-
Posts
7872 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elmira
-
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
elmira replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Po takim czasie w schronisku zachowanie Stefana nie dziwi. Choc bardzo szkoda, że tak się ułożyło. -
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
elmira replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
MakS, dużo zdrowia dla Ciebie i Frania :loveu: A z propozycją Baranka do budy, to wcale nie jest to złe. O ile buda nie równa się łańcuch:shake: U mnie psiaki tez mieszkają w budach, solidnie ogaconych, na paletach i styropianie. Mają mozliwość wchodzenia do domu. W zimie, kiedy jest zimno śpią też w domu. Oczywiście, jeżeli znajdzie się dom dla Baranka z opcją bytowania tylko w mieszkaniu, to nie ma nad czym się zastanawiać. -
[quote name='sleepingbyday']dziwne, nie? borelioza u psów rzadka ponoc. [B]doginka, bujasz sie w tym chłopcu z awatarka [/B]:crazyeye:? :evil_lol:[/quote] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: sbd, a gdzie milion fotek z wakacji? Trzymam kciuki za Zosieńkę!!!
-
Dzieki wielkie za rady i kciuki. :) Ja tez mam nadzieję, że znajdzie sie dom-najlepszy z mozliwych.
-
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
elmira replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:lol: Pozdrawiamy serdecznie. Czapek chyba nie polubi żadnego czesania. Jak zaczynam to wstępuje w niego demon. ;) 31.08.br minie równo rok, odkąd Chapek dołączył do nas. -
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
elmira replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Kiszka straszliwa :( -
Słodkie maluchy, a suńka taka poczciwina.
-
Morelka jest niesmiałą dziewczyna i mysle, że tak juz pozostanie. Nie wszyscy musimy byc wylewni, prawda?;)
-
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
elmira replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
O kurcze, ale wieści. Stefanku bądź grzeczny i ciesz sie domkiem na który czekałeś tak dlugo. [COLOR=silver]Poryczałam się ze szczęścia.[/COLOR] -
Kraków-Nie Widze Ale Ufam-Aniolek nas opuscil:([*]
elmira replied to karusiap's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='marysia55']terra może pomoże ci trochę ten tekst, wyciąg z niego to co jest ci potrzebne:lol: Jeśli kiedyś duma z człowieczeństwa w tobie zagości, przyjdź do schroniska nie chcianych uczuć, przechowalni niepotrzebnych miłości. W krakowskim schronisku od przeszło 4 lat przebywa 8-mio letni pies o wdzięcznym imieniu Trufel. Miał kiedyś dom i swojego Pana, wierzył w piękny świat , ale dziś już tych marzeń został pozbawiony w okrutny sposób. Niewidomy człowiek może liczyć na pomoc rodziny i przyjaciela jakim jest pies. Niewidomy pies najczęściej zostaje skazany na samego siebie. Jego pan pewnie planował długie wspólne życie pod jednym dachem i Trufel mu wierzył, wierzył w każde słowo wypowiedziane przez Boga jakim wydawał się mu Pan. Niestety człowiek nie dorósł do roli Boga chociaż sobie czasami taką przypisuje. Gdy Trufelek zaczął tracić wzrok pan zapomniał o swoich obietnicach, zapomniał że to członek jego rodziny. Pozbył się go jak niepotrzebną już nikomu rzecz. Skazał swojego przyjaciela na życie bez nadziei, beż miłości, bez poczucia bezpieczeństwa, na życie pełne tęsknoty i bycia niepotrzebnym. Pustkę po tych marzeniach Trufelka o rodzinie wypełniają w schronisku wolontariuszki, którym zapadł on głęboko w serca. Wszelkimi siłami starają się utwierdzać to stworzenie w przekonaniu, że wyjście z matni niemocy jest możliwe. Przychodzą więc do niego, tulą, głaszczą, rozmawiają z nim, wyprowadzają na spacery. Trufel pomimo tego, że jest niewidomy potrafi patrzeć na człowieka prosząco. Nie widzi człowieka, ale go czuje. Czuje jego zapach, czuje jego ciepło, czuje jego obecność, czuje jego delikatną dłoń. Macha ogonkiem gdy usłyszy człowieka i wtula się w niego z całych sił, nadstawiając główkę do głaskania. Doskonale radzi sobie ze wszelkimi przeszkodami na swej drodze, na znanym sobie terenie porusza się bez problemu i bardzo pewnie. Trufel idealnie sobie radzi z tą swoją ślepotą, dla niego to żadna ułomność. Nie potrafi poradzić sobie tylko z bezdomnością na którą został skazany. On nie ma szans w schronisku .... widok jego niewidzących oczu odstrasza ludzi, którzy podchodzą do jego boksu. Jest dla nich tylko „atrakcją turystyczną schroniska” . Patrzą i mówią „boże jaki biedny piesek i odchodzą dalej”, a Trufel odprowadza ich tym swoim niewidzącym wzrokiem i zastanawia się „dlaczego, dlaczego nikt mnie nie chce przecież ja ich widzę , ja widzę i czuję cały otaczający mnie świat”. No właśnie, czego zabrakło tym wszystkim, którzy z obojętnością, może obawą przed podjęciem wyzwania, w pośpiechu, mijają boks Trufelka, czego się boją aby opuścić schronisko z takim cudownym psiakiem u swojego boku ?? Czego brak Trufelkowi lub czego ma w nadmiarze, że tkwi w punkcie wyjścia, gasnąc w oczach, w których zaczyna się czaić beznadzieja, lęk że już nic dobrego go w życiu nie może spotkać, że nie trafi na człowieka, który zobaczy w nim to wielkie psie serce wypełnione miłością i oddaniem. Trufel to ciepły, serdeczny pies, który cały czas uśmiecha się do człowieka gdy tylko wyczuje go w pobliżu siebie, który macha ogonkiem bo „widzi” że na niego patrzysz. Marzy o pięknym świecie, w którym miałby swoje miejsce u boku swojego pana. Wierzy w świat, który pozwoli mu godnie żyć. Jego marzenia niewiele różnią się od naszych, ale ich spełnienie zależy tylko i wyłącznie od nas. Trufel „widzi” bramę schroniska, wie którędy prowadzi droga do własnego domu. Prosimy podejmij to wyzwanie, weź na wspólną drogę życia niewidzącego oczami psa, ale pamiętaj że to pies który widzi sercem i może pokazać ci więcej w życiu niż jesteś w stanie to sobie wyobrazić. Bądź aniołem, który otworzy przed Trufelkiem bramę schroniska i wyprowadzi go z tego piekła do swojego świata na zawsze. przyjdź do schroniska nie chcianych uczuć, przechowalni niepotrzebnych miłości. Może, kiedy tam się wybierzesz, smutne oczy zawładną twym sercem i już będzie jedna miłość potrzebna, jednej stanie się kres poniewierce. Marysiu, żeby tak pięknie ludzie słuchali, jak Ty piszesz... -
Przesliczna!!! I taka usmiechnieta. A Negra, to tak bardzo adekwatnie do białej głowy?;):lol: Ale ładne imię. Bardzo się cieszę, że wszystko z Negra ok.