Jump to content
Dogomania

mru

Members
  • Posts

    17663
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mru

  1. jasne, ze robimy :) coś płacę? jeśli tak to napiszcie mi pw komu i co i ile :) a zdjęcia... wybierzcie, te zimowe fajne i te nowe zawsze to nowe wiosenne :)
  2. kurde, nie da rady z benzyną. na Vive wziąć nie może, bo my nie mamy samochodu.
  3. inaczej chyba się nie da, my nie mamy haka z paliwem rozumiem, my na paliwo w zeszłym miesiącu wydaliśmy 1k...
  4. ok, P. chyba tak z nim ustalił :)
  5. słuchajcie w środę qeram może przyjechać z dużą klatką za zwrot za benzynę i za wypożyczenie przyczepki (przyczepa chyba 40 złotych, benzyna nie wiem) no i my z nim podjedziemy pewnie
  6. nie znaleźliśmy taniej :( ta jest dość spora i składana jest innej firmy jeszcze jedna, ale mniejsza i droższa... (1800)... i nie składa się...
  7. słuchajcie, jeśli jest sponsor to my jutro będąc u Smoka z klatka możemy zabrać sukę do lecznicy. z tego co czytam w swoim cenniku to wyjdzie jakieś 200-250 złotych (zależy czy ma 10 kg czy więcej, ciąża chyba wczesna nie?) plus doba hotelu... może być? aha - jak uda sie ze Smokiem to dokąd go?
  8. a ja przyszłam zarekomendować JakisNick :) - bo znam! znaczy wiem, że wizyta pewnie i tak i umowa jak najbardziej, ale znam JakisNick i polecam gorąco, zobaczycie że dom będzie super :):):) serca na rękach, po prostu szkoda, że my nic dla nich nie mamy ;) jakby ktoś chciał coś więcej to na pw odpiszę :)
  9. moze jakoś inaczej niz na klatkę się go uda złapać, pogadam z TZtem kiedy mozemy podjechac:)
  10. no i jeszcze trochę zdjęć Rudego :) [CENTER] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/BPRudy/IMG_0084.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/BPRudy/IMG_0086.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/BPRudy/IMG_0089.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/BPRudy/IMG_0097.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/BPRudy/IMG_0098.jpg[/IMG] [B]potrzebna pomoc w ogłaszaniu Rudego,[/B] czy ktoś da radę pomóc? [/CENTER]
  11. „[B]Błagam o pomoc dla bitego i głodzonego psa[/B] – w wyniku bicia pies ma widocznego zeza. Nie wiem już, gdzie mam zgłosić. Pies jest duży, rudy i tak wychudzony, że się już przewraca. Gdy wyje z głodu to właściciel spuszcza mu lanie, że jest głośno. Błagam, bo ten pies zasługuje na lepsze życie!” – takiego anonimowego maila kilka dni temu dostała jedna z wolontariuszek [B]Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt „Azyl” w Białej Podlaskiej[/B]. [CENTER][IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/BPRudy/IMG_0071.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/BPRudy/IMG_0072.jpg[/IMG] [/CENTER] [B] 28 marca zakończył się koszmar, który trwał od lat. [/B]Rudy został odebrany ludziom – sprawcom jego cierpienia. Przez sześć lat Rudy był uwiązany na łańcuchu, bez możliwości swobodnego biegania choćby przez chwilę. Wszystko co znał, to metr ziemi wokół niego, bo tyle mierzył jego łańcuch. Dzień w dzień zdany był na łaskę i niełaskę swoich właścicieli… [B]Jakby tego było mało, był głodzony i bity.[/B] Najczęściej po głowie. Prawdopodobnie wynikiem tego okrutnego zachowania oprawców jest to, że Rudy nie widzi (bądź widzi bardzo słabo) na prawe oko. [B]Rudy bał się wyjść z budy,[/B] bo przecież mógł znowu dostać. Nie wiedział też, co to znaczy mieć pełny brzuszek. Obok budy stała pusta miska. Bez jedzenia, bez wody. [B]Rudy jest dużym psem, a waży tylko 28 kg. [/B]Jednak sądząc po jego apetycie, szybko nadrobi brakujące kilogramy :) [B]Mimo tego co przeszedł, gdy poczuł się bezpiecznie, biegał, węszył, merdał ogonem i podskakiwał. [/B]Jest energiczny i ciekawy świata. W końcu może się nim cieszyć! Brakuje mu jeszcze tego, co sprawi, że będzie najszczęśliwszym psem.[B] Brakuje mu domu i prawdziwego opiekuna,[/B] który będzie chciał się nim zaopiekować, bawić się z nim, który nigdy nie zapomni go nakarmić, którego ręka będzie tylko głaskać i drapać, nigdy bić. Opiekuna, który będzie jego prawdziwym przyjacielem. Rudy czeka, aż ktoś prawdziwie go pokocha! [B]kontakt ws. adopcji: [/B]793 395 536 [B]; [/B][email protected] [CENTER] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/BPRudy/IMG_0077.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/BPRudy/IMG_0080.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/BPRudy/IMG_0082.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER]* [/CENTER] [CENTER][B]Każdy z nas może pomóc Rudemu! [/B]Wystarczy wpłacić na konto Stowarzyszenia nawet najdrobniejszą kwotę, która pomoże w utrzymaniu psiaka! [/CENTER] [CENTER]BANK SPÓŁDZIELCZY W BIAŁEJ PODLASKIEJ [B]79 8025 0007 0015 8307 2000 0010[/B] Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt AZYL ul. Olszowa 4, 21-500 Biała Podlaska [/CENTER] [CENTER]tytułem: [B]„dla Rudego”[/B][/CENTER]
