-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Radysy nie przyjechalyby tak juz nastepnego dnia po tym jak zrobilam mu zdjecia. No i czemu mieliby nie powiedziec, gdyby on tam byl. Ja jednej rzeczy nie rozumiem, nie moge zrozumiec. Dlaczego jak pies blakal sie po miescie od stycznia i suslik karmilas go jak piszesz regularnie, to nie zrobilas mu zdjec, nie zalozylas watka, nie probowalas mu pomoc? Teraz wielkie halo, jak nie ma komu juz pomagac. Plakaty drukujesz i nad tekstem pracujesz juz chyba jakis czas i ciagle nie ma. A to tusz zamowilas, a to nie taki przyslali. Po drodze jak szukasz Alexa jest sporo psow w potrzebie. Moze lepiej sie skupic nad jakims i mu pomoc. Czytam ten watek i podziwiam cie suslik, i denerwuje sie. Albo cos pomagasz, albo nie zartuj. Piszesz tez ze w pojedynke czasem sprawdzic jest trudno. . . .co masz na mysli? Potrzebujesz kogos do towarzystwa? boisz sie? czy masz o cos zal, ze sama szukasz?. . . .wystarczy zadzwonic, lub napisac i sie dogadac z nami. Takie rzucanie pol slowek nie jest w porzadku. Piszesz ciagle, podtykasz, ze sama, ze zmeczona, ze musisz odpoczac, ze ci sie dzien wolny nalezy, bo naganialas sie za psem, ze pracujesz nad tekstem i powoli zaczniesz rozwieszac ogloszenia. Normalnie robisz uwazam z ludzi jakies dzieci. Tego nie moglam zostawic bez komentarza. A poniewaz do mnie ciagle cos jest nie halo i potem czytam, ze forum publiczne i kazdy moze wyrazic swoje zdanie, wiec i ja pisze co widze i co mnie wkurza. Tego nie da sie czytac normalnie. No, to teraz sie zacznie, ale trudno, juz nie moglam inaczej. Albo zrobimy akcje i poszukamy Alexa, albo skupmy sie na innych, potrzebujacych. Na prawde jest co robic w tym miescie, nie tylko szukac Alexa, bo to mozna robic w miedzy czasie.
- 630 replies
-
- onek
- owczarek niemiecki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Wyspane jak trzeba, bo wszystko w porzadku, dziekujemy. Kolejny pies, ktory jest przeszczesliwy, ze dostal kawalek podlogi. A jak jeszcze kawalek kolderki, to juz wiecej niczego jej nie potrzeba. Jak mnie rano zobaczyla, to zrobila zdziwiona mine. Rozgladala sie w kolo, tak fajnie sie wyciagala, zalowalam, ze nie mam aparatu w reku. Pilnuje sie jak na razie, nie odchodzi. Straszna przylepa. Zaczynam cos dzialac i bede dzwonic do pedzelopki zeby sie umowic od nowa.
-
Sam? nie! on ma kolezanke Elzunie i jest szczesliwy. Dzisiaj chodzil ze mna po mleko i bardzo sie pilnowal. Bez smyczy chodzilismy. Czuje sie dobrze. Jest bardzo fajny, kochany nieklopotliwy nic a nic.
-
Dziekuje pieknie.
-
Pedzelopka, przywioze obroze, smycz, miski i koc. a ha i tabletki na odrobaczenie
-
Sluchajcie, temat skonczony. Juz nie denerwujmy sie wzajemnie, proszę. Nie jestem zbieraczką, nie wydam zwierzaka i nie wydalam nigdy za granicę.SZczeniaki beda uspione, matka jak przyjdzie czas wykastrowana i wypuszczona na wolnosc. Mam dzisiaj sporo kilometrow do pokonania. Trzymajcie kciuki za sunie Elze z Hodyszewa, zeby wszystko sie udalo. Przepraszam za to zamieszanie i dziekuje za szczerosc. "Krew" sie wymieszala i dobrze, bo jak rozmawiamy, to nie jest żle. wellington, link sie nie otwiera, a niemcy na pewno nie zagladaja do mnie. gdyby nawet tak sie stalo, nie wydam.
-
[quote name='Pliszka']ok, super, w takim razie biorę na siebie szczepienie i odrobaczenie.[/QUOTE] Dziekujemy bardzo. To jesli mozna, podam Ci namiary do wyslania. Na wscieklizne potrzeba 20 zl i odrobaczenie, jesli porzadne, to 18 zl, bo jedna tabletka aniprazolu kosztuje 6 zl i powinno sie podac przez 3 dni, a potem powtorzyćl. Wirusowe od razu nie wskazane, to juz u pedzelopki, albo u Gajowej.
