jednak strategia zeby go oglosic jako mix teriera podzialala.
przyjechala super dziewczyna, ktora wczesniej miala jamnika(odszedl ze starosci) - teraz chciala psa ze schroniska.
Pracuje tylko na pół etatu wiec Lucky mało będzie sam, chciała żwawego niedużego pieska i Lucky taki jest.
Pojechałam z Lucky'm do niej 2 godz temu.
Będzie mieszkał w Ursusie, w bloku, dom bez dzieci i innych zwierzaków. Umowa podpisana, kastracja za ok 4 mce. Jutro pójdzie do weta.
Strasznie się cieszę, mam wrażenie, że Lucky trafił w odpowiednie ręce - bo wrażenie zrobił ekstra, na dzień dobry nawarczał na nową Panią, zsikał się i pobiegł gwałcić jej miśki :sg168::eek: