Ma kocyk ze smrodkiem i ręczniki. Ale ja się wygłupiam, a po Orzechowcach mam pozytywne wspomnienia. Psiak "śmierdział" psem oraz ziemią, oraz szuwaksem Cioteczek:evil_lol:, ale nie zaniedbaniem i zapomnieniem!!!! Nie mówię, że nie trzeba im pomocy, bo TRZEBA!!!!, ale to, co wczoraj widziałam, to do dzisiaj placzę. Ze wzruszenia!
EDIT
Właśnie, nie wybacze nigdy!
Ciotki nie dały melonika i (hihi) laseczki dla Chaplina.
Nie wybaczę sobie! Nie zapytałam o te insygnia.