Molia@ przelew poszedł, dopiero przysiadłam, wczoraj o 3.00 w nocy lało, a ja od rana miałam być na wycieczce - m.in. pływ łodziami i rejs statlkiem. Mało nie zeszłam na zawał, co będzie, ale była super pogoda, ufff. Dopiero zlazłam z wyra ;) . Ostanio jakieś dni za krótkie, tyle sie dzieje... Ciągle na coś brakuje czasu.
Pamiętasz jak przedwczoraj mówiłam, że w biegu czekam na kuriera, bo "do rak osobistych" miał przesyłkę (już rachunek sumienia zrobiłam, że coś podpadlam gdzieś) - a tu taka niespodzianka od mojej szalonej Anety K. <3 :