Jump to content
Dogomania

mru

Members
  • Posts

    17663
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mru

  1. ja nie sądzę, żeby płatny DT u Pani Małgosi wchodził w grę, to nie o pieniądze chodzi.
  2. no, aż ze Sląska - foty robione dziś, zima tam! szukamy jakiegoś dożywotniego domu tymczasu lub czegokolwiek. pan Misio mógłby przybyć z budą własną...
  3. [B]Pani Małgosia, która adoptowała Pixi potrzebuje pomocy! [/B] [url]http://www.dogomania.pl/threads/204423-od-7-lat-w-tym-samym-miejscu...-8letni-Pan-Misio-traci-quot-dom-quot-!-POMOCY!!!-%28%28%28%28?p=16526002#post16526002[/url]
  4. Ninti, ta Pani to pani Małgosia od [URL="http://www.dogomania.pl/threads/184162-czekoladowa-jamnisiowata-Pixi-ju%C5%BC-w-nowym-super-domu%21-%29-dzi%C4%99kujemy%21%21%21"][B]Pixi[/B][/URL], która była u Ciebie na tymczasie - znasz ją telefonicznie :) ja byłam tam osobiście, męża nie poznałam. Poznałam panią Małgosię o wielkim sercu ale niestety chorą... nie wiem, może faktycznie zaproponować płatny DT? pani Małgosia powinna się zjawić na wątku...
  5. tamta ponoć tylko do przyczepki wejdzie :/ masakra, my też nie wiem jak złapiemy te 3 psy a jeszcze mamy ciężarną sukę po drodze...!
  6. [B]Dostałam mailem prośbę o pomoc dla Miśka - psa, który po 7 latach traci miejsce w którym żyje... [/B]Pani, która do mnie napisała adoptowała od nas prawie rok temu psiaka. Byłam u tej Pani osobiście, gdyż psiaka zawoziłam. Opowiadała mi wtedy o Miśku, którym się od 7 lat zajmuje. Misiek jako około roczny pies przybłąkał się pod jej dom, Pani zajęła się nim, wyleczyła i zapewniła miejsce, w którym mógł spokojnie mieszkać - kilka kroków od swojego domu, na posesji obok (Pani mieszka w mieszkaniu) Misiek co prawda mieszkał na łańcuchu z budą, ale [B]MIAŁ SPACERY[/B] i codzienny [B]BARDZO CZĘSTY kontakt z człowiekiem![/B] Pani, która się nim opiekowała cierpi na dolegliwość, która nie pozwala jej na intensywny ruch. Ta kobieta[B] POMIMO CHOROBY[/B] zajmowała się Misiem dzień w dzień... [CENTER][B]Teraz Miś stracił swój dom, jaki by ten dom nie był - już go nie ma...[/B] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/mis_myszkow/HPIM3761.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/mis_myszkow/HPIM3763.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/mis_myszkow/HPIM3765.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/mis_myszkow/HPIM3766.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/mis_myszkow/HPIM3767.jpg[/IMG] [/CENTER] [B] fragmenty maila od Pani Małgosi: Prosimy o pomoc dla bezdomnego psa Miśka! [/B] Pies ma 8 lat, jest mieszańcem - trochę w typie owczarka niemieckiego, waży 30 kg. Pies był od 7 lat pod moją opieką, przebywając w budzie z łańcuchem, ustawionej na podwórzu mojego sąsiada. Niestety z dnia na dzień stracił możliwość mieszkania na tym placu - posesja został sprzedana, a nowa właścicielka każe mi zabrać Miśka z jej placu! Nie mogę go zabrać do mieszkania - jest za duży i mąż się nie zgodzi na to..! Próbowałam umieścić go na placu naszego bloku, ale członkowie Wspólnoty Mieszkaniowej nie zgodzili się na to. Jestem bezradna zupełnie. Nie wyobrażam sobie oddania Miśka do schroniska, a w dodatku najbliższe schronisko w Myszkowie nie przyjmuje żadnych psów, gdyż jest właśnie w trakcie likwidacji! [B]fragmenty pisma do wspólnoty, który trochę mówi o historii psiaka:[/B] Psem znajdującym się w potrzebie jest pies Misiek, który przybłąkał się pod blok przy ul. Jana Pawła II 30a, 8 lat temu. [B]W momencie zjawienia się na naszym placu, pies ten był skrajnie wyczerpany, wychudzony i strasznie poraniony. Uratowałam mu wtedy życie –[/B] wyleczyłam go u weterynarza i odkarmiłam oraz umieściłam w budzie na prywatnej posesji. Przez te 8 lat opiekuję się nim codziennie. Karmię go, sprzątam itp. [B]Misiek ma wszystkie niezbędne szczepienia, jest odrobaczany i leczony w razie potrzeby.