Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Dziś jest jeszcze gorzej. Brina ma sparaliżowaną całą tylną lewą część. Aby zrobiła kilka kroków, TZ zakłada jej prześcieradło pod brzuszek i podciąga do góry. Ponieważ Brina załatwia się pod siebie, trzeba ją każdego dnia umyć, wyczyścić pupę i nogi jeśli się wybrudzi. Co 2 godziny przekładam ją, podciągam, a ona sama też próbuje się podczołgiwać. Jedzenie i picie trzeba podstawić pod nos. Nigdy nie myślałam, że choroba pójdzie w tą stronę i to tak nagle, stawiałam na przerzuty do płuc i nasłuchiwałam czy nie ma kaszlu, czy normalnie oddycha.................
  2. [quote name='Ellig']Witaj Szu!!:) Poniewaz Jamor wyjezdza na urlop, zmieniam w ogloszeniach namiar tel.[/QUOTE] Czytałam i też w swoim zmieniłam:-).
  3. A malutka jest grzeczna dla zwierzaków i nigdy żadnemu krzywdy nie zrobiła, ładnie rozumie którego pieska może głaskać przy mnie, ale Kokota siedząc obok mnie rzuca się z zębami na małą jeśli ta podejdzie. Wymyśliliśmy sobie, że Koko musiała mieć starszą panią za właścicielkę (po pewnych zachowaniach), pani odeszła, a Kokotę rodzina wywaliła z domu na podwórko albo i dalej. W sumie zrobiła ogromne postępy bo przecież rzucała się z zębami na wszystkie koty i psiaki, na szczeniaka, a teraz pod tym względem jest ok.
  4. Właśnie chciałam podpytać o minioną nockę, ale widzę, że sunia jest idealna jak do tej pory.
  5. Koko i szczeniak muszą znaleźć dom, od jutra większość czasu będą spędzały na werandzie, a noce szczególnie bo szczeniak jak wściekły w nocy rzuca się na jednego z kotów. Okropnie przy tym szczeka. Biedny kot chodzi opłotkami po domu zestresowany. Kokota zaś koszmarnie szaleje ze szczeniakiem od piątej rano, strasznie hałasuje. Oprócz tego Kokota jest zwyczajnie niebezpieczna dla dziecka, atakuje znienacka zębami i warczy jak mała chodzi po domu. Czyli jak w tytule: małe wredne tylko już nie przerażone. [img]https://lh4.googleusercontent.com/-tIo16EFJUyg/Uc1FqHcmRBI/AAAAAAAAQSc/tRwviB6ZWCc/s640/s2%2520001.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/--iO2JpvmDzs/Uc1FstXt32I/AAAAAAAAQS8/9MJ_JJHkl3E/s640/s2%2520002.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-VXb83BBJsx4/Uc1Fqy-ZZTI/AAAAAAAAQSo/dmWDBgX7M1c/s640/s2%2520005.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-dzfza-ETxpA/Uc1FwU0QLAI/AAAAAAAAQTQ/URk84Rawg3Y/s640/s2%2520008.jpg[/img]
  6. Dzięki Ziutka, na gumtree jest główne zdjęcie Fuksa i Fiźki zamiast Koko, na innych też widziałam, ale dziadowsko działa mi internet i mi się teraz nie otwiera nic żeby sprawdzić.
  7. zula131, dziękuję za radę, pewnie szelki by pomogły mi ją podnosić bo zauważyłam dziś, że ona się boi albo ją boli jak ją za przód - klatkę piersiową dźwigam żeby przeszła kawałek dalej i położyła się na innym boku, a muszę ją przesuwać bo załatwia się bezwiednie i boję się, że będzie miała odleżyny pd takiego zastoju w jednej pozycji. Jak ją zmierzyć? W jakich miejscach? Za szelki oczywiście zapłacę.
  8. Marysiu, a dokąd malutka sięga? Jaka jest wysoka?
  9. [quote name='Marysia O.']To jest właśnie moje pyskata Czikusia;) Ale fakt, że do mestudiowej Miłki (choć właśnie przed chwilą przeczytałam, że już nie mestudiowej:multi:) bardzo podobna.[/QUOTE] No teraz to się wydało gdzie wywiozłam Miłkę....
  10. Jest naprawdę śliczna, najfajniejsza na tym ziewającym zdjęciu, Marysia O. pięknie Ci dziękuję że ją zabrałaś, AnnaA, dziękuję za pomoc w transporcie. Wieczorem postaram się zlecić jej ogłoszenia z nowymi zdjęciami i podmienię te na tablicy.
  11. Ona jest śliczna, zupełnie inna niż na zdjęciach z lecznicy. Bardzo ładna sunia, bardzo.
  12. To już nie jest kwestia bolenia. Ona po prostu nie ma siły sama wstać. Jak idzie to nie idzie prosto tylko lekko bokiem. Dziś musiałem ją z budy wyciągać aby coś zjadła. TZmestudio
  13. A ja nie lubię historyjek, lubię normalne ogłoszenia z konkretami, taka ze mnie baba złośliwa. Zaraz ją wysyłam do Ziutki z nowymi zdjęciami, a nuż się uda.
  14. No niestety z Briną jest coraz gorzej, prawie przestaje chodzić, nie jest sama w stanie dojść do budki, trzeba ją właściwie przenosić. Rano ma najwięcej siły, wychodzi, zjada sobie, a potem leży cały dzień w ogrodzie. Przedwczoraj tak bardzo zaniemogła, zaczął padać deszcz i pilnowałam przez okno czemu nie idzie do budy, poszłam do niej i nie miałam siły jej udźwignąć, a ona nie dawała rady wstać, musiałam wrócić po TZ-a. Nie wiem co będzie i jak sobie poradzę jak będę sama w domu, a jestem najczęściej sama.