  12. właściwie w sumie wet na mnie spojrzał, że co ja w ogóle chce ;) więc myslę, żeby teraz obserwować jak on się zachowuje, czy naprawdę coś mu jest ile pije, czy dyszy itp. bo jeśli wszystko ok to może te wszystkie jego zachowania miały związek ze zmianą warunków matkoooo, dom by się przydał :(:(:(
  13. klatke mam nadzieje dzis odebrać i będziemy z P. jechać stawiać.
  14. aaaaaaah Michu! a właśnie, wczoraj zdjęcie Micha oglądał radiolog zarówno serce jak i płuca OK! :) nie ma żadnej rozedmy! ma lekkie zwyrodnienia kręgosłupa co w jego wieku jest niestety już normalne. Paulina, jak z jego męczeniem się i duszeniem?
  15. [quote name='Zefirek2']W listopadzie prosiłam o interwencję w sprawie psiaka zagłodzonego uwiązanego na łańcuchu na wsi pod Ciechanowem. Po miesiącu dobijania się do kolejnych drzwi otworzyła Viva , na szczęście psinka jest już uratowana i ma nowy wspaniały dom :sweetCyb:jak pomyślę,że mogła trafić w wyniku interwencji do Pawłowa to krew mnie zalewa :mad::mad:[/QUOTE] zefirek, czy mówisz o "naszej" Saszce? :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/197550-Saszka-zamarza%C5%82a-w-dziurawej-budzie-jej-pani-by%C5%82a-pewna-%C5%BCe-to-samiec[/url]... fakt, okolice nieciekawe... jakby Saszka trafiła do Pawłowa to długo by nie pożyła... słuchajcie, a [B]nie ma na dogo nikogo z Ciechanowa kto mógłby sprawdzić dom?[/B] miałam fajny telefon po jedną z naszych podopiecznych, tylko nie ma kto domu sprawdzić - dom w samym Ciechanowie...
  16. no a oni mają że tak powiem leśny telewizor, dom na skraju niczego ;) suka chyba do nich trafiła po sterylizacji, czyli odszedł im jej koszt. też uważam, że powinni płacić co najmniej za miesiąc hotelu. w ogóle u nas w umowie jest tak, że jak ktoś nie chce psa to my zabieramy i nie ma, że może zostać do czasu znalezienia domu (z prostej przyczyny - ciężko jest znaleźć dom jeśli pies mieszka daleko od nas... ja tam wolę mieć psa blisko, poznać go, robić mu zdjęcia itp.) i nękamy ludzi, żeby w takim razie pokryli koszty transportu hotelu za miesiąc - nie oszukujmy się - miesiąc to i tak mało.... :/
  17. ciekawe czy by zadzwonili za 10 lat jak Nora byłaby już stara i by "nie dawali rady" z jej chorobami... jak dzieci, nie? adoptowali to zawsze będzie na kogo zwalić, Kamila zabierze psa przecież. dała to i zabierze za 2, 5, 10 lat... a szczeniaka już nie oddadzą nikomu, bo kupili na giełdzie... :/ no ale Korabiewice blisko zawsze.
  18. najgorsze, że oni sobie kupili ONka... teraz jest mały, ale jak urośnie będzie to samo, to pies który nudzi się, musi chodzić (z resztą ffs każdy musi, chyba że ma 100 lat!)... a z tego, co pamiętam to oni nie chodzą na spacery poza posesję...
  19. tak, działałby. jeśli inaczej się nie da, to i taki sposób jest dobry. pies się uczy, że nie można i potem nie próbuje. tylko jakoś nawet tego nie widzę u nich :( przecież oni jak jeszcze nie mieli ogrodzenia to chcieli, żeby broniła i szczekała (a skąd miała wiedzieć, gdzie jest działka a gdzie nie ma?) - zupełnie nie tędy droga :(
  20. a to dobrze. ona sterylizowana była? nie mam na myśli żadnego DT, bo np. moje psy nie mają DT :( ciężko będzie DT znaleźć... może zostać? nie trafi do Korabiewic czy coś? to też nie jest wyjście, żeby tam siedziała... ale nie wiem... zdjęcia jej trzeba ładne nowe zrobić.
  21. Kamila, fakt - popsuli ją, ale myślę, że to fajny pies i nada się do każdego domu. Byle ktoś zechciał coś z nią robić. Przecież my u nich kiedyś byliśmy... tylko jedno spotkanie to nic :( teraz miał Paweł jechać w weekend... najlepiej jakby Nora znalazła tymczas domowy, najwięcej się nauczy... najgorsze, że kurde wieku nie cofniesz :( a oni ją jeszcze spaśli.
  22. no tak, kupili sobie w Słomczynie szczeniaka, to Nora już niepotrzebna. Z Norą pracować się nie chce... (przecież mieli się z Pawłem spotkać! tylko jedno spotkanie by nic nie dało!) i kasy szkoda, nie? :/ masakra, ze szczeniakiem za rok będzie to samo... ile ona tam była? 2 lata??? *****!? dzieciaka też by oddali? co teraz? aha, zmieniłam tytuł tylko zmienił sie jedynie na pierwszej :/
×
×
  • Create New...