[/B] Posiada książeczkę zdrowia. Misiek jest psem łagodnym, życzliwie odnoszącym się do człowieka i innych psów. Nie stanowi on również zagrożenia dla dzieci. Wiele razy widziałam jak małe dzieci właścicielki placu bawiły się z nim bezpiecznie. [CENTER][SIZE=4][COLOR=red][B]MISIEK NIE MA CZASU![/B][/COLOR][/SIZE] [B]MA TYGODNIE, DNI... może mniej :([/B] [B]musi JAK NAJSZYBCIEJ zniknąć![/B] Popatrzcie na zdjęcia... [B][SIZE=4]MISIEK POSIADA WŁASNĄ BUDĘ[/SIZE] [/B]- może ktoś mógłby [B]postawić budę na swoim terenie i [COLOR=red]przygarnąć Misia na zawsze lub CHOCIAŻ TYMCZASOWO?[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]ja obiecuję pomoc,[/COLOR] przy np. wybudowaniu boksu - jeśli byłoby to konieczne, oraz w karmie, finansowaniu leczenia, szczepień i całej reszty![/B] [/CENTER]
  7. [quote name='golf'][B]ok 9 miesieczna sunia.Po wypadku.Zlamana łapka.[/B] znaleziona w rowie w Baszkowce. [URL=http://img834.imageshack.us/i/1000304q.jpg/][IMG]http://img834.imageshack.us/img834/6465/1000304q.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] my kojarzymy tę sukę z Baszkówki, kręciła się często przy domach na głównej drodze... niestety jak już połamana to niczyja - jak Baszka... bo co tam... :(
  8. a właśnie Michu był u dra Niziołka z sercem :) serce zdrowe, bije równo - ekg w normie :) 120 na minutę i na zdjęciu niepowiększone, jedyne co może mieć Michu i może mieć to związek z rozedmą płuc zrobiliśmy pełną krew, czekamy na wyniki (dr Niziołek hehe się spóźnia;)) i wtedy trzeba będzie Micha w sedacji ułożyć na sfinksa i zrobic RTG z góry żeby zobaczyć płuca. zapłaciliśmy jakieś 230 złotych.
  9. koosiek, ja nie wiem czy my damy radę bo mamy interwencje w Grójcu i łapankę w Radziejowicach :( klatkę możemy komuś jutro przekazać! my mamy tę własnej roboty, na psa takiego średniego (ta starą taką wiesz:))
  10. [quote name='koosiek']Tym bardziej, że ktoś pisał, że sunia poza kontenerkiem nie pokazuje zębów...[/QUOTE] mi też to mówiono :)
  11. ona się boi. strach ją zżera przecież. to nie jest agresywny pies :P ona stoi w kontenerku w miejscy gdzie są psie boksy, tam wszystko szczeka, ona maleńka jest, stoi w przejściu... też bym zęby pokazywała, żeby mnie zostawili w spokoju.
  12. ale ona się otworzy... cholera... w lecznicy ma mniejsze szanse na to, że się szybko otworzy...
  13. matko, ci ludzie mieli drugiego psa??? :-o
  14. bardzo złe okolice :( boże... jak to możliwe? ona latała za zwierzyną, mam nadzieje że jej nie zastrzelili...
  15. ludzie nic nie rozumieją. ja zawsze słyszę "a co? wg pani bez rodowodu to gorszy? nie ma prawa żyć?"... :/
  16. on ma taki problem, że na czaszce ma tylko kości obciągnięte skórą - ani grama tłuszczu - więc pewnie się to zmieni jeszcze :) zobaczymy, piekny chłopak jest a będzie piekniejszy :)
  17. dopiero jak przestanie być wieszakiem to zobaczymy co on za jeden :)
  18. o której w niedzielę? klatkę azylową jedną my mamy.
  19. jednak zbyt silny, a mówiłam że to młody wariat 50kg... na labkach więcej info: [url]http://labradory.info/viewtopic.php?p=898942#898942[/url]
  20. Tarpan wraca... załamka, ludzie są niesamowici...
  21. lepiej lepiej :) chodzi na spacery, normalnie już je :) mam foty, wrzucę w nocy :)
×
×
  • Create New...