Przepraszam jesli ktos bédzie niezadowolony z tego co powiem, ale nie mogé dluzej tego czytac i milczec.
Rozumiem wszystkich stojácych po stronie Hanah jak i tych, którzy oburzajá sié jej postépowaniem.
Sytuacja jest skomplikowana, bez wydawiania opinii i oceniania skupmy sié na tym co w tej sytuacji bédzie najlepszym rozwiázaniem dla suni.
Wezmy pod uwagé fakt, ze Hania kocha psy i jak kazdy z nas stara sié pomagac w miaré SWOICH mozliwosci. Nie potépiajmy jej brutalnymi osádami, wszyscy tutaj jestesmy po to, zeby pomagac psom, kazdy na ile moze. Zamiast porównywac sié jeden do drugiego i tracác czas na przykre dyskusje, zjednoczmy sié w dzialaniu i ustalmy, co razem mozemy zrobic.
Zgoda buduje, razem jestesmy ogromná silá, nie dajmy sié poróznic. Jeszcze wiele razy bédziemy sié nawzajem potrzebowac w róznych akcjach pomocy.
Proponujé hotelik u niezastápionej Murki (trzeba zarezerwowac miejsce, jak tylko sié zwolni). Na poczátek deklarujé 80 zl miesiécznie.