-
Posts
7872 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elmira
-
Niesamowite te przemiany. Śliczne te psiaki:loveu:
-
[quote name='Soema']Wiem... ale ja siadam psychicznie i fizycznie pomału z tym wszystkim wybaczcie. Mam telefonowstret. a i ludzie coraz bardziej beznadziejni są :shake: Zapraszam do akcji ;) http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-%28by-bezdomniak%C3%B3w-by%C5%82o-mniej%29 co prawda schronów to nie obejmuje, ale DT już tak ;) i nieważne, że administracja wrzuca reklamy w nasze posty, co nie jest do końca legalne.. Bo może pracuje w innej firmie?:angryy: To życzę poprawy samopoczucia:) Dogo chodzi jak chce, ale reklamy, że tylko paść na kolana z podziwu;) Fajna ta akcja sterylkowa.
-
Mam chwilkę wolna to napiszę na czym polega owo rozbisurmanienie. Fifi rozszczekał się na całego. Głodny-szczeka, chce z powrotem do domu-szczeka, nudzi mu się-szczeka:) Robi to w bardzo zabawny sposób, jak nakręcana zabawka. Jak dostanie, czego chce, to jest spokój. I reszta, bo mi się wysłało niechcący;) Fifi ma zakusy, żeby pobiegać z moimi psami. Spróbuję nakręcić i wstawić filmik, to będzie można zobaczyć, jak mały Kwazimodo chodzi. Moje psy, jak zobaczą coś koło ogrodzenia, to startują z wielkim impetem i nie patrzą po czym. Tak samo, kiedy się bawią. Fifi podchodzi do nich, wchodzi między nie, bo jest ciekawy, co to za ruch w interesie. Te głąby skaczą, szamoczą się. Nie daj Boże, jak by któryś bryknął na Fifiego. Fifi jest poza wszystkim bardzo ciekawski i sprawny. Dzisiaj wychodziłam na dwór przed wyjściem do pracy, Fifi był na powietrzu. Za chwile patrzę, a on przyczłapał do mnie. Ciesze się, bo nie spodziewałam się, kiedy go zobaczyłam po raz pierwszy, że on jest w takim dobrym stanie.
-
Wczoraj mi odpowiedź już nie weszła na forum, ale w sumie dziś znów moge napisać to samo: Wszystko w porządku. Fifi nie brudzi, nie zjada się z kotami. Parkiet niezasikany, bo ja nie mam parkietu;) Ale to co mam na podłodze tez nie zasikane:D Maluszek ładnie zjada swoje jedzonko i jest w ogóle super grzeczny. Fifi się ślicznie dzisiaj ucieszył na mój widok, czym sprawił mi bardzo dużą frajdę.
-
Śliczne psiaki. Jaką Serefin ma kapitalną minę na ostatnim:) Jest piękny wygląda jak kłębek waty. Jak się na niego patrzy, to ma się ochotę do niego przytulić. Nochal też wspaniały. Taki wielki pies, a wyraz mordki jak u małego szczeniora.
-
U nas wszytko ok. Mały został dzisiaj sam w domu. Mam nadzieję, że: a. nie zje kotów;) b. koty nie zjedzą Fifuszka maluniego. Fifi jest tylko nie wiele większy od mojego kota. Zastanawiam się jeszcze nad tym, ze skoro on przejawia pewne kocie zachowania, to mogą się we trójkę z moimi kotami, wspinać po firankach, drapać meble, czy sikać do kuwety:lol: Ciesze się, że ktoś chce wpłacać na Fifiego. Żebym, kurcze, miała wejść na drogę konfliktu z prawem(rabowanie banków, drobne i grubsze kradzieże;)) to Fifi nie wróci do schroniska.
-
Biedna Zosia. Wytarmoś ją ode mnie.
-
[quote name='jostel5']Cały Fifek,takiego go znam! Ma charakterek,w końcu to chłopak z jajami :evil_lol:[/QUOTE] Oj, żebyś wiedziała:) Najbardziej mi się podoba, kiedy się naspaceruje, to przychodzi pod drzwi, wchodzi i maszeruje na swoje posłanie. A z tymi jajkami, to tez niezły patent. Kąpie go i nagle na "coś" trafiłam;) Kurcze, ja na prawdę zapomniałam, że pies coś takiego posiada:) U mnie wszytko odjajczone i pociachane i zapomniałam:D
-
[quote name='izzie1983']No, wróciłam w końcu i widzę, że o Fifulcu same dobre wieści. Strasznie się cieszę. Potrzebujesz jakiejś pomocy Elmira? Może się na coś przydam? :)[/QUOTE] Hej:) Mam nadzieję, że wyjazd się udał. Oczywiście, że sie przydasz;):) zaglądaj do nas codziennie i jak byś spotkała jakiegoś hojnego milionera, to też daj znać;) Tyle dziadków czeka w schroniskach, że milioner most wanted:)
-
On merda. Ale nie lubi wycierania ręcznikiem po spacerze. U nas deszcz kropi, więc go wycieram, żeby nie był mokry. Pamiętam jak Chaplin mi się przeziębił i jaki był biedny. Nie lubi, kiedy go podnoszę, a on ma co innego do roboty;) Denerwuje się, kiedy opatulam go w koc:) Wredota mała. On śmiesznie się zachowuje, dosłownie jak kot. Tarmosi mordkę łapkami, a potem liże te łapki. Zupełnie, jakby mył mordkę:)
-
[quote name='wasabi81']No wlasnie, Fifcio odpoczywa na calego ;-). On wogole na mnie robi wrazenie, jakby u Elmiry czul sie bezpieczny i u SIEBIE:-) Widac to na zdjeciach i po jego zachowaniu!![/QUOTE] Fifi czuje się jak u siebie. On jest bardzo rezolutnym i inteligentnym psiakiem. Ale ma swoje humory. Jak mu się coś nie podoba, to na mnie warczy;) Jest fajny, bo można go nosić bez wysiłku na rękach. Normalnie, jak jorczasek. Hehe. Głupotki piszę, ale cieszę się, że pomimo tych wszystkich dolegliwości Fifi jest taki dzielny. Uwielbiam patrzeć, jak kokosi się na posłaniu. Dzisiaj rano wypuściłam psy do ogródka. Potem chciałam wyjść po niego, a on wszedł po schodach i czekał pod drzwiami. Kiedy otworzyłam drzwi, to wpadł do środka, bo się o nie opierał:D Oczywiście nic sobie nie zrobił, ale śmiesznie to wyglądało.