy mnie i rozmawiamy, a pies wysuwa łeb z legowiska jak żmija i bezczelnie łapie małą za łydkę zdzierając skórę i robiąc siniaki. Uważam nasz DT za zamknięty - szczególnie po tym jak podliczyłam dziś wydatki czerwcowe na zwierzęta (jedynie karmę). Jeśli obniżymy koszty utrzymania psów o połowę i doprowadzimy zrujnowany dom do porządku, wtedy pomyślę co dalej. Nikt nie dzwoni w sprawie Koko, o szczeniaka pytają sami nawiedzeni, jak dochodzi do punktu wizyta pa to się wycofują. Czekamy więc na cud i zaciskamy zęby.
  20. Szu jest dość wysoki i waży 40 kg, dla mnie to duży pies i bardzo silny dlatego nie mógł u nas zostać, no i jeszcze z powodu dużej ilości piesków. Jest bardzo łagodny, przemiły i na pewno już się nauczył chodzić na smyczy.
  21. Witam wszystkich miłych gości. Przyszła kolejna faktura do opłacenia - 450 zł. Na konto wpłynęły dla Szu pieniążki, jutro postaram się uzupełnić, ale już dziś pięknie dziękuję:-).
  22. Co jest teraz najbardziej potrzebne? TZmestudio
  23. Brina, biegnij tam gdzie nic nie boli, gdzie zły dotyk już cię nie dosięgnie. Gdzie nikt cię nie porzuci. Biegnij, biegnij,,,,, (TZ)mestudio
  24. [quote name='baster i lusi']jak myślicie można Farta już ogłaszać?Jeśli tak to podeślijcie go do ogłoszeń.[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244530-Bazarek-ogłoszeniowy-na-podopiecznych-SPZ-Łapa-do-07-07-2013-r-g-21-00[/URL][/QUOTE] Tak, chciałabym go zacząć ogłaszać. Postaram się potem lub jutro coś napisać, teraz czekam na weterynarza gdyż nasza stara tymczasowiczka podhalanka jest już chyba za stara, nie wiem jaka będzie decyzja. Gdyby Murka zajrzała to proszę niech podeśle mi na pw numer telefonu do ogłoszeń.
  25. Myślę, że Brinę zaczęło coś bardzo boleć, albo jest przerażona, w tej chwili nie jest w stanie już w ogóle się poruszać i płacze cichutko. Zaraz ją umyjemy bo się zasiusiała i o 9 dzwonię po weterynarza, niestety nie mamy samochodu i nie mamy jak jej zawieźć do lecznicy. Jest mi okropnie, chyba się do niej bardzo przywiązałam.
×
×
  • Create New...