Jump to content
Dogomania

emilia2280

Members
  • Posts

    11276
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by emilia2280

  1. [quote name='KrystynaS']Emilio możesz sama skopiować, prawy klawisz, zapisz obrazek jako... i zapiszesz w moich obrazach.[/QUOTE] Dziéki za radé. Czyli nie mam wyjscia, jak tylko usunác tá piéknoté z mojego podpisu? Kochana sunka ma juz domek na zawsze- doczekala sié niunia.
  2. Tak- pies z depresjá, lezácy w kácie, stary, uciekal az sié kurzylo...
  3. No ja w ogólé sié bojé, ze tak bédziemy hopkac przez rok a sunia zdázy odejsc zanim znajdzie sié cokolwiek- jesli sié znajdzie...
  4. Tlusciutka kochana Zabenka. Karola nie narzekaj- nie masz Zabki, ale dziéki temu, ze chcialas wziác Zabké, opchnélam Ci teraz Sarenké :razz:
  5. hihi- znajdzie sié i dodatkowa para, a myslé ze dwie récé na osobé narazie wystarczá :razz:
  6. A ja chétnie zaplacé za sterylké tej mamusi, która zostala na wsi, bo za paré miesiécy bédziecie mogli jechac po odbiór kolejnych takich szkieletów (o ile oczywiscie bédzie im dane przezyc o suchym chlebie z pomyjami co drugi dzien): [IMG]http://hanek.genobis.pl/ml/sun1.jpg[/IMG]
  7. wátrobowa piéknosc w góré!
  8. [quote name='Izabela124.']Allegro Lunki: [B][URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=354985624[/URL][/B][/QUOTE] allegro wyróznione nawet!
  9. [quote name='Izabela124.']Juz zrobilam [B][URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=354985624[/URL] Wydalam 23, 35zl [/B][/QUOTE] wielkie dziéki Iza, jutro robié przelew.
  10. Bozeszty mój! jak psa nie ma a nie sádzé ze adoptowany, to znaczy ze umarl? jutro sié dowiecie, ale osiwiejé do tego czasu...
  11. [quote name='Izabela124.']Ja moge zrobic takie allegro, tylko prosilabym o zwrot kosztow:oops:[/QUOTE] Iza zrób proszé takie Lunce. Jutro mam wyplaté wiéc podaj mi konto na pw- z Twoim adresem i nazwá banku.
  12. :mdleje::mdleje::mdleje: To byl inny jamnik z odartá skóra, Kiwik, o którym tez bylo wspomniane tutaj, to jego wátek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9482310&highlight=jamnik#post9482310[/URL]
  13. Jestem, dziéki za info Oktawia. Oczywiscie ze sié zgadzam, ale ma jeszcze inny pomysl: Wet-siostra oferuje tymczasy, wiem co niektórzy myslá, jest wiele przeciw, znam je, ale w porównaniu ze schronem i depresjá myslé ze to i tak o niebo lepiej. Co myslicie?
  14. Zagládamy- codziennie czekamy na wiesci, halo! Poprosimy o opis historyczny zdarzenia i dokumentacjé w postaci fotek.
  15. Cudowne to zdjécie rozdziawione :evil_lol: Musze skopiowac do kompa- najsmieszniejsze kopiujé. EDIT~: Aga przeslij mi tego rozdarciucha na maila jesli mozesz prosze.
  16. co za ....... mu to zrobili. niech gnijá w piekle za to padalcy :angryy::angryy::angryy: sásiád odwiózl biedaka do schronu z rana juz? moze i jemu zalozymy wátek zanim padnie na depresjé skoro tak plakal... co do transportu- mogé jedynie dolozyc sié do kosztów, bo fizycznie nie mam jak pomóc.
  17. Przetlumaczylam ten tekst z allegro jak najwierniej, bo ladny, az sié zryczalam piszac. Ten kto pisal w tym stylu, niech dopisze kontynuacje tej historii- o stawach i operacji oczka- a ja przetlumaczé i dodam do tego tekstu wyzej.
  18. What was then: Krowek (Cowwy) came into the dog shelter as again another elderly, abandoned dog. At the beginning he used to be happy to see a human, he used to come out of his dog house and wait with longing in his eyes. He used to live with hope that it was only temporary and the dog shelter was only a bad dream... He could barely stand on his stick-thin legs but still he would come to the crates begging for the slightest touch to his cold nose. The time passed by but no one would come to take Cowwy home. Slowly he started loosing his hope, then his weight and became very weak and even more sad. There was no more of the joyful dog that wagged his tail at everyone's sight... Even though he was still alive... All day and night he stayed in the dog house, didn't respond to anything or anyone, did not react to any stimulation- he was depressed. His life seemed to be coming to an end. No one believed his fate would ever change. Cowwy himself didn't believe it either. He probably would have died one day alone, in silence, rejected by the whole world, lonely granddad in the shelter... What is now: We could not look any longer at the dog dying, refusing to exist, even though his heart was still beating... Cowwy got a new chance in his life - he went to a temporary home (a kennel). Great care and warmth of home environment made Cowwy come back to life almost overnight. That's how little a dog needs to be happy and how terryfying trauma it is for a dog like Cowwy to be put in a shelter. At the moment Cowwy is running and enyoying his new life.In such a short space of time he was transformed into a different happy dog. But what he needs most now is his very own loving home as where he is at the moment he can only stay for a limited period... And what is to come then...?
  19. O adres tej posesji, na której znajduje sié pies. TOZ musi wiedziec, gdzie ma byc przeprowadzona interwencja.
  20. Wet siostro, dziéki za zaufanie nam z umowá. My ufamy, ze Latka bédzie miala dobrze u Ciebie i dlatego powierzamy já pod Twojá opieké. Co do karmy- ciézko jest karmic jednego psa inaczej niz pozostale, to nie jest sprawiedliwe, bo kazdy pies zasluguje na najlepsze (w miaré kazdego mozliwosci), bez wyrózniania. Popieram ideé gotowania (sama gotujé co drugi dzien dla mojego suczyska i uzupelniam suchym), ale nie mozemy wymagac zeby Wet siostra gotowala tylko dla Laci a inne obejdá sie z zapaszkiem- to jest duzo aromatyczniejsze i nie byloby mile dla pozostalej gromadki. Wiéc gotowanie dla wszystkich, albo wcale. Jak tez wspomniano- mozna kupic karmé z krakvetu z dostawá do domu, ale znów- dla wszystkich to samo jedzonko (moze nie najlepsze, ale ze sredniej pólki) albo wcale.
×
×
  • Create New...