Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Do cieczkującej suki sąsiadki włamał się pies, wlazł do ogródka przegryzając siatkę - w każdym razie mała dostała właśnie zastrzyki. Skończyła i tak na stole, bo dostała koszmarnego ropomacicza, ledwo przeżyła. Także jeśli właścicielka suki nie wiąże z nią planów hodowlanych to ja bym się bardzo poważnie zastanowiła nad sterylizacją (która ma oczywiście zarówno zalety jak i wady) - rozumiem, że 350zł to nie jest mała sumka, ale taką operację przeprowadza się raz na całe życie suki i później z głowy są wszelkie cieczki, ucieczki, ciąże czy szczeniaki.
  2. [quote name='Ryss'] Nie? To po co zatem mu kuweta? Zwykła podłoga (by czworonożny więzień nie leżał na kratach) i kocyk nie wystarczy? Się by pobrudził parkiet w saloonie, jakby co jednak?[/QUOTE] Nie. Z kratami jest fajniej, zupełnie jak w schronisku. Można jeszcze dać metalową miskę do środka, żeby więzień jeździł nią po kratach od środka.
  3. Ja tam bym Wam nie ufała. Na pewno trzymacie wszyscy swoje psy po milion godzin w klatkach, w ich własnych odchodach i w ogóle! :lol: A tak serio - gratulacje ;)
  4. Ja rozumiem, że leciwa pani Krysia z jamniczkiem Maksiem może mieć aż takie uprzedzenia do narzędzia szkoleniowego, jakim jest kennel klatka, ale żeby ludzie sprawnie posługujący się internetem i teoretycznie zdolni do logicznego myślenia... Gdyby nie klateczka to bym pewnie nie miała gdzie mieszkać odkąd mam Raven. Ale rozumiem, że jak mam konieczność zostawić kundle same na chacie, bo idę do pracy, m.in. po to, żeby miały co jeść, to nie powinnam ich mieć :diabloti: Ktoś pytał o szelciaka - jeśli rozważnie wybierze się hodowlę i dobrych, stabilnych rodziców to szelciaki potrafią być bardzo fajne. Z szelciakiem warto by się wybrać na jakieś szkolenie - one uwielbiają coś robić :)
  5. [quote name='kesencja'] Każdy pies powinien mieć namoczoną suchą karmę, niezależnie od rasy. Nie musi, ale lepiej by było, gdyby jednak była namoczona (chodzi o coś z brzuszkiem, ale nie wiem dokładnie).[/QUOTE] Eeeee? Ciekawa jestem źródeł tego "newsa".
  6. Potwór ma cieczkę. A ja po weekendzie jadę na urlop do Puław. Gdzie jest MNÓSTWO samowyprowadzających się burków, no bo co tam. Będzie, będzie zabawa... :splat:
  7. Sytuacja nie była przytoczona jako chamska sama w sobie - bo babka poprosiła i w ogóle, myśmy dymali przez las jeszcze pół godziny, żeby ją ominąć, ale na bogów - naprawdę nie dała rady zapanować nad psem ważącym ze 20 kg? Ja mam czasem 20 + 10 + 10, czasem 20 + 40 (choć rzadko, bo tu już wolę mieć dla pewności drugą osobę) z czego dwa osobniki mają nieźle za uszami a ja mam tylko dwie ręce i jakoś daję radę - gdybym nie dawała, to bym całej trójcy nie brała na raz/nie brała ich w ogóle/prosiła kogoś o pomoc czy cokolwiek. Czasem się zastanawiam JAK ludzie mogą nie mieć kontroli nad psem 10/15/20 kg a notorycznie takich spotykam. Jasne, trochę się cieszę, że to beagle, spaniele czy inne tego formatu pieski zamiast np. nieopanowanych rottweilerów :evil_lol: ale z drugiej strony napawa mnie to zdumieniem każdorazowo... Przecież takiego psa w ostateczności można siłą przeciągnąć na bok czy cokolwiek a nie stać jak cielę na środku i uważać, że każdy nam ustąpi.