-
Kurcze, Enia, mialam na mysli Beke, a napisalam Ciebie i juz poprawilam, ale jakbys mogla, to fajnie, dziekujemy. Elze, Evelin moze zawiezc 31-go, bo bedzie wiozla szczeniaki. Jak z Bonka sie wyjasni bedzie mogla jechac tego dnia, to mysle, ze na pewno tez evelin ja zabierze. Juz nie raz miala "wesoly autobus".
-
Szwy beda rozpuszczalne, albo po 2 tygodniach mozna zdjac. Antybiotyk dostanie po zabiegu i srodki p/bolowe od razu. Podaj adres na pw i po zabiegu jestem u Ciebie. Moge to zrobic dzisiaj, albo po niedzieli. Tylko co z hotelikiem? z deklaracjami? Gdzie w koncu pojedzie? czy dzisiaj to ustalimy czy jak juz bedzie u Ciebie. Zaraz pogadam z buniaaga.
-
Pedzelopka, jesli sie zgadzasz, to dzisiaj moge przyweizc Ci Elzę juz wysterylizowaną. Bedzie to godzina ok21. Na sterylizacje mam sponsora, to tylko zwrot kosztu paliwa. Bede musiala pojechac do Hodyszewa/ok 15 km w jedna stronę/, potem z Hodyszewa do Bielska Podlaskiego/ok 35km w jedna strone/ i z Bielska do Bialegostoku 50 km w jedna stronę. W sumie 200 km do przejechania. Koszt paliwa 70 zl. Mysle tez, ze hotelik u *Gajowa* jest najlepsza propozycją, tym bardziej, ze kochana beka karmę da. Taniej nigdzie nie bedzie, a opieka wspaniala i szansa na adopcje duza. Lepiej nie zwlekac. przed chwila rozmawialam z Evelin i ona zawiezie Elze do Warszawy, tylko trzebabedzie ja odebrac i zawiezc do Gajowej. Beka, moze moglabys to zrobic? proszę pieknie. Pedzelopka, w takim ukladzie Ezla bylaby u Ciebie do 31. Ja dowioze ja do Evelin do Zambrowa. Jesli wszystko pauje, prosze napisac. Prosze tez w imieniu buniaaga o podanie kwot, jakie moglybyscie wplacic, bo trzeba ustalic czy beda pieniadze na hotelik. [quote name='Pliszka']Rządź się cioteczko rządź, jak dobrze, ze jesteś :) Mogę dać 250zł.[/QUOTE] Dziekujemy, ale juz sprawa sterylizacji zalatwiona. Oczywiscie, ze kasa przydalaby sie na co innego. Np, zaszczepic trzeba od wscieklizny, a na to moj sponsor nie da.
-
[quote name='kaszanka'] Nie łam się - usypiaj maluchy - wszyscy podtrzymali że to jedyna słuszna decyzja. P.S. Czekałam na odpowedź zwrotna z priva? Będziesz mi odpowiadać czy mam nie czekać?[/QUOTE] Nie wszyscy, to po pierwsze. Dostalam jeszcze przed ta decyzja, ze zostana uspione, 4 pw i zapewnienie, ze otrzymam pomoc w szczepieniach, w ogloszeniach, w wykarmieniu. Po drugie, sytuacja jest taka inna od innych. Po trzecie jak mam u siebie 5 wiecznych dzikich tymczasow, to jakos nikt nie zabiera glosu ze jestem zbieraczką i wszystko gra. Albo trzy szczeniaki, ktore zasiedzialy sie na dobre i kto wie czy w ogole pojda do adopcji. Nie napisalam ze chce zostawic sobie ktoregos psa na stale, ktore sa u mnie juz osiem lat i ktore byly oglaszane i sa w dalszym ciagu. Tu nie ma absolutnie halo. Chyba juz przez kilka lat nie sprzeciwiam sie nigdy i zawsze slucham i sie podporzadkowuje. Nawet kiedy pokochalam szczeniaka Parysa, ktorego bardzo chcialam miec dla siebie. Bardzo przezylam rozstanie z nim, lecz nie sprzeciwilam sie i wydalam. Uspilam setki, na prawde setki slepych miotow, psich i kocich i bede robic to w razie potrzeby, ale: w tym przypadku jest jakos wlasnie emocjonalnie inaczej. Jednak sie nie sprzeciwiam, mimo wewnetrznego sprzeciwu. Nie jestem cyborgiem. Patmol rozumiem Cię i dziekuje. Kaszanka nie odpowiadam na pw, bo nie ma sensu. Wiem juz jakie masz o mnie zdanie i dziekuje za szczerosc. Raczej nigdy nie bedziemy nadawac na tych samych falach.
