Jump to content
Dogomania

mru

Members
  • Posts

    17663
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mru

  1. [URL="http://tiny.pl/hqmrk"][IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/rudzielec/254-1.png[/IMG][/URL] * [URL="http://tiny.pl/hqmrk"][IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/rudzielec/256-1.png[/IMG][/URL] * [URL="http://tiny.pl/hqmrk"][IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/rudzielec/258-1.png[/IMG][/URL] * [URL="http://tiny.pl/hqmrk"][IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/rudzielec/279-1.png[/IMG][/URL]
  2. trudno uwierzyć, że Yogi nie doczekał :( zupełnie mi się to w głowie nie mieści... :(
  3. [quote name='zuzlikowa']ludzie wbrew pozorom rozumieją cel tych wizyt.[/quote] pani od Kofi nie rozumiała :evil_lol: była pewna siebie i zdziwiła się, że jej psa zabraliśmy :evil_lol: ale tak - wizyta PO jest konieczna ludzie od razu czują twój oddech na plecach i wiedzą, że są kontrolowani :cool1: po reakcjach widać, kto zacz :razz:
  4. no pewnie, że nieodpowiedni moja wina, że się zgodziłam, jak arwenka do mnie zadzwoniła... ale myślałam, że ta pani nie pracuje i będzie miała weekend dla Kofi (a się okazało, że ta pani w ogóle nie pracuje chyba, tylko wychowuje dziecko) :wallbash: nigdy :wallbash: więcej :wallbash: naginania :wallbash: zasad
  5. właśnie, skoro nie było wizyty może pojedźcie na wizytę "po" chociaż? :)
  6. Anna, mój terrier to taki sam wykrywacz jezy jak Benz dlatego właśnie po zmroku latem muszę bardzo uważać bo ciągnie jak głupi :roll: a jeż nie ucieknie, tylko się kula ;) hihi generalnie ja zauważę jeża ostatnia :) hehe a bez psów w ogóle bym pewnie nie zauważyła... ostatnio widziałam takie małe oseski na osiedlu, że pomyślałam, że trzeba je obserwować, bo nie wiem czy zimę przeżyją... :razz: jeż chyba musi ważyć 700g żeby przeżyć, czy ileś minimalnie. Benz naprawdę podobny do waszego poprzedniego psiaka :crazyeye: oh, gdyby były takie wieści na żywo też od Jordanka :roll: albo zdjęcia...
  7. dodam jeszcze, że Kofi przecież nie jest wysterylizowana :roll: więc z naszej strony to było ogromne zaufanie dać ją tej pani... od Kofi nadal czuć cieczkę (wg moich psów hihi bezjajowych) poza tym, jeśli to u mnie byłby piesek przez weekend i już zmieniłabym mu imię nawet a potem by ktoś przyjechał i powiedział, że musi ją zabrać ze względu na warunki to poszłabym na ugodę a nie szła w zaparte, że warunki są super poprosiłabym o czas na zrobienie płotu lub przechowanie suni do czasu spełnienia warunków... (zrobienia ogrodzenia, które niby jest "w drodze"...) a nie mówiła, że ogrodzenie będzie, ale brama będzie i tak otwarta :eviltong: wtf? nic, ciachnąć Kofi trzeba. i szukać, szukac dalej.
  8. cieszymy się :multi: strrrasznie! grodzen, jak tylko coś znajdziesz to pisz ;) Twoje okolice są niestety bardzo obfite, z tego co wiem... :roll: fajnie też, że dla Mini też jest szansa :cool3: moja Kofi (wielkości Mini właśnie) pojechała w piątek do domu ale już wróciła :/ bo... pani nie ma ogrodzonej działki i puszczala ją wolno.... :crazyeye: (suka nawet nie jest wysterylizowana jeszcze.... i miała ostatnio cieczkę, która nawet nie wiem, czy się już skończyła przecież!!!) więc zabraliśmy Kofi :razz: szukamy raczej domu w bloku...
  9. ah rozumiem :) wiem gdzie Strzeleckiego spoko, pójdę do Natolińskiej, tam mnie ze trzech wetów już kojarzy ;) może mi część kasy darują :diabloti:
  10. [quote name='redcat'] Dodatkowo Pan doktor byl tak mily, ze nie wzial grosza za wizyte kontrolna (ze wzgledu na to, ze Kaj jest psem schroniskowym).[/quote] oo redcat, a gdzie takich wetów dają? :) bo chce iść ze swoją małą tymczasowiczką Kofi...
