Na razie ćwiczymy w domu i przed domem, chociaż z tego co wyczytałam, co najmniej tydzień powinno ćwiczyć się tylko w domu, "100 razy" dziennie, na początku szczególnie podczas karmienia, potem dopiero na zewnątrz. Sam dźwięk nie jest wyjątkowy, cała rzecz w skojarzeniu przez psa. Jest to metoda używana przez myśliwych odwołujących swoje psy z lasu, starzy wyżeracze twierdzą, że jeśli pies jest naprawdę dobrze uwarunkowany, to zawróci nawet z tropu. Najpierw wracają mięśnie, a potem głowa dopiero myśli "co ja tu robię?". Wierzyć mi się nie chce, ale próbuję, mam nadzieję, że warto dla bezpieczeństwa psów. Chciałam wstawić parę linków, ale dogo blokuje.