-
Pani dzwonila. Jest bardzo mila i widac, ze bardzo chce Bonke, bo zapadla jej w serce bezpowrotnie. Tak jak napisala enia, warunki oferuja extra. Ludzie maja dwa psy w typie husky. Sunie wzieli z ulicy, ktora byla bezdomna. Psa maja 5 lat, ze schroniska. Pies choruje i musi zostac uspiony, bo ma problemy gastryczne, a w dodatku jest juz stary. Pani tak do konca nie wie co mu jest. Suka jest mlodziutkai i bardzo zaprzyjazniona z psem. Nie chca zeby cierpiala po odejsciu przyjaciela, wiec bedzie miala Bonke. Teraz sunia ma cieczke. Tyle dowiedzialam sie od pani. Enia, dobrze, ze pojedziesz na przedadopcyjną, dziekuję. Bonka juz prawie spakowana.
-
[quote name='kaszanka']Nie zapominajmy, że wątek jest poświęcony Rudce - i ja przede wszystkim mamy uratować od ciężkiego życia bezdomnej suki matki. Na tym wątku nie chodziło o ochronienie szczeniąt świeżo urodzonych, które mogą odejść nie zakłócając szands na adopcje tych które już czekają na swój dom. [B]Uśpić szczeniaki - wysterylizować Rudkę[/B] - to proste i bardzo moralne.[/QUOTE] powiem tylko tyle kaszanka - nie chciej zeby spotkalo ciebie takie morale
-
Jest jeszcze Rudki matka, ktora tak schowala szczeniaki, ze nie mozemy ich znalezc. Ona pojawia sie na karmienie, a potem wyprowadza nas w pole, na ktorym nie ma nic. Potrafi krazyc polem godzinami, albo prowadza nas po dzialkach, a potem znowu wyprowadzi na pole, albo na miasto. Powiem szczerze, zaluje teraz, ze bylam szczera az do bolu. Nie byloby tej przykrej sytuacji. Bardzo, wyjatkowo bedzie bolec mnie smierc tych maluszkow. Nie jest przyjemne patrzec na nie, na ich matke, ze szczescie potrwa jeszcze kilka godzin. Ale jak juz pisalam, nie sprzeciwiam sie w imie dobra zwierzakow potrzebujacych pomocy. Jeszcze do 15 beda zyc, potem zajmiemy sie matka Rudki. Z nia bedzie juz spokoj, ale jej matka ma dzieci, ktore maja juz ok 5 tygodni. Co z nimi? Co z nią? Watek jest publiczny i kazdy moze wyrazic swoja opinie. Jest przykro, ale nie zywie urazy. Jestem wdzieczna za szczerosc. Jestem za usypianiem slepych miotow , ale tu zrobilabym wyjatek.
-
pedzelopka, czyli rozumiem, ze mozna ci juz Elze przywiezc?
-
Widze,ze nikt mnie nie zrozumial. To powiem jeszcze raz. Szczeniaki nie sa swiadome zycia, dostana po zastrzyku i po krzyku. Ja moge smialo powiedziec, ze przez prawie 40 lat wydalam setki wyrokow i jakos z tym zyję. Przykre, ale konieczne i nie ma dla mnie problemu oddac je pod zastrzyk. Nie ma potrzeby zeby ktos inny to zrobil, bo to nie zmienia faktu, ze zycie zostanie przerwane. Rozumiem az za dobrze, ze te dwa musza odejsc, zeby mogly zyc inne. Chodzi o sukę, o jej walkę o nie. Dostala dzieci i spokojnie siedziala z nimi caly dzien. Bez nich szalala. Wiem, ze raczej nic jej nie bedzie, ale nam serce sie kraje. Napisalam wyraznie, ze bez Waszej zgody nie podejme decyzji sama. Szanuje i jestem wdzieczna za kazdą pomoc. Pewnie jakbym sie z tym przespala, to doszlabym do takich samych wnioskow. Emocje, choc juz nie takie jak kiedys wziely gorę. Suka juz z powrotem w aucie, w klatce, przyszykowana na jazdę z powrotem, bo ja nie podejmuje sie trzymac jej w tej klatce do zakonczenia laktacji. Szczeniaki beda uspione, a suke moze wet zgodzi sie przetrzymac. Wszystko wyjasni sie jutro. Uwazam, ze tak bedzie najlepiej, choc co czuje, to inna sprawa. Prosze sie nie martwic, nauczylam sie byc pokorna. Dobranoc kochani, wszystko bedzie dobrze.
-
Przykre bardzo.
-
Ogloszenia mozna robic na Madallena. Ona sama oglasza na gumtre i tablica.pl, wiec tu nie robcie. Tak beka, doszly dzisiaj, dziekujemy. Od enia i evita rowniez są. Przepraszam, ze nie napisalam wczesniej, ale nie mialam dzisiaj jak, przez te lapanke. Juz uzupelniam na pierwszej str.
-
Jak ksiadz proboszcz sie dowie, ze to bezdomna suka, to zapewniam Was, ze juz jej tam nie bedzie. Byc moze ja widzi, ale mysli, ze to czyjas sobie chodzi, ale jak wyjdzie na jaw, ze bezdomna, to poprosi kogo trzeba i ja "zabiorą" stamtad. Tu tak jest. Wiem, ze ten ksiadz nie jest przychylny zwierzetom. Toz to Podlasie jest.
-
Nie mam pojecia na kogo. Moze byc na mnie na Madallene i na dt. Mozna podac trzy numery? Zaraz popytam co i jak i napiszę, ok? edit: niedostepny abonent u Madalleny. Sprobuje pozniej. . . .za chwile pewnie komorka jej padla?
-
Sluchajcie, ja mowie tak jak jest. Wcale, choc bardzo zal, nie usmiecha mi sie znowu wychowywac kolejne szczeniaki. Tym bardziej, ze te z Mulawicz muszą trafic do mnie, bo jest dla nich najprawdopodobniej dt, ale za 2 tygodnie. Musze je zabrac zeby nie zdziczaly w tym chlewie do reszty. Mam przeciez jeszcze trzy niewydane, ale! ona bez dzieciakow nawieje jak nic. Nim dostala dzieciaka do klatki, to sikala, wyla, kope zrobila i kombinowala jak wyjsc. Nie mam gdzie jej trzymac do zakonczenia laktacji. Zostaje tylko klatka. Bez dzieci w tej klatce ze dwa tygodnie bedzie musiala byc. Jak? dzika suka w takiej klatce tyle czasu. Nie wiem jak to rozwiazac zeby bylo jak najlepiej. Boje sie, ze ona bez dzieci zwieje, albo zwariuje. Wiem, ze trudna sytuacja, ale jak zrobic, zeby bylo ok?! Radzcie, bo ciachac jej na cito po uspieniu dzieci nie mozna, chyba, ze podpisze, a ja nie podpisze, ze sie zgadzam. Zreszta to chyba dla niej moze zle sie skonczyc. To po co to wszystko? uspijmy i ja od razu. Ja nie wiem co robic? Piszcie, nie ma nikogo?
-
[quote name='enia']jestem okrutna, ale powinno sie je uśpic póki takie małe......:-(:-(:-( suka zapomni... za dużo wkoło psiego nieszczęścia, za dużo dziewczyny....:shake: gdybym była na miejscu bym was wyręczyła W TYM :-([/QUOTE] enia, to nie o to chodzi, zeby wyreczyc,bo ja zaprawiona w tym jestem i przezyję. Tylko chodzio to, ze jak nie bedzie dzieci, to trzeba i ja ciachac dzisiaj, bo ona z dziecmi siedzi w tej budzie, ale jak zabierzemy jej dzieci, to bedzie kombinowala i ucieknie, tego sie boje najbardziej. Ciachac juz, to nie wiem, czy mozna. Nie moge dac gwarancji, ze nie ucieknie bez dzieci, choc i ich tez zal, ale glownie tu o nia chodzi. Tutajjak zwieje, to bedzie tak samo jak z Guciem, tylko, ze ona bedzie rodzic i glodowac, bo tu nikt nie pomoze jej, a gwarancji, ze bedzie tu podchodzila do jedzenia, nie ma. Tam w Bielsku mozna powiedziec, ze byla u siebie. Ja nie mam gdzie jej przetrzymac, na prawde nie mam gdzie. Kojec musi byc dla Poswietniaczek, a z zagrody czmychnie jak nic. Tylko pozostaje to co na zdjeciu. Jesli decydujecie, ze usmiercam maluchy, to wioze ja na zabieg i niech sie dzieje co chce dalej. Musi byc ciachnieta natychmiast, bo za duzo juz dzieci wydala i zbyt duzo pracy i nerwow bylo zeby ja zlapac. Piszcie, ja czekam. Sama nie bede decydowac. Dla mnie uspic to pikus, ale nie o to chodzi.
-
[quote name='Patmol']Pipi -masz pełną skrzynkę[/QUOTE] juz mozna pisac
-
Wiem, dziekuje. Bije sie z myslami, siedze patrze na nich i placze. Glupie my baby, wszystkie placzemy. Ciezko bardzo, ale decyzje trzeba podjac.