  8. Ciekawe, czy jakby ktoś się bał psów i w pierwszym odruchu odesłał yoreczka kopniakiem na orbitę, to też by było pańci tak wesoło. Ja dzisiaj spotkałam babkę z "beaglem" wielkości labradora (serio!), która nas poprosiła, żebyśmy sobie poszli, bo ona nie jest w stanie psa przytrzymać ani z nim zejść na bok, żeby nas na ścieżce przepuścić. Myślę, że powinna sobie sprawić doga niemieckiego albo kaukaza w przyszłości. Fcuk logic.
  9. Przyszłam Wam poprawić humor :evil_lol: [url]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/10313017_667821843300789_2656529824891973655_n.jpg?oh=642535ddd259654ba0ee52dd01243631&oe=544F06BA[/url]
  10. To poczytaj o cockerach. Zresztą nawet w tym wątku wypowiadali się wieloletni hodowcy rasy, jeśli chodzi o umaszczenie i temperament tych spanieli.
  11. [quote name='czi_czi']to nie do konca jest tak, że rozpuszczony pies bez zajecia i szkolenia= wredny ciagnacy na smyczy agresor. moja najukochansza suka jest rozpuszczona, nie byla w ogole socjalizowana (bo do 3 roku zycia byla na lancuchu na wsi przy budzie i nie miala w ogole kontaktu ze swiatem zewnetrznym) a potrafi chodzic przy nodze (nie uczylam jej tego), nie rzuca sie na ludzi i psy, uwielbia dzieci i koty. kwestia charakteru i osobowosci. są psy ktore nie potrzebuja zaliczania "dwunastki" (socjalizacja) czy kursów PT żeby byś niesamowitymi kompanami, często nawet lepszymi od tych po dziesiątkach kursów i szkoleń ;)[/QUOTE] No dobra, powinnam była użyć "dotyczy większości psów" ;) [SIZE=1]Choć może ostatnio jestem nieco skrzywiona przez moje małe... jak sobie myślę, że ktoś miałby ją zostawić "samą sobie" to mi się włos jeży na głowie :D[/SIZE]
  12. Hunter ma "barierę" - sam z siebie nie wyjdzie za posesję, nawet wtedy, gdy brama jest otwarta, ale jakoś nie wierzyłabym, że na 100% nigdy mu się nie zdarzy... W obecnym stanie jego ducha ;) myślę, że wystarczyłby jakiś odpowiednio poważny "rywal" na drugiej stronie ulicy tudzież interesująca suczka...
  13. Ryss, poluzuj gumkę od beretu, że tak powiem.
  14. Żyjemy, małe się nieco ogarnia, ale jeszcze długa droga przed nami ;) Ma 9 miesięcy, 56cm w kłębie, 19.5kg. I moc tajfuna :P Ostatnio raczej uzewnętrzniam się na blogasku ;) [URL]http://zuzanku.blogspot.com/[/URL]
  15. [quote name='Victoria']jak jeździcie z psem w klatce, to gdzie rozkladacie się z tą klatką? Jade jutro Interregio, 5h jazdy. Nie wiem czy pociag bedzie przedziałowy czy nie, nie ma rezerwacji miejsc. Także gdyby trafił się bezprzedziałowy, mogę tak po prostu rozstawić klatkę 'na środku'?[/QUOTE] Ja zawsze jeżdżę w przedziale "dla osób z większym bagażem" i rozstawiam dziewczyny tam, gdzie akurat jest miejsce :P Wiadomo, że nie w przejściu itd. ale gdziekolwiek na uboczu, gdzie się zmieści i tyle ;)
  16. A dzień dobry, pozdrawiamy również ;)
  17. [quote name='leónowa']Hahah, ja to się chyba bardziej boje nie tego, że ktoś będzie miał pretensje o psa w pociągu, a tego, że przy wysiadaniu z toną bagażu nie dam rady drzwi otworzyć i zamiast wysiąść w Gliwicach pojade dalej do Krakowa :evil_lol:[/QUOTE] Konduktorzy zawsze czekają, aż wszyscy się władują albo wyładują, więc nie masz się co martwić. Mnie nawet usiłują/usiłowali często pomagać, zwłaszcza jak dopiero zaczynałam jeździć - chyba nie wierzyli, że sama sobie dam radę z tym całym majdanem pt. plecak, złożony prawie metrowy kennel i dwa psy :P
  18. [B]tojm[/B], to co opisujesz - dotyczy każdego niewychowanego/nieumiejętnie wychowywanego psa. Ciągnięcie na smyczy (rozbawiło mnie zresztą "nie nauczył[B] [U]się[/U] [/B]chodzić przy nodze", no urocze :lol:), szuranie do większych psów, gwałcenie poduszek czy nóg, brak przywołania... Standard rozpuszczonego pieska bez szkolenia i zajęcia. Co to znaczy "był dominantem, skakał na ludzi"? Mam nadzieję, że nie masz na myśli bzdurnej i nieaktualnej od dawien dawna TD... Jeśli chodzi o sznupy to bliżej znam tylko jednego miksa miniatury, ale osobiście bym mu łeb z korzeniami wyrwała za darcie jadaczki na WSZYSTKO. Oprócz tego całkiem fajny, mądry pies.