  15. Może zmienić jej imię i napisać ckliwą historyjkę? Nie wiem tylko czy Ziutka da radę :-D TZmestdio
  16. Macia, a gdzie mój piękny banerek w podpisie??? :mad: Nie podoba się?? TZmestudio
  17. Cisowianka, mam prośbę: czy możesz w wolnej chwili zmierzyć jego wzrost? Zdjęcie na tle drzwi wejściowych jest po prostu powalające!!! :-) TZmestudio
  18. [quote name='Randa']TUPTUŚ:loveu::loveu::loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/4206/4790fd270e76e6bd.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/4206/a7af4fcefe4dc427.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/4206/9d201c42575c51f1.jpg[/IMG][/URL] Było jedno zapytanie o Tuptusia, ale się ludzie umowy przestraszyli. K..ę, śmiałąm się z Pipi, żę ona zamiast porządnych zdjęć wstawia jakieś miniaturki, a terza u mnie też coś się poprzestawiało. Ktoś wie, co zrobić, zeby zdjęcia normalnej wielkości wklejać?[/QUOTE] A wyślesz na maila zdjęcia? To jakoś wstawię, bo chwilowo lupa mi się zapodziała i niewiele widzę. Albo to wersja próbna zdjęć :-D TZmestudio
  19. [quote name='Mattilu']Ciesze sie bardzo, bardzo, bardzo! Dlugo to trwalo ale warto bylo czekac :) Jesli chodzi o Koko to ja jej wciaz odswiezam Tablice jako Kruszynce, miala 500 odslon i podobno 6 telefonow? I nic :([/QUOTE] Jakoś Koko nie ma szczęścia, nikt nie dzwoni. Ja też mam dla niej Tablicę jako Koko i cisza. Bardzo m zależy aby Koko się wyniosła bo atakuje dziecko, a w sobotę malutka wraca.
  20. [quote name='Gusiaczek']Trzeba wierzyć, masz rację:) W skarbonce w pracy jest prawie 30.00 zł, czy taka suma cokolwiek może pomóc? - ja zupełnie nie kumam niczego,co dotyczy ogłoszeń :oops: tak czy siak do przelewu lipcowego na hotel dorzucę te 3 dychy na ogłoszenia, ok?[/QUOTE] Gusiaczku, dobrze wiesz, że i 5 zł to dobra suma, więc 6x5 tym bardziej. Nie wiemy ile czasu Szu jeszcze pomieszka w SPA Jamora. No i wierzymy, że znajdzie domek, nie czarujemy czarnymi myślami.
  21. Ja od początku wiedziałam, że będzie ciężko bo Szu jest zwykły, tak go widzą inni. Lady czekała u Jamora dwa lata chyba i się doczekała. Szu ma ciągle odnawianą tablicę, zmieniam zdjęcia za każdym razem, ale na weekend wrzucę go na bazarek natie bo ogłoszenia na innych portalach pewnie wygasły. My możemy tylko czekać i ogłaszać, no nie tracić nadziei.
  22. [quote name='Ziutka']Bardzo sie ciesze, że Miłeczka na swoim :) Poprosze szczeniaka i Koko na maila (Fąfla też) i Sańkę i wszystkich ;)[/QUOTE] Jutro, dziś zmasakrowana jestem psychicznie.
  23. [quote name='lunarmermaid']Cioteczki ja swoją deklarację za czerwiec i lipiec wpłacę w przyszłym tygodniu.[/QUOTE] Ależ nie ma problemu:-).
  24. Ja też, ale wolałabym aby dom znalazł szczeniak i Koko, ech.
  25. W sobotę przyjechali po Miłeczkę przemili Państwo z Warszawy. A zaczęło się od telefonu w sprawie ogłoszenia Nuki, której nie ma u nas już od grudnia. Pan opowiedział mi jakiego pieska potrzebują - musi zostawać 8 godzin sam w ciągu tygodnia, mieszkanie w bloku, dwoje dorosłych ludzi. Poprosiłam o maila i wysłałam Miłkę i Koko. Państwu bardzo spodobała się Miłka i tak się zaczęła wymiana konkretnych informacji. Potem Państwo przyjechali w odwiedziny i postanowili Miłkę zabrać. Podróż minęła idealnie, Miłeczka aniołek grzeczny nawet nie mruknęła na swoim kocyku z tyłu. W domu jest idealna - był jeden raz obsiusiany dywan (stres?), zostaje sama i wszystko jest super po powrocie Państwa do domu. Miłka ma też zapewnione dłuuugie spacery w parku, po nich śpi jak zaczarowana i psa nie ma:-). Jestem z Państwem w stałym kontakcie tel. i mailowym, dopytują o różne szczegóły i bardzo dobrze. [B]Dziś dostałam takiego maila i zdjęcia:[/B] "Miłka już powoli się przyzwyczaja. 2 dzień została sama jak poszliśmy do pracy i wszystko było w porządku. Zachowań nie zmieniła, jest bardzo łagodna i ciągle podkłada głowę, żeby ją głaskać. Dzisiaj już dosyć nieśmiało ale dała łapę (przy lekkiej motywacji w postaci parówki :) ). Sikanie na dywan się już nie powtórzyło, po prostu trzeba ją porządnie przeprowadzić po trawie i problem sikania znika :)" [img]https://lh5.googleusercontent.com/-7XNiK8UzB0M/UcnVCCH7IZI/AAAAAAAAQO4/OR8vhb8jw9k/s640/IMG_0207.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-d58ijW5-uuA/UcnVCqPmF1I/AAAAAAAAQO8/-ZZEtOeP5ls/s640/IMG_0206.JPG[/img]
×
×
  • Create New...