-
Posts
7872 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elmira
-
Nie płacz Jostelku, nie płacz:) Teraz będzie już tylko lepiej:) Zapomniałam napisać, ze Fifi miał styczność z moimi kotami. Odblokowały się i łaskawie przyszły zobaczyć, kogo im znów do domu przywlokłam;) Powąchały się z Fifim i nic. Fifi merdał ogonem. Z reszta on merda do moich psów, do nas. Jest jeszcze skołowany zmianami, ale do wszystkiego się przyzwyczai. i tak jest bardzo dzielny. Nie ma jakiś dziwnych zachowań (np. dreptanie w kółko, czy strach) po pobycie na łańcuchu. W przypadku takich staruszków zawsze mi cholernie przykro, ze tyle lat siedzą w schronisku, a przecież mogłyby żyć w domu, mieć swojego opiekuna, dawać komuś radość i otrzymywać ją. Na te stareńkie psy patrzę, zawsze wyobrażając sobie, jakie były, kiedy były sprawne, silne i nie miały mlecznych oczek.
-
Kinga, dam mu:) Fifi po kąpieli. Wyszło z niego dużo podszerstka, momentalnie zatkał się odpływ. Kąpiel zniósł bardzo godnie, choć trwała ona dość długo. Musiałam go namydlać kilka razy i płukać, bo miał tłuste i brudne kłaczki, a mydło siarkowe nie chce się za bardzo pienić. Po kąpieli suszenie, aż w końcu na mnie nawarczał:) Dostał łapówę, żeby kąpiel nie kojarzyła mu się z Apokalipsą. Po wszystkim odstawił prawdziwe przedstawienie, drapał się łapkami po nosie. mruczał, wycierał się, rył mordką w piernatach-czyli pies po kąpieli:) Teraz wszedł za fotel na posłanie mojej jamniczki i śpi. Nie zrobię mu fotek, bo musiałabym odsuwać fotel i Fifi by się obudził. Niech sobie śpi. Kiedy wyjdzie, to mu zrobię zdjęcia i wstawię. Swoja droga, to on pewnie sobie myśli, że ludzie to wariaci, bo kiedy pachniał jak pies, to my mówiliśmy, że śmierdzi. A co on teraz biedny ma powiedzieć o swoim zapachu po mydle siarkowym? Bleee
-
Śniadanie zaraz będzie, Fifi zwiedza kąty. Noc bardzo spokojna. Mały nie nabrudził, spał spokojnie, ale tylko do czasu, kiedy ktoś do niego nie zajrzał. Gdy tylko słyszał kogoś to wstawał i zaczynał dreptać:) Chce, żeby pospacerował, bo niedługo Fifi ma wizytę w salonie piękności;) i będzie musiał posiedzieć w domu, żeby porządnie wysechł. Już po śniadaniu. Jostel, potwierdzam Fifi ma apetyt niesamowity. Moje psy pobiegły obszczekać kogoś za bramą, a Fifi dziarsko za nimi. I też szczeka:crazyeye: On w ogóle chodzi i wszytko niucha, wącha, zagląda w każdy zakamarek. Do psów jest bardzo przyjacielski, koty na razie nafoszone, siedzą na wysokości;), więc Fifi nie miał możliwości się zakolegować.
-
Jestem:) Fifek oczywiście też. Jest niezłym aparatem. Droge zniósł bardzo dobrze. Nie nabrudził, spał sobie. Załatwił się dopiero na trawie w domu. On jest niezły Armando i w ogóle bardzo kontaktowy. Porusza się jak Kwazimodo, ale bardzo dużo w nim chęci życia. Bardzo fajny jest. A i faktycznie go tarmosiłam i z nim chodziłam. I zaczęłam pisać, ale znow wyszłam:cool3::oops:
-
Oj, Jostel, Jostel;) pewnie, że się odezwę. Co do smrodku, to znam mojego TZ-ta. Jak by Fifi ostro waniał, to już bym o tym wiedziała;) A ja sama zapytałam i Tz powiedział, ze właśnie nie i chyba Fifka w schronie robili na bóstwo:), znaczy poczyścili. A z resztą jak ma pachnieć pies ze schroniska? Edit: Fifiasty już w Stolicy:) Jeszcze tylko przejazd przez Warszawę i powinni być niebawem.
-
Śliczna ta Antena. Ona ma wątek? Wychodzi na to, że mamy nową rasę Anubisów;) Śliczne są te smukłe psiaki z wielkimi uszami.
-
A tu juz we własnym domu. [img]http://lh3.ggpht.com/_jPRKC9R8AIA/S9i4RWuxD_I/AAAAAAAAC_U/Bre7kwTnw3k/131214.jpg[/img] Pudi z Nelą: [img]http://lh6.ggpht.com/_jPRKC9R8AIA/S9i4RefUM2I/AAAAAAAAC_Y/7UYedie2IxI/131415.jpg[/img][/QUOTE]