Ojj, widzę, że rzeczywiście coś się tu dla Karacika szykuje. Nie chciałabym swoimi komentarzami nikogo odstraszyć, bo rzeczywiście mało go znam. Wiem tylko, że ma facet ogromnego pecha :shake: tyle już czasu czeka, a jest przecież piękny, wyszkolony i ogólnie kochany :loveu:
Wydaje mi się tylko, że nocował kiedyś u Madź a jej mieszkanie wciąż stoi :diabloti: No i na obozie był, to z pewnością można określić, jak mniej-więcej zachowuje się w domowych warunkach ;)
Cóż, pozostaje mi trzymać mocno kciuki :)