-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
Zenio już w hotelu, no nie jest to wymarzone miejsce dla starego chucherka, ale ten jest całkiem tam wesoły. wczoraj był na Dni Ziemi, ale gdzie tam - kto by chciał starego psa, który tylko lezy spokojnie, nie ciągnie, nie sprawia kłopotów, nie ciągnie na smyczy i lubi być głaskanym... :shake: [CENTER][IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/Zen/IMG_6914.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/Zen/IMG_6918.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/Zen/IMG_6930.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/Zen/IMG_6938.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/Zen/IMG_6944.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
Drugi maja – środek długiego weekendu. [B] We wsi położonej 50 km od Warszawy mieszka Murzynek,[/B] teraz jest już sam w obejściu, bo pani umarła zimą a pan odszedł kilkanaście dni temu… [B]Murzynkiem zajmuje się ostatnio pan Jerzy [/B]- działkowicz, który zna go od lat. Pan Jerzy przynosi Murzynkowi jedzenie, siedzi z nim, mówi do niego. Murzynek został teraz sam na gospodarstwie – jest mu ciężko, mieszka w budzie skleconej z kilku desek – więc pan Jerzy go pociesza. [B]Pan Jerzy ocieplił Murzynkowi budę,[/B] kupił mu dłuższy lekki łańcuch, żeby psiak miał więcej swobody – Murzynek jest mu bardzo wdzięczny, macha ogonem i patrzy w oczy Pana Jerzego, jakby chciał powiedzieć, że ma już tylko jego na całym świecie. Czego tu pilnować – licha chatka, małe podwórko i ludzi Murzynka już nie ma – [B]wszystko straciło sens.[/B] Pan Jerzy i jego żona chcą dać trochę wolności smutnemu psu, odpinają mu łańcuch i zapraszają do siebie do ogródka. [B]Murzynek spędza jeden z najweselszych dni w swoim życiu…[/B] Wieczorem Murzynek znika, wraca cały zakrwawiony, osowiały i cierpiący… ewidentnie[B] został pogryziony przez większego psa![/B] Cóż się dziwić, Murzynek to 12kg. niskopodłogowy piesek – w starciu z większym psem nie ma szans… [B]Murzynek ucieka do swojej budy, [/B]pan Jerzy jest przerażony, siedzi przy piesku, próbuje zdezynfekować mu rany, ale tych nie widać pod ciemnym gęstym futrem… Żona pana Jerzego, pani Danusia, w tym samym czasie dzwoni gdzie tylko może. Państwo nie mają samochodu, autobusy nie jeżdżą już tak późno – szczególnie w święta… [B]Wszyscy odmawiają pomocy [/B]- albo nie pracują, albo są zajęci… [B]żaden weterynarz nie chce przyjechać i pomóc Murzynkowi.[/B] We wsi pani Danusia słyszy, żeby Murzynka zostawić – przecież albo przeżyje albo zdechnie… Z wieczora zrobiła się późna noc. Murzynek cały czas leży w swojej budzie, pani Danusia i pan Jerzy prawie nie śpią, pan Jerzy już o 6 rano znów jest przy Murzynku. * [B]Przyjechaliśmy do Murzynka popołudniem, [/B]pan Jerzy wyciągnął go z dziurawej budy i naszym oczom ukazał się widok bardzo smutny. Murzynek patrzył na nas przerażony, ale był spokojny – dał się pogłaskać i włożyć do kociego kontenerka. Tak oto Murzynek pierwszy raz w życiu wsiadł do samochodu, przejechał ponad 60 km. i odwiedził weterynarza… [B]Murzynek od razu został opatrzony [/B]- miał na szyi wiele ran gryzionych, z czego cztery większe tworzące dwie kieszenie. Jego szyja była cała opuchnięta. Murzynek dostał leki i został w szpitalu. [B]Rany nie wyglądają tragicznie, ale czas pokaże co tak naprawdę w nich siedzi.[/B] [B]Nie chcemy, żeby Murzynek musiał wracać na wieś[/B] – przecież i tak praktycznie nikogo tam nie ma… Pan Jerzy wróci jesienią do Warszawy i kto się zajmie biednym niemłodym już Murzynkiem? [B]Murzynek ma około 6 lat, jest nieduży i bardzo kochany.[/B] To łagodny przyjaciel, któremu należy się to co najlepsze na resztę życia – i tak wiele już przeszedł… [SIZE=4] [/SIZE] [CENTER][SIZE=4][B]Szukamy dla Murzynka domu [/B]- stałego lub chociaż tymczasowego! [/SIZE][/CENTER] [CENTER]kontakt: [B]790 102 273 ; [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [/B][/CENTER] [CENTER]* [/CENTER] [CENTER][SIZE=4]Jednocześnie bardzo bardzo prosimy o [/SIZE][B][SIZE=4]wsparcie na leczenie Murzynka…[/SIZE] [/B][/CENTER] [CENTER][SIZE=3][B]22 1370 1109 0000 1706 4838 7304[/B][/SIZE] Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! ul. Kopernika 6 m 8, 00-367 Warszawa [/CENTER] [CENTER]tytułem:[B] dla Murzynka Murzynek pierwszego dnia... [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/murzynek/SDC15430.jpg[/IMG] następnego dnia... [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/murzynek/20110506818.jpg[/IMG] i już po paru dniach, kiedy zaczął wychodzić na spacery :) [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/murzynek/IMG_8326.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/murzynek/IMG_8329.jpg[/IMG] [/B][/CENTER]
-