  19. Myślę, że to kwestia podejścia ludzi. Ludzie, którzy skarżą się na stereotyp pudla - idioty w pomponach, często sami traktują tego psa zupełnie nie tak, jak się powinno psa traktować. Ja rozumiem miłość do rasy, ale na litość boską... Przykładowo jakieś nieco bardziej skomplikowane niż "pokaż się ładnie na wystawce" szkolenie pudla przez wielu pudlarzy uznawane jest za łamanie charakteru psa :D Żeby daleko nie szukać, wystarczy poczytać forum rasowe ;) Przy niektórych wątkach ręce opadały mi do samej ziemi i jeszcze niżej. Pudle są ogólnie psami inteligentnymi, zresztą jak różne inne rasy. A to ma zawsze dwa końce - i albo się potrafi tę inteligencję trzymać w ryzach, ukierunkować i przekuć to na zaletę, albo ma się psa, który sprawia problemy.
  20. [URL]http://i57.tinypic.com/160ed7b.jpg[/URL] :loveu: Witam się i ja ;) Miałam jako dzieciak dobermankę, cudowny pies to był i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się znowu mieć takiego psa :) Co do kolcy, ciągnięcia, korekt - u nas dobrze się sprawdza ciasno założona zwykła obroża 25mm bodajże, a jak muszę mieć psa na 100% pod kontrolą to używamy dławika (albo jako zacisku albo zapiętego "na sztywno"), a Raven ma swoje za uszami jak wiadomo, to pies, który mógłby się nazywać WOW! Wow, ptaszki, biegnę, wow, dzieci, biegnę, wow, pieski, biegnę, wow, ludzie, biegnę... I tak dalej. Aczkolwiek ostatnio zaczęła się minimalnie poprawiać, może jednak dorasta i jej kurzy móżdżek coś tam pyka ;) Coś mi się zdaje, że podpasowałby jej Twój kawaler do zabawy, ostatnio cudnie się bawiła z pinczerem średnim :lol: A co do niejedzenia - u mnie jest prosta zasada, miska, 15 minut i jak nie zjesz to trudno. Choć młode ostatnio się dłuuugo namyśla, czy jednak zjeść czy nie, a ja zastanawiam się, czy to kwestia upału czy nadchodzącej cieczki czy co :niewiem:
  21. [quote name='Pani Profesor'][URL]http://midwestlabradoodle.com/wp-content/uploads/2012/03/Aussie-Labradoodles-Buddy-@-Midwest-Labradoodle-Australian-Labradoodle-Red-Breeder.jpg[/URL] - patrząc na tę fotę, [B]doodle wg. mnie wali na głowę pudla wizualnie[/B] :cool3: pudle mają taką dziwną, patykowatą budowę, zdecydowanie wolałabym mocno zarośniętego ;)[/QUOTE] A wg mnie zupełnie nie, ale ja nie lubię takich frędzli :evil_lol: Iza, ten temat był chyba gdzieś poruszany na pudlowym forum - wpisz sobie w google "psy i pudle forum" ;) Mnie się gdzieś coś obiło, że morele są najbardziej zrównoważone, ale gdzie, co, to Ci niestety nie powiem, bo mam galopującą sklerozę :oops:
  22. Nam za to nigdy nikt nie powiedział nic negatywnego wprost, raczej to działa na zasadzie "jedna baba drugiej babie" - I JESZCZE Z DWOMA PSAMI JEŻDŻO! :D ale dużo większe problemy niż w PKP mam... w komunikacji miejskiej. Lublin to jest jednak jeszcze sto lat do tyłu w psich kwestiach... :roll:
  23. [url]http://www.nice-world.org/files/flying%20dog.jpg[/url] ahahahahaha, no nie mogę :roflt: A ja trochę na smutno. Kolega jechał dzisiaj przez wieś na Lubelszczyźnie, nagle z otwartej bramy jednej z posesji wypadł york - prosto pod koła. Nie było szansy jakkolwiek zareagować, pies nie przeżył. Z domu wypada baba, histeria, wzywa policję, ogólnie raban na sto dwa. Kolega przeprasza, tłumaczy, że przecież nie specjalnie, że nie zdążył nic zrobić, że ogólnie to on lubi psy, sam ma w domu, przecież by nie rozjechał psa z premedytacją... Po godzinie (!) nieprzyjemnej wymiany zdań przyjeżdża wezwana przez babę policja... po czym wlepia babie mandat za niedopilnowanie psa. Baba była autentycznie zszokowana... Czasem to naprawdę brak komentarza na ludzką głupotę.
  24. ... że niby dudle są ładniejsze niż pudle? Yyyyy... nie. [IMG]http://www.lauderdoodles.net/styles_pics/labradoodles_for_sale_styles_coathair2lg.gif[/IMG] [IMG]http://www.kimberlenes-labradoodles.co.uk/upload/images/webpage/Classic-Kimberlenes.jpg[/IMG] [IMG]http://midwestlabradoodle.com/wp-content/uploads/2012/03/Aussie-Labradoodles-Buddy-@-Midwest-Labradoodle-Australian-Labradoodle-Red-Breeder.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/6e/Labradoodle-male-australian-9-months.jpg[/IMG] Ale, ale, sprawdźmy to na Wikipedii! [QUOTE][COLOR=#252525][FONT=sans-serif]Historia Labradoodla rozpoczęła się w [/FONT][/COLOR][URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/1988"]1988[/URL][COLOR=#252525][FONT=sans-serif] roku w Australii. Był on odpowiedzią na pojawiające się zapotrzebowanie na psa przyjaznego [/FONT][/COLOR][URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Alergia"]alergikom[/URL][COLOR=#252525][FONT=sans-serif], ale jednocześnie chętnie współpracującego z ludźmi.[/FONT][/COLOR][/QUOTE] ... tak jakby pudel nie współpracował z ludźmi. Tere fere. [QUOTE][COLOR=#252525][FONT=sans-serif] Na [/FONT][/COLOR][URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hawaje"]Hawajach[/URL][COLOR=#252525][FONT=sans-serif] mieszkała tracąca wzrok kobieta, która potrzebowała psa przewodnika. Niestety jej mąż był uczulony na sierść psa i nie mogła ona posiadać w domu psa żadnej ze znanych ras „niealergizujących”. [/FONT][/COLOR][/QUOTE] I, eureka!, ktoś wymieszał "niealergizującego" pudla z uczulającym jak cholera labradorem i BAM! tak powstał Chocapic... znaczy ten, pies terapeuta wszech czasów. No bez jaj. Nie mówiąc już o tym, że kastracja szczeniaków w celu stricte marketingowym to w ogóle jakiś cyrk.
  25. Odetkałam nieco skrzynkę :oops: Też nie rozumiem celu powstania doodli, skoro pudle same w sobie są naprawdę inteligentne i podatne na szkolenie.
×
×
  • Create New...