  11. nie wiecie, czy golf wyjechała ?:) bo się zapisała do nas na szkolenie na wrzesień i nie wiem, czy sie jej spodziewać ;)
  12. [quote name='AnnaRoza']Tamci ludzie którzy go wtedy wzięli mówili same bzdury - pies nic nie niszczy, nie drapie, nawet na dobrą sprawę nie szczeka, wyje, piszczy. Owszem sen ma dosyć niespokojny, ale mój poprzedni też mruczał i biegał przez sen, więc jak dla mnie Benz jest całkowicie normalny. [/quote] i to się nazywa dom... :D tak się cieszę :multi: jeży się trochę zmierzwił :diabloti:;)
  13. a ja muszę wrzucić 4 osoby tu ponieważ... organizujemy szkolenia na dogo: [B][URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1075/przyjdz-z-psem-na-szkolenie-warszawa-141309/#post12556526[/URL][/B] ludzie ci zapisali się: [B]ysmay[/B] na sierpień a [B]grrrond[/B], [B]megii1[/B] i [B]Whynot3 [/B]na wrzesień a potem się do mnie nie odezwali (nie odpowiadali na pw, ani na wątku), nie pojawili się na zajęciach ani nie wyjaśnili, że np. nie moga jednak (zrozumiałabym) gdyby wyjaśnili w porę mogłabym znaleźć kogoś na ich miejsca... w związku z tym przepadły nam miejsca w grupach :( (spotkań jest na tyle mało, że nie mogę, po rozpoczęciu kursu, proponować miejsca komu innemu, bo jego pies się niczego nie nauczy...) oraz kasa, którą mogliśmy zarobić na psy
  14. Kofi u mnie :roll: w piatek przyjechała do arwenki pani obejrzeć Kofi arwenka do mnie zadzwoniła z pomysłem dania pani Kofi na próbę na weekend (pani ma pieska i dwa koty to niech zobaczy, czy będzie między nimi ok) zgodziłam się (wzięłyśmy od pani wszystkie dane - dowód, adres itp.) pani mieszka pod Warszawą zadzwoniłam do tej pani za godzinę i [B]prosiłam, żeby na razie nie puszczała Kofi do ogródka[/B] umówiłam się od razu na wizytę przedadopcyjną na poniedziałek (arwenka powiedziała pani, że wizyta tak czy siak musi się odbyć i to ona zadecyduje - pani wiedziała także o umowie) wczoraj pojechaliśmy, wszystko elegancko ale państwo nie mają ogrodzonej działki a Kofi biegała po terenie luzem (nie wiem nawet, czy pani miała dla niej smyczkę...) na nasze uwagi, że może zwiać pani odparła, że "nie, ona nigdzie nie pójdzie" (po 2 dniach obcowania z psem...) drugi pies państwa mieszka w kojcu (nie za duży taki ten piesek, pół ONka na wielkość) kojec ma niski i z niego wyskakuje na spacery... łazi po wsi, kręci się... bo "taki ma charakter" :roll: zaproponowaliśmy, żeby zrobić mu w kojcu dach, no ale zostaliśmy wyśmiani :eviltong: (drugi pies nie ma oczywiście adresówki - Kofi miała na sobie adresówkę mojego Diego) poprzednia suka państwa [B]zginęła pod kołami samochodu[/B] kilka tygodni temu [B]na podjeździe domu[/B] (!!!) państwo mają firmę i pod domem często jeżdżą samochody - osobowe i ciężarowe suka zginęła pod ciężarowym. umowa, ktorą podpisują ze mną adoptujący ode mnie psy ludzie zawiera w sobie [B]warunek dobrze zabezpieczonego przed ucieczką terenu[/B] no nie mogłam z tymi ludźmi podpisać tej umowy... tyle. gdyż stwierdzili także oni, że [B]zamykanie psa na posesji to zabieranie mu wolności[/B]... i że brama, nawet przy zrobionym w przyszłości ogrodzeniu (i nawet po tym co się stało poprzedniej suce...) będzie zawsze otwarta... niestety Kofi to straszny łazik... ludziom na wsi uciekła raz na 2 miesiące :roll: no i oni jej nie szukali tylko uznali, że już nie wróci Kofi wcale wracać nie chciała... cudem jedynie gospodarz natknął się na nią w innej wsi (wskoczyła mu do auta) no i wróciła. ostatnio szukaliśmy Fiodora w Warszawie, gdzie dogomaniaków jest naprawdę dużo i ile osób nam pomagało? tak de facto to [B]kilka[/B]... [B]pisałam do kilkudziesięciu osób[/B]... [B]odpowiedziało mi max kilkanaście[/B]... (z czego kilka, że to nie ich dzielnica:evil_lol:) ile osób wydrukowało choćby głupi plakat i powiesiło w swojej okolicy...? lub w okolicy którejkolwiek stacji metra? ile osób szukało w terenie? ze cztery, nie licząc właścicieli, tylko samych miłośników dogo :eviltong: gdyby nie determinacja właścicieli Fiodora - on nigdy by się nie odnalazł mimo, że bywał widziany to tu to tam i to wszystko w obrębie kilku km... kto będzie szukał Kofi pod Warszawą, gdy ta się zgubi? :roll: może pani, która ją puszczała luzem po nieogrodzonym terenie posesji? szkoda, że ludzie tego nie rozumieją że raz pies wróci a raz nie i to nie ma nic wspólnego z charakterem, tylko z tym, co pies spotka na swojej drodze... albo kogo. szkoda, bo ludzie w sumie all in all dobrzy (w sensie empatycznym) ale ja nie mogę narażać życia Kofi nie po to jechaliśmy po nią 100 km na wieś, żeby miała się teraz kręcić po innej wsi, "bo taki jej charakter" ;) [B]trzeba pisać w ogłoszeniach, że Kofi nadaje się bardziej bo mieszkania w bloku [/B]:) do łóżka. lub do domku z ogródkiem, ale [B]z dobrze zabezpieczonym ogrodzeniem.[/B] (Kofi jest na tyle malutka, że naprawdę przeciśnie się w wielu miejscach... no i kopie ;)) aha, Kofi trochę gania koty ale nie tak, żeby ciągle - tylko jak np. kot ucieka myślę, że spokojnie mogłaby z kotami mieszkać :) i że można ją tych nawyków oduczyć zupełnie (lub jak dostanie od kota to sama się nauczy hihi)
  15. bo Toffik to taki real kundel kumpel :)
  16. jej ale super, że Toffik ma domek :loveu: tacy jak on to rzadko pewnie są zauważani :roll: a jeszcze taki pogryziony biedak tym większa radość :D
  17. ogłoszenie o laba wystawione zostało 2009-07-20 jakim cudem jest tam Twój telefon, nie wiem. nie znałam Twojego nr wtedy a ten pan to mocno starszy? bo Hektor pożyje jeszcze z 10 lat najmniej przecież :eviltong:
  18. aaaaaaa! :knuje: makes sense!
  19. [quote name='sleepingbyday']śp. mojżesz był miksem sznaucera mini ;) :evil_lol:[/quote] hihihi noooo jakby tak na to spojrzeć :evil_lol: (figa, nie słuchaj Oli, Mojżesz ważył 25 kilo;))
  20. no miniaturka to to nie jest prawdziwy królik też nie, ale coś pomiędzy... :razz: kiedy go dostałam był tak mały (ee to chyba ONA jest) była tak mała, że myśleliśmy, że nie przeżyje... teraz wiem, że najprawdopodobniej za szybko zabrali ją od mamy, żeby opchnąć w sklepie... teraz już jestem świadoma, jakie to okropne jest :( zastanawiam się też, czy rodzeństwo Ra żyje bo nawet jeśli przeżyli... to ludzie, którzy je kupili nie wkurzyli się, że takie wielkie one wyrosły i nie... wyrzucili... :roll: straszne. horror... edit2: figa, a Paweł ma... [B][url]http://www.dogomania.pl/forum/f85/ahmed-mix-akity-zaginal-odnalazl-sie-30-km-dalej-juz-w-swoim-domu-124833/[/url][/B] :eviltong:
  21. jasne :) to Ra i Mojżesz (kto to Mojżesz? ;) [B][URL]http://www.dogomania.pl/forum/f78/mojzesz-mix-sznaucera-wszystkiego-innego-odszedl-w-ds-78401/[/URL][/B]) [CENTER][IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/DSC00503dogo.jpg[/IMG] niestety nie mam nigdzie pod ręką teraz w pracy innego zdjęcia Ra :roll: [LEFT][B]edit: [/B]figa, my mamy jeszcze [B][url]http://www.dogomania.pl/forum/f85/szczesliwy-pieso-w-dobrym-kochajacym-domku-112056/[/url][/B] ;) [/LEFT] [/CENTER]
×
×
  • Create New...