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
mru replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
co taka cisza u Rudego? :) to może ja "moje" psy z rowu pokażę... sunia i pies... [CENTER] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/kul/SDC15405.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/kul/SDC15417.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/kul/SDC15409.jpg[/IMG] [LEFT]no i "Rudy"... :( trzyma się z boku, czasem widujemy go z takim innym czarnym smukłym... w sumie co najmniej jest czwórka... [/LEFT] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/kul/SDC15420.jpg[/IMG] [/CENTER] -
mi też ręce opadły :( okropne, tacy niby miłośnicy zwierzątek z nas... chyba kotletów z grilla
-
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
mru replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
w razie co Helge widziałam z tekstem na FB tylko mało zdjęć jest :) ale to czekam na Martynę -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
mru replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
oj Agmarek, Ty lepiej mi podeślij na maila tekst o Rudym to go wrzucę na stronkę z tymi nowymi fotami :) Martyna, Ty to samo z Helgą zrób :) napiszcie im (razem lub osobno) jakieś teksty i podeślijcie na maila: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] wczoraj znów mnie Rudy powitał i obszczekał jak gościa haha :) a potem poszedł spać, już Beacie się daje złapać za obrożę czy smycz, spoko. -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
mru replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
nie gadaj, robię to samo co każdy tu. nie dam rady wziąć tych psów wszystkich, kombinuję co robić, dziś były tylko dwa... przylatują już do mnie, ale lecą też pod koła, każdy dzień to kurde ogromne ryzyko :( -
potrącony starszy słodziak Wiesław - już w DT :) teraz szukamy DOMU! gdzie on?
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
nie piszę za często, bo Wiesio wiedzie spokojny żywot w DT, które go bardzo bardzo pokochało i może może coś z tego będzie... to są dobre wieści, gorsze są takie, że kilka dni temu Wiesio miał atak padaczkowy - na szczęście pierwszy przez te parę miesięcy, więc nie panikujemy zrobiliśmy badania na poziom amoniaku we krwi i wszystko gra, także obserwujemy a Wiesio czuje się super :) przy okazji badań widziałam Wiesia na żywo i wygląda ze 3 lata młodziej! :crazyeye: piękny jest, sylwetki nabrał, świeci się mu sierść, niesamowite :) na dowód, fotki! [CENTER][IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/wieslaw/DSC00255.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/wieslaw/DSC00254.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/wieslaw/DSC00250.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/wieslaw/DSC00241.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/wieslaw/DSC00257.jpg[/IMG] ot z Klapki na salony :) [/CENTER] -
[quote name='golf'][B]na prosbe mtf zalesie. od okolo 10 dni usiluje zlapac psa lubsuke blakajaca sie w lasku przy kosciele w zalesiu dolnym-prosze osoby bywajace w tej okolicy o dokarmianie i oswajanie -zalaczam zdjecie-przewaznie spi przy drodze lub szuka jedzenia za toy-toyem kolo przystanku[/B] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/814/1a906bcb89c231ffmed.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] nie wiecie, czy się udało? z ciężkim sercem przywieźliśmy dziś do przytuliska... [url]http://zaginionepsy.waw.pl/viewtopic.php?p=18286#18286[/url]
-
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
mru replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']A co z tym psiakiem ze wsi podobnym do niego? Mru?[/QUOTE] jestem tam codziennie z jedzeniem, karmimy te psy. wiem już, że one "się mnożą w jakiejś chałupie" u starszego pana, który raz jest a raz go nie ma... a potem "rozłażą się po polach"... są też inne psy, zostawione po zlikwidowanej firmie... :/ rudego tego podobnego do Rudego nie widziałam ani wczoraj ani dziś. sunia była, je mi z ręki. przylatuje na zawołanie... jest też czarny pies... trochę się bardziej boi... generalnie załamka :( jest ich co najmniej 3 plus te 2 z firmy porzucone na terenie (na szczęście mogą wychodzić)... -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
mru replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
i jeszcze kilka [CENTER] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/rudy/IMG_4980.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/rudy/IMG_4985.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/rudy/IMG_4994.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/rudy/IMG_5002.jpg[/IMG] [/CENTER] -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
mru replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
już są, dopiero dostałam :) [CENTER][IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/rudy/IMG_4951.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/rudy/IMG_4954.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/rudy/IMG_4955.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/rudy/IMG_4957.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/rudy/IMG_4970.jpg[/IMG] [/CENTER] -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
mru replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
a ja dziś byłam u Rudego i głaskałam go :) cieszył się bardzo - chyba mnie nie poznał! ;) jezu a jadą do Rudego namierzyliśmy w jednej wsi brata Rudego... [CENTER][IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/klu/DSC00824_2.jpg[/IMG] [/CENTER] koczuje tam z suką, może mamą... raaany :( to wieś, w której kilka tygodni temu na naszych oczach facet potracił śmiertelnie sunię :( zabraliśmy ją jeszcze żywą do weta, 5 minut drogi stamtąd ale nie udało się jej uratować... -
Karolek jest żywy, ale noc miał bardzo ciężką. w sumie nie mógł spać, dyszał aż musiałam zabrać mu jego ulubione posłanko :( bo on w nim się zapada i głowa się mu przekręca i zaczyna ciężko oddychać i wstaje. położyłam mu sam kocyk, z resztą Krzysia kocyk. i spał jakoś. rano chciał wyjść, jeśc i w ogóle się awanturować... w dzień spokojnie, spał sobie. wszystko normalnie, praktycznie nie miał duszności. no ale po południu zabraliśmy go do weta. na zdjęciu RTG kolejnym widać cały czas ten ucisk. może być to guz... ale nie było na miejscu radiologa i to tylko przypuszczenia, w każdym razie jest to nieusuwalne... TZ jeszcze ze zdjęciami pojechał do radiologa i ten twierdzi (nie widząc psa) że niekoniecznie jest to guz i widział już psy z taką tchawicą. on tam ma to wszystko bardzo wiotki i zapadnięte, ale doraźne leczenie (inne nie wchodzi w grę) powinno mu pomóc... ja już sama nie wiem :( jeden wet jest bardzo pesymistyczny, drugi mniej a radiolog nie widział Karola, ale w 100% jest pewny, że to co widzi nie jest podstawą do eutanazji... Karol poza atakami duszności ma apetyt jak zawsze, pije jak zawsze, gryzie jak mu się coś nie podoba i szczeka jak chce wyjść z pokoju lub jeść... jeszcze myślę z kim go konsultować... niestety są święta :(:(:( problem z konsultacją jest jeszcze taki, że on się stresuje w samochodzie i dyszy
-
Otis w DS. Matka zniknęła! KOLEJNY MIOT W DRODZE! POMOCY!!!
mru replied to Zośka74's topic in Już w nowym domu
zapisuję....! -
Jeszcze raz zapraszamy wszystkich na demonstrację! Zwróćmy ludziom uwagę na problem, jakim w Rumunii jest OGROMNA ilość bezdomnych psów. Nie wszyscy wiedzą, że [B]w Rumunii psy masowo zabija się od lat dla zysku[/B] (od 2008 jest to nielegalne!)... [B]a PSÓW PRZYBYWA![/B] Jak to możliwe? Cóż, to celowe… Zabijanie nie jest rozwiązaniem problemu bezdomności w Rumunii! stosowane jest od lat i NIE DZIAŁA! – jest to jedynie sposób na zarabianie pieniędzy przez lokalne władze… [B]przykład: [/B]W jednym z miast w 2001 roku było 4 tys bezdomnych psów, a władze przez 8 lat zabiły ich około 20 tys, czyli [B]pięć razy więcej, niż było… ! [/B]Ten system nie działa, psy które nie zostaną wybite (a łapacze odławiają tylko psy przyjazne, ufne, nieagresywne i szczeniaki, bo to to łatwe...) [B]rozmnażają się. [/B] W jedynym mieście, [B]w którym psy bezdomne się sterylizuje[/B] – [B]w 6 lat udało się OGRANICZYĆ populację bezdomnych psów [U]8-KROTNIE![/U][/B] [B]Uwaga:[/B] Rumunia od 2008 roku zakazała masowego zabijania! od trzech lat nowelizacja tej ustawy (nakazująca sterylizacje!) wisi gdzieś i jej zatwierdzenie jest ciągle odkładane... dlatego właśnie ludzie, którzy przez te lata wybudowali sobie swoje imperia na zabijaniu i (głównie) utylizowaniu psów (czyli burmistrzowie) właśnie teraz starają się przeforsować swoją nowelizację - nakazującą zabijanie! [B]poczytajcie jak to działa:[/B] [URL]http://cryptome.org/0003/ro-stray-dog.htm[/URL] (ten dokument jest aktualizowany!) w [B]TOK fm [/B]w poniedziałek (program[I] Zielono mi[/I]) będzie można posłuchać :)
-
lepiej z Karolkiem choć wciąż tak do końca nie wiemy czemu się z nim tak dzieje byliśmy u weta, dostał Karolek steryd niestety 2dniowy ma wyciek z nosa, temperatura spadła, kaszel niestety BARDZO nieładny :( zrobiliśmy RTG. nie ma obrzęku płuc, coś tam nad nimi nie gra, ale to nie obrzęk. za to tchawica jest w dwóch miejscach zwężona :( nie wiadomo czemu na jednym zwężeniu jest jakby ucisk z obu stron :( niestety na takim RTG nie widać co jest przyczyną... być może coś tam ma, co uciska... dostał leki na kaszel, na rozszerzenie oskrzeli. podaliśmy, Karolek już po krótkim spacerku spi :) Karolek żywy, je normalnie, śpi i merda :)