właśnie nie
ona dzwoni do mnie, żeby mnie uspokoić - sama już nei wiem czy to od leków taka jestem czy jakaś menopauza mnie dopada:evil_lol: ale po tym zwrocie serce mi sie krajalo jak patrzylam na Lucky'ego :-(
jednak cos w tym bylo, dziewczyna - ta od zwrotu menda - mi mowila, ze pies osowialy, nie je itd
u tych Panstwa - szaleje i bawi sie od poczatku, zreszta widac na fotkach, ze samopoczucie ma conajmniej ok :loveu: