-
Posts
11745 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AlfaLS
-
[quote name='Jasza'][I][B]Zdobęsziesz[/B][/I] w banerku Postera się wkradło. Przepraszam za czepianie się - Alfa.:oops::oops::eviltong: Jestem ciekawa jak tam dzisiajsza nocka?[/QUOTE] Bardzo dobrze że się czepiasz bo ja zauroczona oczkami Postera tego nawet nie zauważyłam :oops:. Na razie wymienię na inny a Polubek bardzo poproszę o poprawienie - tylko ona ciągle bardzo zajęta to muszę uzbroić się w cierpliwość.... Jak domek sobie psiaka wymęczył to będzie ok. Będzie spał jak złoto... To kto ma zdjęcia Uranka w Warszawie?????? My chcemy fotek!!!!!!
-
[quote name='Jarekk']Alfa na dole twojej wypowiedzi pojawia się zdjęcie i podpis "Uran jedyne co mam to wątek na dogo" wszyscy wiemy że to nieprawda:lol: , możesz to zmienić?? bo źle nastraja....[/QUOTE] Z przyjemnością usunę banerek Uranka z podpisu i zmienię tytuł wątku :lol: Ale znalazłam sobie coś troszkę podobnego :evil_lol:
-
Krysiu witamy u Desa :lol:. Rzeczywiście w tej chwili jedyne co możemy dla niego robić to propagować wątek i ogłaszać, ogłaszać, ogłaszać... W tyskim schronisku psiaki nie wychodzą na spacery więc to co nam powie obsługa plus wrażenie dziewczyn, które schronisko odwiedzają to wszystko czym dysponujemy. Ale jeśli był przyjacielski, to pewnie taki dalej jest. A wczorajszy przykład Urana potwierdza moja teorię, że te psiaki, które tak długo siedzą w schronie to praktycznie psy idealne w życiu :loveu:. Wczoraj pojechał do swojego domu w Warszawie Uran, też od 2005r. w Schronisku, wcześniej pies bezdomnego. I nikt nie wie jak to jest, ze on umie chodzić na smyczy, umie się zachować w domu, umie jeździć samochodem... Pojechał do centrum wielkiego miasta, do bloku - ale najważniejsze pojechał do swojego domu i do swoich ludzi. I naprawdę niewiele o nim mogliśmy w ogłoszeniach napisać ale znalazł się ktoś, kto go pokochał :lol: Desa też musimy przede wszystkim wyciągnąć z zapomnienia....
-
[quote name='KrystynaS']Alfa podaj link do wątku Desa.[/QUOTE] No Matko ale głupia jestem - zapraszam a linka nie dałam :wallbash: Proszę bardzo: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/77290-Smutny-Des-oddany-do-schroniska-przez-w%C5%82a%C5%9Bciciela-wo%C5%82a-o-POMOC-!!-TYCHY-!"]http://http://www.dogomania.pl/threads/77290-Smutny-Des-oddany-do-schroniska-przez-w%C5%82a%C5%9Bciciela-wo%C5%82a-o-POMOC-!!-TYCHY-![/URL]
-
To prawda co pisze Jasza - Uranek musi zrozumieć, ze te spacery to będą już zawsze. On ponad 6 lat nie wychodził z boksu - no chyba że na szczepienie / a to przecież niefajne/. On będzie chciał byc na dworzu jak najdłużej bo się boi, ze to szczęście się skończy i znów wychodzenia nie będzie :shake: Ja na męczące w nocy psy i koty mam swój sposób. Może troszkę brutalny ale skuteczny - po prostu absolutnie nie pozwalam spać w ciągu dnia. Jak tylko zobaczę że kot albo pies zasypia to zaraz budzę, czymś go zajmuje i koniec ze spaniem. Tym sposobem wieczorem zwierzak jest tak zmęczony i śpiący że zasypia i śpi do rana. Może i Wy spróbujcie? A o tuptaniu pierwszej nocy to pisaliśmy - jakbyście wczoraj do nas zajrzeli a nie tylko patrzyli na swoją pięknotę to byście byli na to przygotowani :evil_lol:
-
Kochane cioteczki Balbinkowe -bardzo prosze zajrzyjcie czasem na wątek Desa :modla::modla::modla:. Ten psiak siedział w schronisku w jednym boksie z Tosią (*) i Balbinką... Jest za kratami od 1 lipca 2005r.:-(. Ma wątek na dogo już ponad 3 taka i tylko 11 stron tego wątku. Jest coraz smutniejszy i jak my mu nie pomożemy to nie wiem co będzie... Bardzo prosze choć o podnoszenie, to bardzo dużo... Zobaczcie same: [IMG]http://lh4.ggpht.com/_egcqc76ndII/ScFPwTkROTI/AAAAAAAAC8w/SAWXo7wUmWc/DSC_0149.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_egcqc76ndII/ScFP02vIgYI/AAAAAAAAC9o/-Kbja6Od1eg/DSC_0534.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_egcqc76ndII/ScFPw-ueeJI/AAAAAAAAC84/AS5Xoii96Ro/DSC_0150.JPG[/IMG] Sunie już tak dawno wyszły zza krat a on tam dalej siedzi.........:-(
-
Tekst do ogłoszeń dla Posterka. Kiedyś byłem KIMŚ. Co prawda nikt nie pamięta jak to się stało, że w 2000 roku trafiłem do schroniska ale czy to jest teraz ważne? Ważne było to, że choć byłem tylko średnim psem to byłem młody, silny i szybko udało mi się stać przywódcą. Nie ważne że inne psy były starsze, silniejsze - to ja rządziłem. Wygodnie się ustawiłem. Co prawda nieraz było mi przykro - zwłaszcza jak moi "poddani" wychodzili z boksu i szli do domu,własnego domu ale nawet wtedy myślałem, że przecież po mnie też kiedyś ktoś przyjdzie. Że w końcu ktoś zauważy że ta moja postawa to tylko taka zasłona dymna, że jestem normalnym psem, który chce mieć swojego opiekuna i go kochać. Który też chce być kochany... Jednak lata mijały, do schroniska trafiało coraz więcej psów, które były ode mnie młodsze, silniejsze i teraz one chciały rządzić. Broniłem swojej pozycji tak długo jak się dało ale przyszedł ten moment kiedy musiałem się poddać i oddać władzę w boksie... Nie było łatwo... Nie było już dla mnie miejsca. Wiesz człowieku co się dzieje z takimi przywódcami jak ja jak już nie rządzą? Odchodzą ... Naprawdę odchodzą...Inne psy zębami im mówią, ze muszą odejść, nie dopuszczają do miski... Ja też zrozumiałem, ze na mnie czas....... Zacząłem chorować i już myślałem, ze wreszcie umrę i będę miał spokój. Jednak nie - dobrzy ludzie zauważyli że choruję, zrobili mi operację. Ale ja dalej chciałem odejść. W największy mróz nie wchodziłem do ciepłego pomieszczenia, leżałem na betonie i czekałem... Wiesz na co..... Jednak Ci dobrzy ludzie to też zauważyli. Pewnego dnia przyszli do mnie ze smyczą. Do mnie ze smyczą?????? Po co?????? Powiedzieli "Posterku idziemy stąd do lepszego życia". Koledzy jeszcze próbowali mnie troszkę pogryźć na pożegnanie ale trudno, jestem silny dam radę. Poszliśmy i ....... zaczęło się moje nowe życie. Wsiadłem do samochodu i pojechałem do Hoteliku dla Zwierząt. Tutaj mam swoją budę, swój kojec, chodzę codziennie na długie spacery, nikt mnie nie odgania od miski. I jestem znów całkiem zdrowy, niczego się nie boję. Tylko jednego mi brak -DOMU. Wiem, że niektórym starszym psom się udaje, trafiają do dobrych ludzi, którzy się nimi opiekują i je kochają. Może i moje ponad 10-cio letnie czekanie tak się skończy? Chciałbym choć pod koniec życia poczuć że jestem dla kogoś ważny, najważniejszy, że mnie kocha i się o mnie troszczy. Myślicie że się uda? Wiem, mam 12 lat ale jestem zdrowy i mogę jeszcze przez parę lat cieszyć się swoim domem a dom mną. Gdzie jest ten domek w którym mógłbym ogrzać swoje stare kości? Bo wiecie buda to dla staruszka nie najlepsze miejsce, zwłaszcza zimą... Nawet tu w Hoteliku często szczekam bo chcę zawołać ten domek ale na razie nic z tego nie wychodzi... Wiem, że domek może być nawet daleko - dobrzy ludzie obiecali, że mnie do niego zawiozą. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt chyba na ZuzięM czyli tel. 695 555 221, mejl [email protected] Posterek ma wykupione ogłoszenia na bazarku i magda222 zgodziła się mnie wyręczyć i przesłać wszystko tzn. teks i zdjęcia do Borówki16. Magda bardzo dziękuję za pomoc!!!!!!!
-
Parys ze schronu rok spędził w psim niebie u ZuziM, za TM :(
AlfaLS replied to kaja555's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ważne, ze jest - może filmik kogoś chwyci za serce? -
[quote name='Jarekk']Alfaaaaaaa, prosiłem Cie o coś!!!!!! Naprawde wolałbym żebyście przeznaczyli tą kwotę na adopcje następnego psa, my chcemy się dołożyć[/QUOTE] Pisaliśmy w tym samym czasie :lol: My chętnie przeznaczymy każdą kasę na adopcję następnego psa tylko najpierw musimy mu dom znaleźć........
-
[quote name='Jarekk']witaj Alfa z tego co widze ty nadzorujesz tą akcje, wysłałem Ci na priva wiadomość PILNE!!![/QUOTE] Już odpowiedziałam :lol:. Kochani transport Uranka kosztował więcej niż było planowane - niestety w podróży czasem tak bywa....... Koszt Urankowej podróży do lepszego życia to 280 zł. Mamy na pewno: Nikuś i Livka 50 zł., Paulinken 20 zł., KułAga 100 zł., AlfaLS 10 ZŁ. Razem 180 zł. Dojdzie wpłata od Grosziwo - 27,50 zł., UBOCZA 20 zł. Razem 47,50 zł. Czyli razem będzie 227,50. Brak nam 52,50 :shake: [B]Bjuta, omi, żabol - możemy liczyć na wpłaty od Was?????[/B] Kto jeszcze zechce się dołożyć - bardzo, bardzo prosimy :modla::modla::modla:
-
Parys ze schronu rok spędził w psim niebie u ZuziM, za TM :(
AlfaLS replied to kaja555's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Piękny ten film... I ten nasz Parysek też fajny. Zaczynamy zmasowany atak ogłoszeniowy dla Paryska !!!! Musimy ten naszej słodkiej pierdułce znaleźć domek - taki tylko dla niego :lol:. Już ma wykupione, a właściwie zamówione ogłoszenia na bazarku. To Allegro od Magdy i jak ktoś jeszcze może pomóc w promowaniu Paryska to bardzo, bardzo prosimy :modla::modla::modla: Każdy sposób na pokazanie Paryska światu jest dobry - gdzieś na pewno jest Paryskowy człowiek tylko pewnie jeszcze nie wie o tym, że Parysek czeka ....... -
Super wiadomości :multi::multi::multi: Rzeczywiście pierwsza noc będzie taka na przyzwyczajenie się, dokładniejsze zapoznanie. Ale jak chłopak wie już co to kanapa to jest dobrze i będzie dobrze :lol:. Magda ma rację, zwierzęta wyczuwają że tu jest ich miejsce na ziemi, ich dom. Mam wrażenie że Uranek to właśnie poczuł:lol:. A lustro? Powiem tak. Jak ja chodziłam gdzieś z moją Tarą a było tam lustro takie w którym ona mogła się przeglądać to połowę czasu spędzała przez nim. Teraz już tak nie jest bo ma już w domu, swoje własne, prywatne psie lustro :evil_lol:.
-
[quote name='żabol']Ja miałam coś dorzucić dla Uranka na podróż ale dopiero się zalogowałam a tutaj już po zbiórce ;/ Gdyby jeszcze sie okazało, ze coś brakuje to poproszę o maila na PW:) Super, że Uranek w drodze do domku :D[/QUOTE] W sprawie zbiórki to na pewno wieczorem, po podróży już coś będzie konkretnie wiadomo :lol:
-
[quote name='Grosziwo']Wczoraj poszło od mnie 27,50 zł. Dziwna kwota ale miałam w kieszeni 30 zł. po odjęciu opłaty pocztowej 2,50 zł. reszta została dla Uranka:lol:[/QUOTE] Bardzo pięknie dziękujemy!!!! [quote name='Nikus']:thumbs: trzymamy więc kciuki za szczęśliwą podróż:thumbs: i czekamy na wieści z domku:) (zdecydowanie nie cierpię zimy i podatków...przecież to ja powinienem być teraz w drodze)[/QUOTE] Ja też lubię zimę tylko w tv lub na obrazku :evil_lol:. I uważam, ze księgowi to mają na początku roku przechlapane :angryy:. Ale z dwojga złego to wolę teraz siedzieć nad tymi papierami niż wiosną czy latem :lol:. Z powyższych względów nie zawracaliśmy Ci głowy tym razem / ale tylko tym razem :evil_lol:/. Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do Grażyny. Właśnie czekali na samochód. Teraz to już pewnie zaczynają podróż życia Uranka :multi:. Boje się że ona niedługo nie będzie odbierała telefonów ode mnie.... Grażynko, Uranku !!!! Szczęśliwej podróży!!!!!
-
[quote name='Jasza']Dziękuję! Uranku...pakuj manatki powoli!![/QUOTE] Co tam powoli - szybko! Jak znam życie to jutro z samego rana będzie wyjazd!!! Choć co on ma pakować? Depresja, strach, lek - zostały w schronie i niech tam zostaną na zawsze !!!!!! A chęć do życia, energia, ciekawość świata i dobry humor to dużo miejsca mu nie zajmą i bez plecaka się to wszystko zabierze :lol: Na koncie mam już 170 zł. dla Uranka na podróż: Niluś i Livka 50 zł., Paulinken 20 zł., KułAga 100 zł. Bardzo dziękujemy!!!!!!!!!! Info o kosztach / tych dokładniej wyliczonych/ nadal brak - ale jutro będą na pewno, zwłaszcza po podróży :evil_lol:.
-
Parys ze schronu rok spędził w psim niebie u ZuziM, za TM :(
AlfaLS replied to kaja555's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Allegro super!!!!!!!!! Filmiku nie umiem wkleić do ogłoszenia